zburzony
Użytkownik-
Postów
1 666 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez zburzony
-
@Lucy32wiesz ja brałem trazodon teraz bodajże 4ty raz i ogólnie jestem jego zwolennikiem, wcale nie przez działanie nasenne tylko, trochę mnie też pozytywnie nakręcał za dnia, może też delikatnie podnosił nastrój. Nie umiem powiedzieć czy było też działanie przeciwlękowe bo nigdy nie brałem go samego i w okresie silnego lęku. Ale wiem że bywa w tym celu stosowany. Tylko że tak generalnie to jest chyba lajtowy lek, na takie słabsze zaburzenia albo jako dodatek do SSRI. Ami na lęki się u ciebie nie sprawdza?
-
@Olek5567powiem ci że jeśli bierzesz alprazolam i nadal odczuwasz tak silny lęk to jest naprawdę niedobrze. Wątpię żeby dr dał coś dodatkowego na lęk, prędzej zastąpił czymś innym alprazolam, na przykład klonazepamem. Tak przy okazji uważam że jeśli przy moklobemidzie jest tak silny lęk to raczej na pewno nie jest to odpowiedni lek dla ciebie.
-
SULPIRYD (Sulpiryd Hasco/Teva)
zburzony odpowiedział(a) na anonimowy-zalamany temat w Leki przeciwpsychotyczne
@Samniewiemjaką dawkę bierzesz? Co do prolaktyny to zależy od człowieka, ja chyba nie mam z nią problemu, cycki mi nie urosły nawet jak brałem amisulpryd 2 lata. Teraz biorę sulpiryd 400 mg parę miesięcy i też nic złego się nie dzieje. -
@Verinia nie ma tragedii chociaż mam problem z relacjami i nawiązywaniem znajomości, do większości osób trudno mi przywyknąć a co dopiero zbliżyć. Poza tym zawsze przy tak dużej ilości ludzi mam silne zaburzenia ksobne I paranoję. @Samniewiem dzięki, już wiem że wstępnie wyjdę w czwartek czyli mój pobyt tutaj będzie z tych krótszych. Oczywiście się cieszę, bo na dłuższą metę byłoby bardzo ciężko z moją psychiką. Dzięki @Lucy32, myślę że pobyt tutaj na jakiś czas mnie wyhamuje i uświadomi jakie konsekwencje może mieć moje zachowanie kiedy tracę nad sobą panowanie. Co do leków to dr nie miał żadnych swoich koncepcji, chyba powiedziałem mu na początku że wszystko już brałem ale najwyraźniej i tak nie interesowały go żadne roszady, od początku skupił się na terapii odwykowej.
-
@Veriniaupiłem się i mi odbiło, wyszły skłonności masochistyczne i się solidnie pociąłem. Policja mnie skuła i tutaj przywiozła z SORu, uznali że to była próba samobójcza i mogę być niebezpieczny. Mówiłem przy przyjęciu co biorę ale jakoś uznali że tu dostanę na początek tylko karbamazepinę i diazepam z jakiegoś powodu. Dziwne że nie przejmowali się potencjalnymi skutkami odstawiennymi wenlafaksyny.
-
Trafiłem do psychiatryka i nie biorę od ponad tygodnia wenlafaksyny ani SSRI, bałem się że mnie poskłada jak kiedyś ale nic się nie stało, żadnych objawów odstawiennych. Z leków które brałem zanim tu trafiłem dają mi tylko trazodon i sulpiryd ale nie ma żadnego pogorszenia nastroju. Co do wenli to zjechałem z nią ostatnio do 225 mg. Tutejszy detox sądzę że dobrze mi zrobi, po wyjściu chcę wrócić do leków które brałem ale w niższych dawkach. Wenli będę brał tylko 150 mg.
-
@conditioneru mnie duloksetyna i kiedyś też wenlafaksyna pomagały na apatię, zwłaszcza duloksetyna była w tym dobra. Niestety tylko za pierwszym razem i do czasu. Teraz kiedy problemem przestał być lęk to z apatią się głównie zmagam. Chcę spróbować jeszcze raz z wortioksetyną, raz ją dostałem od doktora także chyba nie będzie problemu.
-
Spotkałem się tu z opiniami że wortioksetyna może powodować pewne ożywienie czy zmniejszyć apatię. Miał ktoś z was podobne doświadczenia?
-
@Piyerekpiyerekw moim przypadku wenlafaksyna okazała się strzałem w dziesiątkę. Po nieudanych próbach z paroma lekami, nowy lekarz przepisał mi 20 lat temu wenlę i szybko odczułem dużą poprawę, ciagły lęk i napięcie emocjonalne wyraźnie osłabły a objawy fobii społecznej zmniejszyły się na tyle że w końcu mogłem wyjść z domu kiedy chciałem i czuć się dość swobodnie na ulicy między ludźmi. Fakt, u niektórych wenla pogarsza stany lękowe, pewnie poprzez wpływ na noradrenalinę, tak samo jak część jest po niej senna kiedy ja byłem pobudzony, krócej spałem i pozbyłem się w części apatii i wiecznego zmęczenia.
-
@Piyerekpiyerekbiorę niecałe pół roku jakoś, startowałem od 40 mg. Biorę jednocześnie parę innych leków ale u mnie to od lat standard. Kiedyś brałem tylko fluoksetynę, 20 potem 40 mg. Nie pamiętam już jak było z nastrojem ale fobia społeczna pogorszyła się. Leczę się na zaburzenia osobowości, depresję i lęk (nie wiem czy to osobne kwestie czy tylko objawy tych ZO). Od dłuższego czasu lęk mnie już nie męczy, zacząłem brać fluoksetynę w nadziei że trochę mnie rozrusza i zmniejszy apatię. W jakimś stopniu się to udało.
-
Wczoraj podniosłem fluoksetynę o 10 mg (z 50 na 60 mg), po paru godzinach w pracy zauważyłem że wszystko w jakiś trudny do opisania sposób wygląda, nieco lepiej jakby. Przez pół dnia odczuwałem nieco lepszy nastrój i spokój wewnętrzny. Później to ustąpiło miejsca złości i zmęczeniu, ale to naturalny stan po kilku godzinach roboty. No takie efekty uboczne to ja rozumiem.
-
@Jarek.jarecki88tak, biorę jednocześnie z fluoksetyną wenlafaksynę i sulpiryd, od kilku lat biorę stale więcej niż jeden lek. Ale kiedyś co najmniej rok brałem fluoksetynę samą, 20 i 40 mg. Niewiele pamiętam z tamtych lat ale wiem że stres i objawy fobii społecznej były trochę większe. Ale ogólnie dawałem radę, nie było jak przed lekami że bałem się wyjść z domu.