Leki w takich chorobach i zaburzeniach robią dużą robotę, no ale leki nie nadadzą sensu życiu. Myślałeś o terapii?
Niestety w dorosłym życiu trzeba się mierzyć z krytyką, która jest nieunikniona w naszym życiu. Najważniejsze, to nie brać tego do siebie , być odpornym. Robić swoje i tyle. Żyć po swojemu, a nie tak jak inni nam próbują wyznaczyć priorytety.
Nadwrażliwość jest straszna, sama o tym wiem. Takie niestabilne stany na pewno nie ułatwiają ci życia... Według mnie powinieneś iść na terapię. Może ona poukładać w głowie.
Jakie leki bierzesz?