bei
Użytkownik-
Postów
2 810 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bei
-
Szkoła zdecydowanie gorsza od pracy... i mam poczucie, że prace jednak łatwiej można zmienić. To uczucie gdzie ludzie zaczynają szkole, a ja urlop. Eh, żyć nie umierać. Ja książki miałam oprawiane w papier bo był tańszy niż okładki, a zeszyty w okładki (one nie były aż takie drogie.
-
Chwalę się bo ostatnio rzadko robię coś więcej niż zagotowanie wody. Zrobiłam sobie sałatkę z tuńczykiem, taką na szybko z 4 składników, ale jednak.
-
Miałam mieć dziś angielski, ale został odwołany. Jak tylko dowiedziałam się, że go nie będzie to zaczęłam mieć myśli w stylu "to nie opłaca mi się wstawać" i poczułam ogromną senność. Nie cierpię tego uczucia. Miałam wrażenie jakbym za chwilę miała zapaść w jakiś długi sen, ale zadzwonił budzik i wstałam żeby go wyłączyć. Czuje że powinnam wyjść z mieszkania jeśli nie chce przespać dnia, bo łóżko wydaje się zbyt pociągające.
-
Ponad rok. Czasami zapomina, albo prześpię czas kiedy powinnam je wziąć i przez to boje się podnieść dawkę. Przeczucie mi mówi, że to nie są leki dla mnie.
-
Jakby moja mama, (zresztą tata chyba też powiedziała), że była kiedykolwiek na basenie to by mnie chyba z wrażenia zatkało. Ją by pewnie zatkało gdybym jej zaproponowała wspólne pójście.
-
Taka mieszanka ekscytacji i stresu. Zdecydowałam się na Bułgarię.
-
Bo nie zawsze można płacić kartą. Na razie raczej nie dla mnie. Ja dopiero od tego roku płace telefonem.
-
Tak, sama. U mnie nie będzie. Sejf na być w recepcji. Na takim basenie hotelowym są szafki? Plaża nie daleko..., a z tym zapoznaniem w moim przypadku to może być ciężko. To bardziej kwestia braku doświadczenia, pierwszy samotny wyjazd. W hotelu to myślę żeby włożyć kasę gdzieś między ubrania, bardziej chodzi mi o to co zrobić z takimi rzeczami jak telefon, karta czy kasa jak będę wchodzić do wody. Może faktycznie lepiej nie brać ze sobą.
-
Czyli zwykle jest tak, że ktoś pilnuje rzeczy gdy ktoś inny jest w wodzie? Mam taką saszetkę (chociaż nie wiem czy można jej w100% zaufać jeśli chodzi o wodoodporność).
-
Ok, kupiłam wakacje... termin urlopu się zbliża, a ja stresuje się trochę jak to ogarnę. Zastanawiam się czy nikt mnie nie okradnie, np. gdy będę w basenie albo w morzu. Co ja mam zrobić wtedy z rzeczami, telefonem pieniędzmi? Jak zostawię je na leżaku to będą bezpieczne?
-
@ainoa bardzo fajnie, że czujesz się teraz lepiej, trzeba to doceniać. Ja w sumie odkąd mam problemy to nigdy nie zniknęły one do zera, Miałam taki okres dość znacznej poprawy, który niestety minął prawdopodobnie przez stres. Chyba nawet nie wierzę w całkowite ustanie objawów u mnie. Czuje, że tak naprawdę wystarczające byłoby dla mnie względnie dobre samopoczucie i stan który nie utrudniałby mi zbytnio codziennego życia.
-
Dalej zmęczona. Nie pomogło nawet że położyłam się po 20.00. Jak wstałam to myślałam, że będzie lepiej, ale już nie mam energii.
-
Zmusiłam się żeby pozbierać worek śmieci i teraz już jestem w łóżku. Jestem zmęczona. Nie pamiętam dokładnie jak miałam brać tę witaminę... wiem że ten poziom był niski, we wrześniu mam mieć kontrolną wizytę i będę robić badania. Trochę z bezsilności wzięłam. Nie polubiłam się z lekami od psychiatry... powiedziałabym, że chce zmienić ale zauważyłam dziś, że tyle ich mam... nie potrzebnie wykupiłam całą receptę.
-
Na receptę mam. Dzisiaj znowu wzięłam. Pomyślałam, że doda mi energii i będę mogła trochę posprzątać, ale nie zadziałało. Chce mi się spać .
-
Zaspałam do pracy. Boli mnie brzuch, może ze stresu, bo właściciel napisał rano że w pomieszczeniu pisemną są zacieki. Odpisałam mu, że woda z pralki wylała się na łazienkę. Nawet nie chce myśleć co się stanie jak będzie chciał wejść do mojego mieszkania.
-
Próbowałam zebrać wodę mopem z łazienki, która znalazłam. Wąż mi się wysunął na podłogę jak robiłam pranie, a że w łazience nie mam kratki to woda się praktycznie wylała za próg.
-
Czy zaburzenie/ choroba psychiczna zmieniła Was również na lepsze?
bei odpowiedział(a) na Melodiaa temat w Psychologia
Mam problemy psychiczne co najmniej od wieku nastoletniego, więc w sumie nawet nie wiem jak wyglądałoby moje życie dorosłe bez nich. Wydaje mi się, że zarówno to co sama przeszłam jak i to co np. usłyszałam na terapii grupowej ukształtowało to jak patrzę na tą słabszą stronę ludzi. Zauważam, że wiele osób nie jest świadomych, że różne problemy mogą dotknąć również ich. -
Wzięłam wczoraj 20000j (takie miałam). Dzisiaj udało mi się trochę posprzątać. To kropla w morzu, ale pewnie i tak więcej niż przez ostatnie 2 tygodnie.
-
Tak jeśli mogłabym przeżyć życie inaczej. 2010 albo 2007 byłoby idealnie.
-
Badałam, miałam chyba dość niski poziom.
-
W grudniu mieliśmy przerwę świąteczną więc z tydzień wolnego na pewno miałam. Jak w sobotę mam umówione np. lekcje angielskiego to bez problemu bym na nie wstała, ale wystarczy żebym dostała info o odwołaniu lekcji, to już się raczej nie podniosę. Najchętniej to wzięłabym chyba na to jakieś leki, skoro i tak biorę, tylko szkoda, że na to nie działają.
-
Co jeśli pod niektórymi względami wszystko wydaje się ok, a pod innymi nic nie jest ok? Jak to jest, że od poniedziałku do piątku pracuje i na zewnątrz wydaje się, że sobie radzę. W piątek po pracy zasypiam, w sobotę wstaje z łóżka np. raz żeby skorzystać z toalety, (czasami nic nie jem bo w piątek zapewniłam żołądek np. chipsami) i dopiero w niedzielę po południu/wieczorem wstaje żeby pójść do kościoła. Od nie pamiętam kiedy nie sprzątałam mieszkania, jestem przerażona tym, że gdyby ludzie widzieli jak ono wygląda, to nikt nie chciał by żebym u niego wynajmowała, a może nawet pracowała. Co to jest? Czy to jest depresja? Psychiatra powiedział, że nie umie mi z tym pomóc, endokrynolog, że to dobrze, że śpię w sobotę bo ona od tego jest. Chce jakimś sposobem przerwać to błędne koło.
-
Boli mnie szyja, chyba źle spałam. Na szczęście nie jest to silny ból, ale trochę mnie wkurza.
-
Mi Tui wychodzi najtaniej. No nic został mi jeszcze mój drugi wybór, bo od początku wahałam się między dwoma.
-
Ktoś tu chyba miał chorobę lokomocyjna jak ja. Jaka to była męczarnia, przeszło mi dopiero w szkole średniej.