-
Postów
1 285 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Catriona
-
@Krejzi1 stale bym żelaza raczej nie suplementowała, bo co z tego że ferrytyne trzymasz w normie jak zaraz skończysz z jatrogenną hemochromatozą. Ja przeważnie dostawałam na 3 miesiące i później przerwa.
-
Z ferrytyną jest ogólnie ten problem, że ją ciężko trwale podnieść. A norma laboratoryjna to już w ogóle żart, bo to co laboratorium uznaje za normę w 90% przypadków jest za niskim poziomem. Przyjmuje się, że poziom powinien być zbliżony do naszej masy ciała. Sama walczę z niską ferrytyną, z tym że u mnie są powody dla których ona ucieka i nie są to problemy z wchłanianiem co treningi i właśnie endokrynolog poza suplementacją żelaza (ja akurat brałam lek, nie suplement) kazał mi zwiększyć ilość białka w diecie skoro na samym żelazie nie rośnie
-
czasami z ferrytyną nie chodzi o żelazo co o zwiększenie podaży białka w diecie. Można ewentualnie laktoferyne suplementować i sprawdzić czy to coś podniesie.
-
Kupiłam ostatnio Paris Corner Qissa Delicious na próbę i jak zapach ładny tak trwałość beznadziejna araby jednak nie dla mnie bo z kim nie rozmawiam to wszyscy mówią, że trwałość to porażka.
-
Spuchnięty, boli tylko jak źle stanę na boso.
-
Nie wiem co Ciebie boli ale mnie nic
-
No nie, bo to co mogłam zrobić zdalnie to zrobiłam. Dopiero teraz w sumie skończyłam. Reszta jutro bo jej nie dam rady już zrobić z domu.
-
Jakbym wiedziała że nie dojadę to nie wstawałabym specjalnie, tylko już wczoraj powiedziała szefowej, że biere UŻ. Kurs i tak bym nadrabiała, tylko siedząc w pracy chociaż dzisiaj akurat zły dzień na wolne i ani trochę mi to nie pasuje, ale życie. Na niektóre rzeczy nie mam wpływu.
-
skoro już mam dzisiaj nieplanowane wolne, to nadrabiam kurs.
-
Odbierać mogłeś telefony. Dzwonić Ty już nie xD drzewko przestawało rosnąć.
-
Ja jak 2 lata temu musiałam się uczyć do specjalizacji to aplikacja Forest mi się sprawdzała, żeby nie sięgać do telefonu. Drzewko musiało się posadzić i urosnąć, a chociażby odblokowanie telefonu powodowało faila.
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Catriona odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
No właśnie widzę, że nicki się pomyliły koledze Luzik -
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Catriona odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
A dlaczego mnie co ja mam do tego? -
Mnie kiedyś sertralina próbowała zabić wpadła nie tam gdzie miała, po 10 minutach ją wykaszlałam, ale już chcieli w domu po pogotowie dzwonić.
-
Na pregabalinę może wyrobić się tolerancja przez co zachodzi potrzeba zwiększania dawek. Ona ma jakiś potencjał uzależniający, mniejszy od np. benzodiazepin, ale nie zerowy.
-
@MicMic ja mam jeszcze Ucho igielne Myśliwskiego w domu na półce, ale czeka na swoją kolej
-
Ooo, lubię tego autora. Tej serii jeszcze nie czytałam, ale Moja walka mi się podobała. Traktat o łuskaniu fasoli
-
Nie. Zresztą nie mam pewności bo nie żyje od kilku lat.
-
U mnie sympatia do Kinga zależy od książki. Są takie które porzuciłam po kilku stronach, a np. wspomniany wcześniej Instytut mi się podobał bardzo. A ja jak zwykle czytam kilka książek na raz Wiek diagnozy. Jak obsesja na punkcie zdrowia czyni nas bardziej chorymi Nocami krzyczą sarny Ognie niebios
-
U mnie w rodzinie tak mówili o ciotce, która po udarze w ogóle nie wstawała z łóżka. Leżała od 2 lat, po czym nagle pewnego dnia wstała i zaczęła chodzić wiadomo, mało i z problemami, ale i tak był szok, bo jednak była nagle w stanie sama pójść do łazienki etc.
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
Catriona odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Ale ja pod słowem stagnacja nie mam na myśli milczenia, mam na myśli luźne i nudne czasami sesje na tematy o niczym. Ja mam teraz większość spotkań o niczym, ale ja już kończę terapię i rzadko się zdarza, żebym miała coś istotnego, mimo spotkań max 2 razy w miesiącu. Ostatnio np. całą praktycznie sesję przegadałyśmy z terapeutką o książkach i w sumie zaraz się jej przypomnę bo miała mi wysłać tytuł jednej książki i tego nie zrobiła -
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
Catriona odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Jakbym miała kończyć terapię za każdym razem gdzie pozornie tematy mi się kończyły, a przynajmniej te, które ja uznawałam za ważne i o których chciałam mówić, to moja terapia musiałaby się w ogóle nie zacząć, bo po wyjściu z Kliniki moja terapeutka wiedziała już o mnie wszystko co najistotniejsze i część rzeczy przerobiła się w Klinice. Etapy stagnacji w terapii są i są potrzebne dla "oddechu" od ciężkich rzeczy, ale to rzadko jest oznaka, że przerobiło się wszystko, tym bardziej po półrocznej terapii. -
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
Catriona odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
A w temacie żeby nie robić offtopu: w sumie nic, nawet w pracy nic nie zrobiłam poza zjedzeniem kawałka tortu pożegnalnego (shad, milcz, bo Ci pierwszą klasę przyślę do przytulania!) -
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
Catriona odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Męty Ci nie przejdą, one już zostaną. Jeśli chodzi o oczy to ja akurat mam szczęście bo pomimo wady wzroku, którą mam od podstawówki co najmniej, na razie okularów nie muszę nosić, bo akomodacja sama koryguje sobie wadę. Okulista mi powiedział, że na wizytę zaprasza dopiero jak skończę 40 lat, o ile wcześniej się nic nie będzie działo, bo wtedy najwcześniej być może uda się dobrać okulary do mojej wady, na razie bez szans, w każdych szkłach widzę gorzej niż bez.