bei
Użytkownik-
Postów
2 689 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bei
-
Boli mnie ząb, ale katar mam już mniejszy.
-
Przeziębienie... katar
-
Ok. Tylko jak ktos napisze do mnie na priv to ja czuję taka presje, że jak za dlugo nie odpisuje to ktoś się będzie z tym źle czuć. Myślałam też o jakimś wątku w ktorym pisałoby się po angielsku w celu ćwiczenia, ale nie do końca wiem jak to by miało wyglądać. Ja dzisiaj zajadam... nie wiem stres, życie. Jak nie spanie to jedzenie. Jak dzisiaj byłam umowiona to bez problemów wstalam, za to co coś zjem to jem kolejną rzecz, jak sie czymś zajeme to chwile nie jem, ale jak sobie przypomne że przecież jest jedzenie to znowu chcę jeść.
-
Nie, ja sie ucze tylko po to żeby umieć się komunikować, np. zadzwonić gdzies w celach zawodowych itd. to da, mi większą perspektywe rozwoju. Zajecia sie nie odbyly, powiedzmy ze byl problem z łącznością wiec zostaly przeniesione. W poniedziałek mam kolejne, z kims innym tym razem grupowe.
-
Ja dzis jem wszystko co mam: 4 kanapki z szynka i ogorkiem, sajgonki, warzywa na patelnie, serek wiejski.
-
Czekam na zajecia z angielskiego.
-
Zjadlam jesze makrele w pomidorach i 500g gotowanych buraków. Wreszcie czuje sie w miarę najedzona.
-
Pączek i musli z mlekiem, a teraz jem makaron z sosem grzybowym.
-
Jak świętujesz? Kłótnie nie są takie zle, gdy ludziom na sobie zależy i się szanują nawzajem. Jak ma sie przypadek osób które mają wywalone na to jak wygląda ich relacja lub chociaż jedna z nich tak ma, to nie ma chęci żeby kłótnia doprowadziła do czegoś pozytywnego.
-
Nie wyspalam sie. Najgorsze, że to moja wina, bo za późno się położyłam.
-
Widze że podobnie do mnie jestes fanem promocji w marketach. Ja ogólnie robie zakupy "metoda promocyjną" (sama wymyśliłam nazwe), tj. przeważnie kupuje to co jest akurat na promocji biorac tez na zapas. Mi ogólnie chyba dzień w pracy. Cały czas sie cieszę ze zmieniłam prace, a już minęło ponad 3 miesiace od tego wydarzenia.
-
Powiem wam, że już przy pierwszym gryzie poczułam, że coś jest nie tak i pomyślałam, że dobrze, że nie przyjechalam do pracy samochodem. Tam się ewidentnie coś komus rozlalo/wiało za dużo.
-
Wiem. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że to od firmy . Dobrze, że ro nie była zasadzka . Zastanawialam sie czy ktoś chcial zrobić tak tego paczka, czy coś komuś się pomyliło.
-
Dobra ile pączków zjadacie? Ja mam tak, że od jakiegos czasu sama nie kupuje tylko jem w pracy. Zjadlam trzy (z marmoladą, z adwokatem i z czekoladą). Pączek z adwokatem, który myslalam że będzie z budyniem był tak przeładowany alkoholem, że była to chyba najbardziej alkoholowa rzecz jaką jadłam. Szczerze to trochę czułam sie po nim wstawiona.
-
Praca, terapia, biblioteka, angielski, zakupy. Środa jak zwykle aktywna. Wypowiedziałam umowę na zajecia z angielskiego, ale jak dobrze pojdzie to już w sobote będę miała korepetycje z inną osobą.
-
Tak jakos dziwnie, niby wyspana, ale zmęczona.Wczoraj zresztą podobnie.
-
Przeczytałam Pacient Juan Gómez-Jurando.
-
I twoim sposobem na to jest ciągłe dowalanie sobie i dolowanie się? Ja sie czuje dzisiaj spoko, tak jakby nowy tydzien był szansa na przeżycie go lepiej niz poprzedni. Ostatni tydzien miałam dość slaby, późno wstawałam, weekend w dużej mierze spędziłam w łóżku.
-
Uszka z zamrazarki z barszczem z torebki.
-
31? Wstałam raz do toalety, przebralam sie i położyłam znowu.
-
Przespałam sobote.
-
Nie mieszczą mi sie puzzle na stole, na biurku też sie nie zmieszcza, nie wiem co robic .
-
To chyba chodzi o tradycję. Tak naprawde dla wielu osób to jest jedyna okazja do zatańczenia tego tańca i poczucia się jak na balu.
-
Nie byłam, nie żałuję, ze nie byłam, ale żałuje że moje życie wyglądało tak że nie żałuję tego ze nie byłam. Byłaby to dla mnie kolejna sytuacja konfrontacji z rówieśnikami. Wystarczy mi, że bralam udział w próbach poloneza bo były w trakcje zajęć i czułam sie an nich jak zaraza. Potem byłam z chłopakiem, który mówił że on był nie pamietam dokładnie na 12 czy 14 studniówkach.Najlepsze jest to, że nie umiał tańczyć. Na naszym ślubie orkiestra miała zagrać poloneza, myślałam że to mi jakoś zrekompensuje tą straconą studniówkę, ale się rozstaliśmy.
-
Ja dwonią w celach awodowych radze sobie dobrze... kwestia praktyki, w celach prywatnych gorzej.