Rebelia
Użytkownik-
Postów
3 632 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Rebelia
-
Związki to zuo.
-
Mój ulubiony czas nerwicowca nadchodzi. O losie, jak ja nie lubię świątecznych ceregieli, zawsze mi te święta jakiś atak zafundują. Taka tradycja
-
Powiedzcie mi, czy zolpidem może jakoś wpływać na apetyt?
-
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Rebelia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
Mój puknął mnie w kolanko i kazał brać ibuprom. -- 13 gru 2013, 00:00 -- Narzekamy jak stare baby na bazarze -- 13 gru 2013, 00:00 -- "Pani, co te pomidorki takie drogie dzisiaj?" -
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Rebelia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
Rutynowe badania. Brr. Chociaż z tymi "rutynowymi" to sporo roboty, bo lekarz pierwszego kontaktu najpierw musi się najęczeć, zanim da skierowanie na morfologię. Ja do tej pory nie doprosiłam się pewnego badania w związku z moimi migrenami i "kłuciem" pod czaszką -
IMHO, najlepiej jest łyknąć, przepić szklanką wody, zgasić światła i w ciągu kilku minut znaleźć się w łóżku z zamkniętymi oczami. Przy tej "taktyce" żadne fazy nigdy mi nie weszły. Kiedy biorę tabsa i siedzę jeszcze trochę, to powiedzmy po 15-20 minutach zaczyna się lekkość w stawach i mięśniach, opisywane wcześniej przez różnych użytkowników "falowanie", lekkość w głowie, aż nie chce się iść do wyra. Chociaż kilka razy nawet przy taktyce numer 1 zdarzyło mi się, że zolpidem nie zadziałał w ogóle albo częściowo (wybudzanie w nocy po kilka razy). W sumie to tak patrzę, że co organizm to inna bajka, jakieś kwiatki na ścianach i fazy w stylu ktoś przy mnie stoi. Chyba cieszę się z całego serca, że nic takiego mi się nie przytrafiło i skończylo się na zwykłym otępieniu :)
-
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Rebelia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
A, i też mnie brało bez względu na sytuację, nie musiało się nic dziać szczególnego. Ogólnie to najlepsze jest rozładowanie napięcia mięśniowego, jeśli ból jest bardziej na kręgosłupie, pomagają ćwiczonka z krzesłem na kręgosłup + fajnie relaksują. -
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Rebelia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
Pocieszę Cię, że jak po stronie serca to nie jest to problem sercowy, ale spróbuj jakiegoś przeciwbóla albo gorącej wody na wymoczenie i rozluźnienie mięśni. Może natrzyj się czymś rozgrzewającym. Nasze babcie uważały spirytus za rozgrzewający czarodziejski płyn. edit: jak ja sie ciesze, ze w czasach pierwszego nerwobolu nie mialam internetu A na serio to internet jest chyba najgorszym wrogiem w takich przypadkach, bo czytasz i zaraz wychodzi jakiś guz kolana albo płaskostopie mózgu -- 12 gru 2013, 23:31 -- Zawałowe, z tego co się orientuję, wyglądają zupełnie inaczej i występują z innej strony. -
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Rebelia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
DżejnRołs, zanim lekarze powiedzieli, to plaster rozgrzewający + gorąca kąpiel (bo często nie wiedziałam od czego jest ten ból, rozluźnia mięśnie fajnie i chociaż częściowa ulga) + Solpadeine + wygodna pozycja na łóżku połączona z przeciwbólem i okładem. Próbowałam swego czasu też maści, ale one nie pomagają na nic. Najbardziej sprawdził się póki co plaster rozgrzewający pyralginy, a jak mnie do tego wszystkiego ścisk w żołądku w ramach gratisu brał to no-spa. -
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Rebelia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
Zależy gdzie są te nerwobóle, jak gdzieś w dolnych okolicach klatki piersiowej, bardziej na plecach to pomagają plastry rozgrzewające. Mnie Ketonal w sumie rzadko kiedy pomagał, prędzej Solpadeine i różne leki z podobnymi składnikami. -
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Rebelia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
DżejnRołs, miewa/miewał. Różne różniaste -
Martwica,gangrena,piach,zostały 2 doby,pszykro. rest in pieces [*] ((((((((((((((( cholerny swiat
-
Albo niezależnie od chęci sen się nie pojawia, a jak już to na chwilę, więc z wypoczynku i z aktywności nici - przewalanie się z boku na bok
-
ej, czy mróz może tak przemrozić gnaty, w sensie kolana i stawy, że BOLĄ? bo nie wiem, czy wyrobiłam już zimową normę łażenia po mrozie czy po prostu gnaty postanowiły zasygnalizować starość
-
Sen to ja poproszę, najlepiej kilka tabletek snu :)))
-
Ok! Zagadujmy się
-
help, zagadajcie mnie, zaraz bedzie taki atak jakiego dawno nie wdzialam.
-
Ból dupy mam dopiero wieczorem, kiedy biję się z myślami. Iść wcześniej spać i zajebiście zacząć tydzień? Wiesz, jak w reklamach, ludzie wstają, przeciągają się, miny kota srającego na pustyni i te sprawy. Albo siedzieć, robić co lubię i miauczeć z rana, że "już pora wstać, wyruszyć z domu, w pracy dzisiaj umrzeć chcę"?
-
Kij tam z pustymi ulicami, dla mnie niedziela to zawsze czas przed poniedziałkiem, który wiąże się z pracą, szkołą, obowiązkami, niepotrzebne skreślić. Wtedy wszyscy kacują, lenią się, nadganiają zaległości na najbliższy tydzień. Inaczej: mam świadomość, że po niedzieli czeka mnie zapierdollo przez 5 dni. Melancholia? Ok, ale raczej w związku z tym, że w weekend tyle miało być zrobionego i jak zwykle nic nie zostało w efekcie zrobione.
-
U mnie różnie z tym snem bywa, czasem wystarczą mi trzy godziny, czasem po sześciu czuję się jak zombie. Ale ogólnie początek grudnia sprzyja bezsennosci, przynajmniej u mnie. Prawidłowemu przebiegowi snu i w miarę dobremu funkcjonowaniu w dzień sprzyja wysiłek fizyczny, tak parę lat wstecz jak patrzę, to nie było problemów przy regularnym uprawianiu sportu
-
No i jakieśtam poszczególne posty czy elementy postów, nic osobistego. Pewnie mnie to tak teraz obruszyło bo mam jakiś zjazd emocjonalny i potrzebę narzekania. Ale spoko, was to ominie, główna część przynajmniej, aj promis
-
Wow, widzę na tym forum ostatnio tyle plucia jadem, że aż się za głowę złapałam, serio serio. Ot taka refleksja. Coś niektórym użyszkodnikom jesienno-zimowe przesilenie weszło na mózg. Tak w ogóle to cześć
-
Leczenie trwa ale mnie się ciągle wszystko miesza.
Rebelia odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Powiem Ci tak, ja wprawdzie na grupową nie chodziłam, ale pamiętam doskonale początki i końcówkę swojej indywidualnej. Tak jak Candy napisała, "świat się powoli rozpadał". Generalnie było lipnie, nie widziałam sensu w uczęszczaniu na terapię, skoro i tak coraz gorzej się czułam, zamiast rozkwitać i jak skowronek poznawać cudowny świat. Mija z czasem, połazisz na terapię jeszcze trochę i powoli, małymi krokami wsio zacznie się układać w jakąś całość, znajdą się sposoby na radzenie sobie z przeszłością. Pod koniec terapii generalnie czułam się jak nowonarodzona. Też waliłam sobie w głowę pytaniami, czemu akurat mnie to spotyka, przecież inni mają "normalne" rodziny, wsio w życiu im wychodzi, więc to ja muszę mieć jakiś defekt, że takie rzeczy się dzieją akurat mnie. Od siebie powiem, że to minie. Trzeba tylko zacisnąć trochę zęby i na spokojnie przetrawić. Fajne i zdrowe podejście. :) -
Boli kogoś głowa też? Mnie od paru dni i zastanawiam się, czy to na tle nerwicowym (+200 punktow do stresu mam ostatnio) czy taka aura niekorzystna. Dodam,że doprecyzowanie pomoże mi z tym jakoś zawalczyć. Bo na bóle napięciowe i na migrenowe/ciśnieniowe pomagają mi pule totalnie różnych rzeczy.
-
Każdy ma znajomych, dalszych lub bliższych.