Skocz do zawartości
Nerwica.com

Catriona

Użytkownik
  • Postów

    977
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Catriona

  1. @Verinia sorry, że to powiem ale moim zdaniem masz hipomanie - już od kilku dni obserwuje Twoje wpisy i z dobroci doradzam szybszy kontakt z lekarzem.
  2. W jakim sensie uszkodzenie nerwów, bo chyba nie do końca rozumiem o co pytasz nerwu w sensie jego przebiegu? Nie, to może zrobić uraz lub jakaś choroba neurologiczna. Rozregulować układ nerwowy, że np. jest bardziej pobudliwy? To tak.
  3. Proponowała przez 10 dni brać 37,5mg i dopiero spróbować odstawić całkowicie, ale ja jak zwykle zrobiłam po swojemu (luzik, moja lekarka jest przyzwyczajona, że ja i tak zrobię inaczej i ma to gdzieś dopóki robię to bezpiecznie) i 37,5 wzięłam 2x w odstępach 3 dniowych i na tym koniec. Jutro mam telewizytę, bo od razu tak się umówiłyśmy na kontakt żeby sprawdzić jak się czuję.
  4. Jedyną książką z wojenną otoczką którą akceptuję jest Jeździec miedziany. Z tym że on powstał lata przed tymi wszystkimi wymienionymi powyżej i to jest klasyka już.
  5. Catriona

    Chaos

    @Lusesita DoloresCo do fenspirydu się zgadzam, z tym, że on nigdy nie był dostępny w sprzedaży pod nazwą Fenactil. Fenactil to chloropromazyna, a fenspiryd w Polsce był w obrocie pod nazwami: Elofen, Eurespal, Fenspogal, Fosidal i Pulneo - to są wszystkie leki zawierające fenspiryd z decyzji GIF z 2019 roku. Mylisz 2 różne leki. Fenactil nadal jest w obrocie.
  6. no włosy nie trą o siebie, poduszkę, ubranie. Z tym, że to też raczej luźny warkocz a nie ściśnięty na maksa. Wiadomo, że coś tam przez noc powyłazi z niego jak się człowiek wierci ale no tu nie chodzi o idealną fryzurę do spania co o ochronę włosów. Tak, jak na maksa naciągnięte i ściśnięte włosy to też niedobre. Chociaż ja zwykłego kucyka noszę dość często, ale częściej chyba chodzę w rozpuszczonych jak w pracy robię coś w czym włosy rozpuszczone przeszkadzają to robię zwykłego luźnego koka na ołówek/długopis/szpilkę do włosów w zależności co mam pod ręką
  7. A pozostawianie ich mokrych to idealna pożywka dla rozwoju bakterii na skórze głowy i późniejszych innych problemów ze skórą głowy. Inna sprawa że mokre włosy są bardziej podatne na uszkodzenia. A chodzenie spać w mokrych włosach to już w ogóle dla nich morderstwo. Nie mówię, bo sama czasami idę spać w mokrych włosach bo mi się nie chce suszyć (leniwiec we mnie wygrywa), ale ja mam długie włosy i jak już bardzo nie chcę się bawić z suszarką to je myje po prostu wcześniej, żeby do pory pójścia spać wyschły same, a na noc obowiązkowo warkocz. Zresztą ja mam cały harmonogram mycia głowy dopasowany pod bieganie, bo akurat mycia głowy nienawidzę Inna sprawa, że ja jak pójdę spać w mokrych to zimą rano wstanę z wilgotnymi nadal w niektórych miejscach i i tak muszę wyjąć suszarkę przed wyjściem z domu
  8. Ja też nie mówię, że to nigdy nie wypali, bo może w niektórych przypadkach wypala, ale znam kilka osób, które z relacji koleżeńsko-przyjacielskiej po jakimś czasie przeszły w związek i żadna z tych par nie jest już razem także i z doświadczenia i z obserwacji - no way. Jak w przyjaźni, któraś ze stron zaczyna chcieć czegoś więcej to należy czym prędzej oddalić się w przeciwnym kierunku i ukręcić temu łeb w zarodku
  9. Nie będę tu opisywać całej historii, bo to już tylko dość dawna historia (już z 10 lat minęło prawie a znamy się od podstawówki praktycznie z widzenia, a 17-18 lat z większym kontaktem?). Powiem tyle, że były różne nieciekawe akcje i finalnie ani przyjaźni, ani miłości. To też nie jest tak, że w ogóle ze sobą nie rozmawiamy, bo jak się widujemy gdzieś na ulicy to normalnie mówimy sobie cześć (z tym, że widujemy się bardzo rzadko bo obecnie mieszkamy w różnych miastach). Zresztą jeszcze z 5 lat temu jego obecna żona, była o mnie zazdrosna podobno, mimo że tego kontaktu już wtedy praktycznie nie mieliśmy poza zwykłym "cześć" przy mijaniu się na ulicy (to mnie akurat bawi mocno z całej tej historii bo ja laskę może z 2x na żywo widziałam przypadkiem, nie pisałam nigdy do gościa sama później ani nie szukałam kontaktu i w sumie laska tak trochę zazdrosna o "ducha" była/jest?). Dodam tylko, ze zakończenie jakichkolwiek bliższych czy dalszych relacji odbyło się z mojej inicjatywy.
  10. Catriona

    Chaos

    No raczej nie, Fenactil jest do dzisiaj normalnie dostępny do kupienia w aptece po okazaniu recepty
  11. I powiem na swoim przykładzie: na USG tarczyca wykazuje cechy zapalenia, anty-TPO jest ujemne. Co to mówi? Tylko tyle, że na pewno nie mam Hashimoto, ale zapalenie tarczycy jest, tylko że o innym podłożu niż choroba Hashimoto (a zapaleń tarczycy jest kilkanaście rodzajów, nie tylko Hashi które jest najpopularniejsze).
  12. To poczytaj o tym jaki sens ma porównywanie poziomu przeciwciał - ich kontrolowanie nie ma większego sensu. Robi się je raz, na początku przy diagnostyce i dalej nie ma potrzeby ich kontrolowania bo one świadczą tylko o procesie autoimmunologicznym i reakcji układu odpornościowego a nie o kondycji tarczycy. Ich poziom nt. samej tarczycy mówi jedno wielkie NIC. Są słabe immunogennie, czyli są w stanie zainicjować proces chorobowy, ale po postawieniu rozpoznania choroby Hashimoto ich oznaczanie jest stratą pieniędzy, Twoich, jeśli robisz to prywatnie, lub podatników mowa o anty-TPO i anty-TG, bo w przypadku tzw. TRABÓW sytuacja ma się trochę inaczej ale one dot. choroby Gravesa-Basedowa Czyli możesz mieć niziutkie anty-TPO ale na USG tarczyca będzie jednym wielkim procesem zapalnym.
  13. Mają też inną w nawiasie (Maxim) ale już się chyba boję Twojego skojarzenia z tą nazwą ale wbrew pozorom to się wymawia jako "żanin" czy jakoś tak także w wymowie nie wróży obcego w brzuchu przez 9 miesięcy
  14. Z własnego doświadczenia powiem że nie można gorzej trafić nie zapraszam do dyskusji w tym temacie, bo na podstawie własnych doświadczeń zdania nie zmienię.
  15. Naczynko Ci pękło, prawdopodobnie pod wpływem jakiegoś uderzenia, które dla Ciebie nawet nie było bolesne. Wchłonie się w końcu, jak każdy inny siniak.
  16. @Jarek.jarecki88 nie brałam nigdy doksepiny, bo ja się raczej z tymi starymi lekami nie lubię, plus on działa na noradrenalinę a z takimi lekami się jeszcze bardziej nie lubię kolejnym p/wskazaniem do jego zastosowania u mnie jest to, że może działać kardiotoksycznie. Żeby nie było, nie mam nic do TLPD a tym jest doksepina, bo to są ogólnie dobre leki, ale no niestety dają skutki uboczne i tu mi raczej ogólnie bliżej do opinii Twojego lekarza, że to może niewypalić.
  17. @newuser999 stopniowo, chociaż to jest lek, który akurat można odstawiać z dnia na dzień. Spróbuj dzielić tabletki i brać coraz mniejszą dawkę, później co 2 dni, co 3 i zobaczysz jak będzie. To jest coś a'la zespół niespokojnych nóg ale to będzie przejściowe, w końcu minie. Niektórym pomaga na to suplementacja żelaza paradoksalnie, a nie jak większość wszędzie wciska magnez
  18. Nie, nie mogłaby. Dopóki jest "tylko" studentką i nie ma prawa wykonywania zawodu, nie może.
  19. Brałam kilka lat trazodon na sen, ale w dawce max 50mg (wyższe u mnie już nie działały nasennie) i zmulenie poranne niewielkie było, ale ono bardzo szybko mija jak już człowiek wstanie i się zajmie życiem.
  20. Na pewno Cię google okłamało, specjalnie zalogowałam się do gabinetu i nawet nie idzie na ten lek wystawić recepty - w Polsce na pewno niedostępny
  21. Ooooo, dawno Cię nie było! Fajnie znowu Cię "widzieć" i w dobrym samopoczuciu Wyspana - chyba pierwsza normalna noc od miesiąca, którą przespałam ciągiem, bez wybudzeń
×