Skocz do zawartości
Nerwica.com

Fobic

Użytkownik
  • Postów

    1 835
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Fobic

  1. @Kotowska Pani jest idealnym przykładem, dlaczego nienawidzę leków SSRI/SNRI. Albo bierze się je już na stałe, dając jako kolejny taki pacjent ogromne pieniądze gigantom farmaceutycznym, albo przez jakiś czas, przypuszczam, że w części przypadków gdy te "leki" odstawiane są nagle pojawia się zespół dyskontynuacji, dla mnie równoznaczny z uzależnieniem i objawami odstawiennymi, ale profesorem nie jestem. Ja po ośmiu miesiącach kombinacji na różnych SSRI/SNRI i nagłym, nie stopniowym ich odstawieniu dostałem ogromnego "strzała w głowę". Co chwila jakieś wyładowania rozchodzące się po całym ciele, czyli te sławne "brain zapsy", nerwica lękowa jakiej w życiu nie doświadczyłem, całkowity brak snu pomimo faszerowania lorazepamem i dużo biegania głównie na pobliskim zalewie. Duża nadpobudliwość. Trwało to dwa tygodnie. W chwilach wolnych od biegania zapisałem prawie pół zeszytu, a w nim wiązanka jaką wyrecytuję psychatrze, który mnie w to wkopał i jeszcze sam zalecał. Ciągle byłem podkur*iony i pociłem się, więc nie jestem w stanie nawet sobie wyobrazić przez co przeszła ta pani. Współczuję i mam nadzieję, że wszystko jest już w porządku.
  2. Wiesz co, akurat miałem wtedy dziwny atak paniki/bólu. Propofol 1% Mct/Lct Fresenius inj. 0,2/20 ml i nie wiem czy to oznacza dwa dwkłucia czy co. Ale rozmawiali wszyscy o propofolu i zaraz przyszedł pielęgniarz dał mi dwa zastrzyki w brzuch. I poszedł ale to nie był anestezjolog, a to chyba rola anestezjologa w tym aby obliczyć i podać mi anestetyk. On wyglądał trochę jak Trunks z Dragon Balla
  3. Fobic

    Dzisiaj czuje się...

    Po 10-dniowym pobycie na oddziale toksykogiczno-kardiologicznym. Byciu kilka dni pod respiratorem, uczeniu się chodzenia prawie, że na nowo - dziś jest nawet ok
  4. Jesteś 400 km ode mnie Adres już leci. Pocztą
  5. Fobic

    Neuroleptyki?

    Widzę, że @Dominik999 wciąż szukasz. Dalej brana duloksetyna, tianeptyna i buspiron? Zawsze dziwiło mnie działanie przeciwdepresyjne neuroleptyków, o ile takie istnieje. Do mnie na oddział przywieźli w ostatnich dniach pacjenta nafaszerowanego lekami p-psychotycznymi do tego stopnia, że wiedział co chce powiedzieć, ale nie był stanie skleić żadnego słowa ani zdania z sensem, mimo usilnych prób. Później przyznał, że na codzień bierze 400 mg Ketrelu SR, jest po roku na farmacji oraz, że jest "koneserem leków". To trochę niebezpieczne połączenie. Byłoby miło gdybyś sprecyzował, co rozumiesz przez słowo "aktywizacja". Czego dokładnie oczekujesz od leczenia? Czasami, gdy ktoś ma zaburzenia lękowe, wystarczy dobrać odpowiedni anksjolityk, wtedy hamulce w głowie puszczają i uzyskuje się aktywizację.
  6. Sąd 5 godzin jazdy Zwariować można. Powodzenia życzę P.S. Masz chyba jeszcze ten alprazolam? W chwili zwątpienia sięgnij po niego. Chyba, że tam są 2 mg, to niestety końska dawka i otumani Mike'a Tysone'a.
  7. @acherontia styx a i jeszcze taka jedna mała rzecz. Dostałem w skrajnej sytuacji 2x propofol i zupełnie nic mi to nie dało. Może w nieodpowiednim celu go zastosowano. Jeszcze pamiętam głosy w moim kierunku - "drugi daro lew"
  8. Wybacz. Widać mój brak wiedzy w tym zakresie. Myślałem, że wskutek niedotlenienia narządy obumierają, łącznie z mózgiem. Tylko, że tam tlen jest podawany przez cały czas. Za szybko z tym wyskoczyłem, a fachowcem nie jestem, tylko świadkiem jednej śmierci kilka metrów przede mną na sali. Chwilowo nie ten sam Fobic, co przed tą akcją Racja, gdzieś mi ono umknęło. Już prawdopodobnie wtedy byłem mocno odurzony fenobarbitalem. Przepraszam. Przynajmniej teraz mam fachowo na papierze F41.2
  9. Fobic

    Witajcie Nerwuski.

    Ćwiczenia oddechowe? Medytacja? Może rozpcznij naukę gry na wymarzonym instrumencie, na pewno jakiś masz. Mój od wielu lat to obój, chociaż prawie 10 grałem na pianinie, równie pasjonującym nstrumencie.
  10. Tak, a ostatnia aktywność mogła już coś dać do myślenia, ale też nie musiała. Detoks od fenobarbitalu (barbiturany), który na nieszczęście rozpocząłem w zły sposób, przedawkowując go prawie śmiertelnie. Nie było to umyślne działanie, po prostu te kilka tabl. za dużo jest w stanie wywołać niepamięć wsteczną i następczą, kiedy traci się kontrolę nad dawkowaniem czegokolwiek. I tak rozłożyłem się w pokoju jak żaba , bez reakcji na bodźce, bez oddechu. Już wtedy w głowie zaczęły pojawiać się urojenia, bardzo dziwne. Później zostałem hospitalizowany ponownie jeszcze w trakcie tamtego pobytu, bo nie przewidzieli pojawienia się objawów wytwórczych, jako objaw zespołu odstawiennego. Efekty są takie, że nie mam zamiaru kiedykolwiek intoksykować się tym lekiem z 1902 r. który wybrałem nie bez powodu, ani żadnym innym. Działa analogicznie do moich ulubionych benzo, przez które został wyparty ze względów bezpieczeństwa, barbi zabijały, dusiły itp, zwykłych, czy bardziej sławnych ludzi w swoich latach, podobnie, jak fentanyl dziś. Fenobarbital jest bardzo mocny, wprowadzi pacjenta w stan bardzo głębokiego uśpienia. Byłem podłączony pod respirator przez 5, może 6 dni, z tymi wszystkimi rurkami w gardle, czyli zaintubowany. Na przeciwko mnie leżał facet również zaintubowany, a ja już nie, którego reanimowali co jakiś czas. W dniu wyjścia trwała 30-minutowa reanimacja, elektrowstrząsy itp. aż w końcu przestali, bo to chyba nie ma większego sensu? Co może ożyć w 25 minucie reanimacji, jeśli nie pomidor, lub ziemniak? Detoks więc niestety nie wyglądał tak, jak chciałbym sobie to zaplanować , ale polecam sam proces i nie czekać na ostateczność, kiedy się tam znajdziecie, tylko zrobić to z własnej woli.
  11. Dzień Dobry, a ja sobie wróciłem niedawno z detoksu
  12. Ale to jest czas, ccesaskrR RMKklientów do podsru koija h\
  13. Fobic

    Co teraz robisz?

    @Liber8@Jurecki ale wy macie lekką manię na punkcie dostępności tego Windowsa 12 na procesory serii Ryzen4xxx, albo się w tym nadzwyczaj nietypowym temacie lubujecie. Jakby miał się zaraz świat zawalić panu Jureckiemu na głowę ^^ kupić ryzena 5600 i mieć problem z głowy na 1-3 lata oprogramowanie jak i wydajność. Może macie jakieś tematyczne dziary Ja mam wsparcie programowe do mojego i7-4790, ale jak na razie do dnia dzisiajszego i dla mnie wystarczy. Tyle, że na 12 nie pójdzie ale i 11 nie pogardzę, Byłem na zwykłym, łym spacerze. Oto kilka zwykłych zdjęć: To jest na moje oko ciekawe: wyrwało podniecony korzeń z ziemi i ukierukowało w ierkunku tej...
  14. @Jurecki Dzięki tobie i Ziemi już się nie martwię słychać zresztą w dziale muzyki jaki luz we mnie gra, pomimo pochmurnej deszczowej (mojej ulubionej) pogody
  15. Ostatnio zauważyłem też u siebie ogromny problem z pamięcią krótkotrwalą, a dokładniej z identyfikacją aktualnego dnia kalendarzowego. Przed chwilą chciałem wam napisać "Dzień Dobry, Sobota!", a prawda jest taka. że Dzień Dobry. Wtorek!
  16. Coś dzieje mi się z błędnikiem i klawiaturą. Błędnik już rozgryzłem (na razie nie ma objawów wytwórczych całe szczęście), teraz pora na klawiaturę... co ci ***** jedna dolega. Prąd masz, powietrze też, chyba że sprężone to muszę kupić. Problem może leżeć w moim intuicyjnym pisaniu po ciemku i nienaturalnym ustawieniem sprzętu. Kupię podświetloną za tydzień i zobaczymy, czy problem zniknie. Bo nie piję, a widzę momenty, jakby napisane przez alkusa. Liber, zberz też troszkę muchomorów
  17. @Raccoon Od miesięcy żadnej dawki fety, koksu, trawki, chociaż to akurat pół biedy przy halunach, żadnej alfy-pvp ani jej pochodnych, których smak znam, zero pochodnych katynonu, metylometkatynonu, metylofenidatu i jego pochodnych a jest ich kilka i są silniejsze od MPH, tylko dla mnie fenidaty są pozabwioe rauszu i moim zdaniem nie posiadają potencjału rekreacyjnego. Żadnych amfetamin, eta/metamfetamin i ich pochodnych, żadnych stymulujących, amfetaminopochodnych psychodelików. Żadnej ketaminy i ich fluoropochodnych. Przyznam się bez bicia do porannej mocnej kawi\ki, gdzie w miarę rosanącej iintensywonści rzeczy dookoła, przestałem zwracać na to uwagę. Gdybym miał problemy skorelowane z użyciem środka psychoaktywnego, prawdopodobbnoie nie rozmawialibyśmy na pierwszem miejscu. Ukrócając pytanie - jestem czysty. Nabyłem przez kilkanajie lat jakieś szczątkowe informacje i właściwicie moje pytanie skierowanie było może do garstki osób. @Liber8 Bardzo ładne zdjęcia grzybów. Choć się nis]\niezman
  18. O tym, że pojawiły się u mnie objawy wytwórcze schizofrenii. Ja wiem, że to do lekarza itp. ale nie chce tego słuchac, bo puszcze pawia. Pytam osoby które mają coś coś do powiedzenia optl
  19. Bo z dnia na dzień pojawiły się u mnie pozytywne objawy zaburzeń afektywnych i wiem, że są na to przeciwpsychotyki nowej generacji pozbawione tych fatalnych ubokow kwetiapiny i innej lobotomii w proszku. Stawiam na arypiprazol i bardzo chciałbym znać zdanie innych na ten temat. Moderacje proszę o niegrozenie palcami bez przyczyny no bo... szkoda palców
  20. @Raccoon A kto to wie jak komuś poprawiłem nastrój, cieszy mnie to Streszczając moja wypowiedz proszę wszystkich powiązanych z tematem o danie swoich spostrzeżeń na temat lekow
  21. Mogły przemawiac przeze mnie jakieś resztki fenobarbitalu i 20 mg lorazepamu dzisiaj. Przykro mi, że nie rozumiesz mojego postu, choć zawiera wszystkie kluczowe informacje - pomoc/polecenie jakiegos leku przeciwpsyhotycznego typowo na objawy wytwórcze (halucynacje) afektywne. Po 1. Pokaż mi dokładnie zapis regulaminu i jego rażące naruszenie Po 2. To JA tym razem potrzebuje łatwej pomocy, bo znam trochę to forum oraz użytkowników i ~ wiem co i na ile kogo stać. Więc czekam z tym fantomowym paluchem od czerwonego usera, albo jakieś konkretne pozycję, które mógłby wziąć pod uwagę. Wszelkie paluszki wskazujące w moim kierunku będą w ułamku sekundy łamane
  22. @acherontia styx Siostroo ... Relanium 10 mg! Albo co się chrzanić będę, od razu krótki wlew fenobarbitalu 400 mg w 6 minut... Wcześniej podać, co bym nie zaspał na mszę Tak naprawdę potrzebuję Waszej pomocy w doradzeniu mi jakiekoś lajtowego, najlepiej nie sedatywnego i tworzącego kolejnego brain-zombi człowieka hosta (chciałbym być funkcjonalny i ostry umysłowo), antypsychotyku, typowo na urojenia wytworcze. Bo jeśli za oknem nagle rozładowywana jest u mnie paleta "Leczo", tego super jedzonka to ja wiem, że coś jest grane a jak zacznę szukać, stracę czas i nie znajdę nic. Kilka akcji z pożyczaniem 100 zł zaliczki w sumie, żeby oddać i mieć na resztki leków, ale za 20 minut podjechało jakieś auto z muzyką na full, panienki wyskoczyły jak z procy.. ale żeby nie było nie widziałem nic, nawet mnie to nie interesowało, co już jest objawem pasującym do pewnej układanki Dzwoni do drzwi mój pracowawca (wierzyciel tamtych 100zł i pyta). Otwiera moja mama, a tam on, pytający czy nie mam 20 zł pożyczyć na piwko bo zabrakło im do imrezy, a przed chwilą pożyczył mi stówkę (gdzie tu sens?). Po pierwsze minęło dopiero ledwo 1,5 godziny, poza tym za takie cwaniactwo, to mam teraz nowy target na kreatywną, jak najdotkliwszą zemstę. Mamuśka nie przyszła do mojego pokoju zapytać, w tym momencie leciutko zacząłem łączyć kropki co się święci. Oczywiście w telefonie ani żadnych śladów po tamtych wydarzeniach, zupełna cisza, a była jeszcze farerjwerka w środku nocy z hasłami w tle - "oddawaj ku*wa moje 20 zł, ty ch*ju", z Dopiero wczoraj odkyłem, że ku*rwa mam normalnie halucynacje w dzień, w losowych momentach. Wręcz zrzuty wojskowe z zapasami "lecza" (dobre było, miałem więć z tym kontakt fizyczny) no i naganiana przez głównego cyganiacza, taburyniarza podkręcającym takimi chamskimi ?protestami"? W tym wszystkim dowiedziałem się, że są to "pozytywne" aspekty objawów wytwórczych schizofrenii. Chyba na jakiś czas odpuściłbym sobie opowieści o tych "negatywnych". Czym to w ogóle ruszyć? Benzo, barbi, baklofen, pregaba nie pomagają bo leciały w sumie przez te pierwsze testowe dni pracy. "Na Próbę", chociaż umowielisbyśmy w poniedziałek a u nich takie rzeczy i tak się przeciągają. Przekopałem powierzchownie temat i na tę chwilę mnie, sensownym rozwiązaniem wydaje się Amisulpryd (posiada wiele zalet, która pomogą mi kontunuować pracę). Jest kilka innych leków, ale część z nich to siekiery walące prosto w łeb z zaskoczenia, wyłączające z funkcjonowanie chyba jakiegokolwiek i masa ciężkich skutków ubocznych, a za podanie mi czegoś takiego mogłaby być polska masakra na wzór tych z USA w szkołach, do tego stopnia nie nawidzę nieświadomego powadania leków i wiem, chociaż że dzięki informacjom zbieranym przez kilkanaście lat o wszystkim, o czym tylko się domyślaćie, po prostu nie dam zrobić z siebie warzywa, tylko dlatego, że miałem do rozładowania paletę Leczo pod domem, każda inna moja sfera była w zupełnym porządku.
×