Skocz do zawartości
Nerwica.com

cynthia

Użytkownik
  • Postów

    3 369
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cynthia

  1. U mnie w mieście podczas strzelania petardami choina się zapaliła.
  2. wstałam nie za wcześnie, ale i nie za późno, bo o 8:30. Obiecałam siostrze, że pójdę z nią na miasto, bo musiała zakupy zrobić. Wróciłam i posprzątałam chatę, trochę odpoczęłam, przespałam się i poszłam jakoś po 17 do żabki po fajki gdzie po drodze dostałam takiego napadu lękowego, że miałam ochotę cofnąć się i pobiec do domu. Ale dałam radę, wróciłam, chciałam lorafen wziąć ale postanowiłam sobie, że nie wezmę i dam sobie radę. Dałam. Później nieco lepsze samopoczucie, ale teraz siedzę i znowu to samo...
  3. cynthia

    Wkurza mnie:

    powinno to być zakazane jak np. w Irlandii.
  4. cynthia

    Wkurza mnie:

    Wkurza mnie to bezsensowne strzelanie petardami.
  5. cynthia

    Co teraz pijemy

    herbatkę z cytrynką
  6. no tak zawsze wychodzę ale z ranami na ciele i duszy dziękuję wam, też mocno tulę
  7. Moja mama jest moją bohaterką. Walczy z rakiem od 13 lat. Miała operację trzustki, trzy operacje płuc, trzy chemie i jedną radioterapię. Żyje, może nie ma się dobrze, ale żyje. I stara się funkcjonować. Ciągle powtarza, że to dla mnie... że dla mnie żyje, że nie może mnie zostawić. A ja...
  8. Dziękuję wam wszystkim te słowa wiele dla mnie znaczą. @little angel @Verinia @RefleXia @brum.brum
  9. Też mnie wkurwia to strzelanie. Dla mnie to bez sensu. Po pierwsze, że to głupie wydawanie kasy, a drugie - biedne zwierzęta... Ja wróciłam z dołu, wypiłam dwa kieliszki szampana, teraz usiadłam i piję kawkę.
  10. cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    szkoda, że jesteś sama ale tutaj na pewno ktoś się znajdzie, kto potowarzyszy
  11. cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    mmmm ale mi smaka robisz!
  12. A tu co tak cicho?! Rozkręcamy imprezę, nie ma to tamto! Komuś szampana? Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich!
  13. cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    byś się podzieliła, a nie
  14. W styczniu zaczęłam się spotykać z chłopakiem, już moim ex, bo mnie zostawił w najgorszej dla mnie chwili - czyli wtedy, jak 10 października trafiłam do psychiatryka po próbie samobójczej. Moja mama na początku września trafiła na onkologię i przeszła operację usunięcia płata płuca wraz z złośliwym guzem. Operacja była ciężka, trafiła na OIOm na dwa tygodnie. Lekarze nie dawali jej szans. Była pod respiratorem, bo nie mogła oddychać. Odwiedzałam ją codziennie. Jeździłam codziennie do Poznania, codziennie widziałam ją ledwo żywą, a najgorszy był widok jak ją podłączyli do respiratora. To mi złamało serce i mnie zniszczyło. Wtedy się załamałam i przestałam brać leki. Jak wróciła do domu to parę razy wzywałam pogotowie, bo nie wiedziałam co mam robić. Tydzień po powrocie mamy ze szpitala wpadłam w psychozę i poszłam na przejazd kolejowy. Nie poradziłam sobie z mamy stanem, który był krytyczny jeszcze jak wróciła. Nie jadła, nie piła, nie spała. A ja zamiast tkwić przy niej i ją wspierać poszłam na łatwiznę. Nigdy sobie tego nie wybaczę. Rok był ciężki, dla mnie chyba najcięższy z całego mojego życia jak pamiętam. Na szczęście mam siostry... jedna przyjechała jak trafiłąm do szpitala i opiekowała się mamą. a teraz ja jestem, niestabilna nadal ale z mocnym postanowieniem, że ten nadchodzący rok będzie lepszy. Że nie trafię do szpitala i skupię się na swoim samopoczuciu i na tym, by wspierać i troszczyć się o mamę. Bo tego potrzebuje. Tak się cieszę, że ten rok się końcy. A jak to piszę, to płaczę.
  15. cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    Bywało lepiej. Raczej z dobrym nastrojem nie wejdę w nowy rok.
  16. cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    No co ty. U mnie spadło całkiem sporo.
×