-
Postów
636 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Fuji
-
Czy to jeszcze nerwica, czy już powinnam iść do lekarza?
Fuji odpowiedział(a) na robertina temat w Nerwica lękowa
Nie jestem terapeutą ani lekarzem. Zastanów się głęboko nad całością problemu. Przeżyłaś traumę która się ciągnie za Tobą. Każdy w w życiu musiał przeżyć traumę. Nie ma innej opcji. Nie umniejszam tej traumy ani nic z tych rzeczy. Tragedia to tragedia i koniec. Ale.... Trauma nie trwa w tym momencie, prawda? Ona już była. Nawet jakby to się stało godzinę temu to tak samo patrz na to jako coś co minęło a więc..... Nie istnieje. Wracamy do traum niepotrzebnie. Nie należy o nich zapominać bo to by było bardzo głupie. Trzeba to zaakceptować, zrozumieć i wiedzieć, że to już się wydarzyło i tego w danej chwili nie ma. Bać się czegoś czego nie ma... Jeśli boisz się wysokości to wjeżdżać na ostatnie piętro budynku wiesz, że z niego nie spadniesz bo nikt nie spada ( no chyba że chce). Rozumiesz problem? Staraj się żyć w tu i teraz. Nie wyciągaj ze śmietnika odpadów. Czy martwisz się śmieciami które dziś rano wyniosłaś do kontenera? Rozkminiasz z ubolewaniem co tam z moją pustą pogniecioną butelką po mleku się dzieje? Zapominasz o śmieciach i to wszystko. Tak samo z naszymi myślami powinniśmy robić. Ale nie..... my wyjmujemy i się bawimy, tworzymy scenariusze które się nie wydarzą. Kreujemy więcej scen danej traumy i rozpatrujemy każdy jej szczegół. Spróbuj zrobić taki test. Poświęć jeden dzień i nie myśl o tej traumie. Zajmij się czymś w ciągu dnia ale o niej nie myśl. Gwarantuję Ci, że pewnie o niej pomyślisz. No i właśnie wtedy jak ta myśl przyjdzie to narysuj na kartce kreseczkę. Rób to za każdym razem w ciągu dnia. To może Ci trochę pomóc w zrozumieniu problemu i zobrazowaniu sobie samej jak wiele razy myślisz o czymś co było i nie istnieje. To co wyżej napisałem już nie istnieje a co dopiero coś co się wydarzyło wczoraj. Wiem, że sobie poradzisz. -
Czy to jeszcze nerwica, czy już powinnam iść do lekarza?
Fuji odpowiedział(a) na robertina temat w Nerwica lękowa
Jak ją leczysz? Co jest przyczyną jeśli możesz powiedzieć? -
Czy to jeszcze nerwica, czy już powinnam iść do lekarza?
Fuji odpowiedział(a) na robertina temat w Nerwica lękowa
Nerwicę też się leczy. Nie martw się. Jest dobrze. Wszystko na spokojnie. -
Nie myśl. Skup uwagę na czymś innym. Mało istotnym ale miłym. Dla sobie czas i zobaczysz efekt bardzo szybko. Spróbować nie zaszkodzi.
-
A ja to bym się zajmował dzieckiem jak nic.... Tylko ja to bym rozpieścił za bardzo.... no taki już człowiek jest.... co zrobić
-
Czy to jeszcze nerwica, czy już powinnam iść do lekarza?
Fuji odpowiedział(a) na robertina temat w Nerwica lękowa
Jak najszybciej udaj się do lekarza. Bóle stawowe na taką skalę to już jakiś mocny stan zapalny. Wszystko jest to ogarnięcia. Nie łącz tego z nerwicą. Najpierw lekarz rodzinny i on już pokieruje do specjalisty. Nic się nie martw. Poradzisz sobie z tym i będziesz skakać jak mała sarenka. -
Tez tak myślałem. Bardzo długo miałem takie podejście. Gdybym miał mieć dziecko to do dopełnienia związku przy wspólnej zgodzie z partnerką. Największy problem jest taki, że my zawsze się wypowiadamy patrząc z jednej perspektywy. Dopiero jak się popatrzymy na to z drugiej strony to zmieniamy zdanie albo przynajmniej mamy wątpliwości co do naszego poglądu. Ja nie wiem dlaczego ale dzieci do mnie tak lgną.... normalnie nawet obce mnie zaczepiają. Takie malutkie tak samo. Wtedy się uaktywnia tryb "głupot".
-
Co dziś zrobiliśmy dla swojego zdrowia
Fuji odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Ćwiczenia robią robotę. Nawet nie przypuszczałem, że to tak szybko zaskoczy. Zwiększyłem wydajność kondycyjną. Do przodu..... Ani kroku wstecz. -
No tak. Masz racje. Ale ile w historii wojen przez kobiety.... Trzeba żyć i coś robić. Nawet dla siebie.... Ale romantycznie jest bardziej ze smakiem.
-
Jedzenie i dach nad głową to nie wszystko w życiu. Żyjesz żeby żyć a nie egzystować. Możesz mieć miliony... Nie mając z kim tego dzielić to są bezużyteczne. Chwilowa euforia, złudne szczęście. Dziś dużo rozkmin. Żyjcie.... bo pewnego dnia odwrócicie się a tam za wami nie będzie nic.
-
Facet nie wyszedłby z jaskini gdyby nie kobiety. Facetowi trzeba niewiele. Dla spojrzenia którego nie da się pomylić, facet zrobi wszystko. Budujemy domy, wieżowce, drogi,samochody. Robimy głupie rzeczy. Zrobimy wszystko żeby usłyszeć "kocham cię ". Wtedy to facet widzi sens i kierunek. Czuje spokój i stabilność. Wie, że żyje i umrze jak trzeba tylko dla kobiety. Ktoś kto tego nie rozumie..... kiedyś do tego dojdzie.
-
Nie... jest ok. Wszystko dobrze. Stabilnie i racjonalnie wszystko analizuję. Dobrej nocy
-
Nie jestem tego pewny. Chyba nie pasuję nigdzie. Nawet tu czuję się jak śmieć. Staram się trzymać. Nie chcę już tu was denerwować. Może by zrobić referendum. Fuji powinien odejść czy też nie. Ja tu tylko przeszkadzam. Ostatnio boję się tu wchodzić.
-
Dziś zakończyłem sezon. Zawody zakończone. Moja drużyna jest w tym roku na 3 miejscu w województwie. Medale, puchary, gratulacje. Stałem tam i tak pusto było. Wszyscy w emocjach a ja stoję jakby nic się nie wydarzyło. W myślach miałem gościa który na początku roku (jeden z zawodników) popełnił s. Kiedy to u mnie zgaśnie to światło? Może już powinno.... niby obiecałem, że tego nie zrobię.... ale czy jest sens tak dalej.
-
Żyję. To był cud jakiś. Badają sprawę. A walić to... nikt by nawet nie uronił łzy... Mała strata.
-
O mało nie zabiło mnie w pracy. Aż zbladłem. Cud, że nikt nie zginął. Trochę rękę obiło... mogło wyrwać a od głowy milimetry tylko łańcuch przeleciał. Dobrze... niedobrze... Nie wiem. W sumie i tak nie jestem już potrzebny.
-
Jak kogoś kochasz i wiesz, że to ta jedyna osoba to nie ma takiej opcji... czujesz, że jesteś we właściwym miejscu i czasie. Jesteś przy kimś nawet jak jest źle. Nie sztuką jest być jak jest dobrze. Sztuką jest być kiedy jest niedobrze... to nie ma wtedy znaczenia. Chcesz być... to się czuje.
-
A to ja miałem że zwierzętami też przygodę podobnego typu. Kiedyś przez balkon wleciała mi do pokoju papuga. Złapałem ją i została u mnie. Piękna zielonożółta papuga falista. Bała się ale tak ją wyszkoliłem, że na sygnał siadała na ramieniu jak w filmach pirackich. Przylatywała na rękę na sam gwizd. Czasami ją wypuszczałem żeby sobie polatała i podczas takich przelotów schodząc z tapczanu ona centralnie pod nogę mi podleciała. Czysty przypadek. Nadepnąłem ją.... Już później żadnego zwierzaka nie miałem. Na wsi tylko u dziadków się zajmowałem inwentarzem. Najgorzej, że to sam zrobiłem i nie było opcji żeby chociaż nogę poderwać. To było jak strzał w totka....
-
No jest słabo.... 19 pracy... 3 godziny przerwy i dalej na cały dzień..... Nie rozpoznaję już ludzi. Nawet nie wiem jaki dziś jest dzień... patrzyłem kilka razy. Dalej nie wiem.
-
Jak kogoś jara celibat to ma jakieś problemy... Jedynym lekiem na sex to odpowiedni partner. Jak iskrzy to tak jakbyś miał zagankowane pod korek i nie potrzebujesz stacji paliw.
-
Nie. Każdy jest mile widziany. Tylko czy to dobrze, że tu przychodzi? No jak ktoś ma problem to chyba dobrze nie jest...
-
Trochę przeszedłem. Wiem co w życiu jest ważne. Czasami dostrzegamy to zbyt późno. Ważne, że to widzimy... Dziękuję za miłe słowa.
-
Witam Cię serdecznie. Bardzo miło jak ktoś nowy tutaj przychodzi
-
Cieszę się, że ktoś to rozumie. Troska o bliską osobę to najwyższy lv. Tylko czy ktoś to teraz docenia...... rozumie .....?