Ja mam przymus dotykania miejsc, ale tych, których ja wcześniej dotknąłem i pomyślałem o czymś negatywnym. Muszę dotknąć jeszcze raz myśląc o czymś przyjemnym.
Mnie ogólnie wiara negatywnie nakręca. Ogólnie źle na mnie wpływa myślenie o życiu i śmierci (co czynię często). Odbija się to negatywnie na moim funkcjonowaniu, dlatego staram się o tym nie myśleć.