Skocz do zawartości
Nerwica.com

bei

Użytkownik
  • Postów

    2 690
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bei

  1. Ja dwonią w celach awodowych radze sobie dobrze... kwestia praktyki, w celach prywatnych gorzej.
  2. bei

    Czy macie pasję?

    Ale zeby sie przekonac czy cos jest dla, kogoś to trzeba spróbowac, inaczej skad bedziesz wiedział że szydełkowanie nie jest dla ciebie, jak nie sprubujesz. Praktycznie przez rok 3 razy w tygodniu biegałam, ćwiczenia zajmował mi ok .4-5godzin tygodniowo... przestałam bo nie lubiłam tego. Nawet bym nie powiedziała że bieganie to nie moja pasja, e nie mam talentu... może kiedyś jeszcze spróbuję. Teraz próbuję z puzlami. Ułożyłam 500 i bedę zabierać się za 2000. Zobczę czy to dla mnie, czy to może stać się moją pasją.
  3. Kuchenka nie moja ... wynajmuje. Może kupie czyjnik gazu.
  4. Już nie pierwszy raz zgasla mi kuchenka w trakcie gotowania. Dobrze że gaz ma zapach... .
  5. Możesz im dac jakąś cześć pieniedzy z wymajmu. Jeszcze wyjda na tym na plusie, bo pewnie łóżko dla ciebie się znajdzie a jedzenie i tak gotują wiec dodatkowa porcja nie powinna stanowić problemu. Tylko żeby znaleźć bezproblemowego lokatora... . Jak nie dasz rady to moze faktycznie lepiej nie. Widze, że masz bliską relacje z rodzicami niczym ja ... .
  6. No ja też sie super czułam na dziennym. Tak naprawdę to chetnie bym wróciła na takie spotkania... tylko zeby byly po pracy. Ty jak nie pracyjesz to sie nie przejmuj i jak przepisy pozwalają to próbuj sie dostac znowu. A może sprobowalbyc znalesc jakas prace będąc na oddziale jak wtedy lepiej sie czujesz. Nie wiem... nigdy nie bylam włascicielka mieszkania. Na pewno nie mozesz popaść w długi, bo wtedy komornik może się zainteresować. Ja nie uważam żeby będąc dorosłym nie można było korzystać z pomocy rodziców, w końcu są rodzicami niezależnie od tego ile ma się lat. Ja nie mam dzieci, ale jakbym miała to chciałabym im pomóc w każdym wieku.
  7. Jak nie jak ja dostalam umiarkowany. Jeszcze kobietka pytala jaki potrzebuje. A co chcesz robic? W czym myślisz, że byś się sprawdził? Wyksztalcenie też można zmienić. @Catriona napisala, że miałbyś kase z wynajmu.
  8. Szukałam puzzli w 3 Biedronkach, bo tam jest nie dość że tanio, to jeszcze chyba puzzle załapałyby sie na promocje 50% przy zakupie 3. Puzzle byly w każdej z nich z tej samej serii która bardzo mi sie nie podobała. W końcu pojechałam do innego sklepu. Był dość duży wybór. Najpierw myślałam o 500 lub 1000. W końcu wyszłam z 2000. Od nie pamietam już kiedy chciałam ułożyć pewien wzór i ten właśnie wzór mają te puzzle, ten wzór to mapa świata . Cóż marzenia są po to żeby je spełniać. Jeszcze nigdy nie układałam tak dużych puzzli, ale jestem dobrej myśli. 500 elementowe ułożyłam w 3 dni, zobaczę jak mi pójdzie z większymi.
  9. bei

    Co dzisiaj zjadłeś?

    I zjadlam wczoraj prawie całą paczke 200g tych pestek, wiec dzisiaj nie moge na nie patrzec. Zjadlam 2 jogurty, 2 kiełbasy smażone z ketchupem (mysztarda mi sie przeterminowała i chlebem), troche żurawiny.
  10. @Raccoon nie myślałes zeby wynajac mieszkanie... może poszukać współlokatora? Jesli chcesz sprzedac mieszkanie nie dlatego bo trafila ci ie swietna okazja albo bo chcesz kupic inne, czy cos tam, tylko dlatego ze nie masz wogole kasy i co wiecej nie masz kompletnie pomyslu w jaki sposob ja zdobyc, to myślę że jest dość duże ryzyko, ze w przyszłości nie bedzie ani kasy ani mieszkania... .
  11. Chyba od 4 klasy aż po studia. Moje relacje z rowiesnikami to nie sa w vlowniej mierze przyjemne wspomnienia.
  12. Ja też sie wstydzę. Moja największa trauma.
  13. bei

    Co dzisiaj zjadłeś?

    To tak można? Ja dzisiaj tez nie jakos super bo wypiłam w pracy 3 kawy zeby nie zasnąć, ale zjadłam tez musli z mlekiem i teraz bulke z biedry taka poczwórne (zapomnialam jak sie nazywa). Dzisiaj walczylam ze soba żeby nie wziąc 4 paczek chipsów (promocja). Uznałam z3e krakersy też nie są dobra alternatywą. Kupilam 4 paczki pestek dyni i 2 paczki żurawiny.
  14. U mnie to chyba wyczerpanie baterii. Czuje że jakbym zasnęła to obudziłabym sie jutro.
  15. Zasypiam żywcem. Juz 2 kawy wypiłam.
  16. bei

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Ja zajadam sie krakersami bo uznałam, że sa lepsza alternatywa dla chipsów. Tym razem chociaz nie na lezaco zeby sie nie zadlawic jak oststnio. Pozatym to jadłam dzisiaj musli z mlekiem, kasze kuskus z sosem grzybowym, makrelę w sosie pomidorowym, pomarancze i chyba tyle.
  17. Zwrócą albo nie jeśli ubezpieczyciel bedzie trzymał się swojego zdania. Ja nie mam żadnych dodatkowych dowodów. Mósiałabym opłacić wykonanie jakiejś ekspertyzy, prawnika, ird. Szkoda by było, że niedość, że straciłam samochód to jeszcze strace więcej kasy. Dzisiaj poszłam po tą nieodpłatną pomoc prawną licząc właśnie na jakieś konkrety (przecież ta pani za tą pomoc też dostaje kase), ale niewiele mi pomogła. Ubezpieczyciel nie neguje, że doszlo do kolizji z obiektem przydrożnym, ale napisał, że może pojazdu sprawcy wcale tam nie było, może to nie ja kierowałam itp.
  18. Na półtora roku terapi na palcach jednej ręki pewnie policze te na ktorych milczałam przez dluzszy czas. O tym odszkodowaniu to wspomniałam pewnie na trzech sesjach, a sesje wyglądały różnie.
  19. Z ankiety czy mozemy ci pomoc wynika że najpierw musze złożyć reklamacje do ubezpieczyciela.
  20. @Doktor Indor inny samochod zajechał mi drogę i aby uniknoć zderzenia zjechałam na pobocze, samochód do kasacji. Sprawca się zatrzymał, spisalismy oświadczenie, ubezpieczyciel uznał, że to próba wyłudzenia odszkodowania. Nie wzywaliśmy policji, to byla kolizja, nikt nie zostal ranny i nie było sporu odnośnie przebiegu zdarzenia. Nie oceniali szkody, badali przebieg zdarzenia. Mialam ok.. godzinna rozmowe ponad miesiac od zdarzenia i po podstawieniu prędkości i odległości do wzoru wyszlo im że to nie powinna być szkoda bezkontaktowa.
  21. Skorzystałam z bezpłatnej porady prawnej na temat odmowy wypłaty odszkodowania od ubezpieczyciela. Co prawda niewiele mi ona dała, ale przynajmnie spróbowałam. Pani powiedziala, że generalnie walka o odszkodowanie moze mnie wiecej kosztować niż jego wartość. Potem poszłam na policię zapytać jak uzyskac dostęp do nagrań z monitoringu miejskiego (ubezpieczyciel uważa, że kłamiemy i zdarzenie nie miało miejsca), usłysząłm nie dostanę, chyba że zgłosze sprawe i wtedy przez organ, tak ponoć mówią przepisy. Nie pytałam czy w takim wypadku sprawcy groziłby mandat, bo wtedy zgodziłam się, żeby nie wzywać policji.
×