-
Postów
979 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Catriona
-
@sailorka podzielam nienawiść do cebuli też nie tknę niczego co chociażby zawierało 0,5cm kawałek cebuli. W restauracjach zawsze proszę o nie dodawanie cebuli, a jak i tak dodadzą bo zapomną (a wyczuje zawsze)to zwracam danie nietknięte i proszę o przygotowanie nowego. Sam szczypiorek akurat lubię, ale cebula
-
@Doktor Indor, Panie Indor, proszę good reads uaktualnić jeśli nie jest na bieżąco
-
Ja brałam. Też po niej nie tyłam, ale i tak żeby sprawdzić "z ciekawości" jak zadziała to bym się nie pchała w ten lek. Brałam i 2,5mg i 5 mg i 10mg, z tym, że 10mg dosłownie kilka dni, bo lekarz mi powiedział, że w moim stanie wyższe dawki nic nie zmienią, a jak zmienią to na gorsze - pod względem nastroju zero różnicy u mnie było.
-
Pisałam już wczoraj, że pogadamy w lipcu i sierpniu
-
Pytanie czy robisz coś poza braniem leków? Terapia? Cokolwiek? W życiu nie dzieje się nic co mogłoby spowodować nasilenie objawów? (mi nie musisz odpowiadać, ale sama sobie odpowiedz) Leki nigdy nie załatwią wszystkiego i kryzysy na lekach mogą się zdarzać. Przy czym jesli kryzys jest spowodowany sytuacją zewnętrzną/życiową, leki tym bardziej nie rozwiążą problemów.
-
O tym jak ogarnąć jutrzejsze 7,5h pracy w 4h.
-
dobrze, nawet udało się wyskoczyć na trening i znalazł się czas na załatwienie nadprogramowej sprawy.
-
To nie było wredne. Na forum obowiązuje zakaz leczenia i doradzania w sprawie leków. Odpowiedziałam zgodnie z regulaminem. Jakoś jak w innym temacie ktoś kiedyś pytał o podziałkę na leku, dostał taką samą odpowiedź - że takie info znajdują się w ulotce. Jakoś nikt nie uznał tego za "wredne", tylko podziękował.
-
To nie jest tajemnica. Nie moja wina że ktoś nie wchodzi na Discorda, który jest dostępny dla każdego To był Wasz wybór, na mnie tego nie zrzucisz, bo powiadomienie o serwerze było dostępne dla wszystkich
-
Za dużo by pisać. Nie, nie da się tego wyjaśnić - więcej nie mogę napisać, a inni userzy mogą to potwierdzić, którzy są w temacie.
-
jakoś dziwnie wszyscy skupili się na moim poście, w sumie nie, nie dziwne. egocentrym w nerwicy jest normalny, niestety świat tak nie działa i nie wszystko jest o Was. Ja odpowiadam za to co napisałam - nie za to co ktoś sobie nadinterpretuje.
-
@little angel widzę że kolejną uważającą się za pępek świata Ale chcecie wiedzieć, proszę bardzo: mój wpis odnosił się tylko i wyłącznie do Administracji tego forum - więcej nie będę tłumaczyć bo nie mam takiej potrzeby kto wie o co chodzi ten wie kto nie wie, będzie musiał żyć nadal w niewiedzy
-
Takie skakanie po lekarzach może kiedyś nie wyjść na dobre. Już mówię dlaczego: przykładowo spierdzieli się coś w samopoczuciu dokumentnie, z różnych przyczyn nieistotnych akurat dla przykładu, tak, że nie będziesz w stanie pracować i będziesz musiał przejść chociażby na świadczenie rehabilitacyjne. Samo zaświadczenie do wniosku każdy lekarz może wypisać, ale już od żadnego nie uzyskasz historii choroby bo jej nie masz, a to jest klucz przy przyznawaniu jakichkolwiek świadczeń z tytułu choroby. Żadna instytucja też przychylnie nie patrzy na pacjenta "skaczącego z kwiatka na kwiatek", a nigdy nie masz pewności co będzie za 2,3 czy 5 lat. Jedną, dwie zmiany lekarza da się wytłumaczyć przed orzecznkiem, ale nie 20.
-
Znaczy się jak się nic nie dzieje i wiem, ze żadnych zmian w lekach nie będzie to też mi się nie chce specjalnie jeździć do lekarza, wolę napisać smsa z prośbą o wystawienie recepty/sama wystawić sobie receptę/zrobić telewizytę, ale mimo wszystko moja lekarka wymaga nawet przy dobrym samopoczuciu pokazania się chociaż z 2x w roku. Jak jest bardzo źle, to nie ma zmiłuj, wizyta tylko osobista. Czasem osobista trwa 5 min. a czasem 40, wszystko zależy czy coś się dzieje, czy robimy zmiany w lekach etc. No ale ja się leczę prywatnie u psychiatry akurat. Na NFZ kiedyś chodziłam, ale krótko i wizyty były krótsze niż czas przewidziany u mojej obecnej lekarki, ale i tak zawsze chwilę pogadał lekarz i popytał o samopoczucie, życie etc.
-
@Dalila_, @MicMic, @Verinia - nie jesteście pępkiem świata, nie wszystko kręci się wokół Was. To, że każdy post odbieracie personalnie, który nie ma z wami żadnego związku to już nie jest mój problem.
-
ogólnie dobrze, trochę wydrenowana psychicznie - trudna sprawa w pracy mnie dobija i jeśli odpowiednie instytucje szybko się tym nie zajmą, skończy się zapewne tragicznie.
-
Co prawda aktualnie jej nie biorę, ale tak, nadal jestem takiego zdania i planuję do niej wrócić bo wenlafaksyna mnie wkurza. To jest lek idealny dla mnie i lek który mój lekarz mi daje zawsze od ręki bez marudzenia, bo też uważa, że to lek stworzony jakby pode mnie - działa, nie powodując żadnych uboków u mnie. Tak, ale nie od razu. Swoje trzeba odczekać, jak przy wszystkich SSRI.
-
O nic co dotyczyło by kogoś ze zwykłych userów forum.
-
Both.
-
Karuzeli spi****nia ciąg dalszy Ma ktoś poprcorn?