Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. alone05

    Krytyka

    Ja nie lubię krytykować nikogo, jakbym krytykowała to miałabym wyrzuty sumienia. Jak kogoś nie lubię to go unikam i mam spokój. Krytyka najbardziej niszczy tego kto krytykuje.
  3. Adam79

    Dzisiaj czuje się...

    Hej, u mnie tragedia. Od ponad roku walczę ze sobą i nie mam na nic siły. Aż dziwię się, że nie wywalili mnie jeszcze z pracy. Robię na pół gwizdka. Cały czas myślę co by było gdyby już mnie nie było. Tylko córka trzyma mnie przy życiu. Nie mam nikogo z kim mógłbym porozmawiać. Żona zapracowana i tylko tabelki w exelu są dla niej ważne. Słabo to wygląda, prawda? Byłem u psychologa i u psychiatry. Psycholodzy mnie denerwują, pewnie nie trafiłem na odpowiedniego. Psychiatra sam się poddał wymieniając mi non stop leki. U mnie jest już wszystko: wypalenie zawodowe, wypalenie od ludzi i życia. Ostatnio szukając odpowiedzi na mój stan zdiagnozowano u mnie ADHD. I zgadnijcie, leki na mnie również nie działają. Ciężko mi rano wstać z łóżka i jak pomyślę, że jutro poniedziałek, to aż mnie skręca. Udanego dnia Wam życzę i sorki za moje żale, ale gdzieś musiałem
  4. Dzisiaj
  5. Hej hej Jak u Was? U mnie ku lepszemu Nareszcie
  6. Mnie się wydaje, że jestem ponadprzeciętnie głupi dlatego mam mało znajomych
  7. Jak to? Radość sprawiło mi to, ze najpierw się obudziłam nad ranem, ogarnęłam i kawa. Po czym około godziny 8 postanowiłam się położyć. Organizm się domagał snu i właśnie wstałam. Kawa obok mnie. Dobrze się jednak bardziej wyspać.
  8. Morvena

    Wkurza mnie:

    Też mnie to wkurza, ale to jest częste w naszych czasach Nie wolałabyś pić sam niż z czymś takim?
  9. Wczoraj
  10. Nie myślałam wtedy takimi kategoriami, poza tym gdzieś z tyłu głowy miałam myśl że i tak tę kawalerkę mi da prędzej czy później bo jestem jej jedyną wnuczką. xd
  11. No raz w życiu ich o coś poprosiłem. Raz. Nie jestem nieśmiały chyba raczej. Ja się spotykam z odrzuceniem wiecznie. No i tez podświadomie wybieram osoby niedostępne emocjonalnie, albo unikowe. Ja się chcę zaangażować, walczę z moim głodem bliskości, temperuję go jak tylko mogę, ale w końcu i tak dla nich to jest za dużo i nie umieją mi dać tego czego ja potrzebuję. Odchodzą i nie mówią dlaczego. Miałem wiele takich sytuacji, że spotykałem się z takim entuzjazmem i zainteresowaniem. Mam flashbacki z herbatki z taką Agnieszką (napisałem to imię... bo tak miała na imię). Siedzieliśmy w jakiejś knajpie przy takim stoliczku dla dzieci małym dla beki. Złapała mnie tak za obie dłonie i mi szczebiotała jak to jestem je szczęściem i w sumie to na następny dzień już mnie widzieć nie chciała nawet. Schowała się za ścianą. Z tydzień później ją przypadkiem minąłem to mi rzuciła takim lodowatym "cześć" z taką miną jakby miała rzygnąć na mój widok. W sumie nie wiem po co akurat o tym piszę, chyba zmęczony jestem po trudach dnia i bredzę. Minęło kilka lat, a mnie to tak wkurwia, czasami potrafię się obudzić w środku nocy nie wiedzieć czemu z taka myślą. W ogóle przez większość życia czuje się jakbym wszystkim jakoś zawadzał. I źle mi samemu i czuję jakby mnie wszystko jakoś ominęło, jest jeszcze jakaś presja, że już późno dla mnie. Albo słyszę od kogoś, że to fajnie, że taka czysta karta, ale potem za jakiś czas mówią że to jakaś czerwona flaga (a ja nie nie jestem żadnym komunistą! :P), bo jak nikt mnie do tej pory nie chciał, to szkoda na mnie czasu. Odniosłem też wrażenie, że jak mówię komuś, że pracuję zdalnie i zaszyłem się w lesie, to spotykam się z jakąś nadinterpretacją. I tak, ja nie doceniam, ale Wy drogie Panie, trochę przeceniacie te moje zasoby xD
  12. Sigrid

    Ku lepszemu

    To mi chyba lepiej wyszło
  13. Mam pewien problem. A mianowicie, mam dużo książek do przeczytania. I niestety czytam kilka książek naraz. Dziś wzięłam się za lekturę starej książki o pisaniu poezji. Taka naukowa dosyć. Stare wydanie, co dodaje jej uroku. Podoba mi się. Chcę robić notatki. Mam zaczętą książkę, również naukową, o psychologii. Czytam fragmentami książkę z poezją Lany del Rey i jeszcze dwie zaczęte No tragedia. I dostałam teraz na urodziny książkę kryminalną, ale ją pozostawię na wieczory. No i mam dużo książek, które są na półkach i czekają aż je przeczytam. Czuję presję, że za mało czytam. Jestem zła na siebie. w szpitalu czytałam w weekendy książki, często jedną w jeden dzień. A teraz? wszystko mnie rozprasza.
  14. 1) TAK-653 - firma Takeda 2) Brenipatide (GLP-1 i GLP) - Eli Lilly 3) Azetukalner - (kanały potasowe) Badania kliniczne III fazy są prowadzone również w Polsce.
  15. Apropo ruchu LGBTXYZ. Oto flagi z którymi się utożsamiam. Niektóre identyfikują mnie, niektóre to, co lubię.
  16. Morvena

    Chaos

    No to moja Pani doktor bywa niemiła dla pacjentów. NIektórzy się jej mega boją. Zawsze stresowali się przed wizytą poranną lekarzy. Ja też trochę, przyznaję. Zwłaszcza pod koniec jak już chciałam iść do domu. Ale pewnego razu czułam, że muszę zajrzeć do gabinetu lekarzy. Poszłam wtedy i powiedziałam im, że chciałabym przed urodzinami wyjść do domu, jak najszybciej itd. No to lekarz (taki inny) powiedział, że za tydzień w środę. Chciałam to potwierdzić na wizycie i zapytałam. Lekarka, jakaś inna, powiedziała, że mam jak na razie poziom litu 0,6. Moja lekarka powiedziała wtedy, że jestem jej pacjentką i że przyjdę do niej na wizytę i badanie. Pozwolili mi wyjść szybciej, tzn. w tę środę o której mówili. Podnieśli mi dawkę litu, gdy wyszłam ze szpitala. Wypisane leki na 2 miechy. Nie czuję żadnych skutków ubocznych brania litu. Ale niedługo pójdę zbadać poziom litu i na kontrolę do lekarki. Lubię ją i ona lubi mnie. Nie boję się jej, choć bywa ostra. Jakoś tak doceniam to ile dla mnie zrobiła. Dużo mi pomogła. Brałam przeróżne leki. Ale wiecie z czego się najbardziej cieszę? Z tego, że nie mam urojeń. Nawet w szpitalu nie miałam. To dla mnie nowość, bo każdy pobyt w szpitalu był niestety często trudny dla mnie. Często występowała psychoza hardkorowa. Raz byłam w pasach. A ten ostatni pobyt był najlżejszy i najfajniejszy. Czułam się tam dobrze, choć oczywiście po pewnym czasie już chciałam wyjść. Ale naprawdę nie żałuję, że tam poszłam. Pomogli mi bardzo.
  17. Czy ktoś zażywał moklobemid z neuroleptykami np. Solian ? Zażywam 200 mg solianu i chce prosić lekarza o moklobemid, myślicie że jest szansa żebym dostał moklobemid do solianu? Podobno do neuroleptykow można go dawać..
  18. Lubię przebywać wśród ludzi, z którymi się dobrze czuję a unikam tych, ze złą aurą.
  19. Powywijałem hantlami i nadwyrężyłem ramię i boli. No to tyle by było na temat ćwiczeń
  20. My nic nie musimy robić, możemy wkroczyć, możemy obserwować z boku, a możemy też ignorować. Tutaj jest większy problem niż nam się wydaje. Nie pomyślał, by odmówić siostrze, ona nim włada, jakby nie dostrzegał w sobie żadnej wartości godnej działania na własnych zasadach. Budowanie asertywności i w ogóle dojście do myśli, że mnie też się coś należy, że to moje życie, że chcę działać, tak jak czuję, a nie pod dyktando innych, wcale nie jest takie łatwe, szczególnie u ludzi uległych, z niską samooceną itd... To prawda, ale często brakuje zapalnika, który nas popcha do starania się.
  21. Ostatni tydzień
  22. Coś w tym może być. Trudniej wyrządzić krzywdę innym niż sobie. Oczywiście nie licząc socjopatów.
  23. Jak byłam na studiach, czyli dobre kilka lat temu notorycznie odprowadzałam się do krwawienia z nosa, tzn. majsterkowałam przy nim dopóki nie zaczynała mi lecieć z niego krew. Nie wiem do końca co mi to dawało, może jakąś ulgę? Dziś w pracy znowu to zrobiłam. W ogóle zaspałam dzisiaj do pracy i zadzwoniłam powiedzieć, że zaspałam. Eh.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×