Skocz do zawartości
Nerwica.com

Rebelia

Użytkownik
  • Postów

    3 632
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Rebelia

  1. Wytyczanie granic i ustalanie zasad jak najbardziej popieram. Współpraca i partnerstwo
  2. Nope, napisze kolega Carlos, w zakładce wykształcenie swoją ostatnią szkołę - LO i tyle. W tej sytuacji warto cisnąć w doświadczenie albo zainteresowania dobrać zgodnie z profilem firmy. Tj. kiedy np aplikujemy do firmy zajmującej się ogrodnictwem, warto wrzucić w list motywacyjny info o tym, że uwielbiamy sadzić, siać kwiatole i jakoś ładnie to ubrać w słowa, żeby nie wyszło, że ktoś jest fanatykiem pielenia ogrodów. -- 04 lut 2014, 10:20 -- I warto zatroszczyć się o nieco inny wygląd aplikacji. Żby to nie było czarne na białym, taka aplikacja przepadnie gdzieś w gąszczu innych. Teraz istnieją różne aplikacje, dzięki którym CV może się wyróżniać w sposób, który nie jest zbyt oczojebny, a zwraca uwagę. Kreatywność aplikanta czyli że.
  3. Jeśli umiesz dobrze lawirować między fałszem a prawdą... Jeśli chodzi o CV, to wszystko zależy gdzie aplikujesz i czy kończyłeś jakiś określony profil szkoły - czy to było zwykłe LO, czy zawodówka, może jakieś technikum (w przypadku dwóch pozostałych zarówno w przypadku CV, jak i listu motywacyjnego warto dodać zawód wyuczony, profile klasy w LO jakoś nieszczególnie mają znaczenie chyba że delikwent aplikuje na jakieś określone stanowisko i chce się pochwalić, że w trakcie szkoły średniej miał pewne przedmioty na rozszerzeniu - ergo, ma większą wiedzę niż inny zwykły śmiertelnik po szkole średniej). Natomiast w CV - nie masz studiów, nie dodajesz studiów. Wpisujesz ostatnią skończoną szkołę. W wielu przypadkach to, czy skończyłeś filologię polską czy włókiennictwo ma małe znaczenie - liczy się doświadczenie, które tak czy srak sobie rozpisujesz. I warto zadbać, żeby w tym doświadczeniu nie było jakiś ogromnych luk czasowych. Np. 2000-2005 - pracowałeś w firmie X, a następne zatrudnienie miałeś np od 2010 w firmie Y. A co z tymi 5 latami po drodze? Srałeś, leżałeś, piłeś drinki z palemką? Zwraca się na to uwagę. I o ile sprawę załatwiasz przez agencję pracy, to pani zza biureczka czyta CV przy tobie i wpisuje np, że w ciągu tych 5 lat miałeś operację mózgu czy tam zwolnienie lekarskie spowodowane . W listach motywacyjnych jest na ogół pole do popisu. W liście najlepiej pisać to, czego nie ma w CV. Bo jaki jest sens pisać, że skończyłeś dajmy na to szkołę fryzjerską i powielać to w swoim liście. W liście można totalnie ominąć opcję wykształcenia - w liście wypisujesz swoje zajebistości, staże, jakieś dodatkowe gratisy z doświadczenia, czy choćby głupie zainteresowania, o ile w jakiś sposób trzymają się z profilem pracy, do której aplikujesz.
  4. Zmotywować na pewno, bo dzisiaj miałam akurat dzień zwątpienia.
  5. Wow, gratki, fajnie coś takiego czytać, podnosi na duchu
  6. Tak na stopie neutralnej z czystej ciekawości mogę przejąć to foto w locie
  7. Rebelia

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=RoVAUUFjl0I][/videoyoutube]
  8. Też mi się tak wydaje, posiadanie procha na sen to część sukcesu, reszta to ten w głowie
  9. Rebelia

    Wkurza mnie:

    Ja mam szczęście do termosów, te stare i te nowe zawsze muszę mi przeciekać
  10. estera1, melatonina teoretycznie powinna zadziałać tak, że bierze nas znużenie, takie jak przy klasycznym "chce mi się spać". Niekoniecznie, gdy jest jej niedobór w organiźmie. A melatoninę brałam pi razy drzwi na godzinę, dwie przed pójściem spać. Przy czym po godzinie nie byłam w stanie już czytać, bo oczy mi się zwyczajnie kleiły.
  11. Rebelia

    Samotność

    Kestrel, pędzę, lecę
  12. Rebelia

    Kącik gracza

    [videoyoutube=pB63r8nJaII][/videoyoutube]
  13. Rebelia

    Samotność

    Dobrze się takie posty czyta. Póki co z moich postanowień tego typu niewiele wynika. Odświeżanie znajomości - ok, czytanie książek - no, powiedzmy że też do przodu, oglądanie filmów - z uwagi na "dawne wspomnienia" jeszcze nie mogę wieczorem odpalić sobie filmu do poduchy. Ale może niedługo też ze mnie wyjdzie nieco pogodniejszy człowiek, a nie tylko narzekacz i odburkiwacz pospolity.
  14. Rebelia

    Powroty...

    Tylko piszę, że kaszel może mieć różne pochodzenie. U mnie kaszel pojawiał się w dowolnym momencie dnia, nie tylko od rana i poprzedzony był ogromnym ściskiem w klatce piersiowej. Zatem nie identyfikowałabym porannego kaszlu z nerwicą. Najlepiej najpierw wykluczyć wszystkie inne możliwości i pochodzenie tego typu schorzenia.
  15. Rebelia

    Powroty...

    Z tym kaszlem nie stawiałabym na 100%, że to objaw nerwicowy. U mnie kaszel, jak się okazało, miał związek z powietrzem w mieszkaniu, które było zwyczajnie pozbawione wilgoci przez ogrzewanie. Spróbuj sobie powiesić mokry ręcznik w pomieszczeniu, gdzie śpisz albo koło kaloryfera postaw miskę z wodą - niech paruje. U mnie nerwicowe duszności wyglądały totalnie inaczej niż ten kaszel. Jeśli chodzi zaś o Twoje pozostałe objawy - nie zatajałabym niczego przed lekarzem. Powiedziałabym o tym terapeucie, być może da się to 'załatwić' w sposób na okrętkę - czyli na terapii, być może leki nie będą potrzebne. Ale to sam musisz temat przegadać i nie bać się o tym mówić. Ja też wszystkie swoje wątpliwości i strachy najpierw obgadywałam z psychologiem, a nie z psychiatrą.
  16. Jeśli chodzi o melatoninę, to bardzo dużo zależy od mocy. Ja trafilam od razu na piątki. Poza tym u każdego działa nieco inaczej, czasem, jak na suple przystało, trzeba ją trochę pobrać. No i regulowanie snu przy dłuższym braniu jest gwarantowane. ALE mela ma całkiem spory arsenał skutków ubocznych, które często się trafiają u ludzi. Czytałam kilka prac o zbawiennych właściwościach i kilkadziesiąt wypowiedzi o ubokach po dłuższym braniu. Mnie mela dała taki efekt, że mogłam zasnąć, ale wybudzenia nocne i tak były. Plus w ramach gratisu dosć nieprzyjemne sny. -- 03 lut 2014, 10:50 -- Ach, i jeszcze, w przykadku gdy mela "zaskoczy", w sensie zacznie regulować sen i zasypianie, poranki są bez stanu wraku człowieka. Wstajesz jak gdyby nigdy nic, pełnia sił witalnych i te pe. Niewątpliwym plusem mojego brania meli było to, że odskoczyłam od leków na receptę, mam stałe godziny kiedy czuję się zmęczona wieczorem i jeśli już zasnę, budzę się mniej więcej o tej samej godzinie rano bez żadnego biadolenia. Też mam "regularne" godziny wybudzeń, na ogół koło 1 i 3 nad ranem, sen, jak u Ciebie, jest płytki. Nervomix nigdy u mnie nie działał jako nasenny środek, prędzej na studiach jako uspokajacz przed egzaminem bez uczucia senności. Jedyne co mi w tamtym okresie z ziołowych specyfików pomagało to Valused bodaj, ale też ulga była krótkotrwała. To chyba największy gwóźdź do trumny, siedzisz wieczorem i zastanawiasz się, czy zaśniesz bez wspomagacza. Dlatego ja w okresie odstawiania wszystkich leków, na receptę i bez, miałam koło łóżka cały arsenał atrakcji na wszelki wypadek w tym ziołowe prochy, które miały załagodzić mój ewentualny atak lękowy (strasznie się irytuję, kiedy chcę, a nie mogę zasnąć + całe przewalanie z boku na bok). Teraz dodatkowo kładę sobie środek nasenny na półce "na wszelki wypadek", żeby czuć się bezpiecznie i mieć alternatywę. Myślę sobie, ok teraz spróbuję sama, jeśli w nocy się wybudzę albo do którejś godziny nie zasnę, wtedy łyknę. Sprawdzało się nawet, około 2-3 nad ranem odpadałam sama (a miałam zajęcie, dzięki moim atrakcjom koło łóżka). Teraz rewelacji nie ma, mam problemy nadal i z zasypianiem i z nocnym wybudzaniem, trochę to przypomina wojnę.
  17. slow motion, Chodak to Chodakowska była, right? Który program? Z ciekawości pytam. A taką tabelkę też sobie machnę w wolnej chwili, ostatni raz bawiłam się tabelkami licząc sobie wypłatę miesiąc temu
  18. slow motion, o jaki ładny plan. Może też coś takiego zrobię, zamiast upychać kartki w kalendarzach. Dobra idea w każdym razie
  19. Love foverer <3 Ewelka91, masz moze PMS??? P.S. Uprzedzam Twoje pytanie. Tak, jestem naturalna blondynka, ale dla niepoznaki (coby poczuc sie madrzejsza) zmienilam kolor wlosow Taki już nasz los
  20. Wszystko ostatnio zmienia się jak w kalejdoskopie, ogólnie chyba wszystko po troszku na plus wychodzi. Ale dzisiaj najbardziej wylanie z siebie wiadra potu
×