-
Postów
1 835 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Fobic
-
Dzień dobry wszystkim. W końcu dojechałem do Wronek Pogoda u mnie dzisiaj idealna - szaroburo + spokojny deszczyk a przede wszystkim jest chłodniej. Zgodnie ze zwyczajem, stawiam kawę i życzę dobrego dnia.
-
Dzisiaj czuję się... lepiej niż wczoraj
-
To ja może opiszę własne doświadczenia z lekami. Kiedy pierwszy raz zgłosiłem się do lekarza psychiatry z objawami ciężkiej depresji z towarzyszącą bezsennością i myślami samobójczymi, dostałem mirtazapinę. Najwyraźniej byłem i chyba jestem lekooporny, bo nie czułem wtedy żadnej poprawy a przynajmniej nie z dnia na dzień. Później były próby z mianseryną, doksepiną, amitryptyliną, klomipraminą + różne neuroleptyki jako terapia łączona. Żaden z TLPD na mnie nie działał, po czym przyszła kolej na SSRI/SNRI. Ostatecznie dopiero benzodiazepiny były w stanie mi pomóc, ale wiadomo że było to rozwiązanie tymczasowe, lub doraźne. To trochę jakby leczyć ból głowy morfiną - nie najlepszy pomysł. Po latach wróciłem do mirtazapiny z własnej woli, głównie z powodu bezsenności i po ok. 2 tyg. stosowania zauważyłem w ciągu dnia znaczne złagodzenie objawów fobii społecznej (działanie przeciwlękowe). Miałem też wcześniej styczność z pregabaliną, która świetnie radziła sobie z objawami somatycznymi moich zaburzeń lękowych w swoim czasie i równie dobrze działała nasennie. Tylko, że pregabalina uzależnia fizycznie i psychicznie porównywalnie do benzodiazepin (tak było w moim przypadku). Z perspektywy czasu i kilkudziesięciu przerobionych leków, jeśli miałbym wybrać coś na GAD - bez zastanowienia wybrałbym mirtazapinę i pregabalinę. Podkreślam jednak, że dotyczy to tylko i wyłącznie mnie. Komuś innemu równie dobrze może pomóc np. doksepina i hydroksyzyna, czy doraźnie olanzapina którą jako jedyną doceniam spośród leków przeciwpsychotycznych.
-
Nie zauważyłem, żeby działała w ten sposób. Potliwość na pewno obniża mirtazapina/mianseryna, w moim przypadku z naciskiem na tą pierwszą. Obydwa te leki obniżają ciepłotę ciała i wydzielanie potu. Od kilku miesięcy stosuję klonidynę w dawkach 0.15-0.225 mg, chociaż lekarz wolał mi przepisać propranolol. Jednak, że nie przepadam za braniem jednego leku kilka razy dziennie, uparłem się i dostałem Iporel. Nie ze względu na nadciśnienie (chociaż jestem bardzo blisko), lecz bardziej ze względu na potencjalne działanie uspokajające i przeciwlękowe. Przeciwlękowo wypada u mnie blado (właściwie tak samo, jak wszystkie sedatywne leki przeciwpsychotyczne), za to w odpowiednich dawkach skutecznie wspomaga zasypianie, więc biorę ją tylko w tym celu. Zdziwiłem się, jak sedatywna potrafi być klonidyna. Działaniem chyba najbardziej przypomina mi dużą dawkę kwetiapiny (podobnie ciągnie do spania i "ścina z nóg"), nie mając przy tym tylu skutków ubocznych.
-
Nie jesteś zwyczajnie głodny? Czy masz jadłowstręt, albo suchość w ustach? Jeśli masz umrzeć z głodu, to mirtazapina/mianseryna (sedatywne leki przeciwdepresyjne) mają działanie zwiększające apetyt. Pregabalina (lek przeciwlękowy i przeciwdrgawkowy) również może poprawić apetyt. Tak samo kwetiapina (lek przeciwpsychotyczny, stosowany również w depresji), po której można jeść bez końca, ale w porównaniu do leków które wymieniłem powyżej, dość mocno "zwarzywia". Może w wersji o przedłużonym uwalnianiu ten efekt jest mniej odczuwalny. Lekarz powinien zresztą o tym wiedzieć. Być może któryś z tych leków już wcześniej brałeś.
-
Nie chce brać leków. Czy mogę od nich odejść ?
Fobic odpowiedział(a) na Cezar23 temat w Nerwica lękowa
Wszystko ma swoje granice wytrzymałości. Nasza psychika również i przeciążona przez dłuższy czas może w końcu wywołać między innymi zaburzenia lękowe, depresyjne, lub zaburzenia mieszane. Jestem pewien, że nie jest to wina tatuażu, który zawsze można po prostu usunąć. Ujmę to tak - na pewno im mniej stresu, tym lepiej. Można również nauczyć się nad tym stresem panować w jakimś stopniu. Powinieneś to wszystko omówić z kimś kompetentnym, w tym przypadku psychoterapeutą. Uzyskasz wtedy więcej konkretnych odpowiedzi, wskazówek, czy praktycznych porad. -
Nie chce brać leków. Czy mogę od nich odejść ?
Fobic odpowiedział(a) na Cezar23 temat w Nerwica lękowa
Życie, panie Cezar23. Z tego co dowiedziałem się od doświadczonej pani psycholog, zaburzenia lękowe często mają podłoże w odległej przeszłości, pochodzą np. z domu rodzinnego, czasów szkolnych i mogą pozostać w ukryciu przez lata, albo nawet nigdy się nie ujawnić. Może działo się ostatnio w twoim życiu coś stresującego, np. trafiłeś w miejsce, w którym nigdy nie chciałeś być? Albo nie działo się nic i prowadzisz zbyt stresujący tryb życia. Różne czynniki potrafią wyzwolić zaburzenia tego rodzaju. Dobrym pomysłem byłoby rozpoczęcie terapii poznawczo-behawioralnej, dokopanie się do źródła/źródeł problemu i przerobienie tego z psychoterapeutą. Biorąc oczywiście przy tym zalecone leki, bo przy stanach lękowych jakakolwiek terapia, indywidualna czy grupowa może być problematyczna i nieskuteczna. Z leków, które wymieniłeś oczywiście Alprox jest bardzo mocno uzależniający fizycznie i psychicznie ("czułem się bardzo fajnie"), ale stosowany doraźnie jest niegroźny i bardzo pomocny. Zakładając, że bierzesz to wszystko przez pół roku: Ketilept odstawisz raczej bez problemu. Po odstawieniu Trittico możesz przez jakiś czas mieć lekko obniżony nastrój i trudniejsze zasypianie, ale niekoniecznie (ja np. brałem go 2x w życiu w różnych dawkach przez kilka miesięcy i nigdy nie miałem żadnych problemów z odstawieniem). Asertin to już trochę inna bajka i prawdopodobnie będziesz odstawiał go stopniowo, żeby uniknąć nieprzyjemnych objawów mogących utrzymywać się do kilku tygodni. Nie łam się, to nie wyrok śmierci Można z tym żyć, a z czasem nawet przyzwyczaić się i dostosować, tym bardziej kiedy jest się świadomym natury problemu (terapia). -
Nie chce brać leków. Czy mogę od nich odejść ?
Fobic odpowiedział(a) na Cezar23 temat w Nerwica lękowa
Od razu lekarz wrzucił cię na taki zestaw leków? Miałeś atak paniki (m. in. płytki oddech, palpitacje serca, pocenie się, drżenie mięśni, zaburzenia świadomości)? Czy co się działo i w jakich okolicznościach? Jeśli miałeś takie objawy, jak wyżej to raczej nie przez zdenerwowanie tatuażem i są szanse, że to się powtórzy. Nie bez powodu trafiłeś do psychiatry. Jeżeli weźmiesz Alprox 1-2x w tyg. to nic się nie stanie, jednak traktowałbym go jako ostateczność. Może być najbardziej potrzebny na początku leczenia, kiedy antydepresanty się rozkręcają. Asertin i Trittico jak wyżej wspomniano potrzebują czasu, żeby dały jakieś efekty ale Trittico powinien doraźnie działać na swój sposób uspokajająco i wspomagać zasypianie (o ile bierzesz 25-100 mg), tak samo jak Ketilept. Jak już zacząłeś brać te leki, to nie odstawiałbym ich po tygodniu, tylko dał im przynajmniej 2-3 miesiące zanim podejmiesz jakąś decyzję, najlepiej wspólnie z lekarzem. -
METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Medikinet CR)
Fobic odpowiedział(a) na Badziak temat w Stymulanty
Na drugs.com ludzie piszą opinie na temat jednego leku i tego jak się sprawdza na różne dolegliwości. Tam znalazłem interakcję z możliwie najsilniejszym TLPD, bo użytkownik @LewTrocki wspomniał, że jakiś bierze i wyszła średnia interakcja, więc nie ma tragedii. Przy SSRI obstawiam, że istnieje ryzyko zespołu serotoninowego bo atomoksetyna mimo wszystko dość mocno hamuje wychwyt zwrotny serotoniny. Sprawdziłem kilkanaście tematów traktujących docelowo o połączeniu metylo i atomo na reddit.com. Tam mają swoje odrębne społeczności wymieniające się wiedzą i doświadczeniami między innymi na temat substancji nielegalnych, leków, czy ich zastosowania i skuteczności przy konkretnych chorobach. Atomoksetyna nie działa jak metylofenidat - doraźnie, ponieważ potrzebuje czasu aby ujawniło się działanie leku, tak samo jak w przypadku leków przeciwdepresyjnych. Nie pobudza jednak ośrodkowego układu nerwowego, a osoby opisują ją jako uspokajającą i relaksującą, choć trochę przytępiającą emocje. Bierze się ją raz dziennie, a efekt utrzymuje się przez cały dzień. -
METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Medikinet CR)
Fobic odpowiedział(a) na Badziak temat w Stymulanty
Zbadałem temat trochę głębiej i zamiast na bupropion, który nie jest oficjalnie zatwierdzony do leczenia ADHD (choć niewielka część osób zgłasza w tej kwestii poprawę przy towarzyszącej depresji ze stanami lękowymi), zwróciłbym bardziej uwagę na atomoksetynę, która jest już lekiem przeznaczonym ściśle do leczenia ADHD i jest też refundowana. Używana samodzielnie, lub w terapii łączonej z metylofenidatem, która jest w wielu krajach stosowana nawet u kilku procent pacjentów z diagnozą ADHD/ADD. Jednak z uwagi na małą liczbę badań połączenie to nie zostało oficjalnie uznane za zalecaną metodę leczenia. Być może sama atomoksetyna sprawdziłaby się lepiej? Z tego co się orientuję, atomoksetyna pomaga opanować towarzyszący monoterapii metylofenidatem, czy ogólnie zaburzeniom deficytu uwagi niepokój/lęk oraz w pewien sposób wydłużyć działanie terapeutyczne metylofenidatu. Sama jest silnym inhibitorem wychwytu zwrotnego noradrenaliny i w mniejszym stopniu serotoniny, nie mając przy tym właściwości psychostymulujących. Pozwala również na zmniejszenie dawki metylofenidatu oraz tym samym jego działanie pobudzające układ nerwowy, jednocześnie zachowując (nasilając) jego działanie dopaminergiczne. Posiada jednak szereg skutków ubocznych i o ewentualnym zastosowaniu takiej terapii rzecz jasna powinien zadecydować lekarz psychiatra prowadzący leczenie. Zachodzi średnia interakcja z trójpierścieniowcami takimi jak klomipramina, która jest chyba najsilniejszym lekiem z tej grupy. Konieczne może być zatem dostosowanie dawki. Większość użytkowników na anglojęzycznych forach wypowiada się pozytywnie na temat takiej terapii łączonej (chociaż nie jest ich zbyt wiele), głównie w kontekście właśnie zaburzeń lękowych. Jedna osoba zgłosiła problemy z podwyższonym tętnem. Natomiast sporo osób wypowiada się pozytywnie na temat działania samej atomoksetyny. -
METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Medikinet CR)
Fobic odpowiedział(a) na Badziak temat w Stymulanty
Pozwolę się wtrącić, chociaż nie mam ADHD/ADD. Metylofenidat nie jest pochodną amfetaminy. Wykazuje jedynie lekkie podobieństwo strukturalne oraz podobnie do soli amfetaminy jest używany w leczeniu zaburzeń deficytu uwagi, z racji że obydwa związki są dopaminergicznymi stymulantami. Amfetamina oprócz hamowania wychwytu zwrotnego dopaminy i noradrenaliny (poprzez zupełnie inny mechanizm niż metylofenidat), powoduje dodatkowo wyrzut tych neuroprzekaźników. Obydwa środki działają anksjogennie i przy intensywnym użytkowaniu mogą wywołać psychozę. Ciekawy cytat: "Różnica w mechanizmie działania metylofenidatu i amfetaminy powoduje, że metylofenidat hamuje działanie amfetaminy na transportery monoamin, gdy są one podawane jednocześnie." Bliżej amfetaminy stoi bupropion, który jest jedną z wielu pochodnych katynonu, a te z kolei są pochodnymi amfetaminy. Sam bupropion można stosować jako alternatywę, lub dodatek do leczenia metylofenidatem i jeśli ktoś naprawdę ma ADHD/ADD, to potrafi działać przeciwlękowo. Alternatywnie/dodatkowo używa się również atomoksetyny i amantadyny. -
Myślę, że moklobemid może spełnić twoje oczekiwania. Nie zaburza w żadnym stopniu funkcji seksualnych, czy poznawczych i ogólnie poprawia napęd. Musiałbyś zrezygnować z innych leków przeciwdepresyjnych, czy np. tramadolu (moklobemid jako inhibitor MAO wchodzi w wiele niebezpiecznych interakcji z lekami) i przy ewentualnym wejściu na większe dawki zwracać uwagę na niektóre rodzaje pożywienia. Lekarz powinien cię o wszystkim poinformować.
-
MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)
Fobic odpowiedział(a) na yoan22 temat w Leki przeciwdepresyjne
Diazepam, Klorazepan i Chlordiazepoksyd zawdzięczają swój długi czas półtrwania i po części działania nordazepamowi (t1/2: 36-220h) - głównemu i wspólnemu metabolitowi tych trzech benzodiazepin. Więc górna wartość t1/2 każdego z tych związków podyktowana jest tym właśnie metabolitem. Chlordiazepoksyd - (t1/2: 5-30h), reszta to nordazepam i niewielkie ilości oksazepamu Klorazepan - (t1/2: 48h), za resztę odpowiada tylko nordazepam Diazepam - (t1/2: 50h), jego głównym metabolitem jest również nordazepam, ale z dodatkiem temazepamu i oksazepamu -
@kszykszy Niechętnie, ale proszę bardzo 1. Z jakim zwierzęciem się utożsamiasz? - czarna pantera 2. W jakim kolorze najczęściej się ubierasz? - granatowy 3. Co jesz na śniadanie? - co popadnie 4. Gatunek muzyczny, którego nie znosisz - disco polo, chociaż na tej muzyce się wychowałem 5. Ulubiona kreskówka - Rick i Morty 6. Ulubiony superbohater Marvela - żaden 7. Ulubiony kwiat - tulipan 8. Ulubiona marka samochodu - Lexus 9. Gdzie trzymasz oszczędności - w portfelu, kryptowalutach i na koncie bankowym 10. Najlepsze miejsce na ciele na tatuaż? - przedramię 11. Najlepsze miejsce na kolczyk? - ucho 12. Jaki lek przeciwbólowy stosujesz? - aktualnie żaden, ale jak już muszę to Doreta 75/650 mg (tramadol/paracetamol) 13. Jaką miałeś/as ksywę w szkole? - dusiklawisz 14. Twoje motto życiowe? - nie mam 15. Kim chciałeś zostać w dzieciństwie? - astronautą 16. Twój ulubiony miesiąc? - listopad 17. Twój ulubiony smak lodów - pistacjowe 18. Masz jakąś fobię? - społeczną, arachnofobię, talassofobię i prawdopodobnie agorafobię 19. Masz jakiś nałóg? - nie 20. Jakie masz hobby? - muzyka, gry wideo 21. Wymień swoje 3 zalety - nie mam 22. Wymień swoje 3 wady - lenistwo, nieśmiałość, lekkomyślność
-
Pytanie z tej samej kategorii Myślałem, że to fikcja ale teraz widzę, że niekoniecznie. Wśród SSRI są leki o różnej sile działania i dawki początkowe mogą różnić się nawet pięcio-dziesięciokrotnie. Dawkowanie zawsze zawarte jest w ulotce każdego leku, chociaż jak już wyżej wspomniano to lekarz zawsze decyduje o przebiegu leczenia, w tym zwiększaniu czy zmniejszaniu dawki.
-
To prawda, tyje się strasznie i ciężko przy niej schudnąć. Odkąd ją odstawiłem ok. rok temu schudłem prawie 20 kg, właściwie nie wiele robiąc. Jeśli pyta pani o substancję czynną leku (kwetiapinę), to jest ona wyjątkowa nawet wśród swojej klasy leków i dość trudno jest zastąpić ją innym. Sugerując się kwetiapiną w postaci XR i dawce 50 mg, można wywnioskować że lekarz podejrzewa u pani zaburzenia depresyjne, lub depresyjno-lękowe, ponieważ lek w takiej postaci i ilości jest stosowany na początku leczenia tych chorób. Dawka podtrzymująca to zazwyczaj 150-300 mg XR raz dziennie, chociaż w zależności od odpowiedzi klinicznej pacjenta może być ona mniejsza. Jeżeli moje wnioski są poprawne i nie ma pani np. zaburzeń afektywnych, to można stosować wspomniane już wcześniej leki typowo przeciwdepresyjne, jak mirtazapina/mianseryna (jednak problemem jest również działanie oreksjogenne tzn. tycie, którego osobiście nie czułem w porównaniu do kwetiapiny, lub było ono słabsze), czy trazodon. Jednak lekarz nie bez powodu przepisał pani ten lek i to w dwóch różnych postaciach. Jeśli ma pani jakieś zastrzeżenia odnośnie leczenia, najlepiej porozmawiać z samym lekarzem.
-
Ja też czasem powinienem ugryźć się... w palec zanim coś napiszę. Gdyby trazodon wyrządzał pacjentom jakieś realne szkody, na pewno wycofali by go z użycia dawno temu. Mi niestety nie pomógł w depresji i bezsenności, ale jak pan wspomniał stanowi alternatywę dla SSRI, czy TLPD. Zawsze jest jeszcze mirtazapina i mianseryna, czy np. moklobemid. Benzodiazepiny i opioidy to dwie najbardziej uzależniające fizycznie i psychicznie grupy leków jakie znam. Sam doświadczyłem wszystkiego co najgorsze, związane z benzodiazepinami i uważam, że generalnie powinno się ich unikać. Także rozumiem pana. Są jeszcze tzw. "zetki" np. "Nasen" (zolpidem itd.), których niektórzy biorą po kilkanaście-kilkadziesiąt tabletek dziennie, żeby w ogóle funkcjonować. Razem z benzo bywają przepisywane jako leki pierwszego rzutu przez lekarzy pierwszego kontaktu i tak to się często zaczyna.
-
Racja, może źle to zabrzmiało ale 10% dawki trazodonu metabolizuje się do mCPP (wykrywane 20 lat temu jako zamiennik "ekstazy", który wywołuje bóle głowy, dysforię, depresję, lęki oraz ataki paniki u zwierząt i ludzi). W małych dawkach tego nie czuć, bo ten metabolit jest aktywny farmakologicznie jedynie w zakresie 150-600 mg+, ale to wciąż 10% więc pewnie działanie samego trazodonu jakoś tłumi jego efekty. Końcówki pana wypowiedzi nawet nie będę komentował, bo równie dobrze można powiedzieć to samo np. o opiodach.