Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Mam pytanie do psychiatry na tym forum(podobno tu jest). Czy mitrazpaina w dawce 45 mg działa na napęd tak mocno jak 300 mg wenlaflaksyny czy raczej jak 150 mg wenlafalksyny ?? Czy ona wyraźnie poprawia motywację czy raczej subtelnie w dawce 45 mg ?
  3. Ustawodawcy uważają że młodzież i dzieci są glupie i nie wymyśla sposobu żeby to obejść. Tak jak w Australii wprowadzili i to pusty przepis bo każdy go obchodzi. Tak jak zakaz alkoholu i tytoniu zapobiega temu że młodzież przed 18 rokiem nie pije i nie pali. Żeby wprowadzić narzędzia cenzury i utrudniać życie 99,99% ludzi będą mówić że to zapobiegnie jakiemuś profilowi dokonywanych przestępstw
  4. Dzisiaj
  5. Obejrzałem sobie to, a ja mam straszny problem z samotnością i relacjami jakimikolwiek. Doszło już do tego, że w sumie każda rozmowa (taka prywatna) wywiera na mnie presję. Każdy jest przeze mnie traktowany jako ostatnia szansa, a każda cisza rodzi pytania czy coś zrobiłem nie tak. Na ten moment mam już bardzo nierówne szanse w kontaktach społecznych. Kalafiory wyczuły, że pewne rzeczy zabrnęły za daleko i próbują oswoić rzeczywistość, przystosować się. Czerpać przyjemność z samotności, albo i wykorzystywać ja do własnych celów. Mieć kontrolę. Jak się na to zapatrujecie? Chciałbym poznać wasze opinie, ale proszę o zaznaczenie mniej-więcej wieku i stanu cywilnego/rodzaju doświadczeń w relacjach (przyjaźnie długoterminowe, związki - czy występują, czy nie dotyczy) Informacyjnie: film trwa 34 minuty, ale jak ktoś zna te pojęcia(monkmode, art of being alone), to w sumie bez problemu się wypowie
  6. Powiem z całą petą z czego dziś ogromnie się cieszę: przeprowadzam się. I to za kilka dni. W końcu zrozumiała mnie i to, że moje toksyczne relacje z ojcem mi nie pomagają.Muszę się odciąć od niego. Dziś tatko ma ciche dni, jest obrażony, że wytknęłam mu już z totalnej bezsilności i wściekłości, że miał niebieską kartę, którą dzięki mnie mu zdjęli, bo wzięłam całą winę na siebie. Rozumiesz? On tego nie pamięta i takie sytuacji wgl nie było. NIe wiem kim on jest. Potrafi być uroczy i kochany, ale za chwili na chwilę potrafi wbijać szpilki i obrażać, tworzyć dramy z powodu neobranych na cza ziemniaków. Trudno mi w takim miejscu żyć. Nie będę mówić o przeszłości i przemocy, ale było cięzko. Za parę dni idę na mieszkanie, choć niewielkie, to cieszę się jak małe dziecko, że będę miała swój kąt bez presji, że wszystko musi być idealne i zachowanie moje i to co robię wdomu, czy w pracy. Zmienią się też dni pracy i będę pracować z mamą tylko. To pozwoli mi odetchnąć od tej chorej kontroli. Prosiłam go, by się zbadał lub chociaż o;owiedział psychiatrze jak się zachwouje. teraz bierze prozac. Co z tego skro zachwouje się jak tyran i cała rodzina w domu to potwierdza, a czepia się głównie mnie. Każe mi mu przynosić okulary z jego pokoju na górze, iść do auta po jego telefon itd. Wieczne nakazy, krytyka. Lustruje zawsze moje ciało i krytykuje codziennie. BYło też mnóśtwo sytuacji, kiedy kazał mi zmienić pracę, odejść, zmienić miejsce zamieszkania, a na drugi bez przperosi zachwywać się jak gdyby nic. On nie widzi nic złego w swoich pociskach. Traktuje też tak swego ojca i mój brat był w szoku jak ostatnio wyrażał się wobec swojego bardzo łągodnego taty, czyli mojego dziadka. Tak został wychowany. Mama zwykle mówi mi: opowiedx o tym dziadkom, bo oni myślą, że jest idealny, że jest bóstwem. powiedz im jak traktuje nas,a szczzególnie ciebie wiedząc, że jestem chora. NIgdy nie odwiedził mnie w szpitalu, ani nie zadzwoniłl. bo mówił, że wyobrażał sobie, że mnie tam nie ma. O co tu chodzi? Leczyć tego nie zamierza, nie chce poznać co mu jest, bo on czuje się dobrze, a to ja jestem zła... Dobra, wyprowadzam się na dniach. Mam tam godzinę pieszo. Do pracy będę miała jaieś 30 minut, ale są też autobusy w tamtą stronę. Mama też będzie mnie czasem podwozić jak będzie jakaś zła ulewa, czy coś. Mieszkałam już tam, tylko klatkę obok. Nie ma tam balkonu, ale z paleniem poradzę sobie, choć na korytarzu jest czujnik dymu. ALbo w łązience, ale najlepiej w pokoju przez okno lub palić elektronika. Na pewnoo ograniczę. Mam super park przy mieszkaniu, dwa markety, aptekę, bar z jedzeniem w dobrej cenie i bardzo dobre mają (dania dnia). Blisko do przychodni psychiatrycznej, potem do miasta też rzut beretem. Okolica jest na uboczu jednak, jest bardzo spokojnie. Policjantów mamy w bloku, więc też plus. Nie pamiętam jak dokładnie wygląda mieszkanie, wiem że jest niewielkie. Podobne do tsmtego, w którym mieszkałam, ale zinnym układem. No, to jest poddasz, więc są "kąty". Ogromnie się cieszę, bo mama chciała to już wynająć dzisiaj, ale jakoś zgodziła, gdy wytłumaczyłam, że to naprawdę mi pomoże, a cały czas jesteśmy w kontakcie i pracujemy razem. Będę też miała mnóstwo ruchu, co git i zero pokus, bo zajmuemy się handlem słodyczami i mam to na wyciągnięcie ręki,a tak będzie łatwiej tego nie jeść. Wezmę tylko niezbędne rzeczy. NIe biorę pierdół. Jest to niewielka przestrzeń i chcę by było minimalistycznie Jestem happy
  7. Taka piosenkarka śpiewała w piosence Ride "mama nazywała moją duszę kameleonem". Wtedy tak mocno utożsamiałam się z tym. POttrafię byc kimś zupełnie innym w różnych miejscach, grupach, sytuacjach i nie zakładam wtedy jakiejś specjalnej roli, to się po prostu dzieje. I też w tych samych grupach, mogę być za jakiś czas znowu inna. Częstgo też słyszałam dawno temu od pewnego faceta z inernetu, że zawsze mam inną twarz. I to była kamerka, a nie ustawianie pozycji twarzy czy światła podczas zdjęcia. nie wiem, czy to ma znaczenie. PO prostu tak bardzo często zmienia się moje zachowanie, poglądy, nawet oczy - jak zauważa moja mama. Kiedyś, gdy usłyszałam o DID, to widziałam sporo rzeczy, które mogą się pokrywać z moimi objawami. Tylko, że tutaj amnezjijako takiej nie ma, no chyba, że jest to amnezja co przed chwilą zrobiłam lub co miałam zrobić - ostatnio to mocno zauważam. Tylko czy to musi być z tym związane. Niewiadomo. Brak poczucia tożsamości. Wgl nie mam tożsamości. OCzywiście tego nie widać. Nie ma tutaj zzadnego poczucia jestem taki i taki. To ja. Myślę tak i tak, działam tak, to są moje cele, mam takie wady, a takie zalety. I to się zmienia. Nie bez powodu jestem nazywana choroągiewką, co może być związane z diagnozą ChAD. Czemu psycholog pyta po co mi diagnoza? No on chyba nie mógł mi jej wystawić bez porozumienia z psychiatrą. Jest potrzebna. Chcę wiedzieć, a potem ruszam z tymn dalej, żeby z czymś wgk ruszyć Choć obecne leki zdecydowanie ni pomogły i pomagają, to nie jest to czego oczekuję od życia. Już pomijająć DD, którą przeważnie zbywam, to cóż. Jak jesteś długo wśród ludzi i wracasz. Czujesz się i spięty od rpądu. I zawsz sobie tłumaczę, że jestem wrażliwa na bodźce i ludzi, więć eergii mi brakuje. A jaka jesr prawda>? Tutaj trzeba żmudnyc badań i rzetelnej oceny, choćby wskazówkji co robić. Jeśli ktoś nie ptorzebuje wiedzieć, co mu jest, to hm. NIe rozumiem tego. Dla mnie to coś, co jest teraz piorytetem, bo ostatnio tak bardzo źle się czuję u swojej lekarki.
  8. Wizyta za dwa tygodnie. Jak do tego czasu nie będzie żadnej poprawy będziemy zwiększać dawkę. Efekty działania są odczuwalne nawet dopiero po 6 tygodniach przyjmowania. Czytaĺem na Reddicie, że na mnóstwo ludzi działa już 150 mg. Chcę brać najniższą możliwą działającą dawkę, a poźniej ewentualnie zwiększać.
  9. Wczoraj
  10. Abilify mi w niczym nie pomoże. Jest u mnie bezwartościowy. Mam lit, kweta i ;lamotrygina, co się na razie sprawdza.
  11. No a magnez jest potrzebny i u mnie czasem suplementuję, jak sobie przypomnę. Piję dużo kawy i palę. Pamiętam jak mama oglądała "braci jajo" tj. Barci Rodzeń i oni zalecali brać codziennie 30000 jednostek witaminy D3 i mama wręcz mi to wciskała, ale nie brałam. Czasem jedną, ale jakoś mnie nie ciągnie do supli. Swego czasu myślaam, że NIacyna wyleczy mnie z zaburzeń psychicznych i sobie zamówiłam w aptece samą niacynę w dużej dawce, ale nic to nie dało. blablabla
  12. Mój tata zmarł na raka, mam ojczyma. To on w wieku 9 lat mnie dotknął. Było to jeden raz i o jeden za dużo. Nie mogłam współżyć, miałam problemy, pomagał mi psycholog, seksuolog i ginekolog. Może to dla kogoś śmieszne i niezbyt na temat, ale ja myślałam, że już nigdy nie urodzę dziecka, że się nie nadaję itp. Od tego czasu zaczęła się silna nerwica. Ginekolog skierował mnie na oddzial gdzie wykonano mi zabieg nacięcia błony dziewiczej. Gdyby nie taka metoda to ja bym sama tego nie opanowała. Nie byłoby szans na to. Nie wiem czy go nienawidzę czy jak odbieram. W każdym bądź razie to się przytrafiło i się nie odstanie.
  13. Tak. Biorę ją cały czas Owszem, zmieniło się, bo regulowałem niedoczynność tarczycy, która mocno wpływała na jej działanie - osłabiała je znacząco. Teraz czuję niesamowitą kontrolę umysłu i spokój. Jednocześnie nie mam większych problemów z wysławianiem się, nawet w sytuacjach stresowych
  14. Lubię gadać z "nienormalnymi", co czyni mnie normalnie nienormalną w tym nienormlanym świecie i robotami z żyłami.
  15. Na moje oko jest tutaj problem z postawieniem diagnozy przez lekarza psychiatrę, ale może mi się wydaje, bo jest za mało informacji. Piszesz o braku ludzi z którymi możesz wyjść, porozmawiać i mieszkasz sama. Cóż. Ja sama nie mam z kim wyjść, mieszkałam jakiś czas sama. Osobiście również chciałabym znaleźć kogoś z kim mogłabym się widywać. Teoretycznie mogłabym, ale są to ludzie uzależnieni od różnych substancji i wolę tego nie zaczynać. I też specjalnie nie umiem nawiązywać relacji. Tak myślę.Ale czy to zależy od moich zaburzeń, czy co? Nie wiem. Co do mamy, to nie wiem jakie macie relacje. Pewnie sie martwi, tak? Nie znam sytuacji. Terapię przeszłaś, kilka. Są kosztowne i nie gwarantują niczego. Tzn. to tylko moje spojrzenie, bo jakoś specjalnie nie wierzę w cudowne uzdrowienie przez "rozmowy" i takie tam. NIe odradzam, ale też wiem, że to kosztuje bardz, bardzo dużo. Czy warto próbować wydawać hajsy, co nie daje gwarancji na zmiany? Tutaj sobie odpowiedz, bo każdy zrobi co chce. No i kwestia edukowania się może być istotna. NIe do końca ufam lekarzom i ich diagnozom. Myślę, że świadomość swojego ewentualnego zaburzenia, np. osobowościowego jest ważna. DLa mnie tak i chcę to zrobić dokładnie u kogoś innego jak tylko przyjdzie mi przelew, to coś wykombinuję. Dla mnie to nie jest kolejna łatka jak to pisze @Illi Wg mnie dobrze jest wiedzieć z czym się mierzymy, czytanie o tym i działanie. Po prostu. NIe ignorujmy tego. A jeśli się z tym nie utożsamiamy, to wnikamy głębiej i też poszerzanie samoświadomośći jest ważne, a nie liczenie jedynie na specjalistę powiedzmy.
  16. Brałam esci w dzień, zawsze rano. Uważam, że antydepresanty lepiej brać rano. Mnie nie zamulał, ale to nie znaczy, że Ciebie nie będzie. To raczej lek, który może pomagać na niepokój. NIe jest raczej pobudzający. Zależy jak się czujesz.
  17. Niewkopomonowana

    Dżuma

    po prostu zamknijcie nas w domu!!!
  18. Duloksetynka super lekiem.Najlepszy jaki brałem na lęki i depreche.PRzerobiłem już tony leków i ten dopiero zadziałał jak powinien.Nie będę ryzykował z bupropionem bo mam schize dodatkowo.A wywala ona dopaminy dużo. Biorę sobie jeszcze baclofen na podbicie dopaminki.
  19. Świetny lek jak dla mnie.Zamieniłem go z już nie działającej pregabaliny (tolerka).Wskoczył po tygodniu i zaczął działać. Obecnie jade na 3600mg czyli max.Super działanie na lęki a muzyczka wchodzi aż czasami się włoś jeży.
  20. Ostatni tydzień
  21. To tak indywidualna kwestia, że ciężko o 100% trafną odpowiedź. U mnie jak schodzę do 0 z 5 to mam większa wrażliwość, brain zapsy i zwiększa się libido (a raczej wraca w 100% do normy)
  22. Pod tymi punktami się podpisuję ^^ Dużo racji jest w tym co napisałeś. Trzymam kciuki za dalszą skuteczną walkę!
  23. Nie chciałabyś mieć chronicznej bezsenności. Mam już tak podkrążone oczy że jedna osoba myślała że biorę amfę i chciała nawet ją o de mnie kupić, raz słyszałem od innej osoby że "ćpam" i to widać, miałem już tyle badań robionych że masakra. Problem jest taki, że mała ilość snu jest OK gdy nie pracujesz zbyt efektywnie umysłowo i fizycznie - przy małej ilości snu nie dość, że spada tężyzna fizyczna, to też mózg przestaje racjonalnie funkcjonować i wpadasz w błędne koło chronicznego zmęczenia. Wolałbym spać długo, czuć się normalnie, niż próbować zasypiać na siłę tylko po to, żeby następnego dnia w losowym miejscu nie zemdleć. Już raz niespałem 30h (w sumie to dwa razy) i myślałem że umieram, nie wiem czy bym wtedy nie zszedł gdyby nie to że miałem w zapasie hydroksyzynę która posłużyła mi na "zjazd". To bardziej przypomina horror jak z jakiegoś mr robota niżeli coś, czym można się chwalić. Osobiście nie uważam, że taka bezsenność mi cokolwiek dała, prócz tego, że przegrałem dużo godzin w MMORPG'i i Counter Strike 2 w nocy. Jeszcze mieszkam na obrzeżach Olsztyna to nawet z domu nie wyjdę, bo jedyne co to mógłbym wziąć autobus nocny w kierunku miasta, ale w jakim celu? Gdyby nie komputer i elektronika to bym chyba zdechł z nudów.
  24. Osobowośc unikająca objawia się: 1- upośledzeniem w obszarze funkcjonowania ja: Tożsamość: niska samoocena powiązana z oceną siebie jako osoby społecznie niekompetentnej, nieciekawej, gorszej; nadmierne uczucia wstydu lub nieadekwatności Samoukierunkowanie: nierealistyczne standardy dla zachowania powiązane z niechęcią do podążania za celami, podejmowania osobistego ryzyka lub angażowania się w nowe aktywności, które wymagają nawiązania kontaktu interpersonalnego 2 – upośledzeniem w obszarze funkcjonowania interpersonalnego: Empatia: zaabsorbowanie i wrażliwość na krytycyzm lub odrzucenie powiązane ze zniekształconym wnioskowaniem na temat negatywnej oceny siebie przez innych Intymność: niechęć do angażowania się w relacje z ludźmi póki nie jest się pewnym bycia lubianym; zmniejszona wzajemność w relacjach intymnych z powodu lęku przed zawstydzeniem lub wyśmianiem B. Patologiczne cechy osobowości w następujących domenach: Oderwanie, charakteryzujące się: a – Wycofaniem: małomówność w sytuacjach społecznych; unikanie kontaktów społecznych i aktywności; brak inicjacji kontaktów społecznych b – Unikaniem intymności: unikanie bliskich lub romantycznych związków, przywiązania i intymnych związków seksualnych Anhedonia: brak zadowolenia z, zaangażowania w, lub energii dla doświadczeń życiowych; deficyty odczuwania przyjemności z lub zainteresowania się różnymi sprawami Negatywna uczuciowość, charakteryzująca się: a. Lękliwością: intensywne uczucia nerwowości, napięcia lub paniki, często w reakcji na sytuacje społeczne; zamartwianie się wpływem nieprzyjemnych przeszłych doświadczeń lub przyszłych negatywnych możliwości; bojaźliwość, zagrożony lub przerażony przez niepewnosc; lęki przed zakłopotaniem Mam tę diagnozę. pasuje wszystko od 18 września przyjmuję lamotryginę i brintellix. wcześniej nie pomogły mi ani ssri ani snri ani kilkanaście prób podejmowania terapii. Najdłużej wytrwałam w terapii schematów, bo rok. Ale bez poprawy.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×