Skocz do zawartości
Nerwica.com

Rebelia

Użytkownik
  • Postów

    3 632
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Rebelia

  1. Wystarczy mieć wśród znajomych jakiegoś "imprezowego Andrzeja" Co roku w sumie u moich znajomych to raczej bal przebierańców niż jakieś woski i inne cuda. I w sumie popieram, bowiem napoje wyskokowe i babranie się w wosku na gazie = katastrofa. Been there, done that.
  2. Steviear, a nie wiem w sumie, nie moja pora jeszcze Chociaz jutro (dzisiaj w zasadzie) mam bardzo wczesną pobudkę i już widzę ten zombie mode oczami wyobraźni
  3. Raczej skakał z parapetu na łóżko i katapulta w kosmos
  4. -- 30 lis 2013, 01:22 -- Cześć tak w ogóle
  5. Bombki będą chociaż te smętne dwie...
  6. Rebelia

    Zjednoczone Stany Lękowe

    Nie, odsetki są na tyle małe w skali rocznej, że spoko. A elektronika nie było co ustawiać, dłuższa historia. -- 30 lis 2013, 01:09 -- Tyle, że sam fakt takich zagrywek ze strony nie do końca wiadomo nawet kogo skutecznie mnie z równowagi wyprowadził, zwłaszcza ten zapis drobnym makiem, że liczy się data dotarcia mojej ciężko zarobionej kasy :)
  7. KAPITALNE Dokładnie tak to wygląda, w końcu ktoś to udokumentował
  8. No z ciekawości poszperałam, bo widziałam kiedyś fajny set miarek (typ: łyżeczki), ale też trafiam tylko na takie w litrach i ml. Myślałeś o elektronicznej?
  9. rotten soul, no, daje efekty. Nad ranem sobie przysypiałam, myślałam o forum i te oczy mnie we śnie prześladowały.
  10. A, to nie pomogę. Znam sposoby tylko jak się wymęczyć i opcjonalnie szybko zasnąć. Wyciszenie dawało mi tylko kontrolowanie oddechów (pranajama, el. hathajoga, nie wymaga od ciebie bóg wie jakich pozycji, leżysz jak kłoda, mogę podesłać jak wykonać ćwiczenie, ale masz dosłownie czarną dziurę w mózgu). -- 29 lis 2013, 23:31 -- No, dla każdego coś innego. A w wannie też muszę mieć co robić, bo leżenie jak worek kartofli wcale nie pomaga. Więc leżę i czytam jakieś bzdety czy coś w ten deseń
  11. Masked_Man, zależy jakie sposoby masz dostępne. Mnie relaksuje gorąca kąpiel. Później sru do wyra. Aaaalbo sprzątanie, czyli generalnie wywalanie niepotrzebnych rzeczy (mój dorobek życiowy jest przez to poważnie skurczony ). Czasem pobiegać albo połazić. Mogłabym nawet powiedzieć, że granie. Chociaż to mnie często też zwyczajnie wkurwia, jak mnie kto w pvp oszukuje.
  12. Rebelia

    Zjednoczone Stany Lękowe

    To jest magia generalnie. Do mnie niedawno przyszedł list w sprawie wyrównania, też mieszkanie wynajmowane. Data nadania - jakoś koniec października. Przylazł do mnie w połowie listopada. Najlepsze jest to, że cwaniaki, bo termin płatności okazał się być następnego dnia (po wyjęciu ze skrzynki, coś długo szedł ten list, dwa tygodnie) i dodali klauzulę, ze jako zapłacone liczą datę wpłynięcia pieniędzy na konto, a nie wysłanie forsy (ergo, data stempla pocztowego, jak to było na poprzednich wyrównaniach). Godzina 22, a ja kleję przelew. Szczęśliwie, bo załapało się na poranną sesję elixira.
  13. Rebelia

    Strefa AutoManiaka

    Mnie się marzy dożycie tego momentu, kiedy będę w stanie zainwestować i utrzymać terenówkę. Punto na górskie dziurwy to świetny pomysł, jeśli chce się pedałować z buta resztę trasy
  14. Rebelia

    Co teraz robisz?

    Ech, właśnie mi się przypomniało o istnieniu "obiadu", który jeszcze nie powstał, ale miał powstać w bólu i cierpieniu (leniwy tyłek mode on), a za oknem słyszę deszcz, podróż do sklepu = droga przez mękę. Jak żyć?
  15. Rebelia

    Samotność

    Mnie się zawsze wydawałaś strasznie ciepłą osobą, do której w razie czego zawsze można napisać i sensownie pogadać. A że samotność? No to się zdarza, mnie też. Takie uczucie "opuszczenia". Ale przejdzie, masz tu rzesze fanów. :)
  16. Pytanie mam, jak sobie radzicie ze stresem w sytuacjach nagłych? Dajmy na to, dzień miał być spokojny i nagle jebs, coś się kroi, szykuje jakaś grubsza akcja, a u mnie akurat stres bardzo szybko może dokonać eskalacji w kierunku ataku. Radzicie sobie jakoś, wiedząc, że atak jest możliwy?
  17. Znów kwestia gustu. Dla jednej Brad Pitt będzie bogiem seksu, a dla innej burakiem ze wsi Albo mówi to, co niekoniecznie druga strona chce usłyszeć, ale jest tak zafascynowana typem, że drąży temat i wierci dziury w brzuchu, kojarzy mi się to z psem fikającym na właściciela, kiedy ten z roboty wróci.
  18. Hiehie, czasem mi się wyrywa użalanko w stylu "jestem gruuubaaa, tu mi wisi tam mi dynda". Nie zdążę dobrze gila wciągnąć, a już klapsior w dupsko leci taki, że chłop ma z narzekaniem spokój na długi czas.
  19. Rebelia

    Wkurza mnie:

    życiowe zakręty, kiedy już człek myśli że będzie fajno i kolorowo, coś się musi zbełtać i tak to sobie wygląda, że aktualnie muszę ogarnąć pierdyliard rzeczy na minutę, mózg nie nadąża, hello bezsenność
×