-
Postów
816 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez isj
-
Świadomy sen (Lucid dream) jako sposób zrozumienia nerwicy
isj odpowiedział(a) na LucidMan temat w Kroki do wolności
Muszę szczerze powiedzieć, iż niniejszy topic jest jednym z najbardziej pożytecznych w skali całego forum, zaś analiza moich popierd*lonych w całą Polskę snów znalazła poczesne miejsce w mojej psychoterapii. Nie wiem, co z tego będzie, ale dzięki. -
Proszę o waszą opinię. Czy to PTSD?
isj odpowiedział(a) na DanceWithTheWind temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Myślę, że przyczyny należy upatrywać w dzieciństwie i przeżyciach związanych z ojcem, te nieszczęsne wakacje były już tylko naciśnięciem detonatora. Postawiłbym na psychoterapię grupową, wyjątkowo, ponieważ uważam, że indywidualne są skuteczniejsze. Masz wyraźny problem związany z kontaktami z grupą rówieśniczą oraz rodziną, czyli zbiorowościami, stąd mój wniosek. Niemniej ze względu na zaburzone relacje z mężczyznami pokusiłbym się o uzupełnienie w postaci spotkań w 4 oczy, ponieważ Twoje przeżycia będą nieuchronnie rzutować na płaszczyźnie intymnej - partnerstwie. Życzę dużo zdrówka i mniej dupków na swojej drodze życiowej. Serdecznie pozdrawiam -
O, czujcie się zaproszeni na mój ślub, o ile kiedykolwiek nastąpi Kasa jest dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza że niekiedy prezenty lubią się dublować. Lepiej niech już dublują się bankoty Ale jeżeli ktoś ma jakiś oryginalny pomysł na prezent a ci zaślubieni nieszczęśnicy polubią go, bo jest zbieżny z ich gustami lub zainteresowaniami, to można zaryzykować. Z tym że Ice Man nie napisał, co młoda para lubi, więc trudno jest wskazywać na konkrety.
-
Nie wiem, czy pytasz o to co napisałem, zanim dałem wiersz, czy indagujesz w kwestii samych wypocin, więc zbiorę to wszystko razem. Oto co chciałem przekazać. 1. Że jeżeli krytykuję i oceniam wierszę innych, chcę uniknąć zarzutu "jeśli tak się mądrzysz, sam coś napisz". Dałem więc jednorazowo próbkę własnej twórczości; 2. Że wiersze rymowane jest pisać łatwiej; 3. Że nie napisałbym dziś nic podobnego, ponieważ jestem starszy; 4. Że wiersze opiewające rośliny nie są wyżynami rozważań intelektualnych; 5. Że opieranie się czasowi jest skazane na niepowodzenie; 6. Że od patrzenia na kwiatki dostałem oczojebu i postanowiłem uchwycić tę chwilę na piśmie; 7. Dodatkowo Tobie mogę przekazać, że wg mojej opinii wiersz ten stanowczo nie nadaje się do recytacji w koszarach. Dziękuję.
-
Dobra, czas na mój negliż, hehe. Dam jeden ze swoich wierszy z czasów późnego pacholęctwa (17 lat). Rymowany, mimo że pisałem częściej wiersze białe. Ale pisanie w tej manierze to duża sztuka, a ja raczej nie jestem pewien, czy ją opanowałem. Wiersz jak wiersz, liryczny, ale spokojnie można z perspektywy czasu nazwać go czułostkowym pedalstwem Daję go po to, żebym w świętym sumieniu mógł w dalszym ciągu Wasze dzieła oceniać, tj. łajać i krytykować (jeśli będzie trzeba ) Tytułu brak, wiersz jest o pewnej roślinie (bez komentarza) Piekłem kielichy barwione smukłe wyniosłe zielone łodyg szeregi uśpione na słońca znak oczy kłują czerwienią roku porami się mienią walczą dzielnie z jesienią jak z wodą piach ciszy mur je otoczył zmierzch im głowy zamroczył rosa kąpie ich oczy świtu mgła twarze zwróćcie w tę stronę gdzie pęki trawy zmierzwione gdzie rzędy róż zapatrzone w wodę dnia *** nie szukajcie stron świata uparcie pył kielichów ziemi oddajcie czerń jej ciała płatkami okryjcie malwy, malwy czerwone, słyszycie? malwy, czemu oczy niepokoicie?
-
Przywieź Betty magnez+B6 Innego wytłumaczenia delirek tradycyjnie już nie widzę.
-
Masz niewątpliwie rację, ja mimo okropności nerwicy, która jest u mnie lekoodporna, nabrałem dystansu do niej w momencie, gdy mój kolega ze studiów, w dodatku młodszy ode mnie, powiedział mi, że ma drugi stopień zmian nowotworowych skóry...
-
Spóźnionego najlepszego
-
A gdzie zdjęcia ze spotkania w temacie "Pokaż na co cię stać"?
-
Jedna z moich ulubionych artystek w piosence z jednego z moich ulubionych albumów Bjork "Big Time Sensuality" http://www.youtube.com/watch?v=Gug6MxOJTIA&feature=related
-
Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?
isj odpowiedział(a) na llaux temat w Depresja i CHAD
Ja studiuję, 2 kierunki, jeden zawiesiłem, drugi to piąty rok, dostałem propozycję pisania doktoratu, ale ta choroba uniemożliwia mi jakąkolwiek pracę intelektualną, wskutek czego i tak wszystko pierdolnie niestety z hukiem, mam nadzieję przynajmniej obronić się na jednym kierunku. -
NLP - ktos probowal, warto?
isj odpowiedział(a) na banzaj temat w Odpowiedzi i pytania do psychologa
Czy 150 złotych to dolna granica w zakresie ceny takiej sesji? -
Nic, hahaha! No prawie nic. Lorafen podziałał fantastycznie i tylko chwile dzielą mnie od oddziału detoksykacyjnego szpitala. Pomagał, ale niestety tempo tolerancji było kosmiczne, w ciągu 2 miesięcy doszedłem do dawki 8 mg. Dalej jest już tylko detoks. Działa na mnie psychoterapia, co zauważyłem dwukrotnie po sesjach, z których wychodziłem dość obolały, ale bez żadnych objawów. Niestety ulga jest tylko przejściowa i po jakimś czasie wszystko wraca. A co do SSRI i Seroxatu, naprawdę wiązałem z tym lekiem duże nadzieje, bo to podobno obok Effectinu najskuteczniejsze lekarstwo. Ale 10 tygodni bez zmian i powiedzieliśmy z lekarzem pas. Nawet nie musiałem go w ogóle odstawiać, a spadłem z naprawdę dużej dawki. Wcześniej brałem Seronil (tragedia), Aurex (syndrom wit. C, brak jakiejkolwiek odpowiedzi na leczenie), Zoloft (to samo), wreszcie dostałem Seroxat. Ponieważ leki z tej grupy mi nie pomagały, lekarz uznał, że tym razem spróbujemy inaczej. Z neuroleptykami atypowymi, mimo że nie mam schizofrenii ani żadnych objawów psychotycznych. Jestem 2 tydzień na dawce terapeutycznej i nic a nic nie czuję, w związku z czym mam już wszystkiego serdecznie dość - czwarty lek, który nie działa to już za dużo jak na moje siły i zamierzam pieprznąć z hukiem farmakoterapię. Stawiam wszystko, że to, co z SSRI zostało mi do zeżarcia, czyli już tylko Fevarin oraz leki pododne do SSRI takie jak Trittico czy Coaxil także mi nie pomogą. Przyznaję jednak, że leki mają nieco trudniejsze zadanie, ponieważ cierpię na Zespół Gilberta i tężyczke hipomagnezemiczną, co sprawia, że substancje chemiczne nie wchłaniają się tak jak trzeba i zapewne to jest przyczyną moich problemów. Z drugiej strony nie próbowałem leków blokujących receptor noradrenargiczny, więc po zakończeniu kuracji Risperidonem (i tak nie zadziała, bo wiem to już dziś) jeszcze się waham, czy sięgnąć - ale byłaby to już ostatnia próba - po wenlafaksynę, reboksetynę lub mianserynę (Remeron jest za drogi, więc mirtazapina raczej nie wchodzi w grę), czyli blokery kanału NRA. Najpewniej po Effectin SR lub Lerivon. Ale to już naprawdę byłby ostatni raz... Jeśli jako znawca leków, masz jakieś pomysły, z nieskrywaną chęcią je usłyszę, bo sam już nie wiem nic i w zakresie farmakoterapii nie ruszyłem nawet o milimetr.
-
ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)
isj odpowiedział(a) na Martka temat w Leki przeciwdepresyjne
[aureola]A czy ktoś sugerował tu coś podobnego? [/aureola] Cóż, skoro Lexapro też nie wpływa stymulująco, to mam jeszcze jeden powód, by nie prosić o niego lekarza, kiedy skończę kurację kolejnym nieskutecznym lekiem. -
PROPRANOLOL (Propranolol Accord, Propranolol WZF)
isj odpowiedział(a) na reirei temat w Leki przeciwlękowe
Nie mogę Ci w żaden sposób pomóc, ponieważ do tej pory mimo galopującej hipochondrii nie zdążyłem jeszcze zakumać wszystkich powinowactwo biochemicznych, ale miałbym prośbę: gdzie mógłbym przeczytać jakieś informacje nt. działania leków na poszczególne receptory, ich interakcje ze sobą, objawach, które są na tyle charakterystyczne, że można do nich dobrać odpowiedni lek etc.? -
PROPRANOLOL (Propranolol Accord, Propranolol WZF)
isj odpowiedział(a) na reirei temat w Leki przeciwlękowe
Tak, i jestem tego pewien równie mocno jak faktu, że jest wpół do trzeciej w nocy, a ja nie śpię. -
Czy pisanie dziennika może pomóc podwyższyć samoocenę?
isj odpowiedział(a) na Salix temat w Depresja i CHAD
Kasiu! (chociaż nie wiem, czy jednak nie Katarzyno, powiedzmy sobie szczerze, Chrystusowi w Twoim wieku już chyba nie zdrabniali) Najchętniej nie powracałbym wcale, lecz lawina Waszych próśb podszytych skrajnym lizusostwem graniczącym z frenetycznym uwielbieniem nie dała spokoju memu sumieniu, więc postanowiłem na chwilkę zrobić powtórkę z rozrywki. Poza tym powiedz szczerze, gdzie znajdę drugie takie forum dyskusyjne, którego użytkownicy mają w każdą środę nowy avatar z Gwen Stefani? Czy planujesz mieć kolejne z nią w roli głównej? W imieniu użytkowników, których nie mogę reprezentować, administracji forum, której nie jestem członkiem, Uniwersytetu Warszawskiego, Centrum Badania Opinii Społecznej oraz spółdzielni inwalidów "Zryw" (autentyk) pragnę gromko oznajmić: CZEKAMY NA NIE! Jak widzisz, mnie już zabrakło cierpliwości i zabrnąłem w graficzną desperację (ale nie bój, odwracalną, powiedz tylko słowo, płowowłosa, a walnę sobie obrazek, powiedzmy, z Anną Dereszowską). Tymczasem. -
Psychoterapia dziala!Czekam na każdego posta z wasza opinia
isj odpowiedział(a) na maura temat w Psychoterapia
Jeśli przemiennie także poznawczo-behawioralna, to jak najbardziej w porządku. [Dodane po edycji:] Margaryno, (i cóż ja mam w takich sytuacjach począć...) te 3 spotkania o jakich pisałaś, to absolutne nieporozumienie. Nie ma takiej liczby, każdy ma indywidualny taryfikator spowiedzi Ja mam za sobą 9 i nadal poznajemy nowe sekrety z mojego barwnego życia (z tym że ja postawiłem sobie aż 7 priorytetów leczenia, więc nie dziwota). W zależności od rzeczy, do których przywiązujesz szczególną wagę ich powiązań przyczynowo-skutkowych z innymi fragmentami Twojego życia - tak mniej więcej będzie kształtowała się Twoja terapia. Może to być jedna sprawa, może być tysiące (u mnie np. kluczowe są dwie i poddajemy je drastycznie skrupulatnej obróbce), nie tutaj mowy o czymś takim, że w ciągu 3 pierwszych spotkań wszystko wyjdzie na wierzch, a ich ciąg dalszy stanowić będzie jedynie retrospektywę. Jak często będziesz odwiedzać terapeutę? Raz na tydzień na dzień dobry to standard minimum. Co do innych zebranych tu wypowiedzi: pół roku psychoterapii to stosunkowo niedługi okres, choć są szczęściarze, którzy kończą w 12 tygodni. Zalecam cierpliwość, tylko i aż. Natomiast rok, półtora lub 2 lata bez rezultatu to już powód do czerwonej lampki... -
Czy pisanie dziennika może pomóc podwyższyć samoocenę?
isj odpowiedział(a) na Salix temat w Depresja i CHAD
Na pytanie zawarte w jakimś dziewięćdziesiątym już temacie założonym przez Salix (które to tematy zlewają się w jeden pt. "Czy będę do cholery kiedyś szczęśliwa?") w ciągu ostatnich tygodni odpowiadam (hm... czy tego już gdzieś nie grali/pisali...) twierdząco. Twierdząco, choć z zastrzeżeniem. Epistolografia u osób z depresją powinna być przejściową formą samoekspresji, skanalizowania i archiwizacji złych emocji tylko po to, by uwypuklić je, a następnie poddać przy pomocy specjalisty analizie i wdrożyć metody walki z nimi. Zapisy te jak w soczewce skupiają wszystkie nagromadzone ciężary dnia codziennego i pozwalają swobodnie do nich wracać. Jednak to, co może służyć w procesie leczenia, stanie się przekleństwem po wyzdrowieniu i może stać u podstaw nawrotu choroby. Dlatego też spalić, spalić i jeszcze raz spalić. Czy ujawnianie informacji z podmiotowego punktu widzenia intymnych lekarzowi prowadzącemu terapię jest zabiegiem drastycznym (i, dodajmy, w ogóle potrzebnym) jest pytaniem, na które każdy prowadzący taką formę wyznań musi odpowiedzieć sobie we własnym zakresie. Blogów nie cenię, gdyż najczęściej prowadzące je osoby nie mają nic czytelnikowi do zaproponowania poza konfrontacją go z niezwykle ciekawym info autora z pogranicza świata kotka i pieska. I właśnie dlatego popieram kronikarstwo w formie pisemnej. -
PROPRANOLOL (Propranolol Accord, Propranolol WZF)
isj odpowiedział(a) na reirei temat w Leki przeciwlękowe
Sposób, w jaki jako osoba bardzo inteligentna i cywilizowana skomentowałaś wypowiedź innej użytkowniczki, mogę złożyć jedynie na karb złego humoru, rozdrażnienia, klimakterium () etc., bo w kategoriach ludzkich usprawiedliwić się jej nie da. Brałem propranolol krótko, gdy dokuczała mi częsta tachykardia. Pomógł. Chociaż jeszcze bardziej pomogła mi w zwalczeniu częstoskurczu wykryta hipopotasemia i miesięczna suplementacja potasu. Propranolol odstawiłem, K zatrzymałem i kołatań pozbyłem się na dobre. Lek ma opinię nieco przestarzałego i podobno są już lepsze od niego, toteż dziwię się, że lekarze tak często wciąż go przepisują. -
Klonazepam? Obok flunitrazepamu i alprazolamu najsilniejsze benzo, silniejsze ok. 10 razy od diazepamu, czyli zwykłego relanium. Okres półtrwania umiarkowany - 18-50 godzin. To mniej niż w przypadku Afobamu/Xanaxu oraz Lorafenu, więc ryzyko uzależnienia też jest mniejsze. Nie zmienia to jednak faktu, że lek kategorycznie nie nadaje się do stosowania jako lek pierwszego rzutu w leczeniu objawowym u osób, które mają kontakt z BDA po raz pierwszy. Koniec i kropka, kto uważa inaczej, nawet nie wie, jak szkodliwe w skutkach mogą okazać się jego słowa. Osoby takie jak LadyKicia nie powinny dostać klonazepamu na starcie, ale tylko w przypadku, w którym słabsze (o długim okresie półytrwania) benzodiazepiny nie zadziałały lub ich działanie było słabe. Czyli od relanium lub cloranxenu/tranxene (klorazepatu) płynnie do klonazepamu. Lekarza, który wciska pacjentowi na dzień dobry klonazepam najchętniej wysłałbym przed pluton egzekucyjny. Co nie znaczy, że lek ten nie może pozytywnie zadziałać. Może. Ale wykazuje zdecydowanie więcej czynników ryzyka w początkowym okresie czasu niż inne benzodiazepiny. I mówię to ja, osoba, która na 50% pójdzie na detoks z powodu lorazepamu. Niestety w momencie przyjmowania lorafenu głupi był i lekarz, i ja. Ale błagam Was, sami w zakresie możliwości sprawdzajcie, co Wam dają lekarze! Jedynym benzo, jakie można ew. dać na początku, jeśli objawy są bardzo nasilone, zaś klorazepat oraz diazepam wydają się być słabymi lekami dla danej osoby, jest Xanax SR. Kto dostanie Lorafen, Xanax, Clonazepam lub Afobam, ma pełne prawo powiesić lekarza za jaja.
-
ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)
isj odpowiedział(a) na Martka temat w Leki przeciwdepresyjne
"... Freud nie żyje, a ze mną też nie najlepiej". Czy ten lek pobudza libido? -
Rid, Twój avatar niszczy, haha! Ciasteczkowy był zawsze moim ulubionym bohaterem "Ulicy Sezamkowej", miał jasno postawione cele życiowe, charyzmę, zdecydowanie i głośność w działaniach. Wymiatał. A taki Grover np., o mamo, jaka to łamaga była
-
Koleżance rzucam gromkie cześć z nadzieją, że uda jej się z oczywistych przyczyn ewaporować stąd zanim osiągnie granicę kilkudziesięciu, kilkuset lub kilku tysięcy postów. [Dodane po edycji:] Koleżance rzucam gromkie cześć z nadzieją, że uda jej się z oczywistych przyczyn ewaporować stąd zanim osiągnie granicę kilkudziesięciu, kilkuset lub kilku tysięcy postów.