Ciekawie nawet opisałeś tę historię. Ja mam pewne postawione w życiu cele, ale ostatnio tylko po to by lepiej mijał mi czas, poza tym mam jakąś wewnętrzną ambicję i jakoś mimo złego samopoczucia mnie to napędza do jakiegoś działania. Ostatnio nawet zrezygnowałem z prób wyleczenie się z depresji, bo podejmowane przeze mnie działania spełzały na niczym. Teraz zauważyłem że problemy z psychiką odbijają się na wydajności tego co robię. Tego było już za wiele, postanowiłem że na nowo będę poszukiwał pomocy.
Jeśli chodzi o sprawy, typu poczucie sensu życia, wewnętrznie nie odczuwam go, czuję z tego powodu wewnętrzną pustkę, ale racjonalnie jak już wspomniałem staram się ustalić sobie jakieś cele. Częściowo zrodziło to się z tego, że przeleżałem w łóżku około półtora miesiąca, zamiast doprowadzić mnie do stanu obojętności, która znieczuliłaby mnie na wewnętrzne problemy, pokazało mi to że nie da się po prostu nic nie robić. A przynajmniej, kiedy działanie jest fizycznie możliwe.
Do psychologi nabrałem zaufania po przeczytaniu dwóch bardzo naukowych książek z tej dziedziny. Zauważyłem że ludzie są do siebie podobni i poddani pewnym prawom działania psychiki. A jeśli istnieją jakieś zależności to należy je odkryć i wykorzystać, żeby osiągnąć poprawę.
To w skrócie tyle z mojej historii, będąc na forum opisuję głównie moje przeżycia, częściowo wierzę że taka forma może pomóc innym, bo odnajdują jakiś punkt odniesienia, mogą lepiej zrozumieć swoje położenie.
Oczekujesz wsparcia, czy tak po prostu chciałeś się podzielić swoimi przemyśleniami?