-
Postów
636 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Fuji
-
Nie ma lepszego systemu niż dyktatura. Oczywiście jak jest ucywilizowana.
-
Może powiem tak. Trochę zmodyfikuję pewne wojskowe powiedzonko. "Lepiej zostać psem cyrkowym niż adminem nerwicowym" (Bez urazy, żartobliwie tylko)
-
Zluzuj bo wątek psujesz Niech to pokasują.
-
To może ja opowiem swoją wtopę. Oczywiście byłem dzieckiem. Miejsce akcji. Wiejskie wesele w remizie Oczywiście mama musiała ubrać ładnie synka więc zrobiła w to najgorszy możliwy sposób, czyli na biało! Genialny pomysł! W trakcie wesela zachciało mi się na dwójkę. Kibel zajęty w budynku więc udałem się do pobliskiego wychodka do którego i tak kolejka była. Czekam i oczy mi zaczynają pękać, pot po czole leci ale daje radę. W końcu udało mi się dopchać do drzwi, zsuwam spodnie i się okazuje, że za mały jestem żeby sięgnąć do dziury. Próby zakończyły się niepowodzeniem. Finał był taki, że przefarbowałam spodnie z białych na brązowe. Tak to się dla mnie wesele skończyło. Najgorzej było wyjść i się pokazać ludziom. No ale cóż było robić
-
Zluzuj majty. Nie ma urojeń i nie było. Skoro ktoś centralnie kłamie i wmawia to No to co to jest. Luz. Było i minęło. Spokój ma być! NATYCHMIAST XD
-
Ale nie tu. W rozmowie z zaufanymi ludźmi. Chociaż niektórzy się okazali fałszywymi niestety. No ale każdy musi się sam na gównie poślizgnąć.
-
Ale nie tu. W rozmowie z zaufanymi ludźmi. Chociaż niektórzy się okazali fałszywymi niestety bo troszkę władzy mają.No ale każdy musi się sam na gównie poślizgnąć.
-
Co się wydarzyło w Vegas, zostaje w Vegas.
-
Bardziej chętni wywalić stąd.
-
Nikt tu mi nic nie doradzi.
-
Może racja. Ja sobie poradzę. Tylko słabiej ostatnio
-
W życiu bym na coś takiego nie poszedł
-
A kto mnie zmusił do czegoś? Jest coś czego nie wiem? Nigdzie się nie wybieram. Jak ktoś zna jakiegoś lekarza co potrafi przenosić ludzi w czasie to chętnie się zarejestruję na 2086 rok gdzieś w marcu bo akurat będę miał czas. A tak to niech szczypią ludzi na hajs. Dam sobie radę sam. Bez ich pomocy się obejdzie.
-
Tworzycie fajne towarzystwo . Ja nie chcę nikomu problemów robić. Nie czuję się tu jakoś potrzebny. Ani nie pomogę a jak coś napiszę to mało kiedy mam rację. Jak trędowaty się tu czuję.
-
Juz teraz ? Nic. To co kiedyś mnie uszczęśliwiało tak teraz robiąc to zadaje sobie pytanie. PO CO? Ja już nic nie chce zmieniać. Próbowałem, nie wyszło. Dajcie mi już spokój. Mam pracę. Zamykam się od rana do nocy i tak siedzę. Proszę. Nie piszmy już bo nie chciałbym zasmiecać waszych rozmów pełnych czasami fajnych żartów. Nie chciałbym wam dokładać. Macie swoje problemy. Nimi się zajmijcie. O mnie... szkoda gadać
-
Cukierki życia nie zmienią. To nie jest rozwiązanie. To jest sztuczne podtrzymywanie funkcji życiowych. W życiu nie o to chodzi. W życiu najważniejsze jest to żeby być szczęśliwym
-
Co mi powie? Czas mi cofnie ?
-
Nigdy tego nie robiłem Chciałbyś nie urodzić się nigdy ?
-
A po co mnie jeszcze tutaj? Żebym tu zaśmiecał? Ja jestem nikim. Nic w życiu nie zrobiłem. Jestem zerem. Nie powinno być tu po mnie ani śladu. Mi już jest wszystko obojętne. Doszedłem do wniosku, że życiowo nieporadny człowiek nie powinien nawet nic mówić a co dopiero pisać cokolwiek. Jestem za głupi. Czasami lepiej się nie kompromitować bardziej i podejść. Ja ani nikomu w życiu nie byłem i nie będę potrzebny a co dopiero tutaj gdzie to poważne forum dla ludzi potrzebujących specjalistycznej pomocy.
-
Może i na moje konto przyszedł czas?
-
Dziwne uczucie. Jakby taka olewka na wszystko. Wiesz, że już nic się nie zmieni. Po co się szarpać? Wszystko co miało mnie w życiu spotkać to się wydarzyło. Obojetność jest dobra. Jakby mniej boli. Idę do lasu bo tam taki spokój.