Skocz do zawartości
Nerwica.com

Catriona

Użytkownik
  • Postów

    1 285
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Catriona

  1. Miałam takie parestezje że oszaleć szło, spałam po 18h na dobę a i tak byłam zmęczona. Lekarz jak mnie zobaczył po tych 4 dniach to kazał natychmiast odstawić, bo wyglądałam jakbym nie spała tydzień i dał zwolnienie na 2 tygodnie żebym doszła do siebie. Żaden lek nie zrobił ze mnie takiego zombie jak ten.
  2. Lubię i zapisałam się na 3 oficjalne biegi to wypadałoby je przebiec w jakimś co najmniej przyzwoitym czasie jakbym nie lubiła to bym nie biegała
  3. Ja lubię opaleniznę ale naturalną, od słońca. Żadnych solariów/samoopalaczy
  4. Akurat biegałam na bieżni interwały bo pogoda dzisiaj niesprzyjająca bieganiu na zewnątrz - zęby i kości wolałam zachować w całości. A może nie tyle niesprzyjająca bo spokojny bieg dałoby się zrobić na luzie, ale interwały wolałam asekuracyjnie na bieżni
  5. Nawet nieźle, piję drugą kawę, zakupy zrobione, śniadanie zjedzone i pojadę niedługo na siłownię
  6. Dla mnie najgorszy lek ever. Wytrzymałam na nim 4 dni i nigdy więcej.
  7. Znaczy się teraz samopoczucie i tak pewnie jest przekłamane bo jestem na sterydach i lekach p/histaminowych, które wszystko pacyfikują powiem jak je odstawię, czyli za jakieś 4-5 dni No u mnie raczej odwrotnie było/jest. Im jestem starsza tym gorzej znoszę wchodzenie/schodzenie z leków. Częściej też występują poważniejsze skutki uboczne (nie tylko po psychotropach ale po zwykłych lekach też), tak jak teraz, że lekarz w sumie nie wiedział czy dawać sterydy czy od razu kierować na SOR wynegocjowałam opcję pośrednią - sterydy i leki p/histaminowe i codzienny kontakt z obietnicą, że w razie pogorszenia pojadę do szpitala.
  8. Kiedyś ja z wenli schodząc przechodziłam na inny lek (nie pamiętam już jaki, ale zapewne jakąś sertralinę lub coś w ten deseń bo sertra zawsze u mnie wracała jak bumerang), a teraz schodziłam do 0, nie wchodząc na nic w zamian. Zapewne to jest głównym powodem sponiewierania + jej stosunkowo krótki okres półtrwania. Przy odstawianiu sertraliny do 0 rok temu, ja zaczęłam cokolwiek czuć dopiero po 5 dniach bez leku i to było na tyle subtelne, że w sumie zero problemów. Z problemami po wenli też stosunkowo szybo się uporałam (przynajmniej tymi somatycznymi) bo branie 37,5mg co 3 dni załatwiało sprawę i wzięłam te 37,5 tylko 3 czy 4 razy i już dalej nie brałam. Z tym, że mnie lekarka zabezpieczyła teraz w alprazolam SR 0,5mg, żeby to złagodzić chociaż trochę, ale jego też już nie biorę. Nie, tu bardziej też okres półtrwania leku odgrywa główną rolę. Im krócej krąży w organizmie po zażyciu ostatniej dawki tym szybciej odczujesz. Jakby to miało zależeć od czasu trwania to powinnam mieć ogromne problemy przy odstawianiu sertraliny, bo łącznie brałam ją 7 lat. Nie powiem, że totalnie nie odczułam odstawienia sertraliny, ale to było może max. 20% tego co po wenli, którą brałam tylko 3 miesiące.
  9. No to jak masz z nim kontakt poza wizytami to nie może Ci napisać czy masz zacząć odstawiać wortio czy co robić tylko każe czekać do wizyty? Znaczy się nie wiem jakie masz relacje ze swoim lekarzem, bo moja właśnie po to podaje swój nr pacjentom, żeby reagować od razu, a nie czekać do wyznaczonej wizyty.
  10. No pewnie lekarz musi Ci zmienić lek chcąc nie chcąc musisz przetrwać ten tydzień do wizyty. Nikt Ci tu nie powie jakie leki masz brać, bo ile osób tyle leków można wymieniać, a zdecyduje i tak lekarz po rozmowie z Tobą.
  11. pod warunkiem że każde słowo w tym zdaniu byłoby z innej gwary/innego języka
  12. zapomniałeś o najpopularniejszym znaczeniu tego wyrażenia z gwary poznańskiej : tej powsz. [wołacz zaimka ty]
  13. Tej, masz jakiś problem?
  14. No ja po 3 dniach już odczułam brak, może nie dotkliwie, ale intensywnie, niczym jakiś ćpun na głodzie, dlatego trzeba było zmodyfikować odstawianie do brania 37,5mg, ale już jestem całkowicie bez wenli ponad tydzień i gra Wtedy na zakładkę. Z 40mg zeszłam do 20mg dołączając równocześnie 50mg sertraliny i tak brałam 1-2 miesiące (nie pamiętam już) i jak mi się skończyła parosetyna to dalej jej po prostu nie brałam, została sama sertralina 50mg wtedy. Absolutnie nie odczułam odstawienia paroksetyny odstawiając w ten sposób. Z tym, że no ja sama zaproponowałam lekarce wtedy zejście z paro i zmianę na sertralinę, bo wtedy już czułam że paroksetyna już w niczym nie pomaga, tylko przeszkadza powodując zmulenie.
  15. Ja jestem fanką nie skakania z kwiatka na kwiatek, tylko albo sprawdzenia całego zakresu dawkowania, lub dołożenia czegoś jeśli obecny lek daje niewystarczające efekty, ale jakieś daje, w celu augmentacji, dopiero jak to nie przynosi efektu, to zmiana leku, no ale to Twój lekarz prowadzi leczenie.
  16. To, że Ty nie czujesz tego bo oczekujesz efektu wow, to już nie wina leku może źle dobrany lek, może nie w tym neuroprzekaźniku problem, a może jeszcze inny powód
  17. Spamu? sorry, musiałam bo tak mi się przypomniało w kontekście tego co Dryagan ostatnio napisał
  18. Ja też jeśli już cokolwiek odczuwam to uboki przy wchodzeniu (chociaż też nie zawsze, bo brałam kilka leków przy których nawet tego nie było), później jak już organizm się przyzwyczai to tak jakbym cukierki jadła odstawienie wielu było również bezproblemowe, no ostatnio wenlafaksyna mnie przeorała delikatnie przy odstawianiu, ale to też sobie w miarę szybko z tym poradziłam i już jest ok. No ale my chyba swego czasu obie miałyśmy te same diagnozy może to stąd podobne odczucia w kwestii leków bo z pogranicza neurologii
  19. Tak jak pisałam wyżej, kwestia indywidualnej wrażliwości, a w przypadku tego leku dawka robi różnicę. To nie jest jak np. paroksetyna która jakiej dawki byś nie brał, zawsze będzie tylko i wyłącznie działanie serotoninergiczne. Tu wraz ze wzrostem dawki działanie będzie się całkiem znacząco zmieniać z serotoninergicznego na dominację noradrenergicznego.
  20. Tu już pewnie kwestia mocno indywidualna, każdy może mieć inną wrażliwość też, ja już na 150mg byłam wiecznie wkurzona i przeszkadzało mi nawet to, że ktoś koło mnie oddycha ale no właśnie przyjmuje się, że dawki 150-225mg dopiero zaczynają w jakikolwiek sposób działać noradrenergicznie (w zależności do jakiego źródła spojrzeć). Nie mniej wszyscy zgadzamy się (no poza @daammk1), że 75mg NA nie tyka.
  21. To chyba na jakiegoś lekarza musiałeś trafić bo to jest lek raczej powszechnie stosowany przez psychiatrów. Owszem, ma jakiś tam potencjał uzależniający przy przeginaniu z dawkami, ale nadal daleko jej do np. benzodiazepin.
  22. Catriona

    Wkurza mnie:

    moje własne bałaganiarstwo kiedyś w końcu posprzątam w dokumentach i przestanę schodzić na mini-zawały, że zgubiłam np. pwz a akurat potrzebuję
×