-
Postów
1 158 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Cynthia
-
Ja ogólnie cierpliwa, wyrozumiała, dająca szansę drugą, ale drugą i ostatnią. Potrafię krzyknąć, jeśli ktoś przekroczy moją strefę komfortu i zacznie mnie obrażać. Staram się jednak w dość kulturalny i inteligentny sposób jakoś podejść do tematu, ale nie pozwalam sobie wejść na głowę. Kieruję się karmą i tym, że dobro wraca, ale czasami tego dobra brakuje mi do niektórych ludzi.
-
wykąpałam się, już cała spocona, siedzę sobie i piję wodę.
-
z motylkiem na głowie wygrywasz konkurs
-
zrób sobie wianek i cyknij fotkę
-
pozrywaj kwiatki na konkurs
-
no i to jest najgorsze podejście i się człowiek sam napędza. "Jest okej, ale boję się, że te okej zburzy jakiś pędzący meteoryt i rozjebie wszystko. No ciesz się tym, co masz, ja też się cieszę, z głową podniesioną, kochana. Pamiętaj! U mnie wszystko dobrze, aż to podejrzane. nie no, daję radę. Ku lepszemu!
-
Czy są typy ludzi, które was lubią, a inne okazują obojętność lub nawet wrogość?
Cynthia odpowiedział(a) na temat w Psychologia
Są, pewnie, że są. Nie obchodzą mnie ci, co z ignorancją i=i agresją do mnie startują, ja im dupę wypinam i pokazuję, gdzie to mam. Musiałam się tego nauczyć, ale teraz spływa po mnie to. Są ludzie, co mnie lubią i szanują, pewnie, że są. Cenię ich podejście, bo trudna ze mnie osoba, ale mam parę osób, z którymi, przeważnie, ,mam kontakt przez telefon. I rodzina. Dziękuję jej za cierpliwość. Ale tak ogólnie, to głęboko w d mam jakiekolwiek do mnie podejście, bo nie obchodzi mnie, czy ludzie mnie lubą, czy nie, może to egoistyczne, ale polecam podejście, nigdy na niczym się nie zawiedziesz. no i tak sobie dupę wypięłam i mur tworzę coraz wyższy i dłuższy, aż w końcu będzie większy niż Wielki Mur Chiński. Moje podejście i odsuwanie się od ludzi daje mi poczucie bezpieczeństwa i tego, że nikt mnie nie zrani, nie zrobi krzywdy. Czuję, że ludzie naruszają moją przestrzeń osobistą, dlatego jest to świadome podejście, no, może trochę przez schizo, i zaburzenia osobowości, no ale taka już jestem i tego nie zmienię. -
Jogurt. Nie mam w ogóle ochoty na jedzenie przez te temperatury.
-
Próbuję rozbudzić się kawą.
-
@Lucy32 hejka, jak się miewasz? Już w domku?
-
A ja się zgodzę z Tobą. W takich chwilach najważniejsze jest odwracanie myśli. Śmiesznie to brzmi ale tak, piłeczka antystresowa pomaga na stres i lęki. Ważne, by w jakikolwiek sposób zmienić tok myślenia, niby głupie dziesięć głębokich oddechów, o których mówią terapeucie też pomaga. Nie wszystko trzeba zagłuszać lekami. Bo po co się truć, skoro najpierw można spróbować opanować się samemu? Jeśli to nie pomoże, a pomóc możne, wtedy można myśleć o lekach. Nie rozumiem dlaczego wciskają na wszystkie choroby psychiczne leki. Terapia też dużo daje i pomaga właśnie w opanowaniu i odwracaniu uwagi od takich chwil. Sudoku jest ok, książka jest ok, piłeczka też, leki niekoniecznie. To tylko trucie się. Jeśli ja mam lęki to staram się wprowadzić formę 10 oddechów. Przeważnie działa, oraz forma wyobrażania sobie miłych rzeczy. Wiecie co, w szpitalu poprosiłam o lekarza dyżurnego, bo miałam silne myśli samobójcze, a psychiatra do mnie przyszła i powiedziała mi tak: "Proszę odwracać uwagę. Niech pani pomyśli o czymś miłym. Na przykład o kotkach i pieskach." Moja pierwszą reakcją była chęć wyproszenia jej, bo przecież głupoty gada, jak to, ja chcę założyć worek na głowę i się udusić, a ona mi gada o kotkach i pieskach. Ale im dłużej o tym myślałam to na swój karykaturalny sposób mogłoby pomóc. Raz miałam napad psychotyczny, płakałam, trzęsłam się, krzyczałam, by "wziąć JĄ ode mnie" i wiecie co, przyszła lekarka i mi mówi "Jaki kolor ma Agatka pidżamy" "Czy pani pielęgniarka ma okulary?" "Jaki ma kolor kitla?" A ja myślę, pojebało was, no co wy, ale odpowiadałam na pytania i wiecie co? Powoli się uspokoiłam. Bez leków. Można? Można.
-
Mi się często śni, że mam romans ze swoim psychiatrą xD
-
Ogólnie mam od dziecka problemy ze wzrokiem. Na lewe oko nie widzę prawie wcale, tylko kolory i kształty, wada genetyczna po tacie, na prawe mam -4.25. W listopadzie będę zmieniać okulary, bo te to już mam kilka lat, muszę zbadać wzrok, bo chyba mi się pogorszył.
-
U mnie dzisiaj w nocy 28 stopni będzie...
-
One shot's, one life, nigdy nie zapomnę uśmiechu tych miejsc gdzie Bóg tylko płaczę.
Cynthia odpowiedział(a) na mateus temat w Schizofrenia
To media są przystosowane do ludzi szarych ii naiwnych. Ciesz się, że do nich nie należysz. -
A gdzie @Heledore ?
-
ja włąśnie też od razu lepiej
-
pozdrawiam i smacznej kawusi. ja też przed chwilą piłam, była mocna i postawiła mnie na nogi trochę
-
Ogarnęłam się dopiero bo spałam, ale zaraz wezmę
-
ja w domu mam 30
-
Bo zmienia się szybko tolerancja
-
Piję wodę i chłodzę się przy wiatraku.
-
Żle. Zemdlalam przez te upały.