Skocz do zawartości
Nerwica.com

Tolerancja wobec LGBTQ+


Verinia

Czy jesteś tolerancyjny wobec mniejszości seksualnych? LGBTQ+  

17 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy tolerujesz mniejszości seksualne?



Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Zacytuję ten fragment żeby wybrzmiał głośno. Bo to najzdrowsza I jedyna słuszna opinia jaką można mieć w tym temacie

Tak. Przy czym trzeba zaznaczyć – są sytuacje, gdy brak rodzica jest lepszy od sytuacji, gdy ten rodzic jest (np. gdy pije i bije). Są sytuacje, gdy odejście od męża i wychowywanie dziecka samemu (bo jednak zwykle dziecko zostaje przy matce, choć to samo można powiedzieć w tych nielicznych przypadkach, gdy to ojciec zabiera dzieci od patusiary a sfeminizowane, antymęskie sądy jakimś cudem to przyklepują), jest mniejszym złem (ale nadal złem).

 

Ale ogólnie, będąc dorosłym, widzę, jak prawdziwe to jest. Dzieci są skrzywdzone na całe życie, wyrastają z nich skrzywdzeni dorośli. Czasem mogą być po prostu skrzywdzone mniej niż by były, gdyby np. matka nie odeszła od przemocowca. Ale skrzywdzone będą zawsze. Dlatego „samotna matka z wyboru” to dla mnie patologia. Takie kobiety powinny być wręcz sterylizowane zanim zrobią swojemu dziecku krzywdę (a przynajmniej jakieś zapłodnienie się przez dawcę nasienia, gdy jest się samotną matką, czyli celowe doprowadzenie do tego, żeby dziecko wychowywało się bez jednego rodzica, powinno być surowo karane).


Zaryzykowałbym stwierdzenie, że gdybym wychowywał się w pełnej rodzinie, a nie w takiej, w jakiej się wychowywałem (z ojcem alkoholikiem i przemocowcem, a potem nieobecnym), to nie miałbym 90% problemów z psychiką, które mam teraz (lub nawet więcej). Jakieś pewnie by były, bo jakieś ma każdy, ale są ludzie, którzy są po prostu zdrowi i radzą sobie z problemami w zdrowy, dorosły sposób. Patrząc na ich domy rodzinne, to są najczęściej normalne, ciepłe, stabilne domy z rodzicami, którzy się kochają i spełniają swoje role.
 

20 minut temu, Sensys napisał(a):

Cóż za mniemanie o sobie, jakby tak mężczyzna napisał to stado bab by się rzuciło i zaczęło go obrażać i stwierdzać, że jest narcyzem. Poza tym ludzie piszący tak najczęściej nie mogą mieć każdego czy każdej. 

Widziałeś ją, bo ciągle spamuje swoimi zdjęciami, to opinię możesz wyrobić sobie sam :D Mi jest się ciężko wypowiedzieć, bo mam inny typ kobiet i z wyglądu, i z charakteru (ubieram to w takie słowa, żeby nie było niemiło, choć i tak tego nie przeczyta – obojętne).

 

I zanim ktoś powie „ty się sam pokaż albo popatrz na siebie jaki ty piękny jesteś” – ja nie muszę, bo to nie ja piszę, jaki to piękny nie jestem i jak to nie mógłbym mieć każdej. Bo nie mógłbym. I uważam że nie ma osoby, która mogłaby mieć każdego / każdą chociażby z tego powodu, że jeden lubi szczupłe, drobne dziewczyny, a inny ulane kluseczki. Nie da się być w typie każdego. Natomiast urojenia na swój temat można oczywiście mieć, jeśli na tym ma się opierać czyjaś samoocena, nikt tego nie zabroni.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Ok, to wg tej definicji, która przytoczyłes jest już to dla mnie zrozumiałe.

Wcześniej myślałem że wygląd jest zupełnie nie ważny. I tego mój ograniczony mózg nie był w stanie pojąć 


Cieszę się, że pomogłem rozjaśnić:) Oj tam od razu ograniczony mózg, nie powiedziałbym tak po prostu poleciałeś na łatwiznę i nie sprawdziłeś definicji:P

32 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Widziałeś ją, bo ciągle spamuje swoimi zdjęciami, to opinię możesz wyrobić sobie sam :D Mi jest się ciężko wypowiedzieć, bo mam inny typ kobiet i z wyglądu, i z charakteru (ubieram to w takie słowa, żeby nie było niemiło, choć i tak tego nie przeczyta – obojętne).

 

I zanim ktoś powie „ty się sam pokaż albo popatrz na siebie jaki ty piękny jesteś” – ja nie muszę, bo to nie ja piszę, jaki to piękny nie jestem i jak to nie mógłbym mieć każdej. Bo nie mógłbym. I uważam że nie ma osoby, która mogłaby mieć każdego / każdą chociażby z tego powodu, że jeden lubi szczupłe, drobne dziewczyny, a inny ulane kluseczki. Nie da się być w typie każdego. Natomiast urojenia na swój temat można oczywiście mieć, jeśli na tym ma się opierać czyjaś samoocena, nikt tego nie zabroni.

 


Tak widziałem dlatego tym bardziej ciężko mi w to uwierzyć, że mogła mieć każdego kiedyś heh... chociaż mam wrażenie, że sama sobie tutaj trochę zaprzeczyła, bo jeśli mogła mieć niby każdego to zakłada, że nie ma sapioseksualnych mężczyzn, a pisała ogólnie o sapioseksualizmie że tacy ludzie są. 

Też uważam, że nie ma osoby, która by mogła mieć każdego lub każdą ze względu na różnice komu co się podoba, różnice kulturowe to, że ludzie są w związkach i są ludzie, którzy nie zdradzają no i można jeszcze wymieniać dlaczego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×