-
Postów
808 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Raccoon
-
Chodziłem kilka lat i uważam że jest przereklamowana. Nie zaszkodziła ale też nic nie dała, ot wygadanie się tyle. Swojego czasu pomogło mi najbardziej drastyczne rzucenie śmieciowego jedzenia (fast foody, chipsy, zupki chińskie itd) i pracy na etacie. Zauważyłem też że jak zjem "do oporu" to mnie brzuch boli i żeby tego uniknąć muszę czuć się głodny
-
No ja mam głównie biegunki, bóle brzucha, tylko takie biegunki że bardzo mnie brzuch boli a nie mogę się załatwić. Aż zimne poty mam i dreszcze. Wykluczone niestety No właśnie wystarczy jakiś mały stresor albo nic stresującego tylko po prostu pośpiech, świadomość że muszę coś zrobić na czas. Kontaktu z ludźmi się nie boję. Ostatnio miałem nawet tak przed wyjściem do przychodni jak byłem umówiony na konkretną godzinę. Zastanawiam się czy to nie jest po prostu starość. Teraz mam 31 lat, a wszystko zaczęło się po 20 roku życia. Jako nastolatek jadłem wszystko, chodziłem do szkoły, jeździłem na wycieczki szkolne i nie miałem takich problemów. Zaczynam wątpić że kiedykolwiek jeszcze tak będzie jak wtedy. Ta choroba doprowadzi mnie do bankructwa jak kilka lat temu.
-
Przecież to jest aż nieprawdopodobne, żeby wszelkie badania (gastroskopia, kolonoskopia, usg brzucha, testy na alergie i nietolerancje pokarmowe, próby wątrobowe, badania na krew utajoną, pasożyty i wiele innych) nie pokazały dosłownie NIC przy takich objawach jak moje. Wystarczy że się czymś zdenerwuję i już mam obajwy. I nie mówię tu o jakimś wielkim stresie tylko o jakichś głupotach typu dzwoni do mnie nieznany numer i się przestraszę i czuję jak mnie boli brzuch i muszę do łazienki. W łazience oczywiście brzuch dalej boli, ale załatwić się nie mogę, a czuję objawy zatrucia do tego stopnia że jest mi słabo, niedobrze, mam zimne poty i mam wrażenie że ból brzucha mnie rozsadzi. Taka wizyta w łazience potarfi trwać pół godziny albo dłużej. I z każdej pracy mnie przez to wyrzucają. Praktycznie zrezygnowałem z energetyków i gazowanych napojów i nic nie dało. Jak chodzi o moje żywienie to lubię jeść makaron, ziemniaki, kalafiory, kanapki z serem, zupy typu krem (np. pomidorowa, serowa, dyniowa), naleśniki, placki ziemniaczane. Nie jem fast foodów, chipsów. Póki co jeszcze mam za co żyć, więc nie muszę uciekać się do niezdrowych rozwiązań typu jedzenie zupek chińskich za złotówkę tylko mogę sobie coś ugotować sam.
-
Psychicznie raczej zwyczajnie, fizycznie źle, żołądek boli. Wziąłem krople żołądkowe, nospę i czekam aż przejdzie.
-
Depresja atypowa lub spektrum nietypowych objawów depresji
Raccoon odpowiedział(a) na Przemek_Leniak temat w Depresja i CHAD
Te 3 objawy też miałem, tyle że mi nikt nie powiedział że mam "atypową" wersję. Co do punktu 4 to u mnie takie "spowolnienie psychoruchowe" wyglądało tak że np. siedziałem w łazience i myślałem że muszę np. zrobić pranie ale mnie to mentalnie przerastało (miałem wtedy wrażenie że to jest tak ciężką czynność, wręcz niemożliwa do wykonania) i tak siedziałem bez celu nawet po kilka godzin. -
Wkurza mnie remont u sąsiada który bardzo wyraźnie u mnie słychać
-
Co słychać w gabinecie, czyli odczucia po wizycie u psychiatry
Raccoon odpowiedział(a) na Illi temat w Psychiatria
Kiedyś koleżanka od leków miała prolaktynę 1200 (nie pamiętam już jakie leki brała ale miała borderline i bardzo silne wahania nastroju takie z autoagresją), okres raz na kilka miesięcy i mlekotok. Byłem zaniepokojony jak mi o tym mówiła, a jej lekarka mówiła że to niegroźne i nie trzeba się martwić. -
Ja mam tak samo. Ogólnie śpię po 12h dziennie często albo w dzień. Niedoczynności tarczycy nie mam, cukrzycy też nie, wydaje mi się że to kwestia znużenia po prostu. Ostatnio wyszedł mi niedobór witaminy B12, ale obstawiam jednak znużenie i siedzenie w domu 24/7
-
Sąsiad robi remont i wierci, jakiś dzieciak się wydziera, w parku obok jakieś alkusy coś śpiewają, jakieś babki koło wejścia tak głośno rozmawiają że wiem już o wszysko o jakiejś babce co zdradziła męża i o jakimś mężczyźnie co zmarł na zawał. Dzień jak co dzień
-
Tak szczerze ja poszedłem na studia głównie po to żeby dostać stypendium socjalne
-
Mam to samo, oglądam filmy, programy, robię krzyżówki, gram w gierki na telefonie. Sprzątać zbytnio nie mam co, bo mam małe mieszkanie.
-
ZUS po ustaniu zatrudnienia, proszę o radę.
Raccoon odpowiedział(a) na sirodus temat w Sprawy urzędowe
Widzę że jest taki temat więc piszę tu. @acherontia styx Udało mi się anulować ten urlop bezpłatny i mam pytanie, czy takie L4 po zakończeniu zatrudnienia to trudno dostać? Po prostu się dostaje z automatu tak jak w pracy czy mogą odmówić? Czy jeszcze jakieś papiery muszę przynieść? Czy tylko lekarz wysyła L4 do systemu? -
Rok temu przez cały czerwiec, lipiec i sierpień prawie nie wychodziłem z domu, teraz robię to samo Szybka wizyta w sklepie pod blokiem i tyle.
-
Doprowadziłem się do stanu nieleczonej ciężkiej depresji to miałem za swoje. Brak apetytu i co za tym idzie silne niedożywienie pewnie też miały na to wpływ.
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Raccoon odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Za ochłodzenie -
Jak dla mnie gorzej, zwłaszcza jak zaczynasz wierzyć że na 100% go masz i nic i nikt nie jest cię w stanie przekonać że jest inaczej Życie jak w potrzasku, wyniki badań prawidłowe a ty dalej jesteś przekonany że masz raka i umierasz a twoje badania są fałszowane bo wszyscy cię nienawidzą i chcą żebyś w końcu umarł
-
No ja też jestem z biednej rodziny i poszedłem na dzienne, bo dzienne są darmowe. Dostawałem stypendium socjalne z racji bycia biedakiem, do tego pracowałem wtedy na słuchawce i miałem elastyczne godziny pracy. Studiów i tak nie dałem rady skończyć, ale to nie z powodu braku czasu na naukę tylko po prostu mam duże trudności z przyswajaniem wiedzy.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Raccoon odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Z tego co pamiętam to pisałaś kiedyś że bardzo lubisz swoją pracę jako grafik (?) -
No ja w 95% nie mam planów, moje plany to zwykle pójście do sklepu albo do lekarza
-
Nie wiem czy temat był (jak był to proszę usunąć) a jak nie, to zachęcam do chwalenia się co dzisiaj zjedliście, zdjęcia posiłków też miło widziane
-
Planów brak - co będzie to będzie ¯\_(ツ)_/¯
-
Co ci jest? Edit: Dobra, przeczytałem wyżej. Upały są niebezpieczne, dlatego najlepiej w upały nie wychodzić z domu jak nie ma potrzeby. A jak jest potrzeba to w nakryciu głowy.
-
Ja nie, ja sobie wkręcam tylko nowotwory
-
No i to jest właśnie wyznacznik że to zwykłe natręctwa a nie żadna schizofrenia. Co wy macie z tym wkręcaniem sobie schizofrenii na każdym kroku to ja nie wiem