Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. Cześć kolego. Oglądałem kiedyś film wojenny i tak była scena szpitala polowego. Wszyscy poranieni, bez kończyn, wyją, dwóch lekarzy na ich wszystkich. Obraz nędzy i rozpaczy. Trochę też tak jest na tym forum. Wszyscy wyją, ale nie ma nikogo kto się nad nimi uchyli.
  2. monk.2000

    Kącik gracza

    Nadal gram w Hearthstone. Zdaję sobie sprawę, że istnieje tyle wirtualnych światów, w które można się włączyć. A jednak gram w tę samą grę wciąż. Chyba dlatego, że nie potrafię się w ilości tytułów połapać. No jeszcze jedna sprawa. Ludzie z zewnątrz. Kiedyś grałem razem z kolegami, teraz nie wyobrażam sobie wchodzić w wirtualny świat, nie mając tego prawdziwego. One się muszą dopełniać.
  3. monk.2000

    cześć

    Cześć, nie przeczytałem wstępu, bo właśnie opuszczam forum. Ale pomachać na przywitanie mogę.
  4. Cześć. Moim zdaniem trochę zależy od szczęścia. Bo jak człowiek jest w kryzysowej sytuacji to łatwiej ulega sugestiom. Ponoć na tym żerują w różnych sektach. Że jak ktoś zagubiony to łatwiej go ustawić po swojemu. Z związku z powyższym można trafić na specjalistę, który ma poglądy, które mogą nie zgrać się z naszą wizją świata i nam namieszać w głowie. Ja tak miałem, byłem wychowany religijnie i jak trwoga to do Boga. A te teksty, które czytałem religię traktowały jako źródło nerwic. Dlatego zrobił mi się mętlik w głowie i chyba jeszcze się pogorszyło. Z tym że później lekarz stwierdził u mnie schizofrenię, więc prawdopodobnie mętlik i tak by mi się zrobił. Jeśli nie jesteś w grupie ryzyka to nie mogę tobie mówić, żebyś unikała terapii. :)
  5. Nie dziwie się teoriom w psychologii, jako że popęd płciowy ma podstawowe znaczenie. Choćby dlatego, że tematy gdzie pojawia się szansa na pisane o seksie tak rozkwitają. Mój temat, szachy a natręctwa specjalnie się nie rozwinął. Ale jakbym napisał, że mam nerwicę z powodu krzywego penisa to mógłbym liczyć na kilka stron co najmniej. Ale żeby nie było, że potępiam zjawisko. Właśnie dobrze, że zakamarki psychiki zostają tak obnażone. Wiesz poety z baroku, miłe urozmaicenie. Szkoda, że większości wyrazów i odwołań nie zrozumiałem.
  6. detektywmonk, fajnie, gratulacje. Mia radość sprawiło granie w grę i zdobycie kilku nowych kart oraz poznanie nowych strategii.
  7. Dawka Neurolu, ale do końca nie jestem pewny, czy to po tym. Jakieś pozytywniejsze myśli mam. No i zaraz się kładę spać, a potem wstaję i się wezmę za jakąś pracę.
  8. monk.2000

    Spamowa wyspa

    madeline1111, jak nie idziesz spać to sobie zrób klimat. Zapal świeczkę, albo puść jakąś muzykę. Komputer ma takie zdolności stymulacyjne, że można zarywać noce i nawet się nie jest zmęczonym. Przynajmniej w teorii.
  9. Bardzo miło, że ktoś mnie dostrzegł. :-) Jednak sam tekst mało mówi o człowieku. To tylko bujna wyobraźnia powoduje, że mam sympatię i antypatię do użytkowników. Jak pojechałem na zlot to dostrzegłem, że mało wiem o tych ludziach stąd. Idę na jakąś inną platformę.
  10. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Cześć ludzie. Jest tu ktoś? Ja zamierzam pomyszkować w nocy. Chciałem się uczyć informatyki, ale zauważyłem że to powoduje lekką obsesję. Chce ktoś pogadać?
  11. Pluszowa, popieram. Lubię człowieka. No i jest ekspertem anime.
  12. Nie lubię, jestem w pewnym sensie bogobojny i się boję kary. :/ Jak zapatrujesz się na swoje dzieciństwo?
  13. Że miałem humor, żeby zażartować. Ludzie! Ja nie żartowałem od dobrych kilku lat. Wiele to nie zmienia, ale to taka ciekawostka. Zanim zachorowałem, zawsze byłem uśmiechnięty i żarty były moją drugą naturą.
  14. Herbata, odcinek serialu, wykonanie pracy.
  15. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Cześć, ja wykonuję pracę, dzięki której zarobię pieniądze na Sylwestra forumowego. Mam jednak problem. Zna się ktoś na M$ Excelu?
  16. jetodik, dzięki za długi wpis o Eckharcie. Tonący brzytwy się chwyta. Co do stron z newsami jest też problem jakim jest słaba selekcja newsów. Jak słucha się radia to trafiają do nas tylko wybrane informacje. Kiedyś słuchałem u taty radia i jaka to była ulga. Nie trzeba samemu drążyć po 100 stronach, żeby się czegoś dowiedzieć. Niby mamy czasy, gdy za człowieka pracują maszyny, a się okazuje że człowiek ma więcej roboty, chociażby te newsy. Mam ten syndrom "samodzielności", że chciałbym samemu się czegoś dowiedzieć, przejrzeć newsy i w głowie niczym w partii szachowej sobie stworzyć obraz. Ale to chyba tak nie działa. Zwiększa to tylko chaos w głowie. Mam tęsknotę za wartościowym tekstem, a większość to ochłapy, jakieś marne galerie, badania "amerykańskich naukowców", pop-psychologiczne porady. Ciekawostki, które są ze sobą sprzeczne. Hitem wszystkiego są rady zdrowotne, gdzie wystarczy jeść banany, by wszystko było okej. Fora ze zjawiskami paranormalnymi da się zrozumieć, bo tam ludzie tworzą jakieś teorie i się to przyczynia do jakiegoś poznania. Ale serwisy propagujące teorie spiskowe to siewcy paranoi, są w stanie podważyć każdy oczywisty fakt. Dodać do tego jakieś mistyczne blogi w stylu New Age i po mózgu strzępy. Nie mówię, że te rzeczy były sprawcami mojej choroby, bo pewnie i bez internetu bym zachorował, ale stanowiły dobry grunt na paranoję w stylu XXIw.
  17. Fajnie, gdyby ten wątek się rozrósł. Powiedziałbym, że dobór serwisów to sprawa kluczowa dla internauty. To co czytasz, tym nasiąkasz. W zależności od serwisu taką mamy wizję świata. I znowu się ukazuje motyw małego wpływu na nasze życie. Decyzję podejmujemy w czasie wyboru serwisu, potem to już proces w dużej mierze bierny. No więc? Z czego czerpię wiedzę? -Facebook -Kwejk. -YouTube -Wirtualny Nowy Przemysł, Portal Spożywczy, Konin LM, TVP.pl -pojedyncze blogi -to forum oraz jeszcze jedno Przydałby się jakiś serwis typu Onet, który pokazuje polską rzeczywistość, nie tylko tą wirtualną, ani specjalistyczną. Coś co łączy Polaków. Na razie na takie nie wchodzę, jakbyś ktoś mógł polecić to słucham. Z resztą lubię zbierać linki.
  18. Ten temat jest dobry. Jak ktoś myśli o samobójstwie to pewnie mu do głowy przychodzi, czy będą o nim pamiętać, podświadomie chce zwrócić na siebie uwagę. Tu jest podobnie. Odejdź i zobacz czy będzie cie brakować. Ja już się przyzwyczaiłem, że użytkownicy nagle znikają. Kiedyś pamiętałem nicki teraz na to nie patrzę, po co się przywiązywać, a potem osoba znika i tyle o niej wiadomo.
  19. Mi się chwilowo poprawił humor więc piszę. Tylko nie wiem co pisać. Myślę, że raczej nie ma czego się obawiać. Poradziłbym, jak to ja, dołożyć do tego jakoś filozofię. Odpowiednia idea potrafi zło zmienić w dobro. Fakt, uprawianie seksu to jedna z bardziej pierwotnych rzeczy u człowieka. Sam fakt, że większość przekleństw pochodzi od spraw intymnych coś mówi. Dlatego polecam poszukać jakiś mądrości na ten temat. Religia katolicka akurat sprawy nie ułatwia, tam za masturbację można trafić do piekła. Ale na "mistycznym" wschodzie już coś by się znalazło. Dla mnie seks to fuzja przeciwieństw, coś jak dopasowanie brakujący części artefaktów. ///Temat poruszony w moim awatarze. Żeby seks nie był zwierzęcym aktem należy podporządkować go wyższym wartościom, takim jak więź psychologiczna, zaufanie, wtedy jest on fizyczną manifestacją czegoś co istnieje na wyższej płaszczyźnie. Tak jak żeby być chrześcijaninem można manifestować to fizycznie poprzez noszenie medalika, ale ma to sens tylko wtedy gdy religię nosi się w sercu.
  20. Odświeżam temat. Czasem zdarza mi się wejść w jakiś filmik Eckharta Tolle. Miałem tego nie robić, ale czasem to jest impuls. Z resztą mam go na newsletter i nie mogę się go pozbyć. :-) Ten człowiek, o którego konwencjonalnej inteligencji można się spierać ma w sobie coś co przynosi ulgę. Czasem rzuci jakąś uwagą na temat współczesnej cywilizacji i wtedy widać, że ma ukształtowaną wizję. Nie pomija materialnej rzeczywistości, w której żyjemy. A myślę, że to w duchowości dość istotne, usuwa to tą dwoistość ducha i materii. Wiele religijnych utworów takich jest. Wprowadzają w jakiś wyimaginowany obraz rzeczywistości. Tłumaczę to tym, że kiedyś nie było filmów, internetu, tylu książek. Dlatego często się pojawiały fikcyjne postacie, o których trudno było powiedzieć czy istnieją czy nie. Teraz nie trzeba czytać Biblii, żeby poczuć się jak w świecie fantasy. Wystarczy Władca Pierścieni. To powstawanie nowych tworów z podziału wcześniejszych jest znamienne. Kiedyś szaman, pełnił role, które dzisiaj wypełniają różni ludzie. Dokończę mówić o Eckharcie, jego nauka nie jest jak dla mnie ostatecznym poznaniem i ponoć za taką on sam jej nie ma. Sądzę, że stan świadomości w dużej mierze może zależeć od pracy mózgu. Możliwe więc, że oświecenie o którym tak on rozprawia jest rzeczą wynikającą z pewnej funkcji umysłu, wydaje mi się, że Tolle miał po prostu szczęście i jego świadomość zaczęła inaczej funkcjonować, a z jego spostrzeżeń powstała pewna filozofia. Czasem jak to bywa w biologii, mutacja może okazać się pożyteczna. Mimo pewnej frustracji, której doświadczałem wyobrażając sobie Eckharta jako szczęśliwego ot tak, bo coś go spotkało co zmieniło jego życie. Uczucia, to jest takie proste, czemu nie działa u mnie. Staram się, potrafię nie myśleć przez dłuższy czas, czemu nie jestem oświecony. Teraz trochę mi to przeszło, Eckhart po prostu wygrał los na loterii i stąd jego popularność. *** Powiem teraz o swojej medytacji. Od jakiegoś czasu rzadko medytuję w sposób formalny. Rzadko robię to przed snem. Po prostu już wiem, że niemyślenie nie uwolni mnie od problemów. Daje ulgę, inne spojrzenie, poczucie łączności z podświadomością a także ekranem, którym jest świadomość. Wycisza tak że czuję się jakbym znikał. Zapewne jest coś w tej starożytnej technice, choć do osiągnięcia ostatniego klejnotu na koronie raczej się nie przysłuży. Człowiekowi zawsze mało i cały czas potrzebuje przyszłości, potrzebuje również wszystkich tych rzeczy, które są wartościowe. Nie da się rozpłynąć tak po prostu w absolucie. Nadal jesteśmy ludźmi. Kto wie, czy gdyby Eckhartowi uszkodziła się jakaś część mózgu nie wróciłby do stanu depresji i zagubienia. Czekam na jakiś nowy lek na moje dolegliwości psychiczne, a medytacja pomaga mi jedynie uśmierzyć ból, choć też nie zawsze. Ale się rozpisałem, czyli nie medytuję, a jednak medytuję skoro tyle potrafiłem naskrobać.
  21. Ja dodam również carlosabueno. Ale dodam też wyjaśnienie. Jest ciekawą osobą na forum. Potrafi coś dodać ciekawego o społeczeństwie, ale robi to w charakterystyczny sposób. Ma pewną wiedzę, a jak wiadomo wiedza to atut. Mimo, że skończył socjologię nadal jest niedostosowany, to tak jak siedzieć na walizce z dolarami i jej nie otworzyć, bo po co komu te dolary. I tak każdy umrze. Odpowiednia dawka dystansu i depresyjnego tumiwisizmu.
  22. Ja już otrzymałem drugi list z wymiany, od forumowiczki. Sprawia to sporą radość. Czasem myślę o postępie i jak się okazuje, nie zawsze idzie to wszystko w stronę utopii. Listów się nie wysyła i szkoda. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że średniowiecze fajne jest tylko w utworach fantasy. Swoją odpowiedź już napisałem, a teraz czas iść na pocztę. O dziwo pamiętam jeszcze jak się piszę odręcznie.
  23. Do McDonalda. Czy chciałbyś mieć jakiś polski sprzęt audio.?
  24. Ja jestem za wcięciem sali. Będzie więcej przestrzeni. W sumie to nie żyję przyszłością, ale jednak jestem ciekawy jak będzie. To byłby mój taki pierwszy sylwester spędzany w innym gronie niż rodzina.
  25. monk.2000

    Muzyka metalowa

    Pieprz, musisz mnie w takim razie wtajemniczyć. Nie zawsze przepadam za podziałami, życie pokazuje, że podziały można budować na podstawie wielu różnych kryteriów. Choć i tak chciałbym znać jakiś sensowny podział współczesnej muzyki rozrywkowej. Może masz jakiś system, to mnie wtajemnicz. Ja patrzę głównie na dekadę, język, kraj pochodzenia zespołu, technikę zapisu nagrania, ewentualnie sentyment. Z tekstów to fajne bywają w rocku progresywnym. Kiedyś ten gatunek uważałem za górną półkę w muzyce lat 70. Lata 80 i później były dla mnie okresem zepsucia muzyki. Także tu widać ten sentyment. Potem stałem się mniej nadąsany, ale też przestałem się łapać.
×