Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Tak o ciągach xD ja ciągiem on limesem powinno byc
  3. Przerąbane to było dawniej, gdy nie umiał a chciał wejść się położyć obok człowieka Ja jestem wdzięczny dziś za moją rodzinę
  4. Biorę ciągle 150 rano , obecnie od dwóch tygodni walczę z zespołem odstawiennym od alkoholu bo miałem ciąg miesiąc ,niema takiego rozjebu w głowie po tym leku.U mnie żadna tolerancja nie rośnie działa tak jak działała na początku.
  5. Dzisiaj
  6. Ja nie oczekuję, że zawsze wszyscy zrozumieją, co piszę. Jeśli potrzebujesz wyjaśnienia to powiedz – postaram się rozwinąć myśl. Usiądź sobie, weź parę wdechów i zastanów się, czy na pewno chciałeś zadać to pytanie oraz jak ono o tobie świadczy. Odpowiadając wprost – zastanawiałem się nad różnymi rzeczami związanymi z forum, ale o żadnej nie będę opowiadał.
  7. Bardzo Ci współczuję tego, przez co przechodzisz. Terapia chyba ma Ci pomóc po prostu nie zatracić się w tym zdrowotnym cierpieniu. Niestety kiedy sytuacja życiowa jest aż tak trudna, sytuacja zdrowotna, leki nie sprawią, że będzie stale dobrze. Może być znośnie
  8. Przetestowałem wszystkie neuroleptyki z wyjątkiem klozapolu. Więc z lekarzem ustaliliśmy, źe wskoczę na haloperidol. Ze starymi neuroleptykami mam bardzo małe doświadczenia
  9. Powodzenia w walce z uzależnieniem, bo to ciężka droga i mocno wyboista.
  10. Ooo, seks z siostrami. To bym był ciekawy.
  11. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    Takie sobie samopoczucie
  12. @Ryś to pobudzenie i nerw powinny za niedługo się zmniejszyć, amisulpryd w ten sposób może działać intensywnie ale nie za długo, ludzie tu często pisali że ich fajnie wystrzelił ale tydzień, dwa i się skończyło.
  13. @Chongyun niestety tak jest z lekami że potrafią tak różnie działać na ludzi. To też zależy od takich kwestii jak wiek, ilość czasu przez który bierze się antydepresanty (na świeży mózg z reguły działają intensywniej). Mnie wenlafaksyna w standardowych dawkach już nie pobudza jak dawniej, w sumie to wcale, albo teraz jak zmieniłem ją na duloksetynę jest zero stymulacji, a kiedyś mnie wystrzeliła. Mi lekarze dawno już zaczęli przepisywać do antydepresantów inne rzeczy, najczęściej neuroleptyki w małych dawkach które mogą aktywizować. Jest jeszcze oczywiście taki metylofenidat (lek na ADHD) który wprawdzie jest stymulantem ale mnie akurat zamula. Ciekawe że nie rusza cię bupropion ale to w sumie nierzadko się zdarza. Jest jeszcze podobny lek, reboksetyna, ale o niej mało kto ma coś dobrego do powiedzenia.
  14. Muszę dodać jeszcze samo doświadczenie khole- żeby oddać to w sposób obrazowy - to tak jakby wszystkoe szufladki w głowie pozbyły się swojej zawartości w jednej chwili , jakby cykl życia zawrócił i odblokowały sie wspomnienia , nawet te z bardzo wczesnego dzieciństwa , wręcz nawet chwilowy powrót do czasów czasów prenatalnych , a może nawet samego zapłodnienia. I wtedy dotarłam do miejsca , gdzie odbył się sąd ostateczny dla mojej osoby. Stwierdzono moje oczyszczenie z grzechów . I zadano mi pytanie - czy chce już przejść dalej czy jeszcze wrócić tam na ziemię, do życia. Do bliskich. I wtedy napłynęła mnie świadomość że ja chcę żyć , że mam tyle do zrobienia jeszcze . Że mam przy sobie bliską osobę którą kocham..że nie mogę odejść . Że życie jest pięknym doświadczeniem. Chyba sobie wybaczyłam wtedy. Chociaż nie zrobiłam nic złego , to nie umiałam.sobie wybaczyć. Wszystko to działo się bardzo szybko , ale miałam wrażenie że to całe życie przeleciało mi przed oczami - skojarzyło mi się to ze stanem śmierci klinicznej. Ale ja nie umarłam... Po prostu wróciłam . Ta samą drogą . Z dziury która wessała mój bałagan z szufladek , zaczęły wypływać kolejne myśli aż wszystko wróciło do stanu wyjściowego. Kolejne khole były już inne - raz doświadczyłam matrixa- przestałam myśleć . Widziałam tylko te ciągi zielono czarnych spływających punktów . Po zakończeniu ekstremum tego stanu myśli powoli wracały aż do stanu sprzed. Albo inaczej- to nie był już ten stan . To był mój powrót do ustawień fabrycznych. Od tego czasu nastąpiła duża poprawa, wręcz stałam sie inną osobą. Trzeci epizod był najmniej przyjemny , czułam jakbym się gotowała , ulgę przyniósł mi loda na głowie . Polanie głowy zimna woda. To wystąpiło w niespodziewanym stresie - i jak ustaliłam sobie za pośrednictwem AI, mogło mi zabraknąć prekursora w postaci glutaminianu . Zaczęłam schodzić z dawki , mniejsze dawały mi tak nieznany mi wcześniej spokój w środku , swobodny taniec jakby sterowany z zewnątrz, pracę nad układem kostnym i nerwem błędnym , który był u mnie w strasznym stanie. Ruchy były tak precyzyjne że każdy z nich powodował nastawianie kości i mięśni na właściwe miejsce . Postawa przetrwalnikowa ustąpiła. Dziś dawkuje bardzo ostrożnie , mikrodawki wystarczają żeby czuć .... Kurde,no to chyba jest radość z życia. Nie znałam tego stanu. Nie pamiętałam. Nie uczęszczałam na żadną psychoterapię . Raz wylądowałam w szpitalu ze względu na krwotok w cyklu. Niestety podobno jest to skutek uboczny . Exacyl i problem zniknął. Ale dowiedziałam się że moje ciśnienie , cukier są w normie- dotychczas nie były. .. cukier graniczny w porywach pow. 100. Ciśnienie za niskie -czasem 80/40. Teraz cukier 91 , ciśnienie 120/80. Muszę odebrać jeszcze wyniki badania krwi. Jednak obserwacje zarówno wyglądu jak i samopoczucia jednoznacznie wskazują niezwykła poprawę. Dodatkowo nawet w bardzo stresogennych wydarzeniach w ostatnim czasie , zachowałam spokój , stabilność emocjonalna , coś co zwykle by spowodowało miesięczny freeze, teraz przeszlo bez echa, bez nadmiernych emocji , złości , lęku, frustracji , żalu. Z pełnym zrozumieniem mechanizmów własnych i zewnętrznych. Jakbym wiedziała o rozumiała myśli wszystkich naokoło. Już się nie bałam. Poznałam odpowiedzi na wszystkie pytania. Jakby ktoś zdjął mi przedegzekucyjny worek z głowy i powiedział idź , podziwiaj życie, doświadczaj, śmierć poczeka aż będziesz gotowa iść dalej. Dodam że jestem osobą niewierząca i nie identyfikuje się z żadnym innym ruchem religijnym ani światopoglądowym..a teraz nagle zrozumiałam że po prostu jest to tak zniekształcone, że wszystko jest dokładnie na odwrót. Że powinniśmy żyć tak jak to było zaplanowane od początku. Ale zgubiliśmy własną instrukcje na życie. Przez pokolenia , aż do początku. Ketamina powoduje też subtelna ketozę , i odpowiednia keto dieta , ze szczególnym uwzględnieniem diety rosolowej z imbirem , chilli , solą i glutanimianem , też poprawia ogólnie działanie substancji, lub może bardziej to organizm w tym stanie lepiej reaguje. Stabilniej . Flow się utrzymuje. Dołączyłam w pewnym momencie adaptogeny w postaci aswagandy i cytryńca. I to by było na tyle . Efekt jest bardziej niż wow. To jest objawienie się mnie samej w sobie. Mogłabym pisać i pisać . Stosuje terapię od połowy października, schodząc z dawek aż do mikrodawkowania . Żadnych gwałtownych wlewów , taka forma nie przyniosłaby takiego efektu . Obecnie jest to ok 0.01 g w dawce jednorazowej sniffem. Zażywane w razie potrzeby. Przerwy nawet do dwóch tygodni bez większych odchyleń abstynencyjnych . Stabilnie , równo i rytmicznie . Jutro lub pojutrze wracam do stosowania, chociaż myślę że znowu zmiejszę nieco dawkę lub częstotliwość. Zauważyłam brak tolerancji.
  15. Kocham brata Nelyssy i Krzyśka11 wynoś się spidi z terroryzowanie mnie wmawianiem żon. Gdyby żony ważne były to by do mnie nie mówili. Wynoś się zajmij się swoją żoną która w dupie ma Cię. Idź się poskarż jak mi niszczysz ciało i spokój za miłość. Gówno Cię to obchodzi z kim uprawiam seks. Gówno. Jestem dorosła i nie muszę Ci się tłumaczyć. Wal się sam.
  16. Wczoraj
  17. Dziękuję za odpowiedzi Wolałabym już nic nie brać a niczego innego mi lekarz nie zaproponował... Trochę mnie tym przestraszyles że 3 razy próbowałeś i się nie udało, niby 30mg to mała dawka a ty proszę.. Myślicie że odejmowanie codziennie po 5 kulek będzie ok? Czy za szybko? W kapsułce jest tak 185 kulek mniej więcej więc wychodzi po 35 tygodniowo (1/6?) Ktoś ma na to dobry sposób?
  18. Jak czujesz potrzebę pisania to pisz. To przecież nie jest nic złego. Tylko jak Ci tak myśli szybko pędzą to przygotuj sobie też do zapisania np. o co chcesz zapytać lekarza. Bo wizytę masz aktualną? Zapisz i obgadaj z nim te wątpliwości jakie miałaś a o które nas pytałaś. Bo na wizycie pewnie pozapominasz jeśli nie zapiszesz
  19. Daję radę, ale jednak napięcie jakieś jest. Takie w mięśniach głównie. Jakby tik nerwowy, że muszę je napinać. Lęków czy fobii mi nie zwiększa, ale tutaj myślę sertralina robi trochę robotę. Nie ma też mowy, żeby zrobić sobie drzemkę w dzień.(+/-) A wieczorem nie czuję się senny i nie śpię po przyłożeniu głowy do poduszki. To akurat wkurza. No, ale coś się chce i jestem w stanie znieść te wady. Czemu tego bupropionu nikt nie zrobi w mniejszej dawce? 100 byłoby idealne pewnie.
  20. brum.brum

    Chaos

    Asia, co się dzieje ? Możesz do mnie na pw napisać . Niepokojące jest to co piszesz
  21. Jęczę, bo stopy bolą od tego maszerowania po korytarzu ale zaraz kawa i jedziemy dalej
  22. Pogadaj o tym konkretnym fragmencie z psychiatrą. Bo z tego co pamiętam to nie byłeś jeszcze u lekarza? Odpowiednio dobrane leki jest dużą szansa że Cię okiełznają z tym mętlikiem jak i pustką w głowie
  23. Ostatni tydzień
  24. współczuje w takim razie, daj znać jak przebiega odstawienie, ale głowa do góry od zolpidemu naprawdę łatwiej wyjść niż od alprazolamu czy clonazepamu czy innego benzo
  25. MicMic

    Wkurza mnie:

    No, chyba ja też. Upiekłem dziś chleb bananowy!
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×