bei
Użytkownik-
Postów
2 496 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bei
-
Wiem. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że to od firmy . Dobrze, że ro nie była zasadzka . Zastanawialam sie czy ktoś chcial zrobić tak tego paczka, czy coś komuś się pomyliło.
-
Dobra ile pączków zjadacie? Ja mam tak, że od jakiegos czasu sama nie kupuje tylko jem w pracy. Zjadlam trzy (z marmoladą, z adwokatem i z czekoladą). Pączek z adwokatem, który myslalam że będzie z budyniem był tak przeładowany alkoholem, że była to chyba najbardziej alkoholowa rzecz jaką jadłam. Szczerze to trochę czułam sie po nim wstawiona.
-
Czy zachowanie struktury dnia jest według ciebie ważne dla psychiki?
bei odpowiedział(a) na Kataklizm temat w Psychologia
A jak myślisz Raccoon? Jak ja przesypiam weekendy w znacznej czesci to raczej to nie jest normalne i w sumie jedyna pocieszajaca mnie rzeczą jest to ze od poniedzialku do piatku wstaje rano do pracy. I tak chce oczywiscie zmienić to jak wygladaja moje weekendy, chociaz troche sie boje jak to bedzie to staram sie zapusac na zajecia z angielskiego w sobote przed południem. Ja musze uwazac bo mam tendwncie do takich skrajnych zachowań. Jak miałam biegac 3 razy w tygodniu, to nie liczylo sie to że byla juz północ a ja bylam wyczerpana, szlam biegac. Jak liczyłam kalorie to zapisywala np. że zjadlam 2 liscie salaty, mierzylam obwod w kostce, łydkach, udach, biodrach... . Generalnie musze uwazac na to co sobie postanawiam i staram sie nad tym tez pracowac i byc dla siebie łagodniejsza. Generalnie mam tak, że jak mam poczucie że nic nie zrobiłam, to nie jest to fajne i nie czuje się z tym dobrze, więc myślę że tak warto na zdrowych zasadach robić "coś". -
Praca, terapia, biblioteka, angielski, zakupy. Środa jak zwykle aktywna. Wypowiedziałam umowę na zajecia z angielskiego, ale jak dobrze pojdzie to już w sobote będę miała korepetycje z inną osobą.
-
Tak jakos dziwnie, niby wyspana, ale zmęczona.Wczoraj zresztą podobnie.
-
Przeczytałam Pacient Juan Gómez-Jurando.
-
I twoim sposobem na to jest ciągłe dowalanie sobie i dolowanie się? Ja sie czuje dzisiaj spoko, tak jakby nowy tydzien był szansa na przeżycie go lepiej niz poprzedni. Ostatni tydzien miałam dość slaby, późno wstawałam, weekend w dużej mierze spędziłam w łóżku.
-
Uszka z zamrazarki z barszczem z torebki.
-
31? Wstałam raz do toalety, przebralam sie i położyłam znowu.
-
Przespałam sobote.
-
Nie mieszczą mi sie puzzle na stole, na biurku też sie nie zmieszcza, nie wiem co robic .
-
To chyba chodzi o tradycję. Tak naprawde dla wielu osób to jest jedyna okazja do zatańczenia tego tańca i poczucia się jak na balu.
-
Nie byłam, nie żałuję, ze nie byłam, ale żałuje że moje życie wyglądało tak że nie żałuję tego ze nie byłam. Byłaby to dla mnie kolejna sytuacja konfrontacji z rówieśnikami. Wystarczy mi, że bralam udział w próbach poloneza bo były w trakcje zajęć i czułam sie an nich jak zaraza. Potem byłam z chłopakiem, który mówił że on był nie pamietam dokładnie na 12 czy 14 studniówkach.Najlepsze jest to, że nie umiał tańczyć. Na naszym ślubie orkiestra miała zagrać poloneza, myślałam że to mi jakoś zrekompensuje tą straconą studniówkę, ale się rozstaliśmy.
-
Ja dwonią w celach awodowych radze sobie dobrze... kwestia praktyki, w celach prywatnych gorzej.
-
Ale zeby sie przekonac czy cos jest dla, kogoś to trzeba spróbowac, inaczej skad bedziesz wiedział że szydełkowanie nie jest dla ciebie, jak nie sprubujesz. Praktycznie przez rok 3 razy w tygodniu biegałam, ćwiczenia zajmował mi ok .4-5godzin tygodniowo... przestałam bo nie lubiłam tego. Nawet bym nie powiedziała że bieganie to nie moja pasja, e nie mam talentu... może kiedyś jeszcze spróbuję. Teraz próbuję z puzlami. Ułożyłam 500 i bedę zabierać się za 2000. Zobczę czy to dla mnie, czy to może stać się moją pasją.
-
Kuchenka nie moja ... wynajmuje. Może kupie czyjnik gazu.
-
Już nie pierwszy raz zgasla mi kuchenka w trakcie gotowania. Dobrze że gaz ma zapach... .
-
Jak dla mnie jest za zimno.
-
Możesz im dac jakąś cześć pieniedzy z wymajmu. Jeszcze wyjda na tym na plusie, bo pewnie łóżko dla ciebie się znajdzie a jedzenie i tak gotują wiec dodatkowa porcja nie powinna stanowić problemu. Tylko żeby znaleźć bezproblemowego lokatora... . Jak nie dasz rady to moze faktycznie lepiej nie. Widze, że masz bliską relacje z rodzicami niczym ja ... .
-
No ja też sie super czułam na dziennym. Tak naprawdę to chetnie bym wróciła na takie spotkania... tylko zeby byly po pracy. Ty jak nie pracyjesz to sie nie przejmuj i jak przepisy pozwalają to próbuj sie dostac znowu. A może sprobowalbyc znalesc jakas prace będąc na oddziale jak wtedy lepiej sie czujesz. Nie wiem... nigdy nie bylam włascicielka mieszkania. Na pewno nie mozesz popaść w długi, bo wtedy komornik może się zainteresować. Ja nie uważam żeby będąc dorosłym nie można było korzystać z pomocy rodziców, w końcu są rodzicami niezależnie od tego ile ma się lat. Ja nie mam dzieci, ale jakbym miała to chciałabym im pomóc w każdym wieku.
-
Jak nie jak ja dostalam umiarkowany. Jeszcze kobietka pytala jaki potrzebuje. A co chcesz robic? W czym myślisz, że byś się sprawdził? Wyksztalcenie też można zmienić. @Catriona napisala, że miałbyś kase z wynajmu.
-
Szukałam puzzli w 3 Biedronkach, bo tam jest nie dość że tanio, to jeszcze chyba puzzle załapałyby sie na promocje 50% przy zakupie 3. Puzzle byly w każdej z nich z tej samej serii która bardzo mi sie nie podobała. W końcu pojechałam do innego sklepu. Był dość duży wybór. Najpierw myślałam o 500 lub 1000. W końcu wyszłam z 2000. Od nie pamietam już kiedy chciałam ułożyć pewien wzór i ten właśnie wzór mają te puzzle, ten wzór to mapa świata . Cóż marzenia są po to żeby je spełniać. Jeszcze nigdy nie układałam tak dużych puzzli, ale jestem dobrej myśli. 500 elementowe ułożyłam w 3 dni, zobaczę jak mi pójdzie z większymi.
-
Zmienilam i wyprałam pościel
-
I zjadlam wczoraj prawie całą paczke 200g tych pestek, wiec dzisiaj nie moge na nie patrzec. Zjadlam 2 jogurty, 2 kiełbasy smażone z ketchupem (mysztarda mi sie przeterminowała i chlebem), troche żurawiny.
-
@Raccoon nie myślałes zeby wynajac mieszkanie... może poszukać współlokatora? Jesli chcesz sprzedac mieszkanie nie dlatego bo trafila ci ie swietna okazja albo bo chcesz kupic inne, czy cos tam, tylko dlatego ze nie masz wogole kasy i co wiecej nie masz kompletnie pomyslu w jaki sposob ja zdobyc, to myślę że jest dość duże ryzyko, ze w przyszłości nie bedzie ani kasy ani mieszkania... .