u mnie odwrotnie. Ludzie mi piszą i dzwonią a ja nie odpisuję i nie odbieram bo mnie irytuje to, że w jakiś sposób przekraczają moją granicę. Wolę z nikim nie gadać.
ja pamiętam x lat temu mama kupowała i były takie zniżki + to że jest emerytem to dała 90 zł xD
aha no ja od dziecka ślepa wada genetyczna, na jedno oko w ogóle prawie nie widzę i dodatko mi oko ucieka co jest moim mega kompleksem no ale cóż, genów nie ominiesz.
no ja też patrzyłam na najtansze ale tam to plus minus 230 zł i reszta cena to szkła. W tym samym miejscu kupowałam x lat temu i dałam 500 zł także ceny tak poszły w górę, że w tych czasach być ślepym to drogi interes
NIe mówię nikomu, kompletnie nikomu. Czy to psychiatra, psycholog, czy rodzina ta bliższa i dalsza. Nie mówię o swoich myślach i planach samobójczych. Bo po co. Jak zniknę, to na zawsze, na własnych warunkach bez krzyczenia dookoła. Bo nie pragnę zrozumienia i pomocy a jedynie spokoju i wiecznego snu.
no to musisz pomyśleć nad czym chciałbyś popracować i z listą iść. Sam piszesz, co ci nie pasuje, dlaczego. Ja też teraz musiałam zrobić listę czym chciałąbym się zająć na terapii, którą zaczęłąm.
NIKT nie zasługuje na taką śmierć. Wiem z doświadczenia. Moja mama poważnie choruje od 13 lat miała liczne operacje, chemie, radioterapie itd i wiem jak to wygląda i jak to boli.
Zaczynając od tego że w ogóle nikt na śmierć nie zasługuje. Chyba, że jacyś psychopaci wyjęci spod prawa i łamiące wszelkie zasady moralności.
Nie życzę Ci raka nawet jakbyś chciał. Nie wiesz co mówisz trochę... to okropna, wyniszczająca choroba i przeważnie powolna śmierć. Już lepiej strzelić sobie w łeb.
Ja może mam jedną osobę z którą mogę wyjść na kawę ale izoluję się nawet od niej bo wolę samotność.