Rebelia
Użytkownik-
Postów
3 632 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Rebelia
-
Lol, spluwanie to naprawdę wielki problem w obliczu właścicieli, którzy gówno swoich psów wystawiają na pełną ekspozycję na trawniku. Albo lepiej, idę na grzyby, a tam grzyby są... na sofie, którą ktoś do lasu wywalił. Pole minowe - soon, kiedy tylko śnieg się roztopi, ta gówniana breja znów zaleje chodniki do spółki z podgniłym liściem. Jak wychodzi słońce i pierwsze wiosenne podrygi się zaczynają, to nie wiem czy ktoś zauważył, a właściwie poczuł ten wspaniały smród z naturalnego nawozu na osiedlach. -- 24 sty 2014, 13:10 -- Poza tym, co do śmieci ogólnie, coraz więcej osiedli promuje zamykane śmietniki - murowana buda na kluczyk, każdy lokator ma swój własny klucz do edenu. Kiedy tego nie było, często widziałam, jak piękny mercedes parkował pod puchą i wywalał wielkie wory swoich własnych odpadów. To kwestia mentalności ludzi, miasto próbuje coś z tym robić, wyznacza dni do odbioru mebli czy tam dużych gabarytów spod śmietników, można bezpłatnie zamówić wywóz sprzętów z chaty typu lodówki. ALE to i tak problemu de facto nie rozwiązało. Bo i tak znajdzie się jakiś debil bez klucza do edenu, który wystawi swoje syfy pod śmietnik. Lepszy wałek, już nawet nie pod murowane śmietniki, ale do zwykłych miejskich koszy na przystankach ludzkość wrzuca reklamówki ze śmieciami. Z innej beczki niemiłosiernie mnie wkurwia, jak ktoś ma pod nosem puchę, a wali stare bilety czy tam paragony, torby foliowe pod siebie.
-
kur... jak mnie irytują ludzie, którzy swoim pesymizmem i złym nastrojem plują na prawo i na lewo. wszystko jest na nie, to nie działa, tamto nie działa, wszystko jest do dupy.
-
Jak ja Ci zazdroszczę tego widoku. A ja nie, jestem w trakcie realizowania misternego planu przechodzenia całej pizgawicy w wiosennych butach. Kozaki są grube, wielkie, niewygodne, w ogóle do bani, a zwykłych oficerek bez żadnych bibelotów, klamerek czy innych gówien na horyzoncie brak. -- 23 sty 2014, 10:44 --
-
Czy dla kobiety ważne jest słowo "kocham" od partnera?
Rebelia odpowiedział(a) na kokos7 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
A w życiu, jeśli nie wiesz co czujesz, to daruj sobie ckliwe wyznania. Jak później jednak nic nie zaskoczy to wiesz, będzie problem, bo dziewoja sobie pomyśli, że ją zwyczajnie oszukałeś. A czy oczekuje? A bo ja wiem, każda chyba inaczej do tej kwestii podchodzi. Mnie to na początku związków zawsze przerażało i kilka razy zwiałam -
Zjednoczone Stany Lękowe: Ale o co chodzi właściwie? Co z tamtym tematem było nie tak, żeby teraz nowy tworzyć? Chyba się trochę zgubiłam w nowościach forumowych
-
Kestrel, czyżby New Vegas w avku?
-
-
Lęk przed związkami i bliskością
Rebelia odpowiedział(a) na marwil temat w Problemy w związkach i w rodzinie
CórkaNocy, Generalnie po każdym rozstaniu dobrze jest sobie dać ten czas na żal, pocierpieć trochę i przewałkować swoje uczucia z każdej strony. Zajmowanie się czymś, byleby nie bolało tylko odwleka ten proces w czasie. I jeśli nie przepracujesz swoich uczuć, emocji w tym temacie, to będzie Cię on męczył. Moja terapeutka powtarzała, ze lepiej na początku to przemyśleć i oswoić, niż gdyby później te negatywne emocje miały się uaktywnić pod różnymi dziwnymi postaciami. Poczucie winy nie jest chwastem emocjonalnym, który da się szybko z ogródka myśli usunąć. Dobrze, ze chodzisz do psychologa i na ten temat rozmawiasz, bo ze swojej strony mogę powiedzieć, że to pomaga. U mnie dość szybko ten problem usunął się w cień, dlatego proponowałabym na najbliższej wizycie zaakcentować, że na tym mocniej byś się chciała skupić. Z mojej strony mogę dodać, że takie poczucie winy jest totalnie bezpodstawne. -
Oj, mały lękowy wieczorek dzisiaj, oby przeszło w miarę szybko, inaczej cała noc do bani będzie dzisiaj A tak w ogóle to witam w ostatnich godzinach weekendu.
-
to zalezy, bo jak pierwsza wizyta minie i dojdziecie do wniosku, ze potrzeba dlugiej terapii to nagle znajduja sie wolne terminy, przynajmniej u mnie jak sie chcialam na pierwsza wizyte wyznaczyc to tu nie, tam nie, kilka miechow dalej, a regularne spotkania wchodza bez problemu
-
U mnie ma, ale szczęśliwie już się chyba nawkręcało w ostatnim tygodniu i dzisiaj postanowiło dać spokój
-
Witam, dzisiaj o dziwo wieczór bez jakiegoś większego napadu lękowego Oby tak dalej szło.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Rebelia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Od ciągłego wertowania ogłoszeń i wysyłania cv, szukania w różnych kanałach przez 12h na dobę można dostać zajoba. mothyl, nie wiem, jaka branża Cię interesuje, ale pomaga trochę wyróżnienie cv od setki innych takich samych aplikacji. Wystarczy inny szablon, coś co wyróżni Twoją aplikację spośród innych. U mnie jakiś czas temu mimo braku doświadczenia telefony się rozdzwoniły. -
Mnie ostatnio terapia okropnie przemieliła, dała wiele do myślenia i siedzę i dumam. Nie mówię, ze to źle, dobrze, bo uczę się o sobie fajnych rzeczy
-
Cześć, dodam od siebie kilka słów, jako osoba dda i również osoba, która w związku z dda była. Z tym kłamaniem: nie zawsze tak jest. To, tak jak ktoś napisał, element wyuczonych w przeszłości mechanizmów. Kłamstwo Twojemu "partnerowi" dawało poczucie swego rodzaju bezpieczeństwa. A Ty nie bez powodu zaczęłaś go kontrolować. Nie jesteś w tym związku bezpieczna, cały czas jesteś podejrzliwa, on z drugiej strony też nie daje Ci żadnego poczucia, że możesz być bezpieczna. Ludzie, którzy nauczyli się w przszłości, za dzieciaka pewnych zachowań raczej ich nie zmienią, bo ktoś tego od nich wymaga. Jak to mówi mój terapeuta - takie rzeczy tylko w filmach. Musisz wszystko dokładnie przemyśleć, czy chcesz nadal się tak męczyć. Bo męczysz się niewątpliwie. Ten związek nie jest w żaden sposób partnerski - to wygląda jak wieczna wojna o podejrzenia i szukanie prawdy. Wyobraź sobie siebie z nim za kilka lat i zastanów się, co jeśli jednak nic się nie zmieni i w takim strachu będziesz żyła dalej. To nie jest zdrowe, takie kontrolowanie poczty, konta czy telefonu. Wprowadza Cię w jeszcze gorszy stan. Z takim układem i waszym wspólnym podejściem do tematu nic konstruktywnego na przyszłość z tego nie wyjdzie. Czy naiwna? Prędzej wierzysz w to, że nagle z dnia na dzień przestanie Cię okłamywać. Problem w tym, że on może i jakieś szczątkowe chęci ma, ale gorzej z wykonaniem. Moim zdaniem nie oduczysz go tego i czym prędzej wyrwiesz się z tego układu, tym szybciej staniesz na nogi. -- 15 sty 2014, 14:50 -- oklamywana, jeszcze jedno. Pisałaś, że boisz się cierpienia. No cierpienie będzie. U mnie było, chociaż miałam nieco inny "problem". Ale w gruncie rzeczy, bo zakończeniu tej toksycznej parady poczułam ulgę i zaczęłam żyć z przeświadczeniem, że dostałam kolejną szansę na zbudowanie lepszego, zdrowszego związku... z kimś innym.
-
Kuuurde, zjadłabym coś. Z drugiej strony dupsko rośnie, ale mam ochotę na coś naprawdę super-smacznego, kalorycznego i niezdrowego
-
Jak wam dzień mija?
-
Cześć i czołem
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
Rebelia odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
[videoyoutube=8e4VQ7yN6DA][/videoyoutube] -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
Rebelia odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
deader, zamiast kupować koci gramofon możesz postawić mi kilka(naście) piw -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
Rebelia odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Kapitalny gadżet dla mnie, czyli baby która swoją starość planuje na bujanym fotelu z 208309 kotami dookoła. Mogę już zacząć kolekcjonować zabawki dla moich pimpuszków. -
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
Rebelia odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
Ile ja bym dała, żeby jeść 5 małych posiłków dziennie Niestety, jem dwa, w porywach trzy, stosunkowo małe, o różnych porach, mój organizm głupieje i dlatego też waga sobie stoi. Rano jak już muszę zjeść, to chleb z masłem, a i tak chce mi się wymiotować. Kompletnie nie mam pomysłów jak się przestawić i jak pamiętać o tych posiłkach. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Rebelia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
BTW jak zaczynałam przygodę z antykonceptami często wywalało mi jakieś wykwity na gębie, po rozpoczęciu "kuracji" nie ma śladu. Nawet w trakcie przerwy hormony się jakoś nie oburzyły specjalnie i nie zasyfiły mi twarzy. Moim zdaniem bardziej chodzi o ustabilizowanie gospodarki hormonalnej niż "maskowanie"