Pamiętałam, jak jeszcze dzieciaki były małe, a ja miałam może z 19 lat, kupiłam im basen ogrodowy. Teraz to już mają po 15 lat, a ja czuję się staro, jak pomyślę, jak oni się urodzili, to ja miałam te 15. Byłam w ich wieku jak zaczęły się moje problemy psychiczne. A oni nadal w moich oczach tacy mali, zdrowi, i oby tak pozostało.
Zestresowana. Siostrzeniec miał wypadek, samochód w niego wjechał, na szczęście skończyło się z problemami z palcem. Skóra mu odchodzi i mu czyszczą już... trzecią godzinę. Czy tylke to może trwać? Trochę się martwię, bo kurde, żeby tak długo to robili. Na szczęście nic poważniejszego się nie stało.
Ludzie mają różne pobudki dlaczego wzbraniają się przed tym. Są nimi podejście religijne, ideologiczne, społeczne, kulturowe. Osobiście chciałabym być dawcą narządów.
Druga sprawa, jak wyżej @Heledore z chęcią dam się pokroić w imię nauki. A później najlepiej niech mnie rozsypią gdzieś w lesie, albo do morza.
Dlatego naszego nie puszczamy. Ja jestem za tym, by koty były wychodzące, bo to jednak dzikie stworzenia i potrzebują przestrzeni. Ale u nas to różnie było, mamy pierdolniętego sąsiada no i skończyło się prawie śmiercią Cherry. Wiemy, że to on, ale dowodów nie mamy także nic z tym zrobić nie możemy.
Tak straszycie tymi ubokami, ale ja żadnych nie mam. Chyba, że mój organizm jest jakiś inny, albo nie zauważam tak "słabych" uboków w perspektywie z silniejszymi lekami i ich skutkami ubocznymi.
Chcieli nam ukraść kota. Latem czasem ucieka ale ogólnie to jej nie wypuszczamy bo kiedyś ktoś ją otruł i boimy się powtórki z rozrywki.
Jakiś idiota wystawil na face nasze współrzędne i jej zdjęcie, że kotek sobie leży, prawdopodobnie jest w ciąży i szukają właścicieli bo jak nie, to wezmą ją i wykastruj i poszukają nowego domu. Gówno prawda, bo wykastrowana jest j po prostu jest gruba.