Skocz do zawartości
Nerwica.com

Catriona

Użytkownik
  • Postów

    984
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Catriona

  1. Ja aktualnie nadganiam mój challenge roczny pewnie się nie uda go ukończyć, ale jakieś szanse są. Stan przeczytanych w grudniu książek, aktualnie to 5
  2. Łooo Panie, to to będzie temat giga off-top
  3. W CHPL wersji SR jest że możliwe stosowanie do 12 tygodni wraz z okresem odstawienia. Ja brałam od stycznia/lutego do września te 10 lat temu. Odstawiłam bo szłam na oddział terapeutyczny i jeśli bym nie odstawiła, nie przyjęli by mnie. Na kwalifikacji lekarz nawet nic nie powiedział na to benzo wpisane w zestaw na stałe, poza tym, ze muszę odstawić przed przyjęciem. Odstawiłam dzień przed i poszłam na oddział. Czy mnie sprawdzali pod kątem obecności benzo np. badaniem moczu? Nie wiem, nawet jeśli to i tak mnie przyjęli i nikt nic nie mówił, a w moczu na pewno wyszło jeśli to zrobili. Na oddziale żadnego benzo mi nie dawali, ani nic w zamian. Brałam również w swoim życiu jakieś 5 lat temu alprazolam zwykły ok. 3 miesiące dzień w dzień w dawkach dużo wyższych niż 0,5mg jak ten SR (dochodziły nawet do 5-6mg/doba). Odstawiłam w ten sam sposób - z dnia na dzień. Z tym, że przy zwykłym, mimo o wiele krótszego okresu brania, wiem sama, że jakbym to jeszcze dłużej pociągnęła to bym się wpakowała w uzależnienie. Z tym, że ja poszłam do lekarza i powiedziałam wprost, że to idzie w złym kierunku, skoro zaczynam liczyć czy na pewno wystarczy mi alpry do wizyty. Reakcja lekarki była do przewidzenia - ucinamy źródełko w tej sytuacji bez dyskusji. Z tym, że ja byłam świadoma, że jeśli zacznę kombinować, pójdę do innego lekarza po receptę skoro mój "stały" lekarz nie chce dać, to tylko sama sobie zaszkodzę, także nawet tego nie próbowałam. Wtedy się bałam że rzeczywiście odczuje nagłe odstawienie - nie odczułam (może coś i się działo, ale nic na tyle znaczącego co by się różniło od mojego samopoczucia i bez leku w tamtym czasie). Ale do sedna: ja nie traktowałam nigdy tego typu leków jako "sposobu na życie". Poza tymi dwoma epizodami dłuższego brania, benzo może dla mnie nie istnieć - mój lekarz wymagał ode mnie radzenia sobie z lękami i atakami paniki bez doraźnych wspomagaczy i ja nigdy nie dostałam od lekarza benzo na typowe lęki. A branie benzo przy ataku paniki to dla mnie w ogóle absurd, bo ja szybciej radziłam sobie sama z atakiem paniki, niż w ogóle zdążyłabym znaleźć i połknąć tabletkę. Jak ktoś traktuje benzo jako ucieczkę od trudnych emocji (w tym przypadku lęku), to tak, uzależni się na pewno szybciej, bo benzo jest wygodne bo działa szybko i uwalnia od trudnych emocji. Jak na każdy pojawiający się lęk, będzie ktoś reagował braniem benzo - to tak, uzależni się bardzo szybko, głównie psychicznie, bo po co się męczyć skoro jest ekspresowy sposób?
  4. Sprostuję, TMS w Klinice prawdopodobnie będzie można też w trybie ambulatoryjnym wykonać. Od lutego ma być dostępne. Oprócz tego w Poznaniu przy ul. Bystrej (?) już robią w ramach NFZ.
  5. @serotoninowiec z sertraliną, przynajmniej tak wynika z mojego IKP, bo musiałam sprawdzić, bo to z 2 lata temu już było
  6. Ja na licie praktycznie mogłam nie jeść w ogóle może nie był to jadłowstręt, ale apetytu zero. Tylko piłam więcej przez tą suchość w ustach którą powodował.
  7. dobrze chyba w końcu puściły "atrakcje" towarzyszące odstawianiu wenli
  8. Teraz już nic wielkiego poza bólami głowy, ale pierwszy tydzień, mówiąc to delikatnie, był trudny Huśtawki nastrojów, płaczliwość bez powodu, zawroty głowy, drżenia mięśni etc.
  9. trening pod nazwą "jedyną osobą która się bawi jest trener wpisujący ten trening w arkusz", czyli tzw. zabawę biegową
  10. Wersja SR nie spowoduje aż tak szybko uzależnienia bo ona działa inaczej niż zwykła. Nawet producent dopuszcza dłuższe stosowanie wersji o przedłużonym uwalnianiu w porównaniu do tej zwykłej wersji. Alprazolam o zwykłym uwalnianiu działa szybko i krótko. Wersja SR nie zadziała w pół h bo szczyt działania osiąga dopiero po chyba 5h i działa o wiele dłużej i słabiej. Dla porównania: zwykłą weźmiesz i po kilku h już przestajesz czuć jej działanie i pojawia się chęć dorzucenia jeśli nadal odczuwasz nasilone dolegliwości. W wersji SR dorzucanie kolejnej dawki nic Ci nie da, bo ta kolejna dawka szczyt działania osiągnie i tak dopiero po kilku h. Z silnymi lękami wersja SR sobie nie poradzi, ale spowoduje delikatne uspokojenie bez zmulenia i u mnie to zadziałało na wybudzenia. Rano też wstaję bez problemu. Ja miałam kiedyś przepisaną wersję SR do stosowania na stałe. Brałam codziennie przez pół roku, tę samą dawkę, bez zwiększania, dorzucania kolejnej tabletki w ciągu dnia itd. Po pół roku odstawiłam z dnia na dzień bez najmniejszego problemu.
  11. Jako tymczasowe rozwiązanie na wybudzenia u mnie sprawdził się alprazolam o przedłużonym uwalnianiu w niewielkiej dawce (0,5mg), ale właśnie nie zwykły, tylko SR. Z tym, że to jest tylko tymczasowe rozwiązanie. Ten SR powinien przepisać nawet lekarz rodzinny bez większych oporów. Proponował mi jeszcze lekarz pregabalinę w małej dawce, bo "ona muli", ale jak zapytałam kogo muli, bo na pewno nie mnie, to stwierdził że ze mną nie da się robić interesów i stanęło na alprze o przedłużonym uwalnianiu
  12. @serotoninowiec pod tym względem zgadzam się z ogólnie panującą opinią o tym leku, że on jeśli nie pomaga, to też nie szkodzi. Czy zrobił jakąś kolosalną różnicę? Nie, jeśli w ogóle działał to bardzo subtelnie. Z tym, że ja go nie brałam 3x dziennie tak jak sugeruje producent, tylko 2x dziennie (za zgodą lekarza), bo u mnie branie leków w południe nigdy nie wychodzi. Dość szybko też go odstawiłam, bo po max. 2 miesiącach skoro nie robił niczego w moim przypadku. Trzeba wypróbować na sobie.
  13. W moim przypadku nawet 75mg to powodowało, gdzie w teorii w takiej dawce nie tyka bezpośrednio noradrenaliny. Wczoraj w sumie przejrzałam zapisy snu z Garmina i odkąd brałam wenlę nawet w nocy zegarek mi pokazywał ciągle wysoki poziom stresu faza REM snu u mnie na wenli praktycznie nie istniała, u mnie do tego dochodziło uczucie zmęczenia/wyczerpania w dzień. Po 3 miesiącach pożegnałam się z tym lekiem i więcej się na niego nie zgodzę. Z tym, że ja wiem, że ja na leki działające na NA źle reaguje.
  14. Nie będę płacić od 40zł wzwyż za plasterki na nos xD może osobom z np. krzywą przegrodą one robią jakąś dużą różnicę, ale ja nie mam problemów z oddechem np. podczas biegania, także nie widzę sensu wydawania pieniędzy na coś na co szał teraz jest, a za 2 miesiące już mało kto będzie o tym pamiętał
  15. @Dalila_ te plastry na nos mnie bawią, ale ogólnie coraz więcej opinii się pojawia, że rzeczywiście niby coś dają nie wiem, nie próbowałam i nie mam zamiaru xD
  16. Tak, ale niekoniecznie szpital musi się zgodzić na przyjęcie.
  17. cynamonka i to że udało się w końcu wyjść pobiegać
  18. Ja alertom OCB nie ufam bo u mnie albo mają spóźniony zapłon, albo kuamią ile już katastrof pogodowych przepowiadał - żadna się nie sprawdziła. Za to jak rzeczywiście się coś działo to przychodził po fakcie
×