Skocz do zawartości
Nerwica.com

Fobic

Znachor
  • Postów

    1 835
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Fobic

  1. Mogły przemawiac przeze mnie jakieś resztki fenobarbitalu i 20 mg lorazepamu dzisiaj. Przykro mi, że nie rozumiesz mojego postu, choć zawiera wszystkie kluczowe informacje - pomoc/polecenie jakiegos leku przeciwpsyhotycznego typowo na objawy wytwórcze (halucynacje) afektywne. Po 1. Pokaż mi dokładnie zapis regulaminu i jego rażące naruszenie Po 2. To JA tym razem potrzebuje łatwej pomocy, bo znam trochę to forum oraz użytkowników i ~ wiem co i na ile kogo stać. Więc czekam z tym fantomowym paluchem od czerwonego usera, albo jakieś konkretne pozycję, które mógłby wziąć pod uwagę. Wszelkie paluszki wskazujące w moim kierunku będą w ułamku sekundy łamane
  2. @acherontia styx Siostroo ... Relanium 10 mg! Albo co się chrzanić będę, od razu krótki wlew fenobarbitalu 400 mg w 6 minut... Wcześniej podać, co bym nie zaspał na mszę Tak naprawdę potrzebuję Waszej pomocy w doradzeniu mi jakiekoś lajtowego, najlepiej nie sedatywnego i tworzącego kolejnego brain-zombi człowieka hosta (chciałbym być funkcjonalny i ostry umysłowo), antypsychotyku, typowo na urojenia wytworcze. Bo jeśli za oknem nagle rozładowywana jest u mnie paleta "Leczo", tego super jedzonka to ja wiem, że coś jest grane a jak zacznę szukać, stracę czas i nie znajdę nic. Kilka akcji z pożyczaniem 100 zł zaliczki w sumie, żeby oddać i mieć na resztki leków, ale za 20 minut podjechało jakieś auto z muzyką na full, panienki wyskoczyły jak z procy.. ale żeby nie było nie widziałem nic, nawet mnie to nie interesowało, co już jest objawem pasującym do pewnej układanki Dzwoni do drzwi mój pracowawca (wierzyciel tamtych 100zł i pyta). Otwiera moja mama, a tam on, pytający czy nie mam 20 zł pożyczyć na piwko bo zabrakło im do imrezy, a przed chwilą pożyczył mi stówkę (gdzie tu sens?). Po pierwsze minęło dopiero ledwo 1,5 godziny, poza tym za takie cwaniactwo, to mam teraz nowy target na kreatywną, jak najdotkliwszą zemstę. Mamuśka nie przyszła do mojego pokoju zapytać, w tym momencie leciutko zacząłem łączyć kropki co się święci. Oczywiście w telefonie ani żadnych śladów po tamtych wydarzeniach, zupełna cisza, a była jeszcze farerjwerka w środku nocy z hasłami w tle - "oddawaj ku*wa moje 20 zł, ty ch*ju", z Dopiero wczoraj odkyłem, że ku*rwa mam normalnie halucynacje w dzień, w losowych momentach. Wręcz zrzuty wojskowe z zapasami "lecza" (dobre było, miałem więć z tym kontakt fizyczny) no i naganiana przez głównego cyganiacza, taburyniarza podkręcającym takimi chamskimi ?protestami"? W tym wszystkim dowiedziałem się, że są to "pozytywne" aspekty objawów wytwórczych schizofrenii. Chyba na jakiś czas odpuściłbym sobie opowieści o tych "negatywnych". Czym to w ogóle ruszyć? Benzo, barbi, baklofen, pregaba nie pomagają bo leciały w sumie przez te pierwsze testowe dni pracy. "Na Próbę", chociaż umowielisbyśmy w poniedziałek a u nich takie rzeczy i tak się przeciągają. Przekopałem powierzchownie temat i na tę chwilę mnie, sensownym rozwiązaniem wydaje się Amisulpryd (posiada wiele zalet, która pomogą mi kontunuować pracę). Jest kilka innych leków, ale część z nich to siekiery walące prosto w łeb z zaskoczenia, wyłączające z funkcjonowanie chyba jakiegokolwiek i masa ciężkich skutków ubocznych, a za podanie mi czegoś takiego mogłaby być polska masakra na wzór tych z USA w szkołach, do tego stopnia nie nawidzę nieświadomego powadania leków i wiem, chociaż że dzięki informacjom zbieranym przez kilkanaście lat o wszystkim, o czym tylko się domyślaćie, po prostu nie dam zrobić z siebie warzywa, tylko dlatego, że miałem do rozładowania paletę Leczo pod domem, każda inna moja sfera była w zupełnym porządku.
  3. Fobic

    Dzisiaj czuje się...

    Nie mam depresji, a piszę jak się czuję, bo inni to robią Dzisiaj znów elegancko. Jakbym miał tendencję do popadania w manię, to chyba od czterech dni byłbym w jednym wielkim maniakalnym epizodzie jednak za dużo tego Luminalu 200 mg każdym wieczorem, jak to tydzień czasu siedzi w organiźmie i każda dawka się kumuluje + baklofen 50-75 mg na odwagę i motywację do działania. Muszę przyznać, że mój miks sprawdził się idealnie, ale nikomu nie polecam takich eksperymentów. Jestem przefaszerowany chemią i jak coś takiego na mnie działa, to najpewniej nie wstalibyście do pracy w ogóle, albo poszli w stanie jak po 0,5 L wódki (24/7) i spali w strakcie pracy, wyrywając chłopaków, lub dziewczyny w pobudkach ze snu. To nie jest dla normalnych ludzi Nowa praca, to i stres więc zrobiłem mały eksperyment i ten Luminal (fenobarbital) to jest wariat, muszę trochę sfolgować, chociaż teraz już za późno W każdym razie czuję się elegancko x2
  4. Brany doraźnie nie wywoła uzależnienia. Inna sprawa to zależność psychiczna, którą można uzyskać już od pierwszej dawki. Ja ten lek biorę na codzień w porannej dawce 50-75 mg ze względu m. in. na poprawę nastroju, działanie przeciwdepresyjne, przeciwlękowe i aktywizujące, w końcu to również pobudza receptory GABA, podobnie do benzo, tylko kompleks GABAB, dzięki czemu nie dzieli on zjawiska tolerancji z benzodiazepinami. Stosowany codziennie, przez dłuższy czas wywoła pewne objawy odstawienia, ale nie pewno nie jest to ten sam poziom bezpieczeństwa (zagrożenia), co benzodiazepiny. Baklofen jest moim zdaniem niedoceniany, ale zdążyłem zauważyć, że na niektórych nie działa tak, jak na nas (szczęśliwców) i co najwyżej zamula, bądź usypia. Dla tych wybranych, baklofen jest świetna alternatywą dla benzodiazepin, ale warto wspomniec, że jakiś potencjał uzależniający również posiada.
  5. Luminal/Luminalum Unia - nie wiem, czy ktoś tutaj jeszcze z tego korzysta, ale dla osób cierpiących na bezsenność i zaburzenia lękowe jednocześnie, jest to lek moim zdaniem zbawienny, tylko brany nie częściej, niż raz w tygodniu (długo działający barbituran). Ostatni żyjący przodek wszystkich benzodiazepin. Ma wszystkie cechy benzo, z naciskiem na działanie nasenne/uspokajające, przeciwlękowe, rozluźniające mięśnie, przeciwdrgawkowe i wzięty wieczorem działa spokojnie przez cały następny dzień Jak dla mnie - bomba zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że lek ma na karku już ponad 120 lat Tylko komuś z historią uzależnień mogą zdarzyć się 2-3 dni wyrwane z życia (amnezja/niepamięć następcza) w wyniku przyjęcia zbyt dużej dawki i/lub mieszania z alkoholem. Także zdrowy rozsądek i użytek doraźny zalecany.
  6. Fobic

    Dzisiaj czuje się...

    Eszopiklon najciekawsza z-etka dla mnie, chociaż wciąż nie przetestowana. Nawet zopiklonu nie brałem. Ciekaw jestem ich działania w porównaniu ze starym, (nie)dobrym zolpidemem, którego mam jeszcze 150 tabl. do wykupienia. Wczoraj wziąłem Luminal poprawiłem najlepszym dla mnie, nasennym benzo - estazolemem, więc wyspałem się wybitnie i z tego względu dzisiaj czuję się ok Kawa wypita, 300 mg nie działającej pregabaliny wzięte, co by się nie zmarnowało. Lorazepam w pogotowiu - jestem gotowy do pracy.
  7. Fobic

    Jak znosicie upały?

    Szopem ze zdjęcia nie jestem, ale kto wie.. może jakaś bratnia dusza? Dzień dobry.
  8. Fobic

    Jak znosicie upały?

    Nie znoszę upałów. Od dziecka mam nadzwyczaj ciepłe dłonie, jak i resztę ciała, ale zawsze uwielbiałem mroźne zimy z górami śniegu. Kiedy przychodzi wiosna/lato i słońce daje nam prosto w łeb całym spektrum promieniowania, to z czasem robi mi się słabo, mam lekkie zawroty głowy, duszności, czuję się po prostu źle. Przy temperaturach 25+ zaczynam pocić się w trakcie spoczynku i włączam wiatrak, który z przyzwyczajenia chodzi sobie nawet przy 20 stopniach i poniżej. Najgorzej jest w upalne dni (~30+) kiedy przede mną jakiś cięższy wysiłek fizyczny, wtedy po godzinie można mnie wycisnąć z potu jak gąbkę. Palpitacje serce, krótki i szybki oddech, ale te kolejne kilka godzin walczę dalej, jeśli trzeba. Upalne dni to jeden z moich najgorszych koszmarów i dla mnie temperatura pokojowa wynosi max 15 stopni. W domu funkcjonuję świetnie, kiedy za oknem jest np. -10/15 wtedy czuję, że żyję Zawsze łatwiej jest się ogrzać, niż schłodzić. Najwyższa zanotowana temperatura wynosi 56,7 stopni C w Dolinie Śmierci, w USA. Najniższa natomiast -98,6 stopni w najwyższych partiach lądolodu antarktycznego. W żadne z tych miejsc nie wybrałbym się na wakacje.
  9. Fobic

    Kącik gracza

    BORDERLANDS 3 7,6/10 "Oryginalna seria z gatunku shooter-looter powraca wraz z bazylionem broni i zupełnie nowymi, napędzanymi chaosem przygodami! Wysadzaj nowych przeciwników w wcześniej nie widzianych światach jako jeden z czterech zupełnie świeżych Vault Hunterów – poszukujących skarbów odjechanych kozaków, każdy z unikalnym drzewkiem umiejętności, zdolnościami i możliwością modyfikacji. Graj solo lub z przyjaciółmi przeciwko szalonym przeciwnikom, kolekcjonuj tony lootu i uratuj swój dom przed najbardziej bezwzględnymi przywódcami w galaktyce."
  10. Fobic

    Co teraz robisz?

    A, i niestety @Jurecki AMD Ryzen 5 3400G Operating systems Windows 10, Windows 11, Linux
  11. Fobic

    Co teraz robisz?

    Tam widzę w tabeli mojego proca i7-4790, fajna rakieta, najmocniejsza z zablokowanym mnożnikiem na ten konkretny socket, tylko prądożerna i potrafi nagrzewać się prawie do 90 stopni w szczytowych momentach, a tak to trzyma 65-80. W spoczynku 45-55, w tych 30 stopniowych upałach. W końcu 22 nm, trochę grubas. W papierach ma TDP 84W, a w praktyce dobija prawie do 100W. Prawie wszystkie gry, nawet te obecne ogarnia o dziwo bez większego problemu w 60 klatkach na sekundę, nie trzeba najnowszego ośmiordzeniowego proca, 24 rdzeniowego intela i9, czy AMD Threadrippera. Mój staruszek doczeka się wymiany chyba tylko wtedy, gry wyjdzie GTA 6. Pozwolę sobie porównać te dwa cudeńka: - Ryzen jest 5 lat młodszy - bardziej zminiaturyzowany (12nm vs 22nm) - ma potencjał do overclockingu - więcej MHz na rdzeniach, przy większej ilości instrukcji na cykl, co daje jeszcze większy przyrost mocy, niż same MHz - trochę mniej pamięci podręcznej (4MB L3 + 2MB L2 vs 8MB L3 + 1MB L2) i7 ma łącznie 9,5MB pamięci, a Ryzen 6,5MB. Liczby stoją po stronie starszego intela, ale amd ma nowszą architekturę i pamięci poziomów L1 i L2 mają szybszy dostęp do procesora. Pamięć L3 z kolei też ma znaczenie i nie bez powodu w procesorach typowo gamingowych L3 mają nawet po 94MB. W sumie wiem tyle, że powinno działać. - poza tym ma niskie TDP na poziomie 65W, więc jest chłodno, cicho i w miarę szybko Nie wiem jak ma się sprawa z nowymi windowsami, bo dla mnie 10 jest bardzo dobra, ale twój Ryzen 5 3400G jak napisano wyżej posłuży jeszcze bardzo długo. Możesz z ciekawości zobaczyć porównanie mojego starucha z twoim ryzenem https://www.cpu-monkey.com/en/compare_cpu-intel_core_i7_4790-vs-amd_ryzen_5_3400g
  12. Fobic

    Dzisiaj czuje się...

    Do niczego, ale troszkę lepiej, niż wczoraj. Jest więc lekki progress
  13. Fobic

    Dzisiaj czuje się...

    Mam chyba identycznie. Co prawda bez momentów, gdy chcę się zabić przez bezsens dnia codziennego, tego co już straciłem i nigdy nie odzyskam/nie naprawię, po momenty euforii i piękna doświadczania życia, innymi słowy nie doświadczam manii, a to jest plus, bo nie jestem impulsywny. Przeciętnie jestem bardziej zdołowany przez bagno w jakie wpakowałem się lata temu, bez myśli samobójczych, ponieważ zbyt mocno cenię sobie życie i to co potrafi od siebie dać. Gdybym miał oceniać ludzi w skali 1/10, cała reszta obok mnie, to 3-6/10, a ja naciągane 1/10. Coś, co daje mi najwięcej satysfakcji to dźwięki, nie ludzie, bo do nich straciłem zaufanie. Wszystko w kosmosie emituje dźwięki, niektóre układają się w harmonię, których ludzkie ucho nie jest w stanie przetworzyć. Zdaję sobię sprawę jak to brzmi.
  14. Fobic

    Dzisiaj czuje się...

    Fatalnie. Pozostaje sponiewierać się do nieprzytomności i liczyć na to, że kolejny dzień nie nadejdzie
  15. Takich herezji jeszcze nie czytałem. Estazolam dzieli pewne strukturalne podobieństwo z alprazolamem, co nie znaczy, że można te dwie benzodiazepiny porównywać. Mają inny czas półtrwania, łączą się z w różnym stopniu z innymi podjednostkami receptora benzodiazepinowego, przez co mają zupełnie inny profil działania, gdzie estazolam jest głównie lekiem nasennym z obecną komponentą uspokajającą, rozluźniającą mięśnie, przeciwlękową i przeciwdrgawkową. Jest to jeden ze skuteczniejszych leków benzodiazepinowych zapewniający wystarczająco długi i nieprzerwany sen. Zolpidem na przykład wg mnie szybciej wprowadza w sen, ale co z tego, jeżeli po 3 godzinach budzisz się i masz trudności z ponownym zaśnięciem. Odradzając estazolam, kierujesz to również do wszystkich benzodiazepin, ponieważ ich mechanizm działania jest niemal identyczny. Możliwe, że nie są to leki dla ciebie, tak jak dla mnie, zachwalana pregabalina. "Zaburzenie świadomości" po estazolamie - może niepamięć następcza? Może jesteś nadwrażliwy na benzodiazepiny i ich działanie jest nasilone. To nie są leki stworzone, żeby pacjent był w pełni funkcji poznawczych, tylko mówiąc kolowialnie "lekko otumaniony". Jest to często domena działania przeciwlękowego, lub sedatywnego. Na początku lek rozkręcał się w miarę powoli, ok 30-45 min. po czym zaczynałem czuć senność i taką obojętność wobec otoczenia. Z upływem czasu zamykały mi się oczy, aż mimowolnie odpłynąłem na ok. 2 godziny, bo było to na sali szpitalnej. Uczucie wg mnie przyjemne. Nie jak te barbarzyńskie neuroleptyki, powodujące upadki i omdlenia. 2 mg to jest dawka w sam raz na spanie, na twoim miejscu niczego bym się nie bał. W najgorszym wypadku nic ci nie będzie.
  16. Fobic

    spam

    To nie była żadna rada w jego stronę, ani sugestia, tylko on zrozumiał, że tak będzie lepiej. @Kamil8890 Lekarz przepisał ci zestaw leków w celu odstawienia klonazepamu i trzymaj się go na razie. To, co pisałem wcześniej, pisałem o sobie, że gdybym był na twoim miejscu, znając leki oraz to jak na nie reaguję, zrobiłbym trochę inaczej. Nic nie doradzam.
  17. Wspomniałeś wcześniej, że nic na ciebie nie działa, oprócz zolpidemu. Zolpidem działa poprzez te same receptory, co klonazepam, tylko bardziej wybiórczo, dlatego ma wyłącznie działanie nasenne, a klonazepam cały szereg efektów. Moim zdaniem będziesz wybudzał się w nocy po zolpidemie, bo działa bardzo krótko. Pregabalina to lek przeciwpadaczkowy i przeciwlękowy, mający zupełnie inny mechanizm działania. Na pewno nie. Zolpidem tylko pomoże zasnąć, a pregabalina lekko uspokoi i złagodzi takie objawy, jak drgawki. Zobaczysz dzisiaj. Byłoby nieopłacalne, bo aby zastąpić 1 mg klonazepamu, musiałbyś kupować przynajmniej 6 op. Relanium na miesiąc. Przy 0,5 mg już o połowę mniej, ale pomimo dużej różnicy w dawkowaniu, diazepam działa. Działa nawet dłużej, niż klonazepam. Poczytaj o zespole odstawiennym benzodiazepin, bo tych objawów jest całkiem sporo i nie wszystkie muszą u ciebie wystąpić. Mocno reagujesz na każde zmniejszenie dawki, więc na pewno spodziewałbym się jakiejś zmiany. W najlepszym wypadku wrócisz do stanu sprzed brania Xanaxu, przynajmniej częściowo. Pregabalina jak najbardziej pasuje, ale jeśli ja odstawiałbym klonazepam, wolałbym brać Ketrel zamiast zolpidemu. To zależy jak długo zostaniesz na zolpidemie. Im dłużej, tym trudniej będzie odstawić, bo też silnie uzależnia. Nie traktowałbym go jako alternatywę na dłuższy czas, tylko pomoc w odstawieniu klonazepamu.
  18. @Kamil8890 Myślałem, że już odstawiłeś klonazepam, a tu dalej 1,5 mg. Schemat, jak wiele innych, jeśli lekarz tak zalecił, to trzymaj się tego. Na pewno lepsze wyjście, niż dalsze branie klonazepamu nasennie. Najtrudniej może być przy odstawieniu 0,5 mg.
  19. @eleniq nie wiedziałem, że jesteś kobietą? Oczywiście wszystko co wyżej napisano warto wziąć pod uwagę, bo mądrze napisane. Leki takie jak sildenafil, czy tadalafil przeznazczone są dla meżczyzn i działają w sferze fizycznej, więc odpadają. Libido jest powiązane bardziej z psychiką i jedyne co mi przychodzi do głowy to takie wynalazki, jak hiszpańska mucha, a dokładniej związek kantarydyna o nie do końca jasnej skuteczności. Jej działanie naśladowało fizyczne objawy podniecenia seksualnego, jednak głównie u mężczyzn poprzez przedłużoną erekcję. Jestem prawie przekonany, że tabletki na libido o których pani wspomina zawierają nielegalne psychostymulanty, a te potrafią zwiększyć poziom libido bez wątpienia.
  20. Nie używałem nigdy CBD, ale bez zastanowienia mogę ci odpowiedzieć - trzymaj się CBD, dłużej i zdrowiej pożyjesz. Fenibut to przecież nie jest suplement diety, a narkotyk cięższy i dużo dłużej działający od etanolu (alkoholu), tylko prawo za nim jeszcze nie nadąża. Pełny agonista receptorów GABA(A) i GABA(B) jest w stanie odurzyć cię tak, że nie zdajesz sobie z tego sprawy, konsekwencje tego mogą być co najmniej nieprzyjemne, a o ewentualnym kacu nawet nie chcesz słyszeć... Fenibut to tak naprawdę gruba chemia, która powstała jeszcze w czasach związku radzieckiego, w celu minimalizacji nieprzyjemności związanych z przebywaniem w przestrzeni kosmicznej astronautów (to prawda) Próbuje się to ludziom do dzisiaj wcisnąć w niewielkich dawkach, w których działa lekko przeciwlękowo i stymulująco, ale natury związku i tak nie oszukasz. Zawsze znajdzie się element, który albo z ciekawości po przeczytaniu internetu, albo empirycznie prędzej, czy później zrobi sobie krzywdę. A CBD? To nawet nie działa psychoaktywnie. Kannabidiol jest zaledwie podejrzewany o interakcję z serotoniną, dopaminą, czy właśnie GABA (kwas gamma-aminomasłowy). Więc nie jest pełnym, ani nawet częściowym agonistą odpowiednich receptorów, może tylko jakoś pośredniczy w ich transmisji, no nie wiadomo Unikaj takich wynalazków jak fenibut. Jeśli CBD ci służy, tego się trzymaj.
×