Skocz do zawartości
Nerwica.com

bei

Użytkownik
  • Postów

    2 496
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bei

  1. Ja to bym sobie chętnie od czasu do czasu polkę albo oberka zatańczyła ... . Czasami jeszcze się robi takie zabawy na zewnątrz.
  2. Nie lubię dyskotek, wiejska zabawa to zdecydowanie bardziej mój klimat. Bardzo lubię tańczyć do muzyki granej na takich zabawach, czy weselach.
  3. To prawda, ale w sumie w dużej mierze każde zauroczenie tak wygląda dlatego właśnie chyba jest tak silne, a potem zderzenie z rzeczywistością tak trudne. Dlatego nie przepadam za tym uczuciem, czuję się tracę kontrolę, trochę jak po alkoholu. Przynajmniej ja tak mam. W terapii nie ma się szansy w tym sensie poznać terapeuty, a poza terapią ta szansa jest. Lubię uczucie zakochania się, to poczucie bycia szczęśliwym, które ono daje. Raczej nie zako/cenzura/ę się poza relacją, co nie oznacza, że zakochanie pojawiało się dopiero gdy już byłam z kimś w jakiejś dłuższej relacji. Po prostu muszę z kimś porozmawiać, zobaczyć jak się zachowuje, jak mnie traktuje. U mnie np. informacja o tym, że ktoś jest żonaty, z automatu ucina uczucia romantyczne względem tej osoby. Nigdy nie pozwoliłam sobie na utratę kontroli po alkoholu, ale zakochanie się nie przypomina mi raczej stanu po jego spożyciu.
  4. Trudno mi sobie wyobrazi zakochanie się w terapeucie z wzajemnością, a przynajmniej dowiedzenie się o tym. Uważam, że terapeuta nie powinien mówić pacjentce, że się w niej zakochał. Relacja terapeuta- pacjent jest specyficzną relacją i pacjentka tak naprawdę nie wie, kim jest terapeuta, może więc tylko zakochać się w swoim wyobrażeniu o nim. Też tak uważam. Dużo lepiej czuję się w tego typu relacji, gdy nie boję się, że się zakocham.
  5. Wstałam po 7.00 i pojechałam zrobić badania. Wyniki mam ok. Około południa poszłam znowu spać do 18:00. Nie jestem zadowolona z tego jak działają na mnie leki. Dalej mam zniszczone dłonie od dezynfekcji i dodatkowo jestem senna. Boje się też coś kombinować z lekami, bo za niedługo zacznę okres próbny w pracy. Najchętniej to przez 3 miesiące nie zwalniałabym się do lekarza.
  6. Ale jak pracowałeś, to też źle się czułeś.
  7. Jak coś się zmieniło ostatnio, to może złapałeś jakiegoś wirusa, chyba że to wszystko objawy somatyczne. Ja się na objawach somatycznych nie znam, ale nie ma na to sposobu? A leczenie psychiatryczne nie przynosi w ogóle żadnej ulgi? Mnie to się często chce spać przez leki. Nie jestem z tego zadowolona, bo jednak muszę rano wstawać do pracy i jest mi ciężko, nawet jak wieczorem wcześniej położę się spać. Potem w pracy znowu często zachciewa mi się spać. Jestem chyba dość wrażliwa na kofeinę i nie chce jej przyjmować za dużo, bo boję się, że będę się wtedy też źle czuła.
  8. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Moja odporność wzrosła z czasem, ale nie powiedziałabym o sobie że jestem mistrzem radzenia sobie ze stresujacymi sytuacjami.
  9. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Można cię jakoś wesprzeć?
  10. bei

    Terapia

    Ja mogę od siebie powiedzieć, że mam terapię w nurcie psychodynamicznym z terapeutą, z którym miałam terapie 10 lat temu. Te terapie się różnią. Mój terapeuta jak sam przyznał, jest teraz bardziej otwarty, więcej mówi (co nie znaczy, że dużo ;-)). Są pod tym względem nawet różnice między jedną sesją, a drugą. Myślę, że te różnice między twoją terapią a siostry mogą wynikać z kilku względów. Terapeutki są różne, wy jesteście różne, relacje między wami, a terapeutkami są inne. Mnie terapeuta powiedział, że on nie jest terapeutą wspierającym, że jest tylu wspierających terapeutów, że jak ktoś takiego szuka to znajdzie, ale to nie on. Jak się zapytałam, co on w takim razie może zaoferować, to powiedział, że może nauczyć kogoś samodzielnego podejmowania decyzji.
  11. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Zestresowana. Na pracę pod tym względem, zawsze mogę liczyć .
  12. Ja tez. Na ciśnieniu się nie znam. Badam tylko na badaniach okresowych. Co do gestu, to nie możesz go po prostu przeprosić jakby sie o to czepiał? Powiedzieć, że przecież nie po to chciałeś sie przywitać, żeby mu to pokazać. Ja czasami jak sie zamyślę to gadam do siebie albo robie różne dziwne gesty . No i na przyszłość lepiej nie pokazywać takich gestow, choćby ze względów bezpieczeństwa, bo nie wiadomo na kogo sie trafi.
  13. Ja sie na sercu nie znam. Miałam kiedys takie uczucie kłucia w sercu. Jak powiedzialam o tym endokrynologowi to powiedział, że chyba za młoda jestem na takie coś i olał sprawe. Nie mam już tego uczucia od dawna, może u mnie to było na tle nerwowym.
  14. każdemu bez wyjątku xd Ja jak mi ktoś powie, to odpowiadam, ale raczej jak kogoś faktycznie nie lubię z jakiegoś powodu, to sama z siebie pierwsza nie mówię (zwłaszcza osobom w podobnym wieku, bo starszym raczej mówię, nawet jak za nimi nie przepadam, ale ich znam). Może się ich boją, a nie szanują i ten szacunek jest tylko pozorowany. Prawdziwy szacunek nie jest zbudowany na strachu. Ja, bym się bała wziąć coś spoza zalecenia lekarza. Uważam, że ktoś po to uczył się przez kilka lat, żeby teraz z tej wiedzy można było korzystać. Jakoś tak spokojniejsza jestem, jak wiem, że np. przy ewentualnych skutkach ubocznych lekarz powie, co robić. Przykro mi, że tak się czujesz. Ja ten największy dół na razie mam za sobą.
  15. może i tak ale ja tego nie rozumiem bo ja mam inaczej. Czyli ty mówisz cześć, tym których nie lubisz? W życiu warto umieć nad sobą panować. Można tym sobie zaoszczędzić różnych kłopotów. sam nie wiem No to już każdy myśli według siebie. Dla mnie atakowanie kogoś, gdy nie jest to samoobrona, jest słabe. Jakby tak wszyscy mieli kogoś bić, bo zrobił nie taki gest, albo spojrzał nie tak, jak powinien, to strach byłoby wyjść na ulicę. Jak ktoś ma się ochotę bić, to są do tego odpowiednie miejsca, np. sale treningowe. Bezsenność jest przekichana. Miałam kiedyś trochę z tym problem, ale lekarz dobrał mi na to dobry lek, który mi pomógł. Ja ogólnie też mam problem ze wstawaniem, jak mam wolny dzień, to potrafię spać do wieczora.
  16. Może niektórzy jak cię nie lubią, to nie chcą mówić cześć. Według mnie nie warto, pokazywać tego typu gestów. Jak ktoś nie chciałby mi odpowiadać, to po prostu poszłabym dalej i tyle. Może i nie tylko ciebie bolą takie rzeczy, ale to jak się zachowujemy, zależy od nas. Nie wydaje mi się, że ściganie kogoś żeby go pobić, bo nie chciał podać reki było dobrym pomysłem. A ty jak miślisz? Ludzie często chodzą do pracy nawet wtedy gdy im się nie chce. Tak to już jest. Na głodnego to chyba ciężko by się pracowało.
  17. bei

    Wkurza mnie:

    Ja można powiedzieć wychowałam na jedzeniu z biedronkowego kontenera. Wujek nam przywoził różne owoce i warzywa. Tak mogłam spróbować niektóre rzeczy, ktorych nigdy nie kupowalismy.
  18. Czy terapeuta może podzielić się z pacjentem, jakie uczucia, myśli itp. wywołuje u niego pacjent? Kiedyś zapytałam terapeutę, czy według niego zrobiłam jakieś postępy od początku terapii. On zapytał, co ja na ten temat uważam. Gdy zapytałam, czy ja muszę odpowiedzieć pierwsza, powiedział, że on nie odpowiada na tego typu pytania.
  19. Ja jak kiedys wypiłam dwie kawy w odstepie ok 3h czasu to serce zaczęło mi mocniej bić i źle sie czułam. Nie bylam przyzwyczajona, bo zwykle albo nie pilam kawy albo piłam jedną na dzień. Teraz jak chcę wypić drugą kawę to robie to ok. 6h po pierwszej.
  20. Ja też nie myślałam zanim dopadło mnie OCD.
  21. Ja kilka lat temu na jednym z leków SSRI (nie pamietam na którym) miałam tak, że niemal mogłam na napad senności ustawiać zegarek, bo był bardzo regularny i trwał około godziny. Teraz też mam lek ktory powoduje senność, ale kawa pomaga. Dziala nawet jak wypije ja zanim dostane ten napad sennosci i wtedy czasami w ogóle go nie mam.
  22. Ja bym chciala mieć mopa parowego z różnymi końcówkami, takiego co zabija 99,9% bakteri. Ale to jak będę miala swoje miejsce na ziemi, bo przy przeprowadzkach lepiej nie mieć za dużo rzeczy.
  23. To ok . Ja mam tak że sama mogę o sobie powiedzieć, że jestem bałaganiarą, ale jak ktoś inny zwróci mi uwagę, to działa to na mnie jak płachta na byka.
×