Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. wieslawpas, gratulacje. Ja siedzę w domu. Moim marzeniem byłby samowystarczalny dom z ogniwami słonecznymi oraz jakieś glony smakowe, które uniezależniłyby mnie od państwa. Jedyny kontakt to internet by był. Po jakimś czasie może bym wrócił.
  2. monk.2000

    Rolnik.

    Carlos dobrze mówi, wykształcenie nie zawsze daje awans społeczny. A żeby się uczyć często po prostu wystarczy książka, telewizor, radio, komputer. Do poziomu, załóżmy, gimnazjum rozumiem sens kształcenia przez nauczycieli. Trudno się samemu nauczyć czytać, jeśli ktoś ci tego nie pokaże. Ale jak potem ma się bazową wiedzę, to w dzisiejszych czasach nie jest problemem samokształcenie. To takie myślenie, że potrzebny jest jakiś autorytet żeby się uczyć. Bill Gates nie skończył studiów, Beatlesi nie znali nut, itd. Często nauka w szkole jest przyjemniejsza, ale to zależy od psychiki. Ja np. wolę coś poczytam sam w domu, a uczelnia dała mi silnie w kość, co mogło być jedną z przyczyn psychozy.
  3. monk.2000

    Wkurza mnie:

    Mnie wkurza, ale trochę, że zbrzydło mi słuchanie muzyki. Wszystkie te piosenki wydają mi się takie same. -- 27 lip 2014, 07:41 -- Mnie wkurza, ale trochę, że zbrzydło mi słuchanie muzyki. Wszystkie te piosenki wydają mi się takie same.
  4. monk.2000

    Skojarzenia

    siłownia - kreatyna
  5. monk.2000

    Rolnik.

    Ja lubię "Agrobiznes" oglądać. Jakby ktoś nie wiedział to program na TVP1 przedstawiający wiadomości rolnicze. Nie wszystko rozumiem, ale właściwie tam nie ma wiele do rozumienia. Może sobie nawet obejrzę. A co do wyzysku w rolnictwie to przykro słuchać. Rozumiem pracę za płacę minimalną, ale za pół darmo to wyzysk i całkowicie niemoralne zjawisko. Ale być może mam jakieś luki z wiedzy o gospodarce i tak właśnie musi być w kapitalizmie.
  6. Plan na dziś, żeby dzisiejszy dzień był trochę jak wczorajszy. Ale już się zaczęło od jakiejś zamułki. Duszno mi strasznie.
  7. Cześć. Deader ma wersję kolekcjonerską Skyrmia. Zazdroszczę mu. Ale pewnie bardziej ochoty na grę, bo mi się nie chce w nic grać. Może w Trine kiedyś pogram.
  8. monk.2000

    Kącik gracza

    deader, też widziałem to wydanie. Jakbym miał więcej pieniędzy, a także więcej miejsca w pokoju to pewnie bym sobie kupił. Jedyny problem, że na mojej karcie nie pójdzie Skyrim.
  9. monk.2000

    Porzucenie pasji

    Pasja to ważna rzecz. Ostatnio oglądałem filmik o zbieraczu polskich wzmacniaczy Unitry i bardzo pozytywnie mnie nastroił. [videoyoutube=Nu8FAGaXRQk][/videoyoutube]
  10. Cześć. Wszedłem na ten wątek, bo myślałem, że będzie coś o codziennych czynnościach. Moja ostatnia walka z chorobą to właśnie mycie naczyń, wieszanie prania, może wezmę się za gotowanie obiadów. Sądziłem, ze może moje doświadczenie się przyda. Też sądzę, że przyda się tobie psycholog/psychiatra. Mało kto boi się, że spadnie mu samolot na dach. Widmo śmierci jest, ale ludzie idą przed siebie i się nie przejmują.
  11. Mi radość sprawiło wyluzowanie, że może praca w IT to nie jakiś koszmar, a często luz i korzystanie z ciekawych rozwiązań.
  12. Arhol, no nie śpię. A to jabłko to nalewka. No nie śpię dzisiaj. Czasem sobie lubię tak posiedzieć w nocy. Walka ze snem. Ale jakoś po 17 pewnie się położę spać. Nie będę próbował jakiejś walki uskuteczniać za wszelką cenę, jak jakiś gość co sobie przebija nożem poliki czy coś.
  13. Arhol, cześć. Może obejrzę jakieś anime dzisiaj. Na razie się spiłem kieliszkiem jabłka antonówki.
  14. Ja np. lubię Prince'a. Może znasz, artysta znany z lat 80'. Ma wizerunek taki, że mnie kolega spytał, czy nie jest czasem gejem. A mi się wydaje dość męski. Ma pewny siebie krok, fajną ekspresję na scenie, no i jednak śpiewa o miłości do kobiet. [videoyoutube=OS2dRmOwVTo][/videoyoutube]
  15. Również witam każdego, kto tu wejdzie. Czekam na otwarcie sklepu, bo siedzę całą noc i czekam, aż będę mógł kupić pizzę na śniadanie mrożoną. :-)
  16. Ananas30, fajnie że jesteś. Siedzę i oglądam 13 Posterunek, trochę samotny, a czekam do 6.00, bo wtedy otworzą mi sklep i kupię coś do jedzenia. Sądzę, że po prostu przerysowujesz swoją osobę bardziej zwracając uwagę na pewne rzeczy. Nie musisz od razu być jak Arnold Schwarzennegger czy jakiś inny twardziel z filmów. A poza tym jak ktoś jest homoseksualny to czy od razu zasługuje na jakąś wielką naganę? Ja się staram być tolerancyjny. Od seksualności się nie ucieknie. Ja mam problem ze słabym popędem i trudno mi się zakochać i też sam nie wiem czy to takie dobre.
  17. tahela, dobranoc. Jest tu ktoś tą nocną porą?
  18. Luktar, schizofrenia. Dla mnie teraz drogą do zdrowia jest mycie naczyń, palenie w piecu, drobne fizyczne prace. Pomaga mi to właśnie nie uciekać w świat myśli za bardzo. No i łagodzi konflikty w domu. Mieszkam z mamą, zawszę to ją pociesza, że się udzielam. Ja panią domu nie będę, ale gospodarzem już lubię być. Jak ktoś przychodzi do herbatkę proponuję. Jak jest jakiś alkohol to otworze i ugoszczę. Odkurzam, sprzątam.
  19. Ja próbowałem być lepszym sobą, teraz trochę mnie próbuję. Po prostu nie będę drugim Jacskonem, żeby mnie tysiące fanek kochały. W życiu tak nie ma, że się zbiera pochwały za wszystko. Wystarczy poczytać o życiu osobistym gwiazdorów. Historie Michaela J. każdy zna. Teraz byłem u kuzynek w wieku 7-9 lat i mimo dość dobrej wiedzy śmiały się ze mnie, że nie wiem jak coś się robi na ich komputerze, albo że pewnie nie umiem jeździć na rowerze babci. Zawsze będzie ktoś kto cie nie doceni. Mógłbym być drugim Teslą, a one by się ze mnie śmiały, że mam krzywy nos, albo z czegoś jeszcze innego. Stąd prosty wniosek, dlaczego moje chęci bycia supersobą zmalały.
  20. Cześć. Co tam ludzie? Ja oglądam filmy o PRL i słucham Prince'a. No i zastanawiam się czemu regułą jest, że kierowcy PKS są znudzeni.
  21. monk.2000

    Nerwica a sen

    Na bezsenność mogą pomóc leki, ale wszystkiego na ten temat nie wiem, warto kogoś dopytać o jakieś efekty uboczne. Zawsze lepiej jednak zlikwidować przyczynę, a nie skutek. Z doraźnych metod, to może włącz sobie radio, żeby nie było ciszy.
  22. Luktar, czytałbym filozofów, bo lubię to. Ale muszę uważać na swoją chorobę. Choć z drugiej strony jak czytam o komputerze to też wchodzę w pewien narkotyczny świat pojęć, wirtualnych bytów i czegoś abstrakcyjnego. Więc z dwojga złego może nie byłoby takiego problemu. Boli mnie tylko, że zainteresowanie filozofią jest wśród ludzi takie niskie. A ja nie chcę już całkowicie się odciąć od spraw codziennych. Zen mnie trochę ratował, bo tam można smażyć naleśniki i nosić węgiel właśnie z myślą, że nie marnuje się czasu. A ja chcę mieć porządek w domu. Ostatnio nawet czytałem książkę dla gospodyń domowych z 1975 roku. Co ciekawe dla uczennic szkół i przyszłych pań domu.
  23. jetodik, u mnie medytacja polegała na wyciszeniu się np. na spacerze, albo siedząc w wygodnej pozycji w fotelu i starając się chwytać bieżącą chwilę. Ale potem się okazało, że kluczem nie musi być niemyślenie. Podobnie jest jak gram w szachy, albo uczę się definicji. Umysł po prostu jest skoncentrowany i to daje pewne wyciszenie. Obojętnie czy to będzie skupienie na ciszy, czy skomplikowana analiza pozycji w szachach. Działa inaczej, ale tak czy inaczej w centrum jest umysł. Dla mnie te dwie rzeczy się dopełniają. A odnośnie uciekania od wiary prosto w religie wschodu. Trochę zaliczyłem coś takiego. Z tym, że była to zmiana etapami. Teraz idea Boga mi się podoba, z chęcią poczytam jakiegoś filozofa, który o tym mówi. Warunek jest jeden, on musi sam się nad tym zastanawiać, a nie cytować jakieś pisma. Bliska jest mi idea racjonalizmu i czy to będzie jakiś mnich Zen czy pisarz religijny wybiorę tego, który myśli samodzielnie. Może kiedyś wrócę do Kościoła, ale na razie jest to dla mnie instytucja, która obiecuje życie wieczne za złotówkę. Aż dziw bierze, że przez tyle lat Kościół miał taką władzę, gromadząc mnóstwo złota, marmuru, itd. No nic, po prostu różnorodność.
×