Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. A z domu nie wyniosłaś? Bo u mnie rodzice są całe życie w jakimś chorym dystansie. Tam była jakaś historia, że mama miała straszne parcie na to, żeby wyrwać się z domu. Ojciec wcale nie chciał się wiązać i żenić, miał jakieś swoje problemy. Mówił, że się nie nadaje. Jakaś dziwna transakcja. Ja całe życie nie widziałem, żeby byli jakoś sobie bliscy. Nie patrzą na siebie, nie przytulają się. Nigdy tego nie było. Mnie też tak posadzili z klockami pod stołem i musiałem się sobą zająć sam. Dobrze, że dziadka miałem i zostawiali mnie z nim, jak szli do pracy, bo on mi czas poświęcał i jakoś sprawiał, że życie mogło być choć trochę kolorowe. Nie mam bliskich relacji. Nie mam chyba takiego doświadczenia w życiu. Jakoś zawsze sam sobie ze wszystkim radzę, nie proszę o pomoc, bo nie umiem. To ogólnie jakoś jest widoczne nawet dla obcych ludzi, gdzieś to moje trzymanie się na uboczu i tę "osobność" widać. Pracowałem kiedyś z młodzieżą, raz mnie te brokuły podsumowały tak, że niby jestem „sigma”. A tam naprawdę w środku ruina i patologiczne osamotnienie.
  3. Zniszczona38

    Co teraz robisz?

    Ja już będę musiała położyć się spać bo o 2.30 wstaję do pracy. Śpij dobrze i przede wszystkim spokojnie.
  4. Mam 30 lat. I odkąd pamiętam już będąc dzieckiem miałam w sobie jakieś takie „oderwanie”, że inne dzieci miały jakieś hobby, zajęcia np pływanie, rysowanie, gra na instrumencie itp. a ja nie miałam ani zainteresowania ani chęci do szkolenia się w czymkolwiek. Jakiegoś zainteresowania i wytrwalości. Jedynie co to na etapie gimnazjalnym - bo jeszcze wtedy radziłam sobie z językiem angielskim i podobalo mi się jego brzmienie. W liceum już nie radzilam sobie kompletnie z gramatyką i odpuściłam. Mam zdiagnozowane zaburzenia osobowości (od kilku lekarzy, natomiast nie mialam robionych testów osobowości). Byly to diagnozy: osobowość lękliwa (bardzo pasuje!), oraz „zaburzenia osobowości nieokreslone”, a także 2 razy dostalam F60.9. Ponadto diagnoza epizodów depresyjnych i zaburzen depresyjno lękowych. Bralam wszystkie ssri, snri, trazodon, bupropion (ten postawil mnie na nogi tak ze zaczelam wstawac z lozka ale rozdraznienie po nim bylo nie do wytrzymania). Ostatnio byl tez arypiprazol ale wytrzymalam 4 dni, bo mialam takie zawroty glowy po nim i mdlosci, ze nie dawalam rady. To bylo straszne. I obecnie od 18 wrzesnia biore Brintellix i lamotrygine (impulsywnie podejmuję decyzje, impulsywnie wydaje pieniadze itp i mialam wahania nastroju). Do 19 r.z nie mając żadnych konkretnych planów na siebie i w dalszym ciagu brak zainteresowan - myslalam „jakoś to będzie”. I nie było… bo zaczeła sie wkradać depresja. Niechęć do zycia. nic nie było w stanie wyrwać mnie z tego. Ani zadna praca, ani studia, jedne (rzucone), drugie - kolejne niesatysfakcjonujące. Nic, zupełnie nic. Nic nie było w stanie mnie zainteresować i sprawic by chcialo mi się żyć. W 2018 r poznalam chlopaka, ktory jest alkoholikiem i mial borderline. On był jedynym co bylo w stanie mnie wyrwać z tego odwiecznego stanu, KTÓRY MIAŁAM OD DZIECKA. Ale z powodu alkoholizmu rozstaliśmy się w 2021r. Przez 5 lat nie widywaliśmy się. W międzyczasie probowalam jakichś relacji ale to nie było to… W tym roku w czerwcu natchnęlo mnie zeby znów się odezwać do niego. Ale tylko i wylacznie w relacji jako przyjaciele. I od czerwca do końca września gdy nie pił - było tak jak dawniej: znów wyciagnal mnie z tego beznadziejnego stanu, ktory mam w sobie od zawsze. Ale z początkiem października zaczal pić, wyrzucono go z wynajmowanego domu i kontakt się urwał. Nie wiem dlaczego na świecie nie ma dla mnie zadnego zajecia, zadnego hobby, niczego co by mnie moglo pasjonować na tyle, zebym kazdego dnia czula, że mam sens wstawać. Gdy spotykalam sie z tym chlopakiem - ten stan depresyjny mijal, mialam motywacje by wstać rano, dbać o siebie, gotować itp. Bo wszystko przychodzilo mi z taką lekkością. On umial mnie rozsmieszyc i dać wiele emocji aby moje zycie nie bylo takie martwe. Teraz gdy zniknąl (jak zawsze), i popłynął gdzies w alkohol - znów wrocil mi ten ciężar, że nawet cięzko mi jest chodzić. Dlaczego tak mam od dziecka? nie chce mi się żyć.
  5. Dzisiaj
  6. czateria to było moje miejsce przez długi czas
  7. chodzące dziwadło mówi, mówi zakładam kapelusz rozdarłam czarne rajstopy jadę rowerem 'nie chcę cię tutaj' 'spierdalaj' 'przyjedź po północy tam, gdzie zawsze' uśmiechem spoglądam przeszłość straszy zostałaś zniszczona kretynie, wydajesz się tchórzem noce niespokojne papieros za papierosem intencją - zniszczenie gnido ludzka nie nadajesz się do życia w tym mieście miasto duchów szukasz po omacku wódki proszę, napij się więcej to mówię spokojnie za każdym razem z tego wyższego zjechałeś szybko w dół nie bez powodu ego ogranicza bez retrospekcji znasz słowo przepraszam przeliteruję jak mam się czuć napisz 'wyślij cycki, zamiast nudnego gadania' wysyłam 1000 zł że wygrasz wyścig rowerowy z dwóch słów powiem więcej raz dwa trzy gnijesz ty niezapomnienie niewybaczenie wstręt i odraza przypadkiem mignęło zdjęcie na minaturce twojego numeru czy skasować te oczy tak mówiła lata temu 'wygląda dość jak pizda' śmieję się to tylko makijaż pozera wykrzesaj puste oblicze namaluj głębię wyjdź do tłumu dlaczego odeszła twoja nicość mnie tak zadowala chcę byś czuł ból bezpośrednio wyślę ci dekolt samanty mów do mnie, że to piękne znów mam ochotę cię rozwalić robię przerwę pojawię się jako niespodzianka załóż trampki i biegnij do lasu rozbij namiot w górach znajdziesz spokój żartowałam takie życie takie życie zapominam nie zapominam wracam po dług wyślij przelew czekam za długo na spłatę czekam ponownie przypominam w twoim alarmie budzik straszy nowym dniem witamy ponownie świat stoi przed tobą otworem dać ci radę, skarbie? mój miły carpe diem panthe rei memento mori zalej te żale chociaż tak ćwiczysz sześciopak na małolaty raczej słabo znoszę ich fuck the society nie rozumiesz zdania to tak trzeba rozwlekać słowo nie dotarło na adres wejdź do komputera uciekam przed policją ale to nie za mną ucinam z nią pogawędkę plany giną a dziwacy mnie kochają nie zbieram grosz do grosza żyję wygodnie rzucam dolarami oszustce klęczącej nie wychylam nosa chyba, że chcę was poznać oczy oczy puste oczy piękne oczy smutne nie widzę twoich dziękuję, że mnie obudzono świadomość dawno zamawia sny omijam ich przestrzeń to mój raj własny raj i uśmiech zdobi słowo to tylko przyjemność to nic innego niż własna duma pogarda jest realna nie pozbywam się trzymam ją w kieszeni kiedy trzeba rzucam w ciebie tym które zamyka pełne wargi tak wypiękniałeś taki jesteś piękny, że umieram cyknij fotę opowiedz kto cię wielbi korona spadła po latach prosfesjonalizm kaiera się kończy karma? poczekaj zmyślony świat chciwiec goni swe plany smutek cierpienie od dziecka to nic nie znaczy reszta zależy od ciebie wygaś chciwość ciemna przeszłość nie oczekuj zrozumienia zabójca za rogiem przypadkowa ofiara obserwowana od tygodni a świat kręci karuzelą
  8. Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
  9. Chciałbym dodać jeszcze od siebie, że od kilku lat, nawet i teraz, byłem w pętli, w której zastanawiałem się, dlaczego granie w gry nie daje mi radości. Odpowiedzią było to, że po prostu moja nerwica i tryb "walcz lub uciekaj" blokują moje receptory dopaminowe przez ciągłe napięcie w tle. Najgłupsze, co zrobiłem, i to nie tyczy się tylko gier, bo w sumie wszystkiego, to to, że robiłem niby medytacje i inne rzeczy, jak spacery, a po długim czasie przestałem, zapominając, że ja powinienem się z tego wyleczyć. Ten dzień właśnie sprawi, że może w końcu to wszystko ze mnie zejdzie i będę mógł cieszyć się chemicznie ze wszystkiego. Mam nadzieję, że tak będzie, bo niestety nikt z moich przyjaciół mnie nie rozumie i no nie mogą poczuć tego, co ja. Pozostaje wierzyć tylko w siebie i nie szukać potwierdzenia u ludzi. Jak to wyleczę, to sami i tak zobaczą, czy to przyjaciele, czy rodzina. Trzymajcie kciuki i życzę Wam wszystkim również wszystkiego dobrego. Nie dawajcie się swojemu ciału, nawet jeśli wydaje się Wam, że to, co robicie, jest dobre. Niestety nasze ciała są strasznie zależne od przyzwyczajeń. Biorę się za siebie, teraz spacer i medytacja to priorytet! [zamierzam też kupić ashwagande]
  10. Niewkopomonowana

    Dżuma

    A myślisz że covid po prostu zaczął funkcjonować na świecie, czy zostać stworzony przez człowieka? Wg mnie oczywiście jest to bardzo podejrzane, ale nie wnikalam w tę sprawę.
  11. Pobudki w nocy też jednak mają istotne znaczenie na jakość snu jako takiegk. Nie mam dziecka, nie muszę wstawać w nocy, ale bardzo długo miałam kilka pobudek w nocy, często nie potrafią zasnąć ponownie. Natomiast teraz śpię bez wybudzeń, ale nie zawsze się określoną ilość godzin. Czasem jest to 4 godziny, czasem 6,7, a nawet 12. I raz wstaje bez problemu, a czasem muszę się długo zmuszać do powstania z łóżka
  12. Tzn. nie tak, bo źle napisałam. Te krytyczne uwagi że nie mam koleżanek były A dzieciaka a te wkrety myslowe że ktoś mniej ocenia spojrzeniem lub sąsiedzi totalnie mną gardzą były jakoś po liceum.
  13. Okropnie. Coś mi jest. Boli mnie brzuch. Zatrucie, wirus. Nie wiem. Mózg mi pęka, dreszcz i psychika odeszła na dalszy plan.
  14. I tutaj faceci mogą się buntować. Nie mówię, że jesteście nie w porządku. Wiesz widzę tu i wszędzie bardzo w porządku ludzi. Ale jak wiadomo przemocowcami są w duzej mierze faceci. Dlatego jestem uczulona, gdy facet mówi o swojej byłej w bardzo poniżający sposób. Mowi tutaj bardzo przekonująco. Ogólnie. Faceci agresywni będą niepozorni. Nie widać tego. Mogą być czarujący. To proste. Dlatego zwykle słucham, co kobieta mówi nawet jeśli broni faceta.
  15. Wchodzi refundacja na bupropion. No ale dziś kupiłem Welbox za 25 złotych więc już nie jest to taki problem jak kiedyś.
  16. wojny to interesy, to trzeba brać pod uwagę.
  17. Kupiłam sobie podkład z Clarins Skin Illusion i chyba mnie uczula jeszcze potestuję, ale chyba trzeba będzie zainwestować w jakiś inny
  18. Hmm. Zdałam prawo jazdy za 7 razem. Jeździłam kilka lat. Potem zaczęłam bać się jeździć, leki też zostały wprowadzone za mocne, bym czuła się na tyle sprawcza za kółkiem. Nie prowadzę. Nie jest to u mnie żaden powód do wstydu.
  19. Tak, to był bardzo przykry i przerażający widok.
  20. Mam pytanie, czy ktokolwiek kto brał amisulpryd był diagnozowany tutaj w kierunku guza przysadki? Czy zwykłe MRI wystarczy aby wykluczyć zaburzenia hormonalne? Mam 30 lat, wyglądam na 20, libido na poziomie deski. Miałem robione MRI w związku z nielogicznym atakiem padaczkowym rok temu ale wyszło bez zmian. PRL mam 80, bo badałem. Czuję się jakbym w ogóle dojrzewania nie przeszedł... Co prawda przebłyski seksualności jakieś mam, ale jak na chłopa w wieku 30 lat jest to praktycznie tyle, co na 14-letniego chłopaka. Już nic nie rozumiem.
  21. Tibijczyk

    Lek na niespanie

    Zależy. Na różne osoby napoje energetyczne różnie działają. Od 15 lat je pije i to nawet w dawkach po 5-7 dziennie. Nie mam ani objawów nadciśnienia ani nadpobudliwości fizycznej. Badania krwi w normie. Jedynie kasa na koncie trochę uszczuplona. Paradoksalnie po energetykach lepiej mi się śpi niż bez. Gdybym ich nie pił to pewnie spałbym 2-3h na dobę. Już sam nie wiem z czego to wynika.
  22. U mnie to zależy od dnia, roku i miesiąca. Już był okres gdzie między 2017-2019 czułem się normalnie. Teraz czuje się chronicznie zmęczony a najlepsze jest to, że właściwie nie czuje się pobudzony fizycznie a i tak śpie mało - dzisiaj niecałe 5h. Obstawiam że mój organizm przez to że jest w trybie naturalnie sennym (śpiącym) słabo reguluje potrzebę spania. Prawdopodobnie (tak strzelam) pomogłyby na to agoniści dopy lub jakieś stymulanty brane z rana a nie neuroleptyki które tą ospałość nasilają. Aktualnie to czuje się jakbym miał jakiś nowotwór, ale z badań nic nie wynika prócz tego, że moja wątroba nie działa do końca prawidłowo. Już nawet nie mam gdzie iść, odwiedziłem psychiatryk, SOR, neurologa, i lekarza rodzinnego...
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×