Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Cmentarze dla zwierząt są od dawna w Polsce. Ja żałuję że koło mnie nie ma gdzieś blisko. Czy to głupie? Nie uważam tak. Ja swoje zwierzaki (koty i psy) traktuje jak członków rodziny. Obecnie mieszkam tylko z dwoma kotami. Ciężko mi sobie wyobrazić że ich zabraknie, i że miała bym je gdzieś oddać po śmierci i nie wiedzieć co się z nimi stało Co do grobów dzieci. Uważam że zasługują na grób jak każdy inny człowiek. Z tego co wiem to po poronieniu szpital zatrzymuje bądź na prośbę rodziców wydaje zwłoki/szczątki. Jeśli to była wczesna ciąża to rodzice czasami chcą zrobić badania by ustalić jaka mogła być płeć dziecka. Na tej podstawie jest później wystawiany akt urodzenia i zgonu. I wtedy można pochować. Ale częściej jest tak że szpital przechowuje to wszystko, i raz na pół roku czy rok (nie jestem pewna teraz), wszystko idzie do kremacji i jest pochowane we wspólnym grobie. Czasami nie ma ciał, jest tylko pochówek symboliczny (znam kilka takich gdzie jest pomnik z danymi ale ciała tam nie ma).
  3. Sekcja zwłok wykaże czas zgonu tych trzech osób w mieszkaniu w bloku. Niezależnie, czy wynajmowanym, czy własnościowym, czy w dożywociu Następnie badane będą różne hipotezy.
  4. Za to, że mam koleżanki, które mi pomagają. Cieszę się, że jestem z córką.
  5. Tak, też mi się podoba. Dzisiaj są tutaj przymrozki,ale taki mamy klimat.
  6. Dzisiaj
  7. Fajnie, że niektórzy ludzie mają wybór
  8. To idealne zdanie na ostatni wers epitafium
  9. Maat

    Co teraz robisz?

    Nasmaruję się maścią i idę spać.
  10. @Żaba Monikaadhd nie mawia takich rzeczy, to są urojenia depresyjne raczej Nie dezinformujmy ludzi W sensie nie w takim stopniu. A Ty masz takie górki i dolki że powinieneś brać co najmniej jakiś stabilizator nastroju. Ale jak się lekarzy nie uznaje to tak jest
  11. Grouchy

    Zatrzymajcie ten ślub!

    Pamiętam. Jedna z moich ulubionych piosenek a.d. 1997.
  12. Pojechałam po tabletki na gardło bo mnie piecze. W biedrze były tylko Herbitusin i Strepsils. Wzięłam Herbitusin bo były tańsze.
  13. Chujnia z grzybnią z patatajnią.
  14. sailorka

    Doświadczenia z akatyzją

    Ja miałam po latudzie 74 mg. Na 37 było ok
  15. Eh.. ostatnimi czasy dużo robię dla siebie i tak samo rozumiem biohacking, czyli zarządzanie swoim własnym ciałem, organizmem czy mózgiem. Wiem, jak działa neuroplastyczność i potrafię to u siebie w pewien sposób zhackować, ale nadal widzę, że wiele rzeczy wymaga po prostu czasu na zmianę. Zaczynam przez to rozumieć, jak będąc specem prawie od „wszystkiego”, można się nieźle wypalić i czuć, że nic z tego się nie ma. Chodzi mi o to, że potrafię robić grę 3D w Unity, potrafię zrobić muzykę (choć na razie nie pełną, tylko „loopy”, czyli zapętloną muzę), potrafię obsługiwać Fusion 360 do modelowania np. pod drukarkę 3D, potrafię montować, dobrze grać w gry... a i tak czuję, że nie robię czegoś niezwykłego. Nic dziwnego, że inteligentni ludzie mają w życiu ciężko. Za każdym razem, jak widzę coś, co mi się podoba, dążę do tego, by to sprawdzić i zrobić. I choć zawsze mi się to prawie udaje, to co z tego, skoro potem mam w głowie: „cholera... teraz mam jeszcze więcej rzeczy, które trzeba doszlifować”. Ehhh, fajnie mieć tyle zainteresowań, ale przez dzisiejszy internet straciliśmy bycie „ciekawą osobą”, bo w sieci zawsze pokaże się ktoś lepszy. A kiedy chcesz to komuś pokazać, to przez dzisiejsze TikToki, Instagramy i inne shorty ludzie są tak przebodźcowani, że zaraz zaczną cię porównywać z kimś innym że tamten umie więcej, a ten coś innego. Przez to posiadanie tych 4 czy 5 umiejętności wcale nie sprawia frajdy ani nie daje poczucia, że jest się kimś interesującym. Można powiedzieć, że samorozwój jednocześnie mnie uratował i zniszczył Dodatkowo teraz zacząłem chcieć zrzeszyć społeczność na moim serwerze Discord, by ludzie znaleźli tam „coś prawdziwego” – czyli bez spiny i udawania po prostu rozmawiamy, pomagamy sobie i dzielimy się swoimi pasjami. Póki co nagrałem 3 filmy i choć jedna osoba już weszła (i moja ekipa), co jest już jakimś sukcesem, to utrzymanie tego może być ciężkie, mając na głowie tyle rzeczy, które robię.
  16. Żaba Monika

    Spamowa wyspa

    Co za roznica czy gej, zenic sie z nim nie bede,
  17. Nie leżałem na oddziale. Tylko takie wizyty regularne w przychodniach w tym tej w Zabrzu. Ale nigdy nie położyli mnie na dłużej
  18. Hahaha faktycznie. Boże taki głos zmarnować taką piosenką. Nawet tego występu nie zapamiętałem a w 2017 przecież była genialna Artsvik z tą cudowną choreografią. Uwielbiam ten występ:
  19. Właśnie zjadłam, tylko że kupione w Biedronce. Ja miałam dzisiaj angielski o 11.00. Budzik dzwonił o 8.00. pomyślałam ok jeszcze czas. Obudziłam się o 10.40 i co nic dalej nie wstałam tylko znowu zasnęłam. Obudziłam się o 11.00 i spóźniłam się 10 min (mam niedaleko). Nie rozumiem swojego zachowania.
  20. To bardzo zależy. Znam miejsce gdzie te oceny są traktowane bardzo serio i od tego sporo zależy (awans itd.).
  21. ainoa

    W kółko to samo

    Wiecie co, ja skończyłam tylko gimnazjum. Przez lata , w sumie od dziecka męczyła mnie fobia szkolna. Ta przeistoczyła się w ergofobię no i postanowiłam, że chcę ukończyć liceum żeby móc pracować gdzieś w jakimś sklepie typu butik, może sklep premium z garniturami, biżuterią. Na pewno nie spożywka, bo niestety mam przepukliny na kręgosłupie, które do tego wszystkiego utrudniają mi życie. Jedynym rozwiązaniem jest operacja, ale jak każda operacja na kręgosłupie niesie za sobą ryzyko. Marzy mi się też praca w biurze tylko nie mam już pomysłu jak się pozbyć tej ergofobii żebym mogła spełnić swoje marzenia serio już nie wiem co robić. Przez pół roku robiłam nawet ćwiczenia TRE. Pomogły na wszystko oprócz tego. Mogę nawet powiedzieć, że ekspozycja też nie pomaga bo podejmowałam się wielu prac. Pracowałam nawet w fajnym sklepie i szło mi może przeciętnie, ale byłam szczęśliwa i nagle w okolicach 5-6 miesiąca zaczeły dopadać mnie takie somaty, że któregoś dnia prawie zwymiotowałam przy kasie...
  22. Z pudełka które bym dostał to wyciągnąłbym zegar który cofnąłby czas. Najlepiej czas moich narodzin bym zmienił na późniejsze gdzie już normalność była.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×