Aktywne wątki (bez zabaw)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
sailorka odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Dzisiaj przeżyłam horror gotując. Miał być prosty przepis, a mąż ciągle dokładał nowe składniki i procedury. Jestem zmęczona, zestresowana, nie będę jeść, aż mi jest niedobrze ze stresu. -
Ja potrzebuję wcześnie wstawać i nie być śpiąca. Chodzę spać o 20:00, wstaję o 5:30, z nocną przerwą albo dwiema na ogarnięcie dziecka.
-
-
trauma przez psychiatryk
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Michu95 temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Tzn. nie tak, bo źle napisałam. Te krytyczne uwagi że nie mam koleżanek były A dzieciaka a te wkrety myslowe że ktoś mniej ocenia spojrzeniem lub sąsiedzi totalnie mną gardzą były jakoś po liceum. -
Okropnie. Coś mi jest. Boli mnie brzuch. Zatrucie, wirus. Nie wiem. Mózg mi pęka, dreszcz i psychika odeszła na dalszy plan.
- Dzisiaj
-
За родину, за Сталина, за Коммунистическую партию! Jakby to... im istnienie nigdy nie wychodzi. Czarnobyl też próbowali ukryć i parę innych rzeczy...
-
I tutaj faceci mogą się buntować. Nie mówię, że jesteście nie w porządku. Wiesz widzę tu i wszędzie bardzo w porządku ludzi. Ale jak wiadomo przemocowcami są w duzej mierze faceci. Dlatego jestem uczulona, gdy facet mówi o swojej byłej w bardzo poniżający sposób. Mowi tutaj bardzo przekonująco. Ogólnie. Faceci agresywni będą niepozorni. Nie widać tego. Mogą być czarujący. To proste. Dlatego zwykle słucham, co kobieta mówi nawet jeśli broni faceta.
-
I tak. Powiem od siebie, że bardzo nie ufam facetom. Nie chcę powiedzieć, że każdy gość jest zły, toksyczny itp. tutaj bardziej chodzi jak to dzialalo w nim przypadku, ale wiedzą o tym nadeszła dużo później i nie. Nie pogodziłam się z tym. Nigdy nie wiesz, co znajduje się we wnętrzu drugiego człowieka.
-
Co to znaczy zilienial? Że jestem i Zetką i milienialsem?
-
Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
-
wojny to interesy, to trzeba brać pod uwagę.
-
nie jestem przyjacielem myślisz, że jesteś facetem tylko myślisz zatrzymaj się wywiad ze mną na pierwszej stronie bravo nie mów kim jestem nie istnieję przepraszam hah, nie wiem kim jesteś to tylko to, co widzę zamrożony gdy czujesz bicie serca marnujesz czas palisz mosty palę mosty szukam serca zamarłeś z chłodem oddzielasz się od skurupy chcesz spokoju słowa denerwuję cię jestem problemem problem to ja pownienieś wiedzieć, że opuściłam choć pękł świat część przeszłości żyjesz w mojej krwi część oddałam tej drugiej zachwycona nowa postać karykaturalna och, wracasz to nic to mój problem mówiłeś myśli są bez znaczenia nieprawdziwe są urojeniem chorobą jestem chorobą "przestałem kochać cię po diagnozie" to tylko umysł moje marzenie otrzymałeś zapłatę nie zrobię nic uciekam magia mnie woła szlajam się z zapachem jima czarna maź otacza dom umieram codziennie rodzę się na nowo każdego dnia i zakładam potęgę oczu tak, to było po tygodniu' love story day' nie ma czasu na poczucie winy "zapomnij o tym, ja idę dalej" jestem pionkiem w twojej grze zostawiasz mnie na potem słowo nie istniało bez odzewu fantazję rozbiłam o telefon znasz nowy numer dawno nie płakałam zamroziłam ciało i łza nie pojawi to tylko zły sen, który trwał 11 lat a wiesz, 11 to moja liczba opada maska uciekałeś za szybko rower w górach skaliste szczyty zjazd w dół adrenalina pobudza krew nie współczuję intryguje zło smutny człowiek blady facet bez krwi żyły pękają od emocji emocje powracają w lepszej postaci wstaję ze spokojem nie martwiąc się, czy dzisiaj odpowiesz kolorowych koszmarów skarbie to tylko ty to ja kochałeś potrzebę mojej obecności w ramach wdzięczności pod kontrolą przejrzyjmy lustro odbicie praży oczy przymknięte piecze jesteś mężczyzną mężczyzną z pancerzem przezroczystym płachta na byka rozbijam muzykę tworzy nowe tory a 'station to station' to taka piękna piękny artysta bez kpiny muzyka to przyjaciel wchodzę w kartki książki rozmowy z najgorszymi są pożywką taki buntownik stanie na stole chwytając mikrofon poznać ich w rytmie tu są ich słowa co potrafi język jak mogą wiedzieć co byś chciał usłyszeć zaśpiewam wszystkie utwory lany zrobię raban widzieli to "uciekłam ze szpitala, nie odpowiadały mi godziny śniadań" smacznej kawy.
-
Kupiłam sobie podkład z Clarins Skin Illusion i chyba mnie uczula jeszcze potestuję, ale chyba trzeba będzie zainwestować w jakiś inny
-
Cześć chciałbym pogadać o czym ważnym co zmieni wasze życie i doceni co macie
Lucy32 odpowiedział(a) na nelypolishboy temat w Kroki do wolności
Spoko,a kawkę przyjmuje z chęcią -
Samoocena. Poczucie niższości, wyższości, przeszłość.
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Niewkopomonowana temat w Psychologia
Hmm. Zdałam prawo jazdy za 7 razem. Jeździłam kilka lat. Potem zaczęłam bać się jeździć, leki też zostały wprowadzone za mocne, bym czuła się na tyle sprawcza za kółkiem. Nie prowadzę. Nie jest to u mnie żaden powód do wstydu. -
Stare biedy, stare dramy
-
Tak, to był bardzo przykry i przerażający widok.
-
AMISULPRYD (Amipryd, Amisan, ApoSuprid, Solian, Symamis)
Tibijczyk odpowiedział(a) na Moniunia27 temat w Leki przeciwpsychotyczne
Mam pytanie, czy ktokolwiek kto brał amisulpryd był diagnozowany tutaj w kierunku guza przysadki? Czy zwykłe MRI wystarczy aby wykluczyć zaburzenia hormonalne? Mam 30 lat, wyglądam na 20, libido na poziomie deski. Miałem robione MRI w związku z nielogicznym atakiem padaczkowym rok temu ale wyszło bez zmian. PRL mam 80, bo badałem. Czuję się jakbym w ogóle dojrzewania nie przeszedł... Co prawda przebłyski seksualności jakieś mam, ale jak na chłopa w wieku 30 lat jest to praktycznie tyle, co na 14-letniego chłopaka. Już nic nie rozumiem. -
Zależy. Na różne osoby napoje energetyczne różnie działają. Od 15 lat je pije i to nawet w dawkach po 5-7 dziennie. Nie mam ani objawów nadciśnienia ani nadpobudliwości fizycznej. Badania krwi w normie. Jedynie kasa na koncie trochę uszczuplona. Paradoksalnie po energetykach lepiej mi się śpi niż bez. Gdybym ich nie pił to pewnie spałbym 2-3h na dobę. Już sam nie wiem z czego to wynika.
-
Czy wy też wieczorami macie lepszy nastrój i bardziej coś wam się chce?
Tibijczyk odpowiedział(a) na Ryś temat w Schizofrenia
U mnie to zależy od dnia, roku i miesiąca. Już był okres gdzie między 2017-2019 czułem się normalnie. Teraz czuje się chronicznie zmęczony a najlepsze jest to, że właściwie nie czuje się pobudzony fizycznie a i tak śpie mało - dzisiaj niecałe 5h. Obstawiam że mój organizm przez to że jest w trybie naturalnie sennym (śpiącym) słabo reguluje potrzebę spania. Prawdopodobnie (tak strzelam) pomogłyby na to agoniści dopy lub jakieś stymulanty brane z rana a nie neuroleptyki które tą ospałość nasilają. Aktualnie to czuje się jakbym miał jakiś nowotwór, ale z badań nic nie wynika prócz tego, że moja wątroba nie działa do końca prawidłowo. Już nawet nie mam gdzie iść, odwiedziłem psychiatryk, SOR, neurologa, i lekarza rodzinnego... - Wczoraj
-
Sobie to nic, ale dla córki magnes i buteleczkę- w środku są serduszka.
-
Wkurwia mnie rwący ból w rękach.
-
Kochani! Chcę się z Wami podzielić swoimi pozytywnymi doświadczeniami oraz tym jak nauczyłem się żyć z nerwicą. Opowiem również o tym co mi pomogło. Zaznaczam jednocześnie, że nie jestem specjalistą z dziedziny psychologii/psychiatrii. Dzielę się wyłącznie swoim doświadczeniem. Tekst napisałem sam, bez udziału AI. Także siadajcie, zapraszam do lektury Nerwica przyplątała się do mnie pod koniec 2006 roku. Miałem wtedy 19 lat. Miała ona wyjątkowo wredny objaw. Odczuwałem napięcie wymagające nagłej wizyty w toalecie. To napięcie generowało natrętne myśli o konieczności kolejnej wizyty, co wyzwalało większe napięcie itd. Typowe błędne koło. Objaw -> myśl -> silniejszy objaw -> silniejsza myśl -> jeszcze silniejszy objaw. Towarzyszył temu coraz większy lęk, myśli depresyjne i inne objawy. Człowiek w wieku 20 lat powinien uczyć się, bawić i kochać, jednym słowem ,,podbijać świat". W takiej sytuacji nerwica (i to jeszcze w takiej formie) brzmi jak wyrok. Brak możliwości normalnego funkcjonowania potrafi załamać... ...Minęło 20 lat. Dziś przed 40tką jestem szczęśliwym mężem, ojcem wspaniałych dzieci, posiadam własną firmę i rozwijam liczne pasje. Piszę to, żeby dać Wam nadzieję. U osób cierpiących na nerwicę często pojawiają się myśli o braku szans na poprawę i tego, że taki stan będzie zawsze. A to nieprawda! Za tymi chmurami jest słońce oraz piękne (choć nie zawsze łatwe) życie. Poniżej zebrałem kilka przemyśleń, które mi pomogły: a) Traktowałem nerwicę jako drogę nie chorobę. Ziarnko piasku wymusza na małżu stworzenie pięknej perły. Nerwica wymusza na nas przemeblowanie swojego życia. Dopiero całościowe podejście do ,,problemu", a nie tylko skupienie się na samych objawach daje najlepsze efekty. b) Często okazuje się, że dopiero nerwica pokazuje nam piękne obszary w życiu, o istnieniu których nie mieliśmy pojęcia. c) Nerwica wymusza samorozwój d) Specjalistyczne wsparcie - wizyta u pecjalisty + sterapia to must have (szczególnie w początkowej fazie kiedy ,,uczymy się siebie" ) e) Autoterapia - nikt za nas tego nie zrobi. Lektura, medytacje, modlitwy, afirmacje. Szukaj tego co najbardziej Ci odpowiada. f) Przyjąłem inną perspektywę. Człowiek nie jest swoją nerwicą. Nasze lęki, natręctwa i napięcia są w nas obecne. I ja to akceptuję (albo akceptuję, że nie mogę zaakceptować ) Nie walczę z nimi, tylko w miarę możliwości staram się żyć normalnie g) Nie ulegam od razu swoim ograniczeniom, ale też nie forsuję ich na siłę. h) Czytam legendę o królu i pierścieniu (i to przeminie) i) Dr. Ruch - minimum 30 minut ruchu dziennie (dostosowanego do Twoich możliwości) pozwala uczynić cuda j) Wyjdź z domu, na pewno coś się wydarzy k) Nie stawiałem nerwicy na piedestale (jak wyleczę to...-> nie! staram się żyć teraz) l) Bądź użyteczny. Zauważyłem, że im większą wartość staram się wnieść w życie innych tym moje poczucie szczęścia i spokoju jest większe. Powyższe nie oznacza ,,poświęcania się" , a zdrową uważność na otaczający świat (vide jajecznica na boczku: świnia się poświęciła, a kura zaangażowała (nie bądź więc świnią) Otwarcie na innych otwiera Twoje serce. Nerwica tego nienawidzi. m) Dla mnie osobiście istotną rolę odgrywa wiara. Świadomość istnienia kochającej nas bezwarunkowo Siły Wyższej dodaje otuchy w trudnych chwilach. Na koniec dodam, że to nie był dla mnie łatwy i krótki proces. To bardziej długotrwała wyprawa/przygoda. Życzę Wam przede wszystkim cierpliwości.
-
Najnowsze tematy