Skocz do zawartości
Nerwica.com

Catriona

Użytkownik
  • Postów

    979
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Catriona

  1. @serotoninowiec z sertraliną, przynajmniej tak wynika z mojego IKP, bo musiałam sprawdzić, bo to z 2 lata temu już było
  2. Ja na licie praktycznie mogłam nie jeść w ogóle może nie był to jadłowstręt, ale apetytu zero. Tylko piłam więcej przez tą suchość w ustach którą powodował.
  3. dobrze chyba w końcu puściły "atrakcje" towarzyszące odstawianiu wenli
  4. Teraz już nic wielkiego poza bólami głowy, ale pierwszy tydzień, mówiąc to delikatnie, był trudny Huśtawki nastrojów, płaczliwość bez powodu, zawroty głowy, drżenia mięśni etc.
  5. trening pod nazwą "jedyną osobą która się bawi jest trener wpisujący ten trening w arkusz", czyli tzw. zabawę biegową
  6. Wersja SR nie spowoduje aż tak szybko uzależnienia bo ona działa inaczej niż zwykła. Nawet producent dopuszcza dłuższe stosowanie wersji o przedłużonym uwalnianiu w porównaniu do tej zwykłej wersji. Alprazolam o zwykłym uwalnianiu działa szybko i krótko. Wersja SR nie zadziała w pół h bo szczyt działania osiąga dopiero po chyba 5h i działa o wiele dłużej i słabiej. Dla porównania: zwykłą weźmiesz i po kilku h już przestajesz czuć jej działanie i pojawia się chęć dorzucenia jeśli nadal odczuwasz nasilone dolegliwości. W wersji SR dorzucanie kolejnej dawki nic Ci nie da, bo ta kolejna dawka szczyt działania osiągnie i tak dopiero po kilku h. Z silnymi lękami wersja SR sobie nie poradzi, ale spowoduje delikatne uspokojenie bez zmulenia i u mnie to zadziałało na wybudzenia. Rano też wstaję bez problemu. Ja miałam kiedyś przepisaną wersję SR do stosowania na stałe. Brałam codziennie przez pół roku, tę samą dawkę, bez zwiększania, dorzucania kolejnej tabletki w ciągu dnia itd. Po pół roku odstawiłam z dnia na dzień bez najmniejszego problemu.
  7. Jako tymczasowe rozwiązanie na wybudzenia u mnie sprawdził się alprazolam o przedłużonym uwalnianiu w niewielkiej dawce (0,5mg), ale właśnie nie zwykły, tylko SR. Z tym, że to jest tylko tymczasowe rozwiązanie. Ten SR powinien przepisać nawet lekarz rodzinny bez większych oporów. Proponował mi jeszcze lekarz pregabalinę w małej dawce, bo "ona muli", ale jak zapytałam kogo muli, bo na pewno nie mnie, to stwierdził że ze mną nie da się robić interesów i stanęło na alprze o przedłużonym uwalnianiu
  8. @serotoninowiec pod tym względem zgadzam się z ogólnie panującą opinią o tym leku, że on jeśli nie pomaga, to też nie szkodzi. Czy zrobił jakąś kolosalną różnicę? Nie, jeśli w ogóle działał to bardzo subtelnie. Z tym, że ja go nie brałam 3x dziennie tak jak sugeruje producent, tylko 2x dziennie (za zgodą lekarza), bo u mnie branie leków w południe nigdy nie wychodzi. Dość szybko też go odstawiłam, bo po max. 2 miesiącach skoro nie robił niczego w moim przypadku. Trzeba wypróbować na sobie.
  9. W moim przypadku nawet 75mg to powodowało, gdzie w teorii w takiej dawce nie tyka bezpośrednio noradrenaliny. Wczoraj w sumie przejrzałam zapisy snu z Garmina i odkąd brałam wenlę nawet w nocy zegarek mi pokazywał ciągle wysoki poziom stresu faza REM snu u mnie na wenli praktycznie nie istniała, u mnie do tego dochodziło uczucie zmęczenia/wyczerpania w dzień. Po 3 miesiącach pożegnałam się z tym lekiem i więcej się na niego nie zgodzę. Z tym, że ja wiem, że ja na leki działające na NA źle reaguje.
  10. Nie będę płacić od 40zł wzwyż za plasterki na nos xD może osobom z np. krzywą przegrodą one robią jakąś dużą różnicę, ale ja nie mam problemów z oddechem np. podczas biegania, także nie widzę sensu wydawania pieniędzy na coś na co szał teraz jest, a za 2 miesiące już mało kto będzie o tym pamiętał
  11. @Dalila_ te plastry na nos mnie bawią, ale ogólnie coraz więcej opinii się pojawia, że rzeczywiście niby coś dają nie wiem, nie próbowałam i nie mam zamiaru xD
  12. Tak, ale niekoniecznie szpital musi się zgodzić na przyjęcie.
  13. cynamonka i to że udało się w końcu wyjść pobiegać
  14. Ja alertom OCB nie ufam bo u mnie albo mają spóźniony zapłon, albo kuamią ile już katastrof pogodowych przepowiadał - żadna się nie sprawdziła. Za to jak rzeczywiście się coś działo to przychodził po fakcie
  15. Ja się fizycznie przy odstawce źle czułam tylko jeden dzień i to niecały, tylko momentami jakieś zawroty głowy itp., ale takich gwałtownych huśtawek nastroju nie miałam nawet w najgorszym okresie życia. Dzisiaj np. przepłakałam godzinę. Dlaczego? A cholera wie. Bez totalnie żadnego powodu, jeszcze 5 minut wcześniej miałam dobry nastrój i się cieszyłam 5 minut po "ataku płaczu" też było już super I ja wiem, że tak może być przy odstawce wenli, wiem z czego to wynika (z jej krótkiego okresu półtrwania i tego że poziomy neuroprzekaźników się gwałtownie zmieniają, bo nie ma innego zewnętrznego powodu dla którego miałabym się tak czuć), ale to że to wiem wcale nie sprawia, że łatwiej to znieść skoro nie wiesz w jakim nastroju będziesz za 5 minut. Nawet nie zgłaszam tego lekarzowi, bo powie, że albo muszę przetrwać, albo wrócić do leku - dla mnie wybór żaden, bo na wenli byłam wiecznie zmęczona i do tego nie chce wracać. To wolę się przemęczyć tym bardziej, ze teraz jest najlepszy okres na takie "atrakcje", bo mam wolne do 7 stycznia. Odstawiałam w ten sam sposób sertralinę prawie rok temu do 0 i wtedy nawet tego nie odczułam za specjalnie, a wenla to jest jakiś koszmar.
  16. Przecież był komunikat, że to testowo tylko. Wszędzie o tym trąbili, skoro ja, nie mająca TV w domu nawet o tym słyszałam, a u mnie wcale nie wyją bo to dotyczyło tylko niektórych miast.
  17. Odstawiam wenlafaksynę i to jest jakiś dramat. Wbrew pozorom nie mam wcale tych legendarnych brain zapsów, ale to co się dzieje to jest jakiś nieśmieszny żart. Wstrętny lek.
  18. Jedyną osobą, która może dać Ci sugestie w tej sprawie jest Twój lekarz
×