Skocz do zawartości
Nerwica.com

cynthia

Użytkownik
  • Postów

    3 374
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cynthia

  1. Ciekawe, ciekawe, nie powiem. Czuć w tym dużo niewypowiedzianych emocji i tych, które wypowiedziane zostały. Dużo w tym bólu.
  2. cynthia

    nietypowe pytanie

    Byłam kiedyś w bardzo toksycznym związku. Pamiętam jedną sytuację, że odeszłam od laptopa by skorzystać z toalety. Nie odpisywałam bo ja wiem? 5 minut? No to jak wróciłam to patrzę: 30 połączeń nieodebranych i 10 smsów. Gdy się wytłumaczyłam (chociaż nie musiałam) że po prostu poszłam za potrzebą to zostałam wyzwana od najgorszych po czym musiałam za to przeprosić. Od tamtego czasu, patrząc wstecz nie miałam w sobie w ogóle asertywności i ulegałam. Ale ta sytuacja nauczyła mnie jednego: tego, że nie muszę się ze wszystkiego tłumaczyć i nadkładać przy tym policzek. Nie samym internetem człowiek żyje i nie ma potrzeby by się tłumaczyć z każdego "zw". Od tamtych wydarzeń też cenię sobie spokój i ciszę, bo ja nie przepadam za spontaniczną rozmową - lubię pomyśleć, co i jak chcę przekazać rozmówcy i nie ciśnie mnie czas. Lubię odczytać rozmowę i odpisać za parę godzin - ale nigdy nie zapominam. Po prostu taka jestem. Mamy poza internetem obowiązki, życie i nie mam obowiązku siedzieć wiecznie z telefonem w ręce. Może powinno się tłumaczyć, że na chwilę odchodzę, ale ja już tego nie robię, bo się nauczyłam, że NIE MUSZĘ. Może to trochę nie wiem... egoistyczne? Że nie tłumaczę się, że idę do sklepu po fajki? Że poszłam zjeść obiad? Umyć podłogę? Czy ja MUSZĘ? nie, nie muszę. I życie mnie nauczyło, by nie musieć niektórych rzeczy, które naruszają moją granicę fizyczną i emocjonalną.
  3. Byłam kilka razy na mieście i czytałam.
  4. cynthia

    Chaos

    Wygramy z nimi. Właśnie, że TY i JA!
  5. na szczęście nie mam
  6. kurde, głupio mi trochę teraz. ale serio myślałam, że to jakiś grupowy temat chciałam rozładować atmosferę. Ale i tak życzę więcej pozytywnych uczuć bo one są ważne szczególnie w naszej społeczności osób z problemami takimi, a nie innymi. Życzę zdrowia.
  7. Ale dlaczego ci przykro? Boże... jakbym ja wszystko miała brać do siebie to, co ludzie tutaj wypisują to dawno by mnie tu nie było. Forum jest o problemach psychicznych ale czy to oznacza, że wiecznie można ciągle zrzędzić, a próba zażartowania kończy się "obrazą uczuć"? Weźcie trochę miejcie dystansu do siebie... Okej - przepraszam., Ja dopiero zauważyłam, że to temat prywatny, bo wydawało mi się, że widziałam podobny temat w offtopie. Coś mi się mojże uroiło. Pomyliłam się. Mea culpa.
  8. To, że masz złe samopoczucie nie znaczy, że każdy ma być pochmurny. Przykro mi że ci źle, ale nie wyładowuj na mnie swojej frustracji bo nic ci nie zrobiłam, tylko zażartowałam z kota. I nie próbuj mnie obarczać z tego poczuciem winy, bo życie nie toczy się tylko złym torem, a nawet jeśli, to wiecznie narzekanie i wylewanie frustracji na innych w niczym ci nie pomoże. Także wyluzuj.
  9. Mnie nie. Było malowane latem
  10. Nie mam już siły... Na tego kota. Zrzygał się na ścianę... *** [edit shadow_no] wyjaśnienie powyższej wiadomości poniżej:
  11. cynthia

    Tfurczość własna

    słońce na niebie zimne, nieczułe płatek śniegu jeden za drugim blask bieli opada ku ziemi i ja upadam wraz z nim
  12. Jakoś działa. Działa, ale na chwilę. Gra niewarta świeczki.
  13. Mnie raz zmusili żeby iść na solarium. Był to mój pierwszy i ostatni raz.
  14. cynthia

    Co teraz robisz?

    Teraz dla odmiany - herbatka.
  15. kiedyś jeszcze solarium było popularne, nie wiem jak teraz.
  16. U mnie też tyle śniegu napadało, że można by bałwana ulepić. Ale nie mam z kim. :<
×