bei
Użytkownik-
Postów
2 496 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bei
-
@Verinia nie wiem czy mnie zmotywowałaś ale jak przeczytałam twoj post to zaczęłam sprzątać. Po raz nie wiem który zabieram się za odgruzowanie mieszkania. Dzisiaj ogarnęłam stół i wydaje mi sie, że wystarczy. Gdyby codziennie udało mi się posprzątać jakiś element, to może się udać. Teraz w nagrodę zjem sobie przy stole. Szczerze to już nie pamiętam kiedy używałam go do tego celu.
-
Mi tez na szczescie się udaje. Mleko z czostkiem, miodem i może byc dodatkiem masła u mnie się z sprawdza. A z takich bardziej aptecznych specyfików to proszki do rozpuszczania w ciepłej wodzie (lubie wypić zwłaszcza przed snem). Czasami jak dopiero czuję, że coś sie zaczyna wystarczy multiwitamina do rozpuszczenia z marketu. Mnie teaz rano cos kuło ale tak bardzieć z prawej strony. Stwierdziłam, że to chyba z głodu.
-
Ja też dzisiaj czuje sie ok. Najważniejsze, że nie zaspałam do pracy. Potem dostałam telefon z informacją ze terapi nie bedzie bo terapeuta jest chory. Miałam przez to troche wiecej czasu na angielski. Jeszcze troche spróbuje się pouczyc i bedzie trzeba isc spać. Ja czasami kupowałam w Rossmannie na promocji, albo w markecie na akcjiach typu 2+2 gratis. U mnie jeszzce odpada sojowe ze względu na hasimoto. Ogólnie lubie robić zapasy kupując kilka sztuk produktu na promocjach. Ja nie cierpię wyrzucać jedzenia, zwłaszcza jeśli za nie zapłaciłam.
-
Troche sie martwie żeby nie zaspać jutro do pracy po tej przerwie. Mam nadzieję, że zasne i jutro bede w miare wyspana. Po prace bede miała jeszcze do ogarniecia angielski, ale tym zajme sie jutro, nie wszystko na raz.
-
Taaa ostatnio jak poruszany byl ten temat to siostra powiedziała, że to ona musi włączyć pralkę, bo mama się boi... pewnie że zepsuje. Jeszcze mnie zdziwiło, że jak dawniej robiła pranie to musiała prawie cały czas stać przy pralce i wrzucać po kilka rzeczy, bo wiecej pralka nie uciągla i to zajmowało dużo czasu, a teraz woli krótszy program, bo gdzie to tyle pranie robić.
-
Moja mama jeszcze w tamtym roku płukała pranie w wannie, ale jej pralka się zepsuła i kupili pierwszy automat.
-
Śmiejecie się ze mnie?
-
Kupiłam ja jako używana jakis czas temu. Teraz to już jest pewnie standardowa funkcja w nowych pralkach.
-
Ja myślałam, że dostała jakiegoś gryzaka (tak jak widziałam dla psów są łapki królika jako przysmak). Sonia (suszka) u mojej mamy znalazła sobie poroże na spacerze. W sumie to, dwa razy. Mama stwierdziła, że jedno z nich trzeba przygotować zanim jej da, bo są na nim np. pozostałości sierści, a mi się wydaje, że skoro te łapki czy uszy królika są z sierścią to i z taką na porożu piesek sobie poradzi
-
Że pralka skruciła czas prania dostosowując go do ilości prania (specjalnie nie ładowałam do pełna).
-
Ja tam się zapisałam na bieg i nie wystartowałam, więc można i tak. Ale ja tak naprawde chyba nie lubiłam biegać.
-
Ja sie np. boję że przestaną mnie brzydzić pewne rzeczy, bo według mojego sposobu myślenia to logicze, że te rzeczy mnie brzydzą. To tak pod kontem bakteriofobii. Temat tego czy boje sie wyzdrowienia, co by bylo gdybym wyzdrowiała i co daje mi nerwica był u mnie poruszany na terapiach.
-
Co ona liże?
-
Ja bardzo rzadko pamietam czy mi się coś śni, ale sen z nocy sylwestrowej trudno będzie mi zapomnieć. Obudziłam sie w ostatniej chwili gdy miałam rozbić sie o ścianę galerii po wpadnieciu w poślizg. Dawno nie czułam takiej ulgi po uświadomienie sobie, że jestem w łóżku.
-
Ja w sumie nie dotrzymałam żadnego z trzech postanowień. Dwa z nich przenosze na ten rok bo nadal chciałabym je zrealizować, a z jednego rezygnuję bo w sumie już pół roku temu zrezygnowałam z niego. Ja uważam że nie wiadomo jaki bedzie, nie wiadomo z jakimi trudnościami przyjdzie nam się mierzyć. Są rzeczy na ktore nie mamy wpływu. Co innego życzyć sobie dobrze, robić postanowienia, a co innego świętowanie na zaś. To nie była pani, konkretnie to ksiądz .
-
Jestem sama, nie mam przed kim stwarzać teraz pozorów. Kiedyś od jednej osoby usłyszałam, że ona nie rozumie tego, że wszyscy w Sylwestra się cieszą, że są starsi i teraz też tego nie rozumiem z czego ludzie się cieszą.
-
Podsumowanie minionego roku - blaski i cienie, sukcesy i porażki, zdarzenia dobre i złe...
bei odpowiedział(a) na Dryagan temat w Socjologia
Rok 2025 to dla mnie rok wielkiej zmiany jeśli chodzi o sferę zawodową. Ogólnie rok uważam za udany, choć nie pozbawiony trudności, nad którymi będę mogła popracować. Można powiedzieć, że dotrzymałam żadnego postanowienia noworocznego. -
Waśnie widzę, że sa takie punkty świadczące niedopłatna pomoc prawna i nie odpłatne poradnictwo obywatelskie to spróbuję.
-
Najpierw pewnie musze napisać odwołanie od decyzji. Wolałabym żeby mi ktoś w tym pomogl, bo wydaje mi sie że ktoś kto się na tym zna zrobi to lepiej. Nie wiem tylko do kogo się zgłosić.
-
Mam, ale tak jak wspomniałam uznali, że wspólnie to ustaliliśmy.
-
Dostałam odpowiedź od ubezpieczyciela, że odmawia wypłaty odszkodowania, bo uznał że szkoda nie powstała z powodów działania sprawcy. Do kogo powinnam udać się po pomoc żeby to rozwiązać? Sprawa raczej skończy się w sądzie bo ubezpieczyciel uznal, że ustaliłam ze sprawcą wersje wydarzeń.
-
Martwie sie tym, że nie wiem jaka jest jego przyczyna.
-
Wczoraj wieczorem zauważyłam, że zrobił mi sie siniak pod opuszkuem palca serdecznego. Nie mam pojęcia od czego i trochę się martwię.
-
Wesoły Świąt Bożego Narodzenia
-
Staram sie nie zasnąć.