Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. ten wyglada na wiecej ale ta stylizacja 99% populacji bedzie sie kojarzyc z t ym ze on szuka pedofili ktorzy beda go obserowac i bedzie na to zarabial albo reklamuje swoje uslugi. wg mnie myslacy pedofil nie bedzie probowal kontaktow z dzieckim bo wie jak sie to konczy wiec szuka wlasnie takich niby pelnoletnich ktorzy udaja dzieci w celu zaspokojenia. nie jestem psychiatra ale jako prosty chlop znad rowu ja taka teze stawiam. mysle ze ksiadz z dabrowy gorniczej by powiedzial ze piekny wystep sceniczny i zaczal go obserwowac i tego wyzej tez. ogolnie moim zdaniem w seminarium mialby branie jakby sie tak przebieral i kariera w watykanie bardzo pradopodobna ja na jego miejscu poszedlbym w tym kierunku paszport dyplomatyczny jakas placowka na dominikanie roboty za duzo nie ma mozna sie zajac uciechami cielesnymi.
  3. Verinia

    czego aktualnie słuchasz?

    @lily was here a mi się chce płakać na tej piosence
  4. Radość sprawiło mi dziś pieczenie chleba.
  5. Byłoby tak samo, a nawet gorzej, bo miejsce twojego odpoczynku staje się miejscem pracy i psychicznie czujesz się jeszcze gorzej. A weź się skontaktuj z kimś na Teamsie, napisz maila, nie wiedząc nawet jak ta osoba wygląda, jakie ma usposobienie, toż to taki paraliż, że z godzinę musisz się do tego nastawić. Nie chcę ci niszczyć nadziei, ale też mam ergofobię, może nie jakąś silną, bo jednak pracuję na etacie, ale mogę sobie wyobrazić z czym się mierzysz i tak samo jak Ty zmieniałam prace a to na spokojniejsze z myślą, że będzie lepiej, a to ambitniejsze z myślą, że dam radę i będzie inaczej, i naprawdę to bez znaczenia, za każdym razem odczuwam to samo, nawet po 3 latach w jednej pracy czułam to samo. Nienawidzę czuć na sobie odpowiedzialności zawodowej, nienawidzę mierzyć się z nowymi zadaniami, ba, wszystkimi zadaniami, które są mi zlecane, nienawidzę kontaktować się z ludźmi, nienawidzę wszystkiego, co związane z pracą. Są dni lepsze (gdzie tej pracy jest mniej lub wcale*, kontaktów wcale) i gorsze (gdzie tej pracy jest więcej, kontaktów i spotkań od groma), jednak ten ucisk w klatce, taka wewnętrzna nienawiść i niechęć do robienia tego, czego nie chcę, a MUSZĘ, żeby mieć za co żyć, pozostają niezmienne. Każdego dnia od 18. roku życia zmuszam się do pracy. A tych prac miałam z 10. W każdej noszę tę samą maskę, z boku wyglądam jakbym po prostu sobie pracowała, ale w środku odbywa się 8-godzinna walka. A szukanie pracy to już w ogóle, tak jak piszesz, mdłości są na samą myśl. Nie zdziwię się, jak padniemy w końcu na zawał. Ja już przestałam wierzyć, że będzie lepiej. *ale nawet gdy nic do roboty nie ma, to i tak stres jest, bo w każdej chwili ktoś może zadzwonić, napisać, czegoś chcieć
  6. Często nie rozumiem co chcesz mi przekazać. Chodziło że ludzie często mówią jakie masz wyjatkowe poglądy a Ty nie lubię masła jestem nienormalny:D
  7. kupiłam znowu perfumy Made in Lab 64 Women to odpowiednik Gucci Guilty – kobiecego, zmysłowego zapachu marki Gucci. To kompozycja kwiatowo-orientalna, elegancka, lekko słodka i ciepła. niezły 1. Początek – świeży i lekko pikantny mandarynka, bergamotka, różowy pieprz. Na początku jest lekko cytrusowy, świeży, z delikatnie pieprzną nutą. 2. Serce – kwiatowe i kobiece jaśmin, bez, brzoskwinia, czarna porzeczka, geranium. Tutaj zapach robi się bardziej miękki, kwiatowy, nieco owocowy i elegancki. 3. Baza – ciepła i zmysłowa wanilia, bursztyn, białe piżmo, paczula.
  8. Może kotki i pieski zaczną pracować jakos wymyślimy jak ich wykorzystywać
  9. no zapalilem wczoraj 4 fajki i o dziwo teraz mniej ciagnie, e tam nawet jak zapale raz na jakis czas jakies papierosy w ilosci kilku to i tak mozna powiedziec ze nie pale jesli zdecydowana wikszosc czasu nie pale xd moze bedzie tak jak z alkoholem u mnie ze raz na jakis czas w umiarkowanej ilosci xd
  10. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    sen jest bardzo ważny ja pierdolę. Dzisiaj wyszło jaka ze mnie wieśniara, bo nie umiem normanie jechać autobusem. Spóźniłam się minutę i widziałam jak już daleko odjeżdża. No to czekam. Za 25 minut kolejny będzie. Poszłam po kawę do sklepu i fajki. Zapytałam o bilety, ale nie mają. Ja bez gotówki. Wiem, że mam dwa bilety w torebce, ale ich nie znalazłam xD No to jadę na gapę. Przegapiłam przystanek gdzie mam wysiąść i jadę dalej i dalej, myśląc, że zerówka będzie zawracać i znowu będę mogłą wysiąść przy przychodni. Ale niestety zajechałam do jakiegoś nieznanego mi miejsca, już chyba trochę za miasto obok jakichś hurtowni itp. I siedzę w tym autobusie, bo myślę, że zaraz jedziemy spowrotem, a pani prowadząca autobus mówi mi, że muszę wysiąść, a kolejna jazda będzie za 20 minut. Do lekarza jestem mocno spóźniona. Pytam ludzi jak dojść na główną drogę, bo tato miał podjechać, ale ostatecznie patrzę, że niedługo będzie wyjazd autobusu i czekam. Spóźniłam się chyba ze 2 godziny xD Ale dostałam receptę i niestety mam skierowanie do chiururga, bo mam "ból dupy" od miesiąca i trzeba to sprawdzić... wróciłam skrótem do domyu, bo tam szybko. Pogadałam z rodziną, majstrem i gosia kotka wpadła na chwilę. Zjadłam obiad, wzięłam parę rzeczy i mama podrzuciła mnie na mieszkanie. Jutro w końcu brat przyjedzie i przyjadą po mnie jak będą wracać z dworca. MOgłabym już dzisiaj spać w domu, ale nie miałam leków i innych potrzebnych mi rzeczy, bo brat zostaje chyba do wtorku. A w niedzielę urodziny kuzynki. Prezent zamówiony, oby przyszedł jutro. Ogólnie dobry dzień. Tylko muszę ogarniać te autobusy, bo nigdzie się nie dostanę.
  11. Dzisiaj
  12. Czekam na jedzenie, nie mam siły gotować.
  13. Always look on the bright side of life! Fiu fiu fiu fiu fiu fiu fiu fiu!
  14. Maat

    Prokrastynacja

    Ja na co dzień doświadczam na zmianę kurwicy/ chujozy/ ewentualnie szlag mnie trafia czasami. (Ale jeszcze żyję).
  15. lily was here

    Spamowa wyspa

    Jest taki zespół (zapomniałam nazwy) który świetnie gra covery Queen i maja okejke od samego queen. Tylko to nie jest na zasadzie jak mini playback show że ktoś się za kogoś przebiera w tym przypadku za freddiego, tylko wygląda jak on ale śpiewa po prostu te utwory. Musiałabym znajomej zapytać jak się nazywał ale koncertują w Polsce
  16. Nie cierpię tych ocen. Ale po latach już mam to w zadzie.
  17. Ludzi z ADHD ten lek często usypia. U mnie nie było ani senności ani energii na początku. Z czasem zaczął lek aktywizować.
  18. Co wam pomaga na lęk od rana do wieczora?
  19. wczoraj czytałam tomik poezji Lany del Rey. pięknie wykonany w środku sporo zdjęć wiersze po angielsku, a na drugiej po polsku. czuć lato, czuć jej wnętrze
  20. Wczoraj
  21. Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
  22. nowe marzenie - ocalenie. kolejny raz szepczą moję imię nie mam gdzie się schować śledzą ruch skrzydeł czarnych od błota w którym ugrzęzłam do połowy uciekasz ode mnie chciałeś jej ona oddała mi ciebie z listem teraz wiem jak cię sponiewierać i traktuję cię jak tło dla obrazu mogę tak nawijać trzymam nogę na gazie nie mszczę się tylko to czarna zmora tej nocy obudzi cię krzyk jak już napisałam teraz proszę nie podchodź nie zniosę twojego zapachu nie proszę o miłość trucizna zawsze obecna pod twoim nadzorem chora miłość nie rozumiesz mnie czas wytyka kolejne miejsca tęsknię tylko za Jimem, Kurtem i Janis. w sercu mam 4 osoby: S. P. P. P. choć tu ich nie widziałam wiem, że machają do ekranu pieprzę was nie chcecie tańczyć parkiet za śliski obcasy się łamią gdy wrzucają bombę gdzie uciekniesz, gdy wojna dosięgnie nas na zachód? skąd to wiesz? mam przeczucie. nie zaglądaj do mojej strefy. nie żyjesz właściwie ale właściwie, to żyjesz pełnią życia dzwoń w nocy obudź mnie z koszmarów opowiedz o swoich stuknijmy się kielichem z białym winem nadal stoi w lodówce czeka na twoje wejście i nie będę tego hamować nie udawaj romantyzmu znam cię mów na mnie jak chcesz kłam i oszukuj tylko nie zapominaj o jedynej, która weszła do twojego ciemnego pokoju wszędzie same płyty i butelki po piwie nawet nie zapalisz ze mną jeśli ci zależy na moim dobrym moodzie zadzwoń zadzwoń i ty wgapiam się w chłodny księżyc co nas czeka faceci to pizdy piję za wasze zdrowie mam dziwne znaki oko podejrzliwie patrzy na chodnik potrzebuję kogoś przeszkadza mi samotna podróż nadal zawieszona w kosmosie nikogo na horyzoncie szukam w tłumie i świątyniach nawet nie czuję, że coś się zmieni choć wiem, że to ważne nie mam siły i skrzydła stały się za ciężkie nie ufam lekarzom nie ufam księżom nie ufam ludziom nawet sobie nie. pustka w tym pokoju jest gęsta pożera całe moja małe ja mam ochotę wywalić wszystkie rzeczy rozbić szkła oddam ci wszystko zapakuję w kokardę szukam tylko: prawdziwości czy czujesz? mówią, że takie jest życie chyba tak tak to jest mieć nie znaczy być nie będzie lepiej może gorzej też nie muszę łykać lit nastrój jest w dziwnym pudełku nie wiem, co czuję nie wiem co jest dobre, a co normalne nadal wariuję nie widzisz tego moja głowa ma za dużo do zrobienia za dużo odbiera sygnał na full oszukuję siebie? czy to jakiś nowy level gdzie ja jestem tak żyj, taki bądź mów wszystko nie możesz pomarzyć nauczyłam się nie mówić wszystkiego i nie we wszystko wierzyć w końcu nadejdzie dzień, gdzie zacznę myślę poważnie o pieniądzach barmanów tu nie ma jeśli chcesz się napić idziesz na park zimno, a tam zimniej piwo ochładza, a potem rozgrzewa i znowu zamarzasz nawet nie potańczysz z sarenkami żadnej tu o tej porze nie widzę każdy chce czegoś innego ja was nie muszę rozumieć wy mnie tym bardziej skazana na ludzką ślepotę oczy mam ze szkła zmieniają kolor okoliczności kolorują zieleń uzucia smutny błękit lato zakończone idziemy za liśćmi moje plany zaginęły zostały myśli zgładzę cię nimi a teraz chcę zarabiać kupuję colę wiśniową jak nakazała lana pigułka powoduje znośne uczucie zapomnienia zapraszam cię jako przyjaciółkę od umierania to tylko u nas nikt nie musi wiedzieć ani oceniać zapalimy razem cygara zapalimy kolejne świece puszczę Melanie mój dom jest pełen skrzynek ze skarbami z poprzedniej epoki mądrość ze środka nie z książek możesz mnie czytać do woli dam słowa do porannej kawy w pustce nadal w próżni smakuję samotnością społeczeństwo codziennie chce we mnie pchać zgniliznę nienawidzę dawnej siebie ciągle myślę o śmierci, lecz nie chcę jej osądzam siebie na szkle krew płynie z kolan nie czuję nic nie ma stąd ucieczki nie ma żadnych drzwi wypuście ten pieprzony smutek ze mnie niech odleci przez uchylone okno znowu palę, by nie słyszeć otrutych myśli tylko ja siebie ocenię twoje zdanie mnie nie obchodzi spróbuj tu wejść zobaczyć jak się czuję z głową z jedenastego innego wymiaru spotykam twój płomień możemy być ostatnimi na tej ziemi cały naród pogrąża się w modlitwie łapię cię za szyję polując na język reszta w nas reszta u nas a my przeciwko reszcie wszyscy umierają wystrzały budynki płoną a ja tęsknię, choć cię nie znam wiem tylko, że to przyjdzie zjawisz się znikąd połączymy siły wydostaniemy się i będziemy naiwnie jedni.
  23. Kojarzę ale nie zapoznawałem się A uja tam przerywa Ja serio jestem pogodzony ze swoimi ułomnościami ale o ile to pomaga nie zwariować i czerpać radość z życia to jednak każdy atak jest jakby od nowa przechodzeniem przez to samo i męczy okrutnie. Akceptuje se go teraz w domu a jutro znowu będzie walka jakby pierwszy raz to było. Różnica tylko taka, że po tylu latach (i na lekach) łatwiej to przeczekać i nie dać po sobie poznać że w głowie bajzel
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×