Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. O właśnie mi się przypomniało. To było dwa lata jakoś. Ja byłam w szpitalu. Moi rodzice wynajmują ludziom mieszkania. Moja ciocia też. I wiesz. Obok mnie, właśnie do mieszkania wprowadził się nowy lokator. Widziałam go, jego twarz, jak się wprowadzał. Bo mieszkałam obok niego. I wydawał się taki spokkojny, wręcz nieśmiał, chudziutki. Pomyślałam - będę chyba mieć fajnego sąsiada z którym poromzaiwam przy wynoszeniu śmieci lub w windzie - luźna myśl. Pomyślałam o nim przyjaźnie, ale poszłam do sowjego mieszkania. NIestety, albo stety postanowiłam zgłosić się do lekarza, bo miałam szybkie zmiany nastroju. No i przesiedziałam tam trochę. A gdy siedziałam, to dowiaduje się od mamy i z neta w sumie najpierw, że właśnie ten gość/sąsiad napadł na sklep niedaleko, żeby zdobyć kasę z nożem, ale jakoś właścicielka, czy tam sprzedawczyni zamknęła go jakoś sprytem i zadzwoniła na policję. Zamknęli go i tyle wiem. A chciał tę kasę, żeby opłacić mojej cioci za czyns, no bo musiał - dopiero się wprowadzał. Z tego co kojarzę miał za sobą kilka włamań i wykroczeń. I pomyśleć, że takie miłe wrażenie sprawiał. I był ścianę za mna. Dlatego nawet nie otwieram zbytnio drzwi, bo raz inni sąsiedzi, którzy byli chyba pod wpływe mocnych rzeczy (darli się strasznie, jakaś impreza). BYłam w szlafroku, mokre włosy, do spania się syzkowałąm. NIe otworzyłam oczywiście. Nie ufam obcym, nie miałąm ochoty iść na imprezę z niewiadomo kim. Dobijali się trochę. Potem poszli do siebie i te krzyki, jakieś dziwne gadki, darcie ryyyyyja. Aż zaczęłam się drzeć w łązience ( bo było najbliżej ich) żeby się uciszyli. Nie hcciałam tam iść osobiście. Koło 3 chyba jakaś pani poszła tam z dołu i chyba się dzięki temu zaknęli i rozeszli. Trzeba być ostrożnym, bo potencjalny nożownik może wydawać się najbardziej czarującą mlub niepozorną osobą jaką widziałeś.
  3. W moim mieście nie ma żadej osoby, która oferuje diagnostykę DID. Natomiast jest to oferowane w Rzeszowie. U nas niby jakieś możliwości, co do poznania zaburzeń osobowościowych, ale trzeba zapytać czy są specjaliście które wykonją MMPI-2 lub ustruktyruzowany wywiad osobowości. Widzę,że jest lekarz (spoza przychodni przy szpitalu) psychiatra - psychoterapeuta i w profilu deklaruje diagnostykę psychologiczną i psychotraumatologię. Tylko, że czytam, że rozoznanie DID stawia się po wykluczeniu: zaburzeń afektywnych, psychotycznych - co mnie dotyczy ---> jestem po kilku psychozach i mam ChAD. No i nie wiem, czy się od razu zapisać do nowego lekarza, tego z mojego miasta. I tak mam 19 wizytę u swojej lekarki. Można zrobić dwie wizyty
  4. Może to dziwne ale ja zastanawiam się czy to co się dzieje nie jest wynikiem tego, że te osoby nie poradziły sobie z jakimś złym ich traktowaniem i coś im się przestawiło w psychice. Do tego teraz temat jest na czasie i ktoś kto miał jakieś myśli, że mógłby coś zrobić może mieć poczucie, że to jest ten czas. Chciałabym żeby to coś pomogło, ale nie mam pod tym względem dobrych doświadczeń. Może i szkole kończyłam dawno, ale wtedy pogadanki niewiele dawały. Może i tak, ale pewnie trudno wrzucać wszystkich do jednego worka. Z jednej strony wydaje mi się że mają niejako łatwiej (dodatki finansowe których dawniej nie było, dostęp do informacji na wyciągnięcie ręki, a z drugiej internet 24/dobę z wszystkimi zagrożeniami, sztuczna inteligencja dająca poczucie, że wszystko można ogarnąć bez większego starania się.
  5. Ameno67

    Dooobry wieczór

    A dziękuję Idę po ciepłą herbatę i robię research forum
  6. Coś mi świta, on chyba działał dobrze na nastróə i aktywność.
  7. No a magnez jest potrzebny i u mnie czasem suplementuję, jak sobie przypomnę. Piję dużo kawy i palę. Pamiętam jak mama oglądała "braci jajo" tj. Barci Rodzeń i oni zalecali brać codziennie 30000 jednostek witaminy D3 i mama wręcz mi to wciskała, ale nie brałam. Czasem jedną, ale jakoś mnie nie ciągnie do supli. Swego czasu myślaam, że NIacyna wyleczy mnie z zaburzeń psychicznych i sobie zamówiłam w aptece samą niacynę w dużej dawce, ale nic to nie dało. blablabla
  8. Dzisiaj
  9. właśnie nie wiem czym jest ta sila wyzsza, obawiam sie ze jesli istnieje to moze rzeczywiscie miec nas wszytkich gdzies ze nei obchodzi jej nasze marne zycie, bo wg mnie male szanse sa na istnienie boga takim jakim opisuja go rozmaite religie na tym swiecie, niby mowia chrzescijanie ze smierc jest za grzechy ale jesli tak jest to bardzo neisprawiedliwe jest placic taki podatek za adama i ewe, a moze jednak tej sile wyzszej zalezy w jakis sposob na nas, chcialbym zeby tak bylo, napewno nie chcialbym sie odrodzic na nowo na tym swiecie w smiertelnym ciele, wolalbym juz pozostac w szeolu
  10. Mój tata zmarł na raka, mam ojczyma. To on w wieku 9 lat mnie dotknął. Było to jeden raz i o jeden za dużo. Nie mogłam współżyć, miałam problemy, pomagał mi psycholog, seksuolog i ginekolog. Może to dla kogoś śmieszne i niezbyt na temat, ale ja myślałam, że już nigdy nie urodzę dziecka, że się nie nadaję itp. Od tego czasu zaczęła się silna nerwica. Ginekolog skierował mnie na oddzial gdzie wykonano mi zabieg nacięcia błony dziewiczej. Gdyby nie taka metoda to ja bym sama tego nie opanowała. Nie byłoby szans na to. Nie wiem czy go nienawidzę czy jak odbieram. W każdym bądź razie to się przytrafiło i się nie odstanie.
  11. Lek ma tą zaletę, że nie posiada praktycznie żadnych skutków ubocznych w porównaniu do SSRI i SNRI. Ja biorę od miesiąca i muszę przyznać, że na obecną chwilę - efekt jest żaden. Spowodowane jest to najprawdopodobniej niskimi dawkami. Zacząłem od 75 mg - kolejne 2 tygodnie to już 150 mg. Będę chciał zwiększyć do 225 mg - jak dalej nic to do 300 mg.
  12. ja też mam ciągle mnóstwo rzeczy do wywalenia, pochowania. W różnych pomieszczeniach są zbędne rzeczy, ciuchy do poskładania. Nie mówiąc o moich ubraniach na półce, które są po prostu tam powrzucane, a nie poukładane. Żal....
  13. Tak. Biorę ją cały czas Owszem, zmieniło się, bo regulowałem niedoczynność tarczycy, która mocno wpływała na jej działanie - osłabiała je znacząco. Teraz czuję niesamowitą kontrolę umysłu i spokój. Jednocześnie nie mam większych problemów z wysławianiem się, nawet w sytuacjach stresowych
  14. Lubię gadać z "nienormalnymi", co czyni mnie normalnie nienormalną w tym nienormlanym świecie i robotami z żyłami.
  15. Na moje oko jest tutaj problem z postawieniem diagnozy przez lekarza psychiatrę, ale może mi się wydaje, bo jest za mało informacji. Piszesz o braku ludzi z którymi możesz wyjść, porozmawiać i mieszkasz sama. Cóż. Ja sama nie mam z kim wyjść, mieszkałam jakiś czas sama. Osobiście również chciałabym znaleźć kogoś z kim mogłabym się widywać. Teoretycznie mogłabym, ale są to ludzie uzależnieni od różnych substancji i wolę tego nie zaczynać. I też specjalnie nie umiem nawiązywać relacji. Tak myślę.Ale czy to zależy od moich zaburzeń, czy co? Nie wiem. Co do mamy, to nie wiem jakie macie relacje. Pewnie sie martwi, tak? Nie znam sytuacji. Terapię przeszłaś, kilka. Są kosztowne i nie gwarantują niczego. Tzn. to tylko moje spojrzenie, bo jakoś specjalnie nie wierzę w cudowne uzdrowienie przez "rozmowy" i takie tam. NIe odradzam, ale też wiem, że to kosztuje bardz, bardzo dużo. Czy warto próbować wydawać hajsy, co nie daje gwarancji na zmiany? Tutaj sobie odpowiedz, bo każdy zrobi co chce. No i kwestia edukowania się może być istotna. NIe do końca ufam lekarzom i ich diagnozom. Myślę, że świadomość swojego ewentualnego zaburzenia, np. osobowościowego jest ważna. DLa mnie tak i chcę to zrobić dokładnie u kogoś innego jak tylko przyjdzie mi przelew, to coś wykombinuję. Dla mnie to nie jest kolejna łatka jak to pisze @Illi Wg mnie dobrze jest wiedzieć z czym się mierzymy, czytanie o tym i działanie. Po prostu. NIe ignorujmy tego. A jeśli się z tym nie utożsamiamy, to wnikamy głębiej i też poszerzanie samoświadomośći jest ważne, a nie liczenie jedynie na specjalistę powiedzmy.
  16. Brałam esci w dzień, zawsze rano. Uważam, że antydepresanty lepiej brać rano. Mnie nie zamulał, ale to nie znaczy, że Ciebie nie będzie. To raczej lek, który może pomagać na niepokój. NIe jest raczej pobudzający. Zależy jak się czujesz.
  17. Niewkopomonowana

    Dżuma

    po prostu zamknijcie nas w domu!!!
  18. Duloksetynka super lekiem.Najlepszy jaki brałem na lęki i depreche.PRzerobiłem już tony leków i ten dopiero zadziałał jak powinien.Nie będę ryzykował z bupropionem bo mam schize dodatkowo.A wywala ona dopaminy dużo. Biorę sobie jeszcze baclofen na podbicie dopaminki.
  19. Świetny lek jak dla mnie.Zamieniłem go z już nie działającej pregabaliny (tolerka).Wskoczył po tygodniu i zaczął działać. Obecnie jade na 3600mg czyli max.Super działanie na lęki a muzyczka wchodzi aż czasami się włoś jeży.
  20. Wczoraj
  21. To tak indywidualna kwestia, że ciężko o 100% trafną odpowiedź. U mnie jak schodzę do 0 z 5 to mam większa wrażliwość, brain zapsy i zwiększa się libido (a raczej wraca w 100% do normy)
  22. Pod tymi punktami się podpisuję ^^ Dużo racji jest w tym co napisałeś. Trzymam kciuki za dalszą skuteczną walkę!
  23. Nie chciałabyś mieć chronicznej bezsenności. Mam już tak podkrążone oczy że jedna osoba myślała że biorę amfę i chciała nawet ją o de mnie kupić, raz słyszałem od innej osoby że "ćpam" i to widać, miałem już tyle badań robionych że masakra. Problem jest taki, że mała ilość snu jest OK gdy nie pracujesz zbyt efektywnie umysłowo i fizycznie - przy małej ilości snu nie dość, że spada tężyzna fizyczna, to też mózg przestaje racjonalnie funkcjonować i wpadasz w błędne koło chronicznego zmęczenia. Wolałbym spać długo, czuć się normalnie, niż próbować zasypiać na siłę tylko po to, żeby następnego dnia w losowym miejscu nie zemdleć. Już raz niespałem 30h (w sumie to dwa razy) i myślałem że umieram, nie wiem czy bym wtedy nie zszedł gdyby nie to że miałem w zapasie hydroksyzynę która posłużyła mi na "zjazd". To bardziej przypomina horror jak z jakiegoś mr robota niżeli coś, czym można się chwalić. Osobiście nie uważam, że taka bezsenność mi cokolwiek dała, prócz tego, że przegrałem dużo godzin w MMORPG'i i Counter Strike 2 w nocy. Jeszcze mieszkam na obrzeżach Olsztyna to nawet z domu nie wyjdę, bo jedyne co to mógłbym wziąć autobus nocny w kierunku miasta, ale w jakim celu? Gdyby nie komputer i elektronika to bym chyba zdechł z nudów.
  24. Osobowośc unikająca objawia się: 1- upośledzeniem w obszarze funkcjonowania ja: Tożsamość: niska samoocena powiązana z oceną siebie jako osoby społecznie niekompetentnej, nieciekawej, gorszej; nadmierne uczucia wstydu lub nieadekwatności Samoukierunkowanie: nierealistyczne standardy dla zachowania powiązane z niechęcią do podążania za celami, podejmowania osobistego ryzyka lub angażowania się w nowe aktywności, które wymagają nawiązania kontaktu interpersonalnego 2 – upośledzeniem w obszarze funkcjonowania interpersonalnego: Empatia: zaabsorbowanie i wrażliwość na krytycyzm lub odrzucenie powiązane ze zniekształconym wnioskowaniem na temat negatywnej oceny siebie przez innych Intymność: niechęć do angażowania się w relacje z ludźmi póki nie jest się pewnym bycia lubianym; zmniejszona wzajemność w relacjach intymnych z powodu lęku przed zawstydzeniem lub wyśmianiem B. Patologiczne cechy osobowości w następujących domenach: Oderwanie, charakteryzujące się: a – Wycofaniem: małomówność w sytuacjach społecznych; unikanie kontaktów społecznych i aktywności; brak inicjacji kontaktów społecznych b – Unikaniem intymności: unikanie bliskich lub romantycznych związków, przywiązania i intymnych związków seksualnych Anhedonia: brak zadowolenia z, zaangażowania w, lub energii dla doświadczeń życiowych; deficyty odczuwania przyjemności z lub zainteresowania się różnymi sprawami Negatywna uczuciowość, charakteryzująca się: a. Lękliwością: intensywne uczucia nerwowości, napięcia lub paniki, często w reakcji na sytuacje społeczne; zamartwianie się wpływem nieprzyjemnych przeszłych doświadczeń lub przyszłych negatywnych możliwości; bojaźliwość, zagrożony lub przerażony przez niepewnosc; lęki przed zakłopotaniem Mam tę diagnozę. pasuje wszystko od 18 września przyjmuję lamotryginę i brintellix. wcześniej nie pomogły mi ani ssri ani snri ani kilkanaście prób podejmowania terapii. Najdłużej wytrwałam w terapii schematów, bo rok. Ale bez poprawy.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×