Skocz do zawartości
Nerwica.com

bei

Użytkownik
  • Postów

    2 693
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bei

  1. Adres zameldowania i ogólnie moj oficjalny adres zamieszkania ktory wszędzie podaje i jest moim adresem do korespondencji mam poza miejscowością w ktorej znajduje się zaklad pracy, a wynajmuje w tej samej miejscowości co jest zaklad pracy. Tam pisało coś w stylu dla osob których czasowe lub stałe miejsce zamieszieszkania znajduje się poza miejscem gdzie znajduje się zaklad pracy. Nie podobała mi się jej reakcja, jeszcze to hasło,że nikt tego nie zaznacza. Nie wiem to jest strata dla pracodawcy? Na logikę mi sie wydawalo, że skoro zakład pracy jest w danej miejscowości, a ja w dokumentach wpisuje inna, to z automatu wychodzi, że to nie jest to samo.
  2. I co z tego ze nie o sikałam jak pomimo tego ze starałam się ten pojemnik zakręcić ze wszystkich sił, to w punkcie pobrań poczułam, że i tak jest mokry. Generalnie cały czas trzymałam go w woreczku w kieszeni kurtki. Teraz to nie wiem juz czy to na nim to był mocz czy woda, bo go oczywiście jeszcze myłam z zewnatrzatrz. Zaniosłam te dokumenty juz do pracy. Kobieta była zdziwiona ze zaznaczyłam że chce zwiększone koszty uzyskania przychodu, bo niby nikt nie zaznacza i teraz nie wiem czy źle zrobiłam i to wycofać czy nie.
  3. Oczywiście nie mogłam zasnąć i przebudziłam się, ale twardo leżałam az budzik zadzwonił. Miałam raz w życiu tą przyjemność. Wtedy fajnie działały na mnie leki i te próbki wydawaly mi sie jakieś takie sterylne. Teraz po wyjściu z apteki i przejściu ok. 100 m zawróciłam po drugi pojemnik, żeby móc przelać mocz z tego "osikamego" do czystego.
  4. Tylko że obraz mojego organizmu to teraz właśnie ten z lekami. Mam nadzieję że psychotropy nie będą miały żadnego negatywnego wpływu na badania, tak jak do tej pory. Ja to nawet nie wiem za bardzo na co mi wpływa. Ja podobnie mam wizyty u endo 1-2 razy na rok. Trzeba iść spać coby jutro dobrze wypaść. Chcę już mieć za sobą to oddawanie moczu. Powiem wam, że jako osoba z bakteriofobią czuje się, jakbym jakąś broń biologiczną miała przetransportować.
  5. Zwykłe badania w medycynie pracy. Wiem, że mam być na czczo, czyli według mnie bez leków. Nie umrę, jak je wezmę po badaniu .
  6. Euthyrox też wziąć rano? Bo przed badaniami zleconymi od endo nigdy nie biorę.
  7. Tak wogóle to jest poważna sprawa. Czy ja powinnam wziąć teraz normalnie wieczorem Anafranil przed tymi badaniami w medycynie pracy? Rano domyślam się,że eutyrox dopiero po badaniach, co nie?
  8. Taa ciekawe jak, palce to najmniejszy problem, złoże rękawiczki .
  9. Idę jutro robić badania. Najgorzej, że trzeba do tego pojemnika nasikać.
  10. Ja lubię książki, ale preferuję bibliotekę. Na razie nie mam miejsca do przechowywania zbyt wielu książek. Zależy, jak się go wykorzystuje. Myślę, że komputer podobnie jak alkohol niejednemu człowiekowi zniszczył życie.
  11. Ja sobie często przypominam o lekach, jak przeglądam forum. Najbardziej lubię brać chyba o 18:00, bo jak wezmę bardzo późno, to mam cięższy poranek.
  12. ALe to jest ciągle ta sama seria Część wam właśnie wstałam. Tzn. obudziłam się ok siódmej, żeby skorzystać toalety, ale potem poszłam znowu spać. Pasowałoby ogarnąć śniadanie. Mam katar.
  13. Z serii moje dylematy ciag dalszy... czy zmieniając prace warto poprosic o referencje?
  14. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Ja do swojego endokrynologa chodzę od lat i to jest moj 3 endokrynolog w przeciągu jakis 20 lat. Tak naprawdę tylko z jednego sama zrezygnowałam. Ja nie lubie zmieniać lekarzy.
  15. Na telefonie można mieć aplikaje Adblocker.
  16. Od początku filmu. Trzeba np. co ok 2 sekundy naciskać spacje żeby kontynuować oglądanie, albo film się stopuje. Czyli praktycznie uniemożliwia to oglądanie, ale nie zawsze się włącza.
  17. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Ja byłam teraz u endokrynologa. Zapytał jak sie czuje, to powiedziałam że tak sobie i że na to jak się czuje mogą w dużej mierze wpływać leki od psychiatry. On tylko potwierdził, że tak. Powiedziałam że dużo śpię, ale że to efekt tych leków bo maja takie działanie (miałam na to potwierdzenie od psychiatry). Endokrynolog stwierdził że nic nie będziemy zmieniać, bo wyniki mam dobre. W sumie nie wiem czy mógłby mi jakoś bardziej pomóc. Zrobił mi usg, ale sam przyznał że już bardzo dawno nie robiliśmy, a ja powiedziałam, że już nie pamiętam kiedy. Zapytalam czy wyszło dobrze, to powiedział że nie ma guzików ale tarczyca jest bardzo mała. Jak zapytałam czy wynik jest dobry jak na hasimoto to niby powiedzial że ok, ale jakoś bez przekonania. Przepisał mi witaminę D na receptę zebym mogla zadziej brać, leki, dał skierowanie na badania krwi i kolejna wizyta pod koniec czerwca.
  18. bei

    Dzisiaj czuje się...

    @MiśMały dlaczego nie chodzisz juz do poprzedniego lekarza? Według mnie lekarz powinien leczyć zgodnie ze swoją wiedzą. Jeśli ten lekarz uważa, że dany lek nie jest dla ciebie to trzeba to uszanować. Jakby nie było to on ponosi odpowiedzialność za to jaką i komu wystawia recepty. Według mnie lepiej, że robi to odpowiedzialnie, a nie przepisuje byle co każdemu kto o coś zapyta. Idąc na wizytę prywatna trzeba się liczyć z kosztami, choć jak wspomnialam też czasami trudno mi to przychodzi. Czasami można wcześniej spróbować się zorientować ile kosztuje wizyta, a czasami jest to trudne. Ja kiedyś wyszłam biedniejsza o kilka stów od dentysty, po tym jak podliczył, a to to, a to tamto, a poszłam na przegląd i w sumie "nie miałam nic do leczenia".
  19. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Co przez to rozumiesz? A dzisiaj właśnie czytałam, że na uroczystości zakończenia studiow medycznych ktos tam powiedział żeby pamiętali, że najważniejszy jest pacient. Nie można też wszystkich wrzucać do jednego worka. Ja bardzo nie lubię wizyt prywatnych, bo wtedy trudniej mi przełknąć to że nie poświęcono mi należytej uwagi.
  20. Tak! Kiedyś ogladalam film na którym dziewczyna pokazywala coś w stylu, że swoje rzeczy może spakować do jednego plecaka czy tam walizki (fakt ze czyli w miejscu gdzie jest ciągle ciepło ale jednak). Może aż tak bym nie chciała, ale żeby dało się to np. zabrać samochodem osobowym na raz, a nie na 5 razy .
  21. Mi by nie przeszkadzał. Ja bym spróbowała, zawsze to nowe doświadczenie, a może odkryjesz nowy ulubiony dodatek.
  22. Nie pamiętam czy jadłam, ale możliwe że próbowałam. Moje ulubione chipsy to chyba te o smaku solone. Teraz spróbuję po prostu zrobić sobie przerwę od chipsów, jak organizm o nich troche zapomni to moze nie bedzie mnie tak do nich ciągnąć. Taniec brzmi dobrze. Moze spróbuję coś pokombinować w tym kierunku. Spożywcze. Ja szczerze to lubię obie wersje. Zdecydowałabym pod wpływem chwili, na co miałabym bardziej ochotę.
  23. Nie. Ja mam tak że jak coś moze być darmowe to ciężko mi przekonać sama siebie żeby za to płacić .
×