-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
Też Eva Green swego czasu mi się podobała. Teraz nie zwracam takiej uwagi na wygląd. No chyba, że jakaś dziewczyna zainteresowałaby mnie jakimś magicznym pierwiastkiem. Przez film nie jest to możliwe. Tylko na żywo może powstać tzw. miłość od pierwszego wejrzenia. Nie wiem jak to działa. Zastanawiałem się i chyba po prostu coś będzie z mową ciała tutaj grało.
-
Kiedyś tu trafiłem. A teraz siedzę dlatego, że potrafię się do czegoś przywiązać. Tak samo sądzę, że zdradą jest nieodzywanie się do najlepszych kolegów z dzieciństwa. Możliwe, że kiedyś odejdę, ale mam zamiar raz na jakiś czas wejść i się odezwać. A tak, to ewentualnie utrzymywać kontakty na Fb.
-
Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?
monk.2000 odpowiedział(a) na Ananas30 temat w Nerwica natręctw
Wygląd to nie wszystko. Pewnie wśród kryminalistów też się znajdą tacy z ksywką: "chudy", "patyk", "sztywny", "okular". Tak samo wśród mózgowców można znaleźć kogoś, kto ma budowę ciała kulturysty. Skąd pomysł by kojarzyć cechy umysłu z cechami intelektu i psychiki? Po prostu ci "bardziej męscy" być może pracują na budowie, więcej grali w piłkę w młodości i nie mają skrzywienia kręgosłupa od komputera. Ale to pewnie też nie reguła. Kiedyś miałem problem ze śmiejącymi się ukradkiem dziewczynami na mieście. Teraz widzę, że one nie śmieją się ze mnie. One śmieją się. Z ciebie, potem z kogoś, a na końcu jakaś się potknie o kostkę w bruku i będą się śmiały z niej, albo z Jolki spod bloku, która ma krzywe nogi i się jąka. Sądzę, że i tak większe problemy mają dziewczyny. Wygląd bardziej wpływa na atrakcyjność u nich. U faceta jest jeszcze otoczka materialna, pozycja społeczna, itd. -
(Z)Lot Ogólnopolski Arturówek 14-17 sierpnia 2014 LISTA
monk.2000 odpowiedział(a) na slow motion temat w Zloty
Będą szachy, hmm. W sumie mi wiele nie trzeba. Innym razem się zjawię. Fajnie tylko jakby ktoś podesłał zdjęcia i krótko opisał jak było. -
Sądzę, że jak ktoś rzeczywiście ma problemy materialne to skorzysta. Sam mam wizję bezdomności, gdyby choroba się zaostrzyła a ZUS się wypiął na mnie.
-
Heh. Sam się zastanawiam, czy jak kiedyś będę zarabiał więcej pieniędzy. Jakieś 5k zł np. to czy zostanie we mnie chęć by wspierać innych. Na razie chciałbym np. tacie zasponsorować jakiś komputer, ale mnie nie stać. Siedzi dużo w domu, bo jest chory na schizofrenię i takie wsparcie chociaż trochę przywróciłoby go do życia. Pomysł fajny, tylko trzeba pamiętać o zasadzie wędki i ryby. Fajnie kogoś jednorazowo wesprzeć, ale jeszcze lepiej, żeby zmiana była stała.
-
Jakim prawem w ogóle przejąłeś awatar hobby'ego? To naruszenie praw autorskich.
-
Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?
monk.2000 odpowiedział(a) na Ananas30 temat w Nerwica natręctw
Ja zainteresowałem się techniką, moim marzeniem jest skończenie studiów technicznych. Był kiedyś taki serial: "Czterdziestolatek" o inżynierze Karwowskim, podoba mi się taki motyw człowieka techniki. Nie jest silny mięśniem, a siłą intelektu przesuwa kolumny i konstrukcje stalowe. [videoyoutube=uRLX4o5ZHy8][/videoyoutube] Tak, dla przypomnienia. -
Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?
monk.2000 odpowiedział(a) na Ananas30 temat w Nerwica natręctw
Ananas30, z tą męskością to mam podobnie. Kiedyś się interesowałem tematem męskości. Wpadam czasami na stronę: http://czasgentlemanow.pl/ . Można też w tę stronę iść. -
Nie słyszałem o jakimś obowiązku pobytu na obserwacji. Może po prostu w tej przychodni, do której chodzisz mają taki zwyczaj. Ja bym powiedział o swoich obawach i spróbował załatwić to bez tego pobytu.
-
zielone T-shirty - zielone bluzy z kapturem
-
Przeglądanie portalu regionalnego. Dobrze, że pewne rzeczy przez internet. Płynięcie tratwą nie byłoby miłą przygodą dla mnie.
-
Czy natrectwa wyrażają podświadome chęci?
monk.2000 odpowiedział(a) na Ananas30 temat w Nerwica natręctw
Na pewno coś mówią o naszym wnętrzu. Ja tak w czasie psychozy miałem, że głosy straszyły mnie właśnie tym czego się najbardziej bałem. Analizując to można się czegoś dowiedzieć, ale ja wole w tym nie grzebać. To takie tabu w moim życiu. Jednaj jestem zdania, że natręctwa to bardziej są o tym, czego się boimy, a nie to co chcemy zrobić. Ale mogę się mylić. -
(Z)Lot Ogólnopolski Arturówek 14-17 sierpnia 2014 LISTA
monk.2000 odpowiedział(a) na slow motion temat w Zloty
Dark Passenger, dawno nie grałem. To dżentelmeński sport i za to je lubię, ale że tak powiem: częstotliwość mojego mózgu ostatnio mi utrudnia grę. Ale jedno w tej grze jest świetne: rachunek prawdopodobieństwa. -
W sumie fajnie, że są takie ogłoszenia tutaj. Forum nabiera poważnego charakteru.
-
Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?
monk.2000 odpowiedział(a) na LINA temat w Nerwica lękowa
A jak zaczęła się u ciebie ta hipochondria? Tak nagle, z nikąd? Masz jakąś teorię? Warto zadać pytanie co mogło być przyczyną. Na terapi się o tym mówi, ale nic nie szkodzi, żebyś tutaj głośno o tym pomyślała. U mnie najgorsze załamania miałem podczas zmian szkół w okresie wakacji. -
Zawsze jak jest jakiś naszym zdaniem niewłaściwy przepis to radzę się zastanowić dlaczego go wymyślono. Czym się kierowano. Prawo powstaje na przestrzeni lat, nikt ot tak sobie tego chyba nie wymyśla. Też sądzę, że "sprawiedliwość musi być", ale mam wrażenie, że kryminaliści, może i słusznie są traktowani jako kozły ofiarne w naszym społeczeństwie. Nie jestem kryminalistą, nie zabijam, nie kradnę, to znaczy że jestem czysty i nic nie można mi zarzucić. To jak kiedyś popularne były publiczne egzekucje i stanowiły publiczną rozrywkę nie zmieniło się. Nadal jest taka potrzeba w ludziach. Choćby lincze. Ogólnie to często kierowanie się emocjami a nie logiką. Ci którzy głośno wołają, "zabić skurwysyna", itd, bo obejrzeli jakiś program w TV, gdzie sprawa jest sztucznie nakręcana przez TV raczej nie wiele są lepsi. No ale póki co lepiej żeby było jakieś prawo, byle nie bestialskie i szanujące prawa każdego człowieka. Trochę moralizuję, ale zawsze mnie to razi. Poza tym sprawy kryminalne to może być ciekawa rzecz, śledztwa, procedury policyjne, może kiedyś się tym zainteresuję. Na razie wolę lata 80. Na Google Books są magazyny popkulturowe z tej epoki, kiedyś je przejrzę i poczytam wywiady.
-
(Z)Lot Ogólnopolski Arturówek 14-17 sierpnia 2014 LISTA
monk.2000 odpowiedział(a) na slow motion temat w Zloty
Ja bym może się zapisał, ale mam problemy finansowe ostatnio. Wolę tu w wirtualu siedzieć, raz się poużalać, raz napisać jakiś post w który włożę zaangażowanie. Zloty były fajne, ale póki nie znajdę samodzielnego źródła utrzymania to wolę się ukrywać. Znajdę pracę to będę z siebie dumny i z chęcią będę szastał kasą na Ballantinesy i inne Coca-Cole. Jest większa szansa, że w przyszłości się zjawię, bo mam bardzo przydatnego smarfona i sprawnie asystuje mi poza domem. W domu wszelkie notatki odnośnie ważnych spraw, zegarek, kontakty przechowuję na komputerze. -
sytuacja na studiach-reakcja lękowa, urojenia.Jak się zachow
monk.2000 odpowiedział(a) na Bączek temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Bączek, ja zwalam część winy za swoje problemy na system społeczny. Nie można widzieć zła tylko w sobie. Twierdzić: jestem słaby, nie nadaje się. Często to nieludzki świat powoduje, że uczymy się, że nie warto być życzliwym, że nie warto się poświęcać dla czegoś, bo nie zostanie to docenione. Pamiętam jak dziś, jakie serce wkładałem w rysunki techniczne na studiach. Każdy rysunek to był jak krwią pisany, ostatnia szara komórka mi pracowała, żeby wszystko zrobić jak trzeba. Wyposażyłem się w rapidografy, linijki, cyrkle, zrobiłem specjalne stanowisko, nie spałem w nocy. Jak się to skończyło? Facet coś pokreślił czerwonym i mówi, że do poprawy. Cała praca na marne i w ciągu jednej sekundy. A do tych rysunków praktycznie podchodziłem z personalizacją, były jak moje dzieci. Dodam, że byłem wtedy pomiędzy dwoma psychozami i nie było łatwo. Jaki wniosek z tej historii? Rzeczywistość, nie ja, nie ty, po prostu sama twarda rzeczywistość powoduje takie stany. Prędko nie wrócę na studia, bo nie potrafię znieść panującego tam chaosu, braku czasu wykładowców i robienia wszystkiego na odwal. A często tak było. Podchodziłem do studiów jak do koronnej perły mającej zwieńczyć proces mojego dorastania do życia w świecie. Marzenia szybko rozbiła rzeczywistość. I czy to ja byłem marzycielem i "masz za swoje mięczaku", czy może jednak świat nie jest lekki dla tych którzy nie cechują się zaradnością jako podstawową cechą? Bo chyba właśnie zaradność to na studiach podstawa. Mówię jak to widzę, trzeba dodać, że choruję na zaleczoną schizofrenię i niektórzy krytykują mnie za czarną wizję rzeczywistości. No ale jaki mam wybór, zbyt długo to właśnie siebie uważałem za źródło wszystkich swoich zmartwień. Obrażałem się w myślach, biłem po twarzy. A rzeczywistość można obrażać, bo nikt na tym nie traci, nikt nie jest skrzywdzony. -
Tak dla podtrzymania rozmowy. Masz jakiś plan na karierę zawodową? Ja ostatnio czytałem o Rayu Dolby, temu od systemów nagłośnienia Dolby i się rozmarzyłem, że bym mógł kiedyś pracować jako inżynier w jakieś ciekawej branży. Dzięki tym ludziom, filmy które oglądamy są w lepszej jakości i pozwalają wnieść przeżycia na wyższy poziom. To taka moja pasja. Nie to co na scenie, a to co za sceną. Właściwie każdy Polak zetknął się z filmem, ale od strony technicznej wiedzą nieliczni pasjonaci jak to wygląda. Powoduje to występowanie technicznej oligarchii oraz moim zdaniem niekorzystnego zjawiska centralizacji kultury, choć Internet to niweluje to jednak nadal wielu ludzi jest technicznie wykluczonych. Może to i lepiej, bo widzą walki Jedi, a nie piksele i kiloherce tak jak ja. To teraz ty coś powiedz.
-
Może w przyszłości ludzie zapanują nad pogodą i będzie cały czas obliczona wg pewnych wskaźników temperatura w której przeciętny obywatel będzie się czuł okej. Plus jakieś ubrania, które będą regulowały ciepło oddziałujące na skórę. Ale to pewnie trzeba jeszcze poczekać.
-
Cześć, wypocin nie ma dużo, więc szło przeczytać. Witaj na forum, tematów ci tu nie brak. Też jestem psychologicznym weteranem, czasy gdy grzebałem w swojej przeszłości próbując szukać w niej źródeł problemów mam za sobą. Jakoś mi to szczególnie nie pomogło, choć mogę się mylić. Teraz zajmuję się codziennymi obowiązkami i to jest moja terapia.
-
KochajacyFacet, witam. :-) U mnie radość sprawiło bawienie się gałkami bass/treble w mojej miniwieży i słuchanie głośno zespołu heavy metal: Quiet Riot.
-
Ja miałem fazę na używane książki na Allegro. Dużo na nie nie wydałem, ale też to było uzależniające. Teraz większość wiadomości czytam z internetu i już zgromadzonych książek. Poza tym ja to głównie słowniki, leksykony, podręczniki, a to się czyta powoli. Muzykę mam za darmo ze Spotify. Czytać co mam, bo się nie rzucam na zasadzie, że płatne to lepsze, tylko czytam w internecie darmowe treści, albo z biblioteki. Czasem kupię CD-Action albo PC-Format/ Komputer Świat. Mimo, że aktualnie nie pracuję to czasu mi zawsze brakuje, żeby wszystko przeczytać i cały czas jestem do tyłu. Winne jest chyba to, że czytam dość wolno. Intelekt już nie taki sprawny jak kiedyś. Kompensuję tym, że mam dużo czasu. Takie to moje rozterki. Ale jeszcze skończę studia, zobaczycie niewierni siłę Allaha.
-
Bardzo trudne dla mnie pytanie. W sumie to nie wiem. Ostatnio nie jest tak źle.