Skocz do zawartości
Nerwica.com

lubię pisać przeplywem emocji


Verinia

Rekomendowane odpowiedzi

na cześć Gosi, wieść się nosi

w progu staje

gdy tylko z łóżka wstaje

wiersz dla niej powstaje

a ona dumna pozostaje

 

robi głośne mruczenie

dobre było jedzenia

 

po meblach poskakała

za do ochrzan mały dostała

 

pomiauczała, pośpiewała

i w pokoju pozostała

 

teraz leży się relaksuje

w nocy, potem, coś upoluje

 

czy to mysz, czy to ptak

ona zawsze jest na tak

 

swe futerko z gracją myje

elegancja w tym się kryje

 

nie udaje, nie podlizuje

nawet do zdjęć nie pozuje

 

jest na zawsze sobą

zauraczona mą osobą

 

kocham ją jak swoją

bo jest dla mnie ostoją

 

podziwiam jej charakter,

podziwiam piękna dar,

rzuca na mnie swój magiczny czar.

 

Ma dla mnie uśmiech koci,

lubię nawet, gdy psoci.

 

Za szybą mróz i zima

więc grzeje się i zasypia.

 

Słuchamy razem muzyki,

wymieniając z sobą dotyki.

 

Ona już jest moja,

kawy towarzysz, chaosu ostoja.

 

niezastąpiona,

co gdyby nie ona

 

plaster na rany, miodem polany

 

zwierzaki to piękne istoty, pełne życia i prostoty

 

bierzmy z nich przykład,

ukoją cię, idę o zakład

 

wyślij im całusa, 

to szczęścia jest pokusa

 

Gosia jest bystra i dzika,

serce życiem jej pika.

 

Lubię być przy niej,

jest jakoś spokojniej.

 

Dzień zaczął się dobrze,

ja jeszcze w kołdrze.

 

Kawa wlewa się do serca, głowa buczy i szaleje

może jeszcze trochę doleję.

 

Papieros na śniadanie,

takie mam zadanie.

 

Kot w pobliżu, muza gra.

Kończę już, dobra?

 

😽🦋☕

 

 

Edytowane przez Verinia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zechciej

 

chciej otrzymać pocałunek powolnego, w ciszy nocy, długiego papierosa

 

trzymam mocno, w dłoni rozpuszczam szybki strzał z dopaminy

 

zapowiedź kokainy

 

pocałuj każdą z twarzy

 

lustro roztrzaskuję, tysiące kawałków rozpływają

każdy inny

 

budzę czarnym okiem

 

oko dostrzega niedostrzegalne

 

koc pod niebem, gwiazdy strzelają sensem

 

nadzieja zbliża, się oddala

 

w jakim nastroju przykryć kosmos

 

planety krążą, definiując teatr lalek

pociągają za sznurki

 

dopasowani, przystosowani

grupa, przynależność, wianuszek przytakujących

 

roztaczam aurę niepokoju

w kolorze indygo noszę świat

 

kręcicie w kółko, katarynki

mówicie bez słów

 

plama w atramencie

napisałam wam

teraz czekacie

na poklask identycznych

śmiejąc z wieloróżnych

 

nudzicie, ja ziewam

tu już nic nie zdarzy się

 

więc pokłon złóż, nie unoś się.

 

 

_ (93).jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×