-
Postów
887 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Cynthia
-
Czekam na odwiedziny przyjaciółka ma mnie odwiedzić. Poszła hm z nią na spacer ale po wczorajszym nie dam rady
-
Dziekuje za odzew nie daje sobie rady jestem ciągle na lorafenie mam urojenia lęki i głosy. W ogóle to muszę wspomnieć lekarzowi o tym że mam wahania nastroju. Rano np. było dobrze siedziałam i rozmawiałam z innymi a później tak jeblo że nie dało rady bez dodatkowej tabletki. Poza tym moja lekarka zrobiła zadymę bo w ciągu trzech dni dwa razy pomylili się z lekami. Jakbym nie zauważyła to dali u mi ketrel a miałam zapisany klozapol. Na drugi dzień dostałam na noc 50mg klozapolu a powinnam 200 mg. No i na następny dzień podchodze do lekarki że tak bardzo się cieszę że mi zmniejszyła tak radykalnie lek a ona nie wiedziała o niczym no i wyszło że personel się jebnal w dawce. A wczoraj godzinę prosiłam się o benzo a one czasu nie miały. Siedziały sobie i kawę Piły u siebie w kuchni. W końcu się wkurwiłem podeszłam i mówię czy się doczekam i wtedy mi dali. Ten oddział jest zjebany i zjebany jest personel. Takich sytuacji nie powinno być. No ale cóż teraz sprawdzam co mi dają.
-
O warunkach i personelu wolę się nie wypowiadać bo to jakieś nieporozumienie. Ludzie spoko, jednych znam z poprzednich hospitalizacji inni mówi. Ale wszyscy są serdeczni.
-
też życzę dużo siły i zdrowia. Dasz radę.
-
Konkurs na rysunek lub malarstwo na temat Wiosny. Kto jest chętny?
Cynthia odpowiedział(a) na temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
I co dalej z konkursem? -
Mój pierwszy spacer i wróciłam z lękami i urojeniami. Teraz ciągle myślę że ludzie na ogrodzie o mnie rozmawiali wytykali palcami i ogólnie źle myslaly i źle mi wróżyły. Nie mogę tego się pozbyć pomimo lorafrnu. Jestem w ciągłym lęku. Mam dość. I zakaz spacerów do odwołania.
-
Ciężko ale nie oczekiwałam że będzie inaczej
-
Widok mamy
-
Czuję się zrezygnowana i zdezorientowana. Było chwilę ok a teraz leżę po benzo i zdycham emocjonalnie.
-
No pooddycham świeżym powietrzem i człowiek od razu lepiej się czuje. Mamy wyjścia z personelem ale można też z odwiedzającym. W piątek odwiedzi mnie przyjaciółka i pójdziemy. Mam nadzieję że pozwolą bo ona to była pacjenta oddziału xdd
-
Mnie coś złapała alergia. Swędzą mnie oczy i mam katar. Verinia wróciłaś? Dlaczego w ogóle usunęłaś konto
-
Jestem drugi dzień na arypiprazolu. Czuję się pobudzona, nie śpię w dzień już, dzisiaj pół godziny drzemki tylko. Rozmawiałam z lekarzem, stwierdził że mi zmniejszy jeszcze klozapol bym taka senna w dzień nie była. Chwilami jest okej, posmieje się z ludźmi, naprawdę fajni i życzliwi są. Dzisiaj nawet grałam z chłopakami w Chińczyka i wygrałam ale ogólnie to dolina, wczoraj głosy mi gadały że myślami, że mi wmawiają chorobę a dzisiaj powiedziałam że chce się wypisać na żądanie. Oczywiście lekarz mi wyperswadował ten pomysł, a ja doszłam do wniosku że jest niepoważny. No ale głosy mi mówią takie głupoty, a ja się ich słucham ale później staram racjonalizować. Powiem tak. Nie jest na tyle źle by iść i rzucić się pod pociąg. Rozmawiałam z lekarzem, wysłuchał mnie, powiedziałam że jestem w takim s nie innym miejscu w życiu że pragnę zmiany i jestem otwarta na leczenie obojętnie jakiej by ono nie było ale - by pomogło. Także cierpliwie cierpię i zaciskam zęby i zrobię wszystko by odzyskać dawną siebie. Ostatnio nie chodziłam po benzo ale przed chwilą dali mi lorafen 2.5 mg i czuje się śpiąca. Może po kolacji się położę. No, to chyba na tyle. Chciałam nadrobić co tam u mnie chociaż nie wiem czy ktoś to czyta. Buziaki i dużo siły i wam życzę PS. Coś tam poczytalam posty, jakieś dramy znowu, usuwania konta, nie śledzę w ogóle bo w takiej atmosferze nawet nie chce. Ale przykro że robimy sobie na złość jeszcze w takiej zamkniętej społeczności która dpotrzebuje zrozumienia i ciepłego słowa a nie wyzwisk. No ale to już abstrahując ode mnie i mojego stanu. Aaaa. Dostałam pozwolenie na spacery.
-
Jeszcze nigdy tak się nie bałam szpitala jak teraz. Mam takie nieprzyjemne doświadczenia w zmianie i odstawieniu lekach że panikuję. Wczoraj się popłakałam, boję się, że ostatecznie nic nie pomoże, że będę skazana na te gówno przez resztę mojego marnego życia. Wiem, że jestem lekooprna, ale tli się we mnie wiara, że ten krok jaki podjęłam ustabilizuje mnie i będzie chociaż trochę lepiej. Nic innego nie pragnę jak spokoju od własnej głowy, od tego, by funkcjonował normalnie, a nie, że jestem jego więźniem i jestem od niego tak naprawdę zależna. Głosy = od razu gorszy nastrój, nie potrafię nawet wziąć się za coś konstruktywnego tylko marnuję czas, co wywołuje u mnie irytację i z automatu czuję się bezwartościowa. To zamknięte koło, a ja z niego nie potrafię wyjść. Chciałabym iść na spacer, ale jak mam wyjść z domu, skoro każde przejeżdżające auto kusi, bo w głowie mam myśli, by się pod niego rzucić. Wystarczy, głosy mówią, wystarczy zrobić jeden skok i po tobie! Kuszące i destrukcyjne. Takie jest pragnienie śmierci.
-
Piję kawę, słucham muzyki, zaraz pójdę zapalić a później umyć włosy.
-
zakochałam się w tym zespole. Że też słuchając Artrosis wcześniej o nim nie słyszałam.
-
Bułkę na śniadanie i ziemniaki z kotletem na obiad.
-
Jesuuu to jest takie cringe że aż zajebiste
-
Ja dzisiaj poszalalam. Kupiłam 4 pary spodni i 2 bluzki.
-
Chyba jednak Asia
-
Wybrałam się z mamą do sklepu i okazało się że nie wzięliśmy kluczy i telefonów. Wpadłam na pomysł by otworzyć bramę kijem od miotły bo los chciał że akurat kupiliśmy miotle. Jak próbowałam otworzyć to mi wypadła z rąk więc wzięłam kij i sięgnęłam. Próbowałam mamę podsadzac by otwarła ale nie dało rady. Nikogo innego w domu nie było więc czekaliśmy godzinę aż w końcu udało mi się tym kijem otworzyć furtkę. 5 minut później sąsiadka przyjechała. Takie tam przygody z dzisiejszego dnia.
-
Przecież nie jestem psychopatycznym stalkerem, no ludzie xdddd
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Cynthia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Prawda. Ale niestety pod tym względem jesteśmy na minusie bo jedyne co to możemy czytać między wierszami. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Cynthia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Zapewne w swoim narcyzmie tym postem z ai próbuje pokazać że jest wyżej intelektualnie bo musiał ci zdefiniować co to nieszczere intencje. Wyszło słabo xd -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Cynthia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Ty też mnie irytujesz jednak mam w sobie nieco kultury i przyzwoitości. Radzę popracować nad tym. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Cynthia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Czasami tak jest. Osoba homoseksualna czuje nienawiść do innych homo. To takie wypieranie swojej orientacji.