Skocz do zawartości
Nerwica.com

bei

Użytkownik
  • Postów

    2 693
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bei

  1. Terapeuta powiedział, że zostało nam jeszcze 5 sesji.
  2. Poranek zarąbisty, zaspałam do pracy, bo wpadłam na genialny pomysł spania z budzikiem przy łóżku. Tyle dobrego że kierownik powiedział że oficjalną wersja jest taka, że z nim ustaliłam że przyjdę poźniej.
  3. Czuje, że nie dam rady przegadać na terapi jednego tematu. Jeśli kiedykolwiek o nim wspominałam to raczej kończyło się na jednym zdaniu. Nie chcę o tym nawet myśleć, a co dopiero rozmawiać.
  4. Ja na tygodniu wstaje do pracy, za to jak mam wolne to się nie mobilizuje. Wczoraj wstawałam tylko po to żeby skorzystać z toalety i się napić. Miaĺam różne plany, chciałam posprzątać, popracować i nic z tego (może chciałam to za dużo powiedziane, czułam że powinnam).
  5. Ja mam zaległości w pracy, nie wyrabiam się, chce dziś albo jutro trochę nadrobic... . Jeszcze sprzatanie... wczoraj zasnęłam w ubraniu, bez sprzątania... tez pasuje minadrobić. Zaczęłam dziś czytać książkę... kryminał, pierwszy od dawna... już sobie przypomniałam dlaczego dawniej tak lubiłam czytanie.
  6. Ja przed swoim terapeuta otwierałam sie z czasem. Co wiecej, pomimo tego, że to moja druga terapia z nim, 10 lat po poprzedniej, to na nowo potrzebowałam czasu żeby się otworzyć. Tak naprawdę nie wiem czy to by się udało gdyby terapia nie była na NFZ a tak to stwierdziłam, że skoro już na niego padło to spróbuję. Tym razem też wywieram na sobie mniejszą presje. Za pierwszym razem narzuciłam sobie bardzo duże tempo, na zasadzie, że musze o czymś powiedzieć, nie ważne czy czułam że chce, czy byłam gotowa itd., teraz raczej tak nie robię. No raczej... . Ja bym tak zrobiła, tym bardziej że z innymi osobami z grupy może takiej rozmowy nie prowadziła.
  7. Jaki nurt? Pierwsze słyszę żeby prowadzić prywatne rozmowy z terapeutą poza terapią?
  8. Ja też nie pytam. W sumie nie zależy mi na dowiedzeniu sie tego. Po prostu nie lubię mówić o sobie źle i mierzyć sie z tym, że ktoś się tego dowiedział. Powoduje to u mnie duży dyskomfort. Wole myśleć, że ktoś inny myśli o mnie w pozytywny sposób, ale dość często myślę (a tym bardziej myslalam), że tak nie jest.
  9. Myślę, że chciałam żeby mnie lubił, a to nie było nic czym warto się chwalić. Nie chodziło o to, że to było coś tak strasznego, że nie ma gorszego człowieka odemnie, a raczej o sam fakt przyznania się.
  10. Jak dla mnie to nie wiem czy lepiej, ale na pewno nie gorzej, wiec w sumie można powiedzieć, że lepiej. Tak to za każdym razem jak o tym myślałam to miałam takie coś "a po co będę mówić, może nie trzeba, co sobie o mnie pomyśli itd." Powiedziałam, bo czułam, że chce i że mogę, nie zrobiłam tego na siłę.
  11. Powiedziałam dzisiaj na terapi coś czego sie wstydziłam i o czym myślałam praktycznie od jej początku. Przez dłuższą chwilę milczałam i trochę się popłakałam.
  12. bei

    Mój dzisiejszy dzień

    Niedawno wstałam. Zrobiłam sobie naleśniki z dżemem borówkowym. Teraz mam fioletowe zęby. Mam nadzieję że uda mi sie zrobić dzisiaj coś pożytecznego i coś przyjemnego.
  13. Pracowałam 8 godzin, sprzątnęłam stół, pozmywałam naczynia (słoiki zostaly). Chciałam znaleźć nowe hobby wiec pokolorowałam kolorowankę kredkami. To chyba nie dla mnie, albo mnie to nie kręci albo mam za słabe kredki. Posłuchałam kilka filmików z kategorii nauka angielskiego, ale też bez fajerwerków.
  14. bei

    Dzisiaj czuje się...

    @Verinia nie wiem czy mnie zmotywowałaś ale jak przeczytałam twoj post to zaczęłam sprzątać. Po raz nie wiem który zabieram się za odgruzowanie mieszkania. Dzisiaj ogarnęłam stół i wydaje mi sie, że wystarczy. Gdyby codziennie udało mi się posprzątać jakiś element, to może się udać. Teraz w nagrodę zjem sobie przy stole. Szczerze to już nie pamiętam kiedy używałam go do tego celu.
  15. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Mi tez na szczescie się udaje. Mleko z czostkiem, miodem i może byc dodatkiem masła u mnie się z sprawdza. A z takich bardziej aptecznych specyfików to proszki do rozpuszczania w ciepłej wodzie (lubie wypić zwłaszcza przed snem). Czasami jak dopiero czuję, że coś sie zaczyna wystarczy multiwitamina do rozpuszczenia z marketu. Mnie teaz rano cos kuło ale tak bardzieć z prawej strony. Stwierdziłam, że to chyba z głodu.
  16. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Ja też dzisiaj czuje sie ok. Najważniejsze, że nie zaspałam do pracy. Potem dostałam telefon z informacją ze terapi nie bedzie bo terapeuta jest chory. Miałam przez to troche wiecej czasu na angielski. Jeszcze troche spróbuje się pouczyc i bedzie trzeba isc spać. Ja czasami kupowałam w Rossmannie na promocji, albo w markecie na akcjiach typu 2+2 gratis. U mnie jeszzce odpada sojowe ze względu na hasimoto. Ogólnie lubie robić zapasy kupując kilka sztuk produktu na promocjach. Ja nie cierpię wyrzucać jedzenia, zwłaszcza jeśli za nie zapłaciłam.
  17. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Troche sie martwie żeby nie zaspać jutro do pracy po tej przerwie. Mam nadzieję, że zasne i jutro bede w miare wyspana. Po prace bede miała jeszcze do ogarniecia angielski, ale tym zajme sie jutro, nie wszystko na raz.
  18. Taaa ostatnio jak poruszany byl ten temat to siostra powiedziała, że to ona musi włączyć pralkę, bo mama się boi... pewnie że zepsuje. Jeszcze mnie zdziwiło, że jak dawniej robiła pranie to musiała prawie cały czas stać przy pralce i wrzucać po kilka rzeczy, bo wiecej pralka nie uciągla i to zajmowało dużo czasu, a teraz woli krótszy program, bo gdzie to tyle pranie robić.
  19. Moja mama jeszcze w tamtym roku płukała pranie w wannie, ale jej pralka się zepsuła i kupili pierwszy automat.
  20. Kupiłam ja jako używana jakis czas temu. Teraz to już jest pewnie standardowa funkcja w nowych pralkach.
  21. Ja myślałam, że dostała jakiegoś gryzaka (tak jak widziałam dla psów są łapki królika jako przysmak). Sonia (suszka) u mojej mamy znalazła sobie poroże na spacerze. W sumie to, dwa razy. Mama stwierdziła, że jedno z nich trzeba przygotować zanim jej da, bo są na nim np. pozostałości sierści, a mi się wydaje, że skoro te łapki czy uszy królika są z sierścią to i z taką na porożu piesek sobie poradzi
  22. Że pralka skruciła czas prania dostosowując go do ilości prania (specjalnie nie ładowałam do pełna).
  23. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Ja tam się zapisałam na bieg i nie wystartowałam, więc można i tak. Ale ja tak naprawde chyba nie lubiłam biegać.
×