bei
Użytkownik-
Postów
2 608 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bei
-
Musiałbyś się przekonać na rozmowie o prace. Ja bardzo poźno zrobilam prawojazdy. Było z tego powodu bardzo źle, bo właśnie przez jego brak odmówiono mi dawno temu pracy i moja ścieżka zawodowa potoczyła się tak jak się potoczyła. Teraz rozumiemn, ze prawo jazdy może być potrzebne naprawdę w wielu przypadkach.
-
@Dorota85 a oprócz leków?
-
Kiedyś miałam terapię z osobą, która powiedziała, że nie będzie jej prowadzić jeśli nie zacznę brać leków. Sama umówiła mnie nawet do psychiatry. Mój obecny terapeuta zapytał, czy tamta osoba była psychologiem i powiedział, że myśli, że kazała mi brać leki, żeby chronić siebie czy coś w tym stylu. Teraz decyzja o braniu leków była moją decyzją. Po prostu poinformowałam terapeutę, że zapisałam się do psychiatry i tyle. Zauważyłam, że leki zaczęły działać. Nie panikuję już tak jeśli chodzi o bakterie, mam do tego większy dystans, jestem w stanie bardziej się przełamać, od niepamiętam kiedy położyłam się na łóżku bez wcześniejszego brania prysznica. Myślę, że to leki, nie terapia... . Chodziłam teraz na terapię chyba z 10 miesięcy bez leków, na początku było spoko, ale po ok. pół roku przyszedł kryzys, męczyłam się z 2 miesiące i postanowiłam nie czekać już dłużej z powrotem do leków.
-
I żadne leczenie ci nie pomogło?
-
Ja takiej nie wykonywałam, więc nie wiem, czy to jest tak kolorowo jak się ci wydaje.
-
@Dorota85 a wiesz skąd ci się to wzięło?
-
Czy ja wiem, chyba nie do końca. Taki jest m.in. sens przyznawania orzeczeń o stopniu niepełnosprawności, żeby pomóc tym osobom tak żeby pracodawcy chcieli je zatrudniać. Akurat w ochronie praca też jest różna, czasami na dworze w zimie, czasami stresująca, czasami ktoś się na ciebie wydrze, potraktuje jak śmiecia. Ja pracowałam jako strażnik w 3 różnych miejscach i za każdym razem pracodawca sam decydował, żeby mnie przenieś. Starałam się być miła dla współpracowników i to też ma wpływ, bo atmosfera w pracy jest ważna.
-
Ja zaczynałam od bycia ochroniarzem w markecie na umowę zlecenie i to wcale nie była jakaś super praca. Tą o której wpomnialam dostałam dzieki stopniowi niepełnosprawności który wtedy miałam. Uważam, że najprostszą drogą do ochrony jest właśnie stopień, ewentualnie pozwolenie na broń.
-
Ochrona. Wszystko zależy od obiektu na którym sie jest, czy jest się samemu i co ma się robić. Są miejsca w których przez większość czasu nic konkretnego nie trzeba robić.
-
No i co udało ci sie podjąć jakieś działania, bo od samego myślenia to trochę trudno liczyć na efekty? Biegałam przez rok zwykle 3 razy w tygodniu i... doszlam do wniosku, że tego nie lubię.
-
Ja kiedyś miałam prace w której jakbym się uparlam to mogłam książkę przeczytać na zmianie i... zrezygnowałam z niej. Sa różne zawody, różne prace, zawsze można próbować znaleźć coś co będzie nam bardziej odpowiadać.
-
Problem mnie nie do końca dotyczy, ale trafiłam na taki wyklad, może wam w czymś pomoże.
-
Ja sie zgodzę z tym że to niewiele. Ostatnio poznałam osobę ktora ma chyba godzinę przerwy za ktora placi pracodawca. U mnie też raczej nikt nie zwróci uwage na to, że ktoś za długo był na przerwie. Ja nie patrze na zegarek idąc na przerwe. Ide, jem jak skończę to wracam. Pod tym wzgledem nie mogę narzekać.
-
Masz racje, źle przeczytałam.
-
Ze mnie żadna ekspertka . Może zaopiekować emocje to przyjąć je takie jakie są, zaakceptować. Mówili żebyś nie trzymał emocji w sobie i co dalej? Pomogli ci coś z nimi zrobić czy miałeś sam jako dziecko sobie ogarnąć co i jak? Skąd takie problemy u jedenastolatka?
-
@Fuji no nie w sensie, że masz pozytywne odczucia, czy nie? Napisałeś o tym w wątku do opisywania sukcesów, podkreślając jednocześnie, że to żaden sukces, więc poczułam się trochę zdezorientowana.
-
Wiesz ja generalnie nie mam problemu z płakaniem, a kiedyś jak się wkurzyłam i zaczęłam walić ręką w biurko to nie dość, że sobie siniaka zrobiłam to trochę uszkodziłam skórę. Z tym, że ja mam trochę inne podejście od ciebie, bo do mnie to przemawia, że może tych emocji tam jest dużo więcej, może gromadziły się od zawsze i w pewnym momencie po prostu organizm nie wytrzymał i zaczęło się OCD. To, że od zawsze np. miałam tendencje do płakania na smutnym filmie nie jest dla mnie tożsamym z tym, że moje emocje były zaopiekowanie i mogłam je swobodnie wyrażać. Nie wiem jak było u ciebie. Nie znam cię na tyle ani twojej historii, po prostu chciałam się podzielić tym co się dowiedziałam.
-
@Raccoon ostatnio brałam udział w takim tygodniu edukacji o OCD i tam kobieta powiedziała,że zazwyczaj objawy somatyczne są zablokowanymi emocjami. Myślisz że tak może być? Myślałeś kiedyś o tym?
-
@Fuji a ma to dla ciebie jakiś pozytywny aspekt oprócz odczuć typu: presja/odpowiedzialność/ trzeba się przygotować?
-
@Raccoonod jak dawna tak masz? Miałeś tak też wtedy jak miałeś takie typowe natręctwa przy OCD, czy OCD ci się w to zamieniło?
-
@Dryagan, ja miałam na myśli właśnie tę pracę na tle psychicznym. Ostatnio sie dowiedziałam że problemy z układem trawiennym dość często występują przy nerwicach. Jeżeli nawet nie uda sie tego całkowicie wyeliminować, to dobrzeby bylo przynajmniej opanować to do poziomu, który pozwoli na w miarę normalne funkcjonowanie.
-
A to nie jest tak, że objawy somatyczne też można zaleczyć? Ja myslalem,że ty już ogarnąłeś to ubezpieczenie bo wczesniej coś wspominałeś, ale moze coś pomieszałam, bo pamietam, że pisales, że chcesz ogarnąć legalną prace, a na urząd jesteś obrażony, tylko że urzedowi twoje obrażenie sie nic nie robi, a tobie zabiera możliwość korzystania z leczenia na fundusz.
-
Z plombą to był tylko przykład. Napisałam może mnie dosłownie, ale o to mi chodziło,że jak ludzi nie stać na leczenie to wyrywają zęby. Jak jesteś dzieciakiem to nie masz tego wyboru. Ja pewnie nawet nie zapytałbym rodziców czy dadzą mi te pieniądze bo w głowie miałam że jak ledwo co starcza na jedzenie to gdzie tu mówić czymś takim. U mnie na wsi była jedna dentystka. Ja myślałam że jestem na nią skazana, że tak wygląda życie. Myślałam, że muszę do niej chodzić nawet jak mi wystrzeliła igła do ust przy znieczuleniu bo ja źle założyła i wystraszyłam się, że mogła ją połknąć. Kiedyś chyba słyszałam w poczekalni, że komuś wyrwała zęba do połowy, bo więcej nie dała rady i ten ktoś musiał na pogotowie jechać w nocy.
-
Tak. Ja pamiętam jak kiedyś w pracy koleżanka powiedziała coś w stylu, że jak była młodsza to poszła z tatą do dentysty i pani się pyta czy biała czy czarna plomba, a jej tata powiedział że oczywiście że biała, przecież nie będzie chodziła z jakąś chamska czarna plabą. Sorry mi rodzice nigdy nie dali na białą plombę i mam prawie całą jamę ustną w czarnych plombach. Nawet chyba czwórkę miałam robiona czarną co było widać przy otwarciu ust bo NFZ refundował białe do trójki. Mnóstwo osób albo leczyło zęby na NFZ, albo po prostu je wyrywali. Nie wiem jak jest teraz,bo według mnie zamożność Polaków wzrosła, ale mogę się mylić.
-
Raccoon ale przyznasz, że 20 min to raczej nie jest standardowy czas zajęcia łazienki. Nie piszę tego żeby ci dowalić bo sama potrafiłam zająć w domu na 50 min z czego 49 min stanowiło mycie rąk, ale jak ktoś tak długo jest w łazience to inni mogą się niepokoić, a jak ktoś ma słaby pęcherz to może nie wytrzymać.