Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Tak, dokładnie tak!! W dodatku czuję się samotna. Mam tylko jedną znajomą. I właśnie tego ex chłopaka, który znika bez śladu raz na jakiś czas i może być gdziekolwiek. A tak to jestem samotna z powodu osobowości unikającej jest mi bardzo ciężko nawiązywać znajomości. Boję się odrzucenia a poza tym nie mam z ludźmi o czym rozmawiać Ze względów finansowych ciężko mi się przełamać co do kolejnej terapii. Na przestrzeni lat wydałam tysiące zł na wizyty a nadal stoję w miejscu. Już nie wiem jak szukać odpowiedniego dla mnie terapeuty
  3. Dzisiaj
  4. Nawysyłałem tego CV, gdzie mi pasowało mniej lub bardziej. Albo trwa zbieranie zgłoszeń, albo się skończyło w zeszłym tygodniu. Teraz się zacznie czekanie. Dziś się kończy umowa z tymi oszustami i szubrawcami, nie popuszczę. NIENAWIDZĘ siedzenia i czekania na czyjeś działanie. 14 aplikacji na pracuj.pl, kilka bezpośrednio na stronach pracodawcy, kilka w wewnętrznych rekrutacjach w agencjach HR, jakieś rocketjobs, jooble, inne portale. Mam zaproszenie do jakiegoś projekciku ai data anotation, ale nie wiem czy coś z tego wgl wyjdzie. Raz odzew był, ale nie leżała mi robota, a dostałem kilka zadań próbnych, ja to byłem w stanie zrobić, ale jakbym miał się zmuszać co dnia, to bym to rzucił za pół roku. Trzymajcie kciuki.
  5. A ja myślę, że „normik” to kolejna łatka do niczego nam tu niepotrzebna w różnych naszych sytuacjach zdrowotnych i życiowych. Tak jakby ludzie zdrowi i poukładani nie mieli swoich dziwactw. Bardziej sensowne jest przyjrzenie się socjologicznemu pojęciu norm i ich klasyfikacji. Potem zastanowienie się, ile spełniamy ot tak, do ilu staramy się dorosnąć, ile nas jakoś ogranicza. Na koniec, czy z tych, których nie spełniamy, wynika jakiś problem lub krzywda dla nas albo innych. Z tego można jakieś sensowne wnioski wyciągnąć przynajmniej. Internet wpakował nam do języka masę pojęć, które nie bardzo coś konkretnego znaczą, i próba dopasowywania się do jakiegoś w sumie subiektywnego wyobrażenia o tym, jacy ludzie są lub być powinni, może przysporzyć nam kolejnego „problemu ze sobą”. ERGO: łamiąc trochę normę społeczną, ale nieco już mniej sankcjami społecznymi objętą, powiem, że chuja wbijam w słowo „normik”, bo to tyle samo znaczy co "67". lvl 33 wyższe wykształcenie uległy
  6. Illi

    Dzisiaj czuje się...

    Chyba lepiej. Leki zaskoczyły trochę, przynajmniej taką mam nadzieję. Wracamy do gry
  7. dokładnie lepiej się w to nie baw testowałam i serio, nie było szału.
  8. sailorka

    Dżuma

    Wiadomo, Gagarin nie był pierwszy. Był pierwszy żywy.
  9. Myślę, ze rzeczywiscie wszystko zostalo juz napisane i kolejne przytaczanie waszych prywatnych spraw na forum jest juz bezzasadne.
  10. Wczoraj
  11. Chciałbym dodać jeszcze od siebie, że od kilku lat, nawet i teraz, byłem w pętli, w której zastanawiałem się, dlaczego granie w gry nie daje mi radości. Odpowiedzią było to, że po prostu moja nerwica i tryb "walcz lub uciekaj" blokują moje receptory dopaminowe przez ciągłe napięcie w tle. Najgłupsze, co zrobiłem, i to nie tyczy się tylko gier, bo w sumie wszystkiego, to to, że robiłem niby medytacje i inne rzeczy, jak spacery, a po długim czasie przestałem, zapominając, że ja powinienem się z tego wyleczyć. Ten dzień właśnie sprawi, że może w końcu to wszystko ze mnie zejdzie i będę mógł cieszyć się chemicznie ze wszystkiego. Mam nadzieję, że tak będzie, bo niestety nikt z moich przyjaciół mnie nie rozumie i no nie mogą poczuć tego, co ja. Pozostaje wierzyć tylko w siebie i nie szukać potwierdzenia u ludzi. Jak to wyleczę, to sami i tak zobaczą, czy to przyjaciele, czy rodzina. Trzymajcie kciuki i życzę Wam wszystkim również wszystkiego dobrego. Nie dawajcie się swojemu ciału, nawet jeśli wydaje się Wam, że to, co robicie, jest dobre. Niestety nasze ciała są strasznie zależne od przyzwyczajeń. Biorę się za siebie, teraz spacer i medytacja to priorytet! [zamierzam też kupić ashwagande]
  12. Pobudki w nocy też jednak mają istotne znaczenie na jakość snu jako takiegk. Nie mam dziecka, nie muszę wstawać w nocy, ale bardzo długo miałam kilka pobudek w nocy, często nie potrafią zasnąć ponownie. Natomiast teraz śpię bez wybudzeń, ale nie zawsze się określoną ilość godzin. Czasem jest to 4 godziny, czasem 6,7, a nawet 12. I raz wstaje bez problemu, a czasem muszę się długo zmuszać do powstania z łóżka
  13. Tzn. nie tak, bo źle napisałam. Te krytyczne uwagi że nie mam koleżanek były A dzieciaka a te wkrety myslowe że ktoś mniej ocenia spojrzeniem lub sąsiedzi totalnie mną gardzą były jakoś po liceum.
  14. Wchodzi refundacja na bupropion. No ale dziś kupiłem Welbox za 25 złotych więc już nie jest to taki problem jak kiedyś.
  15. wojny to interesy, to trzeba brać pod uwagę.
  16. Hmm. Zdałam prawo jazdy za 7 razem. Jeździłam kilka lat. Potem zaczęłam bać się jeździć, leki też zostały wprowadzone za mocne, bym czuła się na tyle sprawcza za kółkiem. Nie prowadzę. Nie jest to u mnie żaden powód do wstydu.
  17. Mam pytanie, czy ktokolwiek kto brał amisulpryd był diagnozowany tutaj w kierunku guza przysadki? Czy zwykłe MRI wystarczy aby wykluczyć zaburzenia hormonalne? Mam 30 lat, wyglądam na 20, libido na poziomie deski. Miałem robione MRI w związku z nielogicznym atakiem padaczkowym rok temu ale wyszło bez zmian. PRL mam 80, bo badałem. Czuję się jakbym w ogóle dojrzewania nie przeszedł... Co prawda przebłyski seksualności jakieś mam, ale jak na chłopa w wieku 30 lat jest to praktycznie tyle, co na 14-letniego chłopaka. Już nic nie rozumiem.
  18. Tibijczyk

    Lek na niespanie

    Zależy. Na różne osoby napoje energetyczne różnie działają. Od 15 lat je pije i to nawet w dawkach po 5-7 dziennie. Nie mam ani objawów nadciśnienia ani nadpobudliwości fizycznej. Badania krwi w normie. Jedynie kasa na koncie trochę uszczuplona. Paradoksalnie po energetykach lepiej mi się śpi niż bez. Gdybym ich nie pił to pewnie spałbym 2-3h na dobę. Już sam nie wiem z czego to wynika.
  19. U mnie to zależy od dnia, roku i miesiąca. Już był okres gdzie między 2017-2019 czułem się normalnie. Teraz czuje się chronicznie zmęczony a najlepsze jest to, że właściwie nie czuje się pobudzony fizycznie a i tak śpie mało - dzisiaj niecałe 5h. Obstawiam że mój organizm przez to że jest w trybie naturalnie sennym (śpiącym) słabo reguluje potrzebę spania. Prawdopodobnie (tak strzelam) pomogłyby na to agoniści dopy lub jakieś stymulanty brane z rana a nie neuroleptyki które tą ospałość nasilają. Aktualnie to czuje się jakbym miał jakiś nowotwór, ale z badań nic nie wynika prócz tego, że moja wątroba nie działa do końca prawidłowo. Już nawet nie mam gdzie iść, odwiedziłem psychiatryk, SOR, neurologa, i lekarza rodzinnego...
  20. Ostatni tydzień
  21. Maat

    Wkurza mnie:

    Wkurwia mnie rwący ból w rękach.
  22. Kochani! Chcę się z Wami podzielić swoimi pozytywnymi doświadczeniami oraz tym jak nauczyłem się żyć z nerwicą. Opowiem również o tym co mi pomogło. Zaznaczam jednocześnie, że nie jestem specjalistą z dziedziny psychologii/psychiatrii. Dzielę się wyłącznie swoim doświadczeniem. Tekst napisałem sam, bez udziału AI. Także siadajcie, zapraszam do lektury Nerwica przyplątała się do mnie pod koniec 2006 roku. Miałem wtedy 19 lat. Miała ona wyjątkowo wredny objaw. Odczuwałem napięcie wymagające nagłej wizyty w toalecie. To napięcie generowało natrętne myśli o konieczności kolejnej wizyty, co wyzwalało większe napięcie itd. Typowe błędne koło. Objaw -> myśl -> silniejszy objaw -> silniejsza myśl -> jeszcze silniejszy objaw. Towarzyszył temu coraz większy lęk, myśli depresyjne i inne objawy. Człowiek w wieku 20 lat powinien uczyć się, bawić i kochać, jednym słowem ,,podbijać świat". W takiej sytuacji nerwica (i to jeszcze w takiej formie) brzmi jak wyrok. Brak możliwości normalnego funkcjonowania potrafi załamać... ...Minęło 20 lat. Dziś przed 40tką jestem szczęśliwym mężem, ojcem wspaniałych dzieci, posiadam własną firmę i rozwijam liczne pasje. Piszę to, żeby dać Wam nadzieję. U osób cierpiących na nerwicę często pojawiają się myśli o braku szans na poprawę i tego, że taki stan będzie zawsze. A to nieprawda! Za tymi chmurami jest słońce oraz piękne (choć nie zawsze łatwe) życie. Poniżej zebrałem kilka przemyśleń, które mi pomogły: a) Traktowałem nerwicę jako drogę nie chorobę. Ziarnko piasku wymusza na małżu stworzenie pięknej perły. Nerwica wymusza na nas przemeblowanie swojego życia. Dopiero całościowe podejście do ,,problemu", a nie tylko skupienie się na samych objawach daje najlepsze efekty. b) Często okazuje się, że dopiero nerwica pokazuje nam piękne obszary w życiu, o istnieniu których nie mieliśmy pojęcia. c) Nerwica wymusza samorozwój d) Specjalistyczne wsparcie - wizyta u pecjalisty + sterapia to must have (szczególnie w początkowej fazie kiedy ,,uczymy się siebie" ) e) Autoterapia - nikt za nas tego nie zrobi. Lektura, medytacje, modlitwy, afirmacje. Szukaj tego co najbardziej Ci odpowiada. f) Przyjąłem inną perspektywę. Człowiek nie jest swoją nerwicą. Nasze lęki, natręctwa i napięcia są w nas obecne. I ja to akceptuję (albo akceptuję, że nie mogę zaakceptować ) Nie walczę z nimi, tylko w miarę możliwości staram się żyć normalnie g) Nie ulegam od razu swoim ograniczeniom, ale też nie forsuję ich na siłę. h) Czytam legendę o królu i pierścieniu (i to przeminie) i) Dr. Ruch - minimum 30 minut ruchu dziennie (dostosowanego do Twoich możliwości) pozwala uczynić cuda j) Wyjdź z domu, na pewno coś się wydarzy k) Nie stawiałem nerwicy na piedestale (jak wyleczę to...-> nie! staram się żyć teraz) l) Bądź użyteczny. Zauważyłem, że im większą wartość staram się wnieść w życie innych tym moje poczucie szczęścia i spokoju jest większe. Powyższe nie oznacza ,,poświęcania się" , a zdrową uważność na otaczający świat (vide jajecznica na boczku: świnia się poświęciła, a kura zaangażowała (nie bądź więc świnią) Otwarcie na innych otwiera Twoje serce. Nerwica tego nienawidzi. m) Dla mnie osobiście istotną rolę odgrywa wiara. Świadomość istnienia kochającej nas bezwarunkowo Siły Wyższej dodaje otuchy w trudnych chwilach. Na koniec dodam, że to nie był dla mnie łatwy i krótki proces. To bardziej długotrwała wyprawa/przygoda. Życzę Wam przede wszystkim cierpliwości.
  23. Czy mianseryna podobnie jak mitrazpaina działa aktywizująco poprzez wpływ na Noradrenaline ? Podobno senność i osłabienie po tych lekach mija po 2 tygodniach i zostaje sama aktywizacja i chęć do uprawiania sportu, czy to prawda? Jak że spłyceniem emocje przy mianserynie w porównaniu do SSRI/SNRI ?
  24. On1980

    Mikropenis i depresja

    Nie oczekuje pomocy ani porady. Nie neguje też tego że każdy ma swoje problemy. Ja mam tego typu i tylko dzielę się nimi.
  25. wstałam z dupy przed 4, wypiłam kawę i nie wiem, co dzisiaj nie mam planu na ten dzień i nie chcę nic robić, ale zrobię
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×